o.s.t.r.
Nowy teledysk: O.S.T.R. „Śpij spokojnie”
Pojawił się klip do utworu „Śpij spokojnie” promujący nowy, jedenasty krążek łódzkiego rapera „Tylko dla dorosłych”. O ile sam kawałek nie robi na mnie specjalnego wrażenia (Ostry miewał już lepsze pierwsze single), to teledysk zasługuje na uznanie. Można interpretować go na różne sposoby, a pomocne w zrozumieniu go będzie na pewno posiadanie świetnie wydanego albumu do którego dołączony jest komiks. Jest mrocznie i zabójczo, ale też i rozczulająco gdy synek Adama próbuje robić swoje pierwsze bity.
Michał Urbaniak – „Miles Of Blue”

Na początku października miała miejsce bardzo ważna premiera. Mianowicie Michał Urbaniak wydał płytę „Miles Of Blue”, która to jest hołdem dla jego (i mojego też) muzycznego idola Milesa Davisa. Jedyny nasz muzyk, który miał zaszczyt nagrywać z mistrzem postanowił na nowo nagrać niektóre motywy z legendarnej płyty „Kind Of Blue”. Zaproszeni do współpracy przy tym projekcie zostali też: Marcus Miller, Lenny White, Bernard Wright, Herbie Hancock czy Tom Browne. Album ten składa się z dwóch części, na pierwszej płycie usłyszmy wersje instrumentalne, a na drugiej zaś Urbaniak postanowił postawić na młodych oraz na połączenie jazzu i hip-hopu. Na tym drugim krążku pojawili się tacy artyści jak Mika Urbaniak, O.S.T.R., Calvin, Ronnie Helper oraz Kenny Muhammad. Drugi album ma tytuł „Raps, Remixes & All that UrbStuff!” i zawiera remixy nagrań Davisa. Szczerze polecam ten projekt do sprawdzenia, na prawdę dograli się do niego wybitni muzycy, Miles był wielkim wirtuozem i obok takiej płyty nie można przejść obojętnie. Utwór do odsłuchu po skoku.
Dzień pod wezwaniem św. Sofy

Każdy może dobierać sobie wezwania do konkretnego dnia. 1 kwietnia stał się oficjalnie dniem oszukańca. Dlatego postanowiłam powkręcać Was trochę. Mariah wraz z mężem mają się dobrze, a Ania Jurksztowicz razem ze swą matką, żoną i kochanką wypoczywa z dala od muzyki (chyba). Ciekawe, iż niektórzy nawet uwierzyli w moje pomysły z kosmosu wzięte. Ale mówmy o teraźniejszości, bo jest o czym. Oficjalnie ustanawiam 3 kwiecień dniem św. Sofy. Dzisiaj bowiem, ma miejsce premiera ich drugiego albumu „DoReMiFaSofa”. I to moi drodzy nie byle jakiego. Moje najśmielsze oczekiwania i podejrzenia okazały się malutkim czymś w porównaniu do tego, jak dobry jest ten krążek, zarówno tekstowo jak i brzmieniowo. Nie chcę mi się wierzyć, że ONI naprawdę są z Polski,że ONI naprawdę to sami zrobili i że to ICH płyta. Poza moimi jak na razie ogólnymi stwierdzeniami mam dla Was kilka prezentów: wywiad (ciekawy, polecam) i foty z planu teledysku do utworu „Affairz” z O.S.T.R-ym. Biegnijcie do sklepów zanim wykupią cały nakład.
Wiadomości z Sofowa – pierwszy singiel !

Ostatnimi czasy dało się zauważyć, że Sofa jest bardzo kontrowersyjnym tematem, wśród fanów czarnej beczki z muzyką. Tym bardziej mam chęć Was nękać i informować co się dzieje w ich obozie. Otóż mam nadzieję, zapamiętaliście już sobie datę 3 kwietnia, wtedy bowiem wychodzi ich drugi z kolei album „DoReMiFaSoFa”. Dzisiaj, poza suchymi, czysto teoretycznymi wiadomościami, mam dla Was pierwszy singiel. Utwór nosi tytuł ‚Keep On Shaking’. Ci, którzy namiętnie chadzają na koncerty zespołu, bądź byli chociaż na jednym ostatnimi czasy, na pewno kojarzą kawałek. Powiem krótko, mnie nie powalił. Miało być coś innego, innowacyjnego, coś mega! A tymczasem dostaliśmy typowo ‚sofowy’ numer, no może z wyjątkiem syntezatorów i innych malutkich dodatków. Pocieszam siebie i Was jednak tym, że to jest singiel do radia (kilka stacji już dość często go katuje, słyszał ktoś? ). Jak wiadomo nasz brutalny rynek nie przyjmuje smakołyków. Jest wiosennie i przyjemnie. Ale! z tego co mi wiadomo klip będzie kręcony do kawałka z Ostrym. Także, czekam ciągle na wybuch bomby podanej nam na tacy przez sofę z pandą bądź pandę z sofą. Piosenka do odsłuchu TUTAJ.
Sofa przesuwa + P.A.N.D.A

