outkast
OutKast oficjalnie wystąpią na Coachelii
Normalnie nie ekscytujemy się koncertami, których i tak nie będziemy mieli okazji zobaczyć. Jak tu jednak nie wspomnieć o czymś takim jak pierwszy od wielu lat wspólny koncert Three Stacksa i Big Boia? Od dzisiaj w sieci możemy podziwiać (to dobre słowo) oficjalną rozpiskę artystów, którzy wystąpią na tegorocznej edycji kultowego amerykańskiego festiwalu w Dolinie Coachella. Plotki krążyły już od jakiegoś czasu, teraz nareszcie mamy potwierdzenie — OutKast będą jednymi z headlinerów, a konkretnie gwoździem programu pierwszego dnia imprezy. Raperzy z Atlanty uczczą w ten sposób dwudziestolecie działalności, a przy okazji — pogdybajmy sobie — może powiedzą coś o swoich planach na przyszłość (większa trasa koncertowa? nowy album?). Oj, chcielibyśmy tam być w dniach 11-13 kwietnia i nie tylko z powodu ATLienów — podczas festiwalu zagrają również: Chromeo, Flume, Aloe Blacc, Woodkid, Shlohmo, Pharrell Williams, Banks, Chance the Rapper i wielu innych naszych miskowch ulubieńców.
OutKast powrócą w przyszłym roku
Na razie jako headlinerzy festiwalu Coachella. Telewizja Revolt należąca do Diddy’ego, a także długoletni współpracownik OutKast, Sleepy Brown, potwierdzili informację, która wczoraj trafiła do mediów, że być może duet będzie wspólnie koncertował. Poza Coachellą, OutKast mają wystąpić także na szeregu innych amerykańskich festiwali. Na razie nie wygląda na to, aby zespół miał przyjechać do Europy. Nie słychać też nic o planach wydawniczych grupy, ale to już całkiem dobry start. Co prawda kilka lat temu Big Boi i Andre 3000 zarzekali się, że nowa płyta OutKast ukaże się dopiero, gdy obaj wydadzą solowe krążki, ale może zrewidowali ten pogląd. Wszak od ich ostatniego wspólnego albumu, Idlewild minęło już siedem lat!
Nowy utwór: Outkast feat. Kendrick Lamar „Ms. Jackson (Potatohead People Remix)”
„Ms Jackson” od 12 lat cieszy się ogromnym uznaniem i nieustannie rozkręca nie jedną imprezę. Na remiksowanie takich klasyków porywa się coraz to więcej producentów. Tym razem za dodanie numerowi Outkast soczystego basu oraz pięknie brzmiących syntezatorów, którymi nafaszerowany jest cały numer, wziął się 23-letni Nick Wisdom – reprezentant Vancouver, który w przeciągu ostatnich dwóch lat nie dość, że wydał 6 albumów, to jeszcze stał się drugim dowodzącym wytwórni Jellyfish Recordings. Wraz z nim działał także AstroLogical – multiinstrumentalista i producent, który z Nickiem tworzy kolektyw Potatohead People i pod tym właśnie szyldem posłuchać możecie zamieszczonego niżej tracku. Ja zachęcam także do odsłuchu pozostałych produkcji chłopaków, w których słychać inspiracje zarówno starym, dobrym jazzem, jak i hip-hopem czy nowoczesną elektroniką. Ci młodzi ludzie jakby coraz zdolniejsi się robią!
André 3000 na temat nowego OutKastu i solówki

„Can we get new Outkast album now?” – kto słuchał owocu kolaboracji Goryli z Andrzejem Trzy Patyki, ten pewnie zwrócił uwagę na to pojawiające się pod koniec utworu pytanie. To samo pytanie postanowili zadać Andre redaktorzy GQ Magazine, a odpowiedź którą otrzymali jest co najmniej rozczarowująca. Według rapera nie ma póki co żadnych planów powstania nowego albumu duetu. Oznacza to, że na nowy OutKast poczekamy znacznie dłużej niż po cichu wszyscy liczyliśmy. To samo dotyczy solówki Dre’a. „Myślę, że mam w planach nową solówkę i mam nadzieję, że uda mu się ją wydać w tym roku”, co po przetłumaczeniu na język słuchaczy oznacza, że tego albumu też w 2012 na pewno nie usłyszymy. Smutne to. Mnie pociesza fakt, że przynajmniej znajomi OutKastów ciągle coś tworzą (Cee Lo Green, reaktywujące się Goodie Mob, Killer Mike, Organized Noize, którzy produkowali ostatnio Nappy Roots), a i sporo młodych artystów stara się pociągnąć tradycje Dungeon Family (Janelle Monae, Big K.R.I.T., Aleon Craft, A.dd+…).
Pocieszenie numer dwa: sprawdźcie, pełną 13-minutową wersje „DoYaThing”, w której Andre 3000 świruje jak za pięknych czasów Stankonii i The Love Below.
10. rzeczy, których nie wiesz o… TLC!

