Wydarzenia

robyn

SG Lewis, Robyn i Channel Tres dowożą na pełnej

SG Lewis z ekipą serwują jeden z najlepszych synth-popowych wałków tego roku

W świetle ostatnich informacji dotyczących dynamiki rozwoju epidemii w Polsce wybieranie się do klubu może okazać się problematyczne dla wielu z nas. SG Lewis postanowił jednak wyjść naprzeciw kwarantannowej stagnacji i zaserwował nam „Impact”, jeden z najmocniejszych synthpopowych bangerów tego roku.

Odpowiedzialność za nośny, infekcyjny charakter tego wałka rozłożona została po równo na trzech speców we własnym swoim fachu. Channel Tres, który po zeszłorocznej intrygującej EPce i najmocniejszym tegorocznym stoner anthemie jawi się jako mała gwiazdka mijającego roku, rozkręca tutaj bezpardonowo swoje house-hopowe zapędy bawiąc się w sensualnego, nieco tajemniczego mistrza ceremonii, zaś za parkietową nośność w pełnej euforii odpowiada Robyn, która fantastycznym Body Talk wywalczyła sobie niekwestionowalny status divy na scenie współczesnego synth-popu, który tylko utwierdza takimi wejściami jak to. Całość najbardziej spaja jednak fantastycznie motoryczny, nieskrępowany instrumental, który poza gęstym, synthowym basem, raczy nas duchem przewózkowego, dyskotegowego housu zawieszonym gdzieś między nostalgicznym glamour  najntisowej stylówki a onirycznym urokiem ejtisowych torów wrotkarskich. Tym sposobem „Impact” powinien wywrzeć porządny impakt na zawartość waszych playlist z bedroom disco i zagościć się na dobre na tanecznych sesjach przy blasku księżyca.

Kindness łączy siły z Robyn w nowym tanecznym singlu

W tym roku mija aż pięć lat od premiery drugiego longplaya brytyjskiego człowieka-orkiestry ukrywającego się pod pseudonimem Kindness. Na poprzednich dwóch krążkach Adam Bainbridge z pomocą świty zaprzyjaźnionych muzyków i wokalistów z powodzeniem łączył sophistipop, alternatywne R&B i nu-disco. Wcześniej w jednym z numerów na krążku Otherness pojawiła się szwedzka wokalistka Robyn, w zeszłym roku artyści odnowili znajomość (Kindness wyprodukował „Send to Robyn Immediately” z zeszłorocznej płyty Robyn), a teraz piosenkarka użyczyła wokali w najnowszym singlu Kindness — „Cry Everything”. Muzyk wraca w nim do tanecznej tkanki, która dała początek jego muzyce na World, You Need a Change of Mind w 2012 roku. Wraz z nowym numerem Kindness ogłosił też serię koncertów, które, jak wiemy z pierwszej ręki, są niesamowicie energetycznym show i jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję, nie przegapcie! Kiedy płyta? Mamy nadzieję, że niebawem!

Z innej miski: Röyksopp & Robyn Do It Again

Image1

Zwykle piszemy o Ameryce, opcjonalnie o deszczowym funky z Wysp, a tymczasem nie da się ukryć, że muzyka europejska zasadniczo wyrasta z trochę innych korzeni niż blues i gospel (może pomijając szwedzką Fatimę, pilną uczennicę filozofii Eryki Badu). Ale właśnie kompletnie niesoulowy, jest inny świeży skandynawski projekt, wydana wczoraj, wspólna epka królów norweskiego downtempo i wizytówki szwedzkiego electropopu. Röyksopp i Robyn połączyli siły, by zrobić to znowu (bo wcześniej współpracowali ze sobą już kilkakrotnie z bardzo udanymi rezultatami), czego efektem jest Do It Again. Pięć, utworów rozciągających się od konceptualnego downtempo po coś, co z powodzeniem można by nazwać maksymalistycznym art electro house’m. Tak musi brzmieć dobry europejski electropop w 2014 roku. Poniżej dwie singlowe propozycje — utwór tytułowy i wykorzystane w kampanii H&M „Sayit”.


Odsłuch: Neneh Cherry Blank Project

neneh

Tęskniliśmy! I to bardzo. Od premiery ostatniego solowego wydawnictwa Neneh Cherry Man, minęło już prawie osiemnaście lat. Cierpliwość najbardziej wytrwałych fanów została dziś nagrodzona możliwością wcześniejszego odsłuchu najnowszego dzieła Szwedki. Album zatytułowany Blank Project wyprodukowali FourTetRocketnumbernine. (więcej…)

Z innej miski: Robyn „Call Your Girlfriend”

Kiedyś ktoś całkiem trafnie napisał w komentarzach do jednego z innomiskowych postów, że o czarnej muzyce prawie nic nie piszemy, a na indie-inności czas i energię mamy. Więc spakowałem walizkę i zamknąłem interes, ale skoro o czarnej muzyce na nowo piszemy (i to na tyle, że mi samemu zaczyna brakować pomysłów, kogo by wziąć na świecznik a.k.a tak wiem, Beyonce jest wspaniała!!!), to wracam do pisania o muzyce, której do czarnej miski na pewno, drodzy czytelnicy, byście nie wrzucili (chociaż, kto wie?). Tym razem coś wyjątkowo świeżego, bo nie dalej jak wczoraj miała miejsce premiera nowego teledysku szwedzkiej wokalistki pop Robyn do singla „Call Your Girlfriend”. I muszę przyznać, że zanim usłyszałem ten numer kilka tygodni temu, podchodziłem do Robyn z dystansem, a wystarczyła jedna prosta piosenka, żeby przekonać mnie do całej płyty. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak brzmiałaby Abba A.D. 2011, to koniecznie posłuchajcie. Jeśli chcecie zobaczyć urodziwą kobietę (w swetrze zrobionego z któregoś z muppetów; R.I.P. Wielki Ptak) tańczącą szaleńczo bez przerwy przez trzy minuty w jednym ujęciu kamery, to koniecznie obejrzyjcie. Wreszcie, jeśli jakimś cudem nie macie pojęcia kim jest Robyn (bo np. nie grają jej w waszym ulubionym radiu), koniecznie poznajcie. Proste, ale efektowne. I piosenka jaka edukacyjna.

Nowy teledysk: Quadron „Buster Keaton”

l_eaaa742607f1449ca9b907cf980eaa23

Nie sądziłem, że dzisiejszego dnia moim ulubionym teledyskiem zostanie obrazek z… Danii. Z tego pięknego kraju pochodzi duet Quadron, czyli CocoRobin. I wcale nie chodzi tutaj o partnerkę gangsta-rapera i kolegę superbohatera. Quadron to dwie utalentowane persony, które inspirują się „wszystkim i niczym” (tak sami napisali). Z pewnością po tym jak obejrzycie teledysk będziecie mieli ochotę zapoznać się lepiej z twórczością tych ludzi. Naprawdę warto, bo takich perełek w swoim repertuarze mają dużo więcej. Warto dodać, że duet należy do kolektywu Boom Clap Bachelors. Robin współpracował m.in. z takimi osobami jak: Aloe Blacc, Erick Sermon czy Pharrell Williams. Jego CV zasługuję na uznanie. Tak samo jak klip, który można sprawdzić po skoku. Jestem zachwycony! Płytę można kupić m.in. w tym miejscu.

(więcej…)