ray blk

RAY BLK i Ivorian Doll mają serca skute lodem

ray blk i ivorian doll

ray blk i ivorian doll

Uwaga! Z Wysp Brytyjskich nadciąga ochłodzenie, czyli RAY BLK i Ivorian Doll w drillowym remiksie 

I got this icebox where my heart used to be — śpiewał czternaście lat temu Omarion. O tym, że ciosy przyjęte prosto w serce ostudzają uczucia przekonała się niedawno również RAY BLK. W swoim październikowym singlu „Lovesick” brytyjska piosenkarka nie godzi się na kolejne upokorzenia ze strony partnera i bez skrupułów pozostawia go na pastwę losu. Po miesiącu od premiery utwór doczekał się remiksu. Już sam oryginał brzmiał dość zadziornie i newschoolowo, ale to dopiero Madara Beatz przeistoczył go w mrożący krew w żyłach drillowy kawałek. Młody producent pod skrzydłami Trap House Mobu zdążył współpracować ze zmarłym w tym roku amerykańskim raperem Pop Smokiem („Feeling”), a samodzielnie podpisał się m.in. pod „Teach Me” Headie One’a, mianowanego królem UK drillu. Z kolei samozwańcza królowa tego podgatunku, Ivorian Doll, dograła się do odświeżonego „Lovesick” i wzmocniła jego bezkompromisowy przekaz. Finalnie, razem z RAY stworzyły duet pewnych siebie kobiet, które mogą namieszać na zdominowanej przez mężczyzn scenie.

Chłodem powiało także w teledysku wyreżyserowanym przez Kevina Hudsona. Wokalistki wystąpiły w lodowej scenerii jako współczesne Królowe Śniegu, w połyskujących makijażach i zimowych kreacjach z wyższej półki. Poniżej usłyszycie „Lovesick” w obydwóch wydaniach — dla fanów grudniowej aury, z podkręconym auto-tunem, oraz dla zmarzluchów spragnionych soulowego głosu RAY.

 

Ray Blk prezentuje teledysk w podziękowaniu dla swojej mamy

Ray Blk prezentuje teledysk w podziekowaniu dla swojej mamy

Tydzień temu Ray Blk zaprezentowała swój debiutancki album Empress, z którego pochodzą ciepło przyjęte „Run Run” oraz tytułowy kawałek „Empress”. Aby podziękować swojej mamie za jej ogromny wkład w wychowanie córki, Brytyjka przedstawiła teledysk to nowego singla „Mama”. W teledysku, do zbudowanego na sample’u kawałka 2Paca „Dear Mama” utworu, artystka występuje w Kościele w swoim rodzinnym mieście Peckham. Podczas nabożeństwa Ray ma swoje pięć minut i wykorzystuje je, aby zaśpiewać dziękczynnie dla swojej matki. Całość kończy się oczywiście wzruszeniem obu pań. Chociaż pomysł nie jest niczym nowym, ale miło jest zawsze popatrzeć na tego typu obrazki, ukazujące wdzięczność i miłość dla innych.

#FridayRoundup: Nao, Mick Jenkins, Georgia Anne Muldrow i inni

Z tygodnia na tydzień robi się coraz ciekawiej w obrębie piątkowych premier płytowych. Końcówka roku z pewnością obrodzi w wiele ciekawych rzeczy, a dzisiaj dorzucamy do tej puli m.in. nowe albumy od Nao, Micka Jenkinsa czy The Black Eyed Peas, a  wydany dzisiaj krążek Johna Legenda z pewnością uświadomi co niektórym, że powoli zbliżają się już święta.
(więcej…)

Cesarzowa Ray Blk wjeżdża ze swoim drugim singlem

cesarzowa ray blk wjezdza ze swoim drugim singlem

Ray Blk przygotowuje się do wydania swojego długogrającego wydawnictwa jeszcze w tym roku. Z nadchodzącej płyty poznaliśmy już wzniosłe „Run Run”, a teraz artystka prezentuje kolejną odsłonę swojego długofalowego przesłania, którego główną ideą jest siła i niepoddawanie się. W drugim singlu „Empress”, przy akompaniamencie minimalistycznych dźwięków gitary, Brytyjka wzywa wszystkie kobiety do emancypacji, wyzwolenia w sobie wewnętrznej siły i zdania sobie sprawy z własnej wartości. O ważnych sprawach Ray pragnie mówić w sposób prosty, dlatego klip, wyreżyserowany przez Geeja Owera jest oszczędny, a oprócz głównej bohaterki, występują w nim prezenterki telewizyjne Maya Jama i Julie Adenuga oraz wybrani przyjaciele i rodzina artystki. Sprawdźcie poniżej, co tym razem przygotowała Blk.