Był czas, kiedy częściej zdarzało mi się siedzieć na necie czytając genezę jakiegoś albumu z większymi wypiekami na twarzy niż podczas słuchania krążka. Był czas, gdy buszowałam w internecie w poszukiwaniu najróżniejszych, czasem dziwnych związków pomiędzy piosenkami i samplami. Był czas… nie, teraz jest czas na to aby się z Wami tą wiedzą podzielić. Oto nowy cykl dla ciekawskich i (dosłownie) wścibskich, lubiących czasem zabłysnąć niespodziewaną informacją w (soulowym) towarzystwie. Co miesiąc niczym rentgen prześwietlę dla Was jednego wybranego artystę. Zdążyliście juz chyba zauważyć jak bardzo kocham trio TLC, więc na pierwszy rzut moje dziewczyny i 10. szokujących faktów z ich życia. Informacje na temat powiązania Cee Lo Green z wodospadami oraz kogoś, kto odważył się dissować „No Scrubs” po skoku. Zapraszam do lektury!
(więcej…)
OutKast razem i osobno

Nie po raz pierwszy wieść niesie, że nowy wspólny krążek OutKast jest już w drodze. Tymczasem od czasu Idlewild z odległego 2006 roku, nic się w tym kierunku nie ruszyło. Duet jednak zapewnia, że album się pojawi, ale dopiero… za rok. W tzw. międzyczasie André 3000 i Big Boi (w tej kolejności) mają zamiar jeszcze uraczyć publikę swoimi solowymi projektami. Od początku roku Big Boi podobno pracuje nad następcą zeszłorocznego świetnie przyjętego Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty, o równie długim i przewrotnym tytule Daddy Fat Sax: Soul Funk Crusader. O płycie Dre jak na razie nie wiadomo nic poza tym, że ukończenie jego projektu solowego jest warunkiem dla nowej płyty OutKast. Oba solowe krążki podobno jeszcze w tym roku, ale czy ktoś w to uwierzy?
OutKast, Kelis i Lil Wayne w 2010

Zapowiedziom nowych płyt nie ma końca, a wszystko przez nieustanne pushbacki płyt, które już dawno powinny były się ukazać. Jak to zwykle bywa cyferki zmieniają się z dnia na dzień i tak oto właśnie znaleźliśmy się w wirtualnym jeszcze i zupełnie nienamacalnym 2010 roku! Z tytułowej trójcy najmniej gorliwie zapowiadała się Kelis, bo do tej pory nie dostaliśmy od niej żadnych konkretów poza wizją dwóch albumów w najbliższym czasie i nazwiskami kilku producentów, w pierwszej połowie roku. Lil Wayne także snuł plany wydania dwóch albumów The Rebirth i Tha Carter IV, i to jeszcze sporo przed wydaniem hitowego Tha Carter III. Ten pierwszy nawet zwiastowały już dwa single, na początku tego roku: „Prom Queen” i „Hot Revolver”, ale że żaden z nich nie okazał się przebojem na jaki liczono, postanowiono przekładać premierę obu krążków na coraz to dalsze daty bez pokrycia. Ostatecznie chyba zorientowano się, że nikt za bardzo nie chce kupować płyty ex(?) rapera udającego, że gra na gitarze vocoderowego rocka, bo z najnowszych danych, w jakich posiadanie wszedłem wynika, że Rebirth jednak się ukaże, ale będzie przymusowo sparowany z kompilacją wytwórni Weezy’ego – Young Money, paradoksalnie, oczekiwanej także od dobrych kilku miesięcy przez fanów mainstreamowego rapu. Sam siebie przeszedł jednak dopiero Big Boi, którego bardzo niewydarzony do tej pory album o znanym o wieków tytule Sir Luscious Left Foot: The Son of Chico Dusty, zapowiadany jest już o prawie 3 lat! „Konkrety” po skoku.
Zapowiedzi nowych krążków Big Boi’a, Andre 3000 i OutKast

Big Boi pojawił się ostatnio na teksańskim święcie muzyki i filmu – trwającym w tym roku od 13 do 22 marca – festiwalu South by Southwest, znanym także jako SXSW. Warto dodać, że jest to raczej impreza oblegana przez wszelkiego typu wykonawców indie, a raperzy stanowią tam niezwykle rzadki obraz (co warto skontrastować z tym, że na SXSW występuje około 2000 wykonawców!) Big Boi zaprezentował swoją twórczość w czwartkową noc dodając wcześniej w krótkim wywiadzie, że nie kategoryzuje muzyki i może występować z kimkolwiek, bo „nasza muzyka jest wszędzie. Nie można zaszufladkować OutKast, tak jak nie można zaszufladkować Big Boi’a. Rock, funk, blues, soul, gospel – wszystkiego po trochu.”. Zapowiedział też, że jego solowy projekt nagrywany już od dwóch lat – „Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty” ukaże się w okolicy czerwca i lipca. Na krążku ma znaleźć się 16 kawałków, w których pojawią się goście tacy jak: Jamie Foxx, T.I., George Clinton, Lil’ Jon czy druga połowa OutKast – Andre 3000. Album ma poruszać inne kwestie niż krążki OutKast, ale wciąż ma być dużo funku i imprezowej muzyki. Na koniec Big Boi oznajmił, że Andre 3000 także pracuje nad solową płytą (o czym już zresztą donosiliśmy wcześniej) i zaraz jak uda im się zrealizować osobne projekty, wejdą razem do studia i stworzą coś pod wspólnym szyldem: OutKast. „Idlewild” z tego co pamiętam też był zapowiadany dużo dużo naprzód, bo z tego co pamiętam, na samym początku miał ukazać się w zasadzie w roku następującym po wydaniu „Speakerboxxx/The Love Below” tj. 2004. Jeśli ta sytuacja powtórzy się i tym razem, to na nowy krążek poczekamy sobie przynajmniej do 2011.
Kącik zapoznawczy: JUNE

Po tymczasowej, wakacyjnej nieobecności powracam do mojego ukochanego kącika zapoznawczego (i nie tylko). Przedstawiam Wam zespół June. ‚Czerwcowi’ nie mają jeszcze na swoim koncie żadnego albumu, ale pod swoje skrzydła wzięła ich wytwórnia Kayax. Wróżę im bardzo dobrze. Oto co napisali o sobie na majspejsowym profilu:
JUNE to nowe spojrzenie na stary dobry SOUL. Muzyka JUNE to efekt spotkania młodych muzyków, którzy do tej pory współpracowali z innymi znanymi artystami polskimi takimi jak; Smolik, Anna Maria Jopek, Michał Urbaniak, Urszula Dudziak, Anna Dąbrowska czy Monika Brodka. Zresztą listę artystów, z którymi JUNE do tej pory współpracował można ciągnąć w nieskończoność. Spotkanie Roberta Cichego, Janka Smoczyńskiego, Krzysztofa Pacana oraz Arka Skolika przyniosło zaskakujący i elektryzujący efekt. W dźwiękach kompozycji słychać improwizacyjne zmagania rodem jazz’owego klubu, a typowo rockowa barwa głosu wokalisty daje eklektyczny i elektryzujący efekt. Zespół przenosi echa eksperymentów brzmieniowych, które można spotkać u np. Gnarls Barkley czy Outkast. W muzyce JUNE z pewnością zakochają się fani Lauryn Hill, Angie Stone, Jill Scott czy Eryki Badu. Bogate brzmienia oparte o wyraźnie synkopowane rytmy, zmienne nastroje; od bardzo dynamicznych po liryczne, oparte na szerokim instrumentarium akustycznym i analogowym z pewnością przysporzą zespołowi wielu szczerych fanów.
Jak widać chłopaki potrafią się zareklamować, Lauryn, Jill, Erykah i inne perełki zachęcają prawda? Jak brzmią? Do wielkich div sporo im brakuje, ale moje ucho jest mile zaskoczone i pragnie albumu. Zresztą posłuchajcie sami!
June – Ginger
[audio:june-ginger.mp3]
June – Red Pils
[audio:june – red pils.mp3]
June – Nations
[audio:june- nations.mp3]
Nowy teledysk: Big Boi ft Mary J Blige
Teledysk do utworu “Sumthin’s Gotta Give” z udziałem Mary J Blige to drugi singiel z nadchodzącej w tym roku solowej płyty Bog Boi zatytułowanej „Sir Luscious Left Foot: The Son of Chico Dusty”. W teledysku gościnnie pojawiają się DJ Drama, John Legend i Hill Harper.