Ogłoszenia parafialne czas rozpocząć. Najnowszy album Sofy miał ukazać się 27 marca, ale! data premiery została przełożona na tydzień później, czyli 3 kwietnia. Wielkiej różnicy RACZEJ to nikomu nie robi, bo tydzień to nie rok. Sofa dba o swoich wyznawców, nie tak jak inni zrzucając winę na przeróżne śmieszne, czasem ‚graficzne’ sprawy. Zapraszam zatem tego dnia, wszystkich do sklepów, w celu nabycia krążka. Kolejne ogłoszenie dotyczy koncertu promocyjnego płyty „DoReMiFaSOFA”. Odbędzie się on w niedzielę, 19 kwietnia w warszawskim klubie Hybrydy. Zapewniam, będzie się działo! Wszyscy ciekawscy, aczkolwiek nieobecni, będą musieli ugasić pragnienie mą skromną relacją. Ogłoszeń ciąg dalszy. Otóż Sofa ma zaszczyt gościć na swoim drugim dziecku następujące osobistości – Ostry, zawadiaccy Miodu i Frenchman, Zgas na najlepszym beatboxie oraz szanowny Frank McComb z soulowym zaśpiewem, znany ze współpracy z Princem czy Chaką Khan. Smakowicie! Na koniec mam do Was jedno pytanie, czy Wy wiecie wassupwitdapanda ?
Bliżej czego? Nowy album Miki Urbaniak

Po bardzo długim czasie, milczenie zostało przerwane. Córka swoich rodziców, Mika Urbaniak (Urszuli Dudziak i Michała Urbaniaka) wychodzi na salony muzyczne, razem ze swoim pierwszym solowym krążkiem zatytułowanym „Closer”. Kto choć trochę zagłębiał się w cokolwiek związanego z Miką, to wie, że jest to nietuzinkowa osobowość, nietuzinkowy głos i przede wszystkim, nietuzinkowa charyzma. Swoją obecność zaznaczyła między innymi na albumie Andrzeja Smolika, występowała także, ostatnimi czasy z Natalią Kukulską, wcześniej z O.S.T.R.-ym i tak można by wymieniać długo. Zazwyczaj w swojej muzyce łączyła wiele stylów muzycznych, od jazzu po hip-hop, funk, groove oraz soul. Czego możemy się spodziewać bo nowej płycie? Skaczcie.
Nowy teledysk: O.S.T.R. ,,Jak nie Ty, to kto?”
Niech się Zachód schowa, Zachodowi już dziękujemy. Oto naprawdę fantastyczny teledysk do drugiego singla O.S.T.R. zatytułowanego Jak nie Ty, to kto?, który pochodzi z jeszcze aktualnego albumu rapera, Ja tu tylko sprzątam. Czy możemy już włożyć nasze odwieczne kompleksy do niszczarki? Genialne animacje, padam przed nimi na kolana i walę pokłony.
Za informację dziękujemy portalowi infomuzyka.