Mocny przekaz od Ray Blk w nowym singlu „Run Run”

Mocny przekaz od Ray Blk w nowym singlu Run Run

Zwyciężczyni BBS Sound of 2017 przygotowuje się do wydania albumu. Ray Blk podpisała niedawno profesjonalny kontrakt z Island Records, a singlem promującym nadchodzące wydawnictwo jest kompozycja „Run Run”. Historia, stojąca za utworem, inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, które nieustannie rozgrywają się na ulicach Londynu. Noże i broń są w użyciu na porządku dziennym na przedmieściach i zapomnianych dzielnicach miasta. Artystka w przekazie wzywa młodych ludzi do wyrwania się z patologicznego otoczenia, spróbowania poradzenia sobie z panującym tam chaosem i zawalczenia o lepszą przyszłość. Stolicę Wielkiej Brytanii znamy głównie z pięknych zdjęć prezentowanych w katalogach i telewizji. Jednak nikt nie wspomina o niebezpiecznych dzielnicach miasta, głównie we wschodniej części, w której dominują ubóstwo, zniszczona infrastruktura, brak remontów i brak perspektyw.

Nowy utwór: Ray Blk „Doing Me”

Nowy utwór Ray Blk Doing Me

Po zdobyciu nagrody BBC Brzmienie Roku 2017, Ray Blk rozpoczęła pracę nad swoim debiutanckim albumem. Premiera zapowiadana jest jeszcze na ten rok, a singlem promującym nadchodzące wydawnictwo jest „Doing Me”. Kawałek opowiada o byciu sobą, ufaniu własnej intuicji i nieprzejmowaniu się opiniami innych. Jako niezależna artystka, Ray chce dać do zrozumienia, że jej muzyka nie musi podobać się wszystkim. Brzmienie utworu przypomina nieco dźwięki TLC z lat 90. Zapowiada się ciekawie.

W maju tego roku artystka wystąpiła z singlem „My Hood” w ramach muzycznej platformy Colors. Propozycja pochodzi z jej fantastycznego EP Durt, wydanego w październiku 2016 roku.

Recenzja: Ray Blk Durt

unnamed-11

Ray Blk

Durt (2016)

Self-released

Zeszłoroczne dokonania niezależnych muzyków z Wielkiej Brytanii i rozwój grime’u sprawiły, że wyspiarska scena wydaje się być teraz silniejsza niż zwykle. Jedną ze składowych tego ewenementu jest niewątpliwie raperka/piosenkarka Ray Blk, która co prawda pojawiła się nagle i znikąd, ale tak bardzo zachwyciła skromnym ilościowo materiałem Durt, że recenzenci zaczęli porównywać ją do samej Lauryn Hill. Te komentarze są pisane oczywiście na wyrost, bo z podobnymi uwagami spotkały się już zarówno Nneka, jak i Tink, ale niewątpliwie nasza bohaterka aspiruje do bycia głosem pokolenia. Pokolenia, które wychowało się w latach 90-tych i z nostalgią sięga po muzykę z początku poprzedniej dekady; mowa tutaj nie tylko o sztandarach z pogranicza R&B i hip-hopu, jak The Fugees czy TLC, ale także pop-rockowych figurach takich, jak The Cardigans czy No Doubt. Pokolenia, które wyrosło na blokowiskach, a nie strzeżonych osiedlach. Pokolenia, które (slogan to niezwykle wyświechtany, ale jednak odpowiadający rzeczywistości) przywiązanie i długotrwałe związki zamieniło na weekendowe melanże i szybki seks. I w końcu — pokolenia, któremu ostatecznie przeszkadza taki stan rzeczy, nie mogącemu zrobić wiele ponad dostosowanie się do tego nieustającego wyścigu szczurów.

