Wydarzenia

sade

Relacja z koncertu Sade w Łodzi

beecopyv

fot. A. Rawicz / cgm.pl

Wyobraźcie sobie przedstawienie zrealizowane tak doskonale, że stoicie jak zahipnotyzowani nie mogąc uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Już? Świetnie, ponieważ właśnie taki był piątkowy koncert Sade w łódzkiej Atlas Arenie. Wydarzenie, w którym miałam szczęście uczestniczyć.

(więcej…)

Ross Allen wystąpi przed Sade

91227

Już w piątek niesamowity wieczór dla wszystkich fanów Sade. Artystka wystąpi w łódzkiej Atlas Arenie. Przed gwiazdą wieczoru wystąpi znany na całym świecie Dj Ross Allen. Po skoku możecie zapoznać się w skrócie z osobą Rossa. Od siebie dodam, że wszyscy Ci, którym nie dane jest pojawić się 11 w Łodzi, będa mogli przeczytać u nas relację!

(więcej…)

Sade na żywo prosto z Belgradu

Sade krąży po starym kontynencie prezentując swój repertuar, a my z niecierpliwością czekamy na jej występ w Polsce. Odbędzie się on już za jedenaście dni, dokładnie w dniu odzyskania niepodległości przez nasz kraj. Miasto, którym wokalistka zaszczyci swoją obecność to Łódź. Tymczasem, dla spragnionych przedsmak tego co Was czeka, czyli „Cherish the day” na żywo prosto z wczorajszego koncertu w Belgradzie. Zazdroszczę tym, którzy pojawią się w Atlas Arenie. Dajcie znać jak było!

Melo-X łączy Sade, The Weeknd i Drake’a

Powszechnie znany i uzdolniony „remikser” wrzucił kilka chwil temu zlepek trzech numerów, tworząc w ten sposób coś bardzo przyjemnego. Nie spodziewajcie się kokosów, skorzystajcie jedynie z trafnej rady samego autora: „Just press play and let the music tell the rest of the story”.

Nowy teledysk: Sade ‚Love Is Found’

Nic tak z rana nie poprawia humoru jak dobra pogoda oraz nowe wieści od Sade. Tym razem dostaliśmy to drugie. Video zostało nakręcone podczas ostatniej trasy koncertowej wokalistki do kawałka ‚Love Is Found’. Przedstawia piękne wizualizacje tańczącej pary. Tradycyjnie już sama artystka prezentuje się doskonale (pomimo wieku). Z ciekawości zapytam, dużo osób nabyło już bilety na jej łódzki koncert?

Sade w Łodzi !

z7537997xsade

Tego się nie spodziewałam, podczas gdy Wino odwołuje, Sade zapowiada. Artystka pojawi się 11 listopada w Łodzi, w Atlas Arenie. Ceny biletów nie są małe bo:
259 zł – niepełnosprawni
275 zł – trybuny, płyta tył
330 zł – trybuny, płyta przód

Sprzedaż rusza jutro (22 czerwca) od 9.00 na LiveNation.pl Również brak mi słów, przepraszam. Kto idzie?

Nowy teledysk: Sade „Babyfather”

Ostatni album Sade Soldier of Love dzięki bardzo dobrej promocji materiału ze strony wytwórni (także w Polsce, czego nie dało się nie zauważyć) osiągnął bardzo dobre wyniki komercyjne. Tytułowy singiel dotarł do #6 pozycji w amerykańskim zestawieniu R&B, co jest najlