Jessie Ware - What's Your Pleasure

OutKast, Kelis i Lil Wayne w 2010

Data: 10 grudnia 2009 Autor: Komentarzy:

weezy

Zapowiedziom nowych płyt nie ma końca, a wszystko przez nieustanne pushbacki płyt, które już dawno powinny były się ukazać. Jak to zwykle bywa cyferki zmieniają się z dnia na dzień i tak oto właśnie znaleźliśmy się w wirtualnym jeszcze i zupełnie nienamacalnym 2010 roku! Z tytułowej trójcy najmniej gorliwie zapowiadała się Kelis, bo do tej pory nie dostaliśmy od niej żadnych konkretów poza wizją dwóch albumów w najbliższym czasie i nazwiskami kilku producentów, w pierwszej połowie roku. Lil Wayne także snuł plany wydania dwóch albumów The RebirthTha Carter IV, i to jeszcze sporo przed wydaniem hitowego Tha Carter III. Ten pierwszy nawet zwiastowały już dwa single, na początku tego roku: „Prom Queen” „Hot Revolver”, ale że żaden z nich nie okazał się przebojem na jaki liczono, postanowiono przekładać premierę obu krążków na coraz to dalsze daty bez pokrycia. Ostatecznie chyba zorientowano się, że nikt za bardzo nie chce kupować płyty ex(?) rapera udającego, że gra na gitarze vocoderowego rocka, bo z najnowszych danych, w jakich posiadanie wszedłem wynika, że Rebirth jednak się ukaże, ale będzie przymusowo sparowany z kompilacją wytwórni Weezy’ego – Young Money, paradoksalnie, oczekiwanej także od dobrych kilku miesięcy przez fanów mainstreamowego rapu. Sam siebie przeszedł jednak dopiero Big Boi, którego bardzo niewydarzony do tej pory album o znanym o wieków tytule Sir Luscious Left Foot: The Son of Chico Dusty, zapowiadany jest już o prawie 3 lat! „Konkrety” po skoku.

outkast
Jeśli by liczyć wszystkie do tej pory wydane nieudane nibysinglenibyalbumu Big Boia, to byłoby ich już co najmniej pięć, zaczynając od „Royal Flush” z marca 2008. Jeśli wtedy ktokolwiek myślał, że płyta jest już blisko, musiał przeżyć głęboki zawód. Sam zresztą pamiętam jak odliczałem tygodnie do premiery nigdy niewydanego trzeciego albumu The Fugees, początkowo planowanego na początek 2006 roku. Tak więc wszystko jeszcze może się zdarzyć. Mimo wszystko raper twardo zapowiada, że płyta na pewno będzie w tym roku, a nowym singlem promującym został ogłoszony kawałek „Shine Blockas”Gucci Mane na pokładzie. Big Boi zdradził też, że solową płytę w 2010 ma zamiar wydać także druga połowa OutKast – Andre 3000, a koniec roku ma zostać zwieńczony ich kolejnym wspólnym krążkiem. Chciałbym bardzo wierzyć, że to się uda, ale na razie nie ma nawet żadnych konkretnych dat, które chociaż trochę przybliżałyby nas do urzeczywistnienia się tej wizji.

keliss
Pracowity rok zapowiada także Kelis. Wygląda na to, że wcześniejsze zapowiedzi o dwóch nowych albumach pozostaną na zawsze w strefie marzeń, bo wokalistka zdradziła ostatnio kilka informacji dotyczących jej muzycznej przyszłości i podała tylko jeden tytuł – Flesh Tones. Płyta ma pojawić się wiosną 2010 i ma być utrzymana w klimacie modnego ostatnio electropopu, podobnie jak wyciekły kilkanaście dni temu, prawdopodobny pierwszy singiel „Acapella”. Nieco przerażające jest, że w wywiadzie na MTV, Kelis mówiła coś o New Age wymieszanym futurystycznym disco. To zdecydowanie nie wróży nic dobrego, zwłaszcza jeśli łączy się to wszystko z osobą Davida Guetty.

Lil Wayne zapowiada natomiast optymistycznie kolejny pushback. Tym razem płyta ma ukazać się 1 lutego, czyli dokładnie wtedy, kiedy raper zacznie roczną odsiadkę w więzieniu za nielegalne posiadanie broni. Jego karierą muzyczną ma zająć się wytwórnia, a z tego prawdopodobnie nie wyniknie nic dobrego. To samo zapowiadał T.I. stawiając się na wykonanie kary, a od tego czasu nie słyszeliśmy z jego obozu w zasadzie nic nowego. Poza tym w 2010 mamy podobno usłyszeć, także przekładane od wieków krążki Ushera, Eryki Badu, Toni Braxton, jak i niedawno zapowiedziane płyty Corinne Bailey Rae czy Sade. Deklarację o rychłym wydaniu kolejnej płyty ponowił też ostatnio Maxwell. Tyle na początek, ale zapowiada się bardzo smakowicie!

Komentarze

komentarzy

Jessie Ware - What's Your Pleasure