Ray Blk zaczyna epkę storytellingiem „Baby Girlz” o samotnej matce Keyshii. To motyw przerobiony na wszystkie możliwe sposoby, wszędzie tam, gdzie dostrzeżemy choćby ułamek feminizmu, ale już w tym momencie wschodząca gwiazda odsłania przed nami swój talent do pisania tekstów. Z jednej strony to opowieść nieskomplikowana, wręcz wtórna do bólu; z drugiej pozbawiona jest jednak wszelkiej naiwności i infantylizmu. Nie inaczej jest w headlinerze płyty, zimnym utworze „Chill Out”, gdzie Ray Blk prezentuje się jako pretensjonalna fuckgirl, ale nie jest przy tym tak wulgarna jak Lil’ Kim czy Foxy Brown w latach świetności, a jednocześnie brak w niej buntu i spontaniczności na miarę M.I.A. Wydaje się, że raperka operuje dystansem do świata na poziomie, którego mogą pozazdrościć jej Azealia Banks czy Angel Haze. To niewzruszenie odzwierciedlone jest także w manierycznym „Gone”, słodko-gorzkim utworze o rozstaniu, które jak śpiewa Wretch 32, „nie jest pierwsze i zapewne nie ostatnie” oraz zgrabnie skrojonym neosoulowym „Hunny” z dedykacją dla wszystkich wątpiących dziewczyn. Ray Blk niezłomnie bryluje w leniwym i nieco ospałym współczesnym R&B, dalekiemu co prawda do PBR&B czy nowej fali, ale nie do końca ucieka od rodzimych trendów, czego najlepszym przykładem jest udział Stormzy’ego, naczelnego reprezentanta grime’u, w osiedlowym „My Hood”. Swobodnie płynące bity wraz z obyczajowymi anegdotkami, trwające niecałe półgodziny, kończy wymowny numer tytułowy, w którym Brytyjka po raz kolejny tłumaczy skomplikowane relacje damsko-męskie. Odnoszę wrażenie, że to wydawnictwo tak naturalne i niewymuszone, że po jego nagraniu sama zainteresowana machnęła tylko ręką, rzuciła szybkie stwierdzenie samo życie i zapewne wróciła do ławkę, do przyjaciół i rodziny. To właśnie ten brak parcia na szkło, dobra umiejętność obserwacji codziennych spraw i wysublimowane poczucie estetyki połączone z blokerskim zacięciem sprawia, że Durt hipnotyzuje nas wszystkich w tak zwyczajny, ludzki sposób.

Presja związana z dobrym przyjęciem Durt jest zapewne niczym w porównaniu z oczekiwaniami, które słuchacze stawiają Ray Blk po otrzymaniu przez nią nagrody BBC. Jednak po sprawdzeniu ostatniego fristajlu „Patience”, opowiadającego o tym, jak ważna jest edukacja, a jak zgubna może być sława, podszytego luźnym bitem, śmiem twierdzić, że ta dziewczyna absolutnie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Trzymam kciuki.

Ray BLK ma brzmienie 2017 roku według BBC

rayblk_twu

Już przed kilkoma dniami BBC ujawniło laureata, czy właściwie laureatkę prestiżowego plebiscytu Sound of 2017. W tym roku wśród nominowanych znalazł się m.in. Anderson .Paak, ale to nie on został wyróżniony przez kapitułę. Jako nadzieję muzyki A.D. 2017 wskazano niezależną raperkę/piosenkarkę Ray BLK, w której niektórzy upatrują nowej Lauryn Hill, a która rzeczywiście na tle wymienionych na longliście wykonawców z pogranicza soulu i R&B prezentowała się najbardziej wyraziście (nie licząc .Paaka rzecz jasna). 23-letnia rezydująca w Londynie artystka zdążyła już w minionym roku wydać dwa single i epkę. Po wyróżnieniu przez BBC z pewnością 2017 przyniesie jej debiutancki longplay. Do tej pory BBC raczej bardzo nie myliło się ze swoimi typami. Najmniejszą karierę spośród wskazywanych od 2003 roku wykonawców zrobił zeszłoroczny zwycięzca Jack Garratt. Pozostaje mieć nadzieję, że to nie początek przykrego trendu. Oceńcie zresztą sami, słuchając Ray BLK.

Nowy utwór: Ray Blk feat. SG Lewis „Chill Out”

rayblk_chillout_soulbowlpl

Po niedawno wydanym w swoim ojczystym kraju singlu „My Hood„, Brytyjka próbuje swoich sił za oceanem. Najnowszy kawałek Ray Blk nosi nazwę „Chill Out”. Tym razem artystka do współpracy zaprosiła producenta SG Lewisa, specjalizującego się w muzyce elektronicznej. Owocem tej kooperacji jest zadziorna synth-soulowa propozycja, w której Ray nie pozostawia złudzeń swojemu chłopakowi. Jej teksty są szczere i bezpretensjonalne. Przekonajcie się sami.

Nowy teledysk: Ray Blk feat. Stormzy „My Hood”

ray_blk

Przeciwieństwem do niedawno opublikowanego na naszej stronie kolorowego teledysku Tiffany Evans, jest ponury i ciemny klip wschodzącej wokalistki Ray Blk. Angielka, na bazie swoich niedawnych przykrych wydarzeń, które spotkały ją w jej rodzinnym mieście, postanowiła dać wyraz swojemu smutkowi i rozczarowaniu, wypuszczając utwór „My Hood”. Wraz z tajemniczo brzmiącym raperem Stromzy stworzyli ciekawy obrazek, który nie jest przepełniony złością, lecz pokazuje wypracowany wewnętrzny kompromis. Singiel jest następcą „5050” opublikowanego pod koniec 2015 roku. Sprawdźcie obie propozycje.