Baltic Games już pojutrze
Wprawdzie to Gdynia za sprawą większej społeczności kaszubskiej jest tym bardziej jo! miastem, ale tym razem zamieniła się z Gdańskiem, który już od piątku 8 sierpnia stanie się również bardzo yo!. Wtedy to odbędzie się impreza Baltic Games, na której znajdzie się mnóstwo atrakcji dla wielbicieli sportów ekstremalnych. Jak czytamy w informacji od organizatorów, Baltic Games to niesamowite loty na motorach przekraczające wysokość trzeciego piętra, zawody deskorolkowe w najlepiej zaprojektowanym skateparku w Polsce, to pierwszy na Wybrzeżu basen dla skimboardu w centrum miasta, gdzie każdy będzie mógł spróbować swoich sił, to rolkarze z całego świata kręcący skrajnie ekstremalne triki, to starannie dobrane muzyka z najwyższej półki … I jak już jesteśmy przy muzyce, bo to nas najbardziej interesuje, to w czasie 3 dni festiwalu na scenie Baltic Games pojawią się m.in: duński raper Joe True i rodzimy O.S.T.R., który ostatnio we Wrocławiu raczył publikę jakimiś smętami. Reprezentantami punk rockowych dźwięków będą szczeciński Road trip Over i trójmiejski DICK4DICK, który zdążył już urosnąć do miana koncertowej legendy. Z kolei za reggae’owe brzmienia wezmą się gdański Majectic i Vavamuffin, jak sama nazwa mówi, z W-wy. Impreza startuje w piątek i potrwa do niedzieli, więc jeśli jesteście w Gdańsku (zapraszamy, z Was żyjemy) i nie wiecie, co ze sobą zrobić, Baltic Games może być pewną alternatywą. Zwłaszcza, że ceny biletów są niezmiernie atrakcyjne: bilet na jeden dzień – 6zł, karnet 3-dniowy – 15 zł. O.S.T.R. 6 za zeta? To bardzo zadowalające. Więcej informacji i szczegółowy rozkład jazdy na stronie www.balticgames.pl. Plac Zebrań Ludowych, gdzie obędzie się całe widowisko, czeka na Was już od piątku. Na koniec coś, czego na pewno nigdy na SB.PL nie mieliśmy. Joe True, jedna z gwiazd imprezy, zapaszczy i zarapuje dla Was specjalnie po duńsku. Nie wiem, o co mu chodzi, ale leci to mniej więcej tak, a tytuł tego Kama Sutra (to akurat uniwersalny język, ha!):
1980 vs. 1980
[W połowie takie troszkę throwback (ten nieszczęsny angielski!)] Jak się domyślam, w roku 1980 po ziemi nie chodzili jeszcze redaktorzy SoulBowla , ani nasi drodzy czytelnicy. Jednak to w danym roku w bardzo odległej dla nas wtedy Wielkiej Brytanii przyszła na świat Estelle. W tym samym mniej więcej czasie w Boat Town, czyli w swojskiej Łodzi, urodził się znany później jako O.S.T.R., niejaki Adam Ostrowski. Nic ich nie łączyło. Możliwe, że do tej chwili nie łączy ich nic oprócz tego, że obydwoje zajmują się szlachetną materią, jaką oczywiście jest muzyka. Tym, co także jest dla nich wspólne, jest wypuszczenie singli i teledysków do dwóch utworów o tym samym tytule, czyli 1980. Ogłaszam, że od momentu, w którym zapostuję tu razem ich klipy, zostaną połączeni na zawsze. Żarcik! Jednak próba konfrontacji dwóch wizji roku 1980 jest naprawdę bardzo ciekawa. ,,Zachodni” klip Estelle wypełniają kolorowe gadżety, o których O.S.T.R i polskie dzieciaki z lat ’80-tych mogły tylko pomarzyć: wesołe ciuchy, plastikowe daszki, polaroidy, czy gra Connect 4. Teledysk Ostrego odzwierciedla kolory tamtych czasów: szarość, czerń i ogólną bidę oraz beznadzieję. Problematyka w warstwie tekstowej również jest odmienna. Nie przewidziałam żadnej puenty na koniec. Może oprócz tej, że te klipy autentycznie pokazują odmienność sytuacji roku 1980 tu i tam, co na skromne środki, jakimi dysponują oba klipy, jest zadziwiające. Zwłaszcza zestawienie ich obok siebie prowokuje interesujące wnioski. Mogę jeszcze dodać, że w momencie nagrywania tego utworu Estelle jeszcze była raperką. Teraz jest już przebranżowiona na wokalistkę ze stajni Johna Legenda. Może i dobrze, bo jak to już zostało udowodnione, Amerykanie mają pewne problemy z akceptacją brytyjskiego akcentu w rapie. Cieniasy. Cieniasem z kolei na pewno nie jest O.S.T.R., który to już tydzień na jedynce Olisu(a) ? Teraz pozostaje mu chyba tylko gonić swój własny cień. Wybaczcie, za dużo gadam. Oto 1980
oraz 1980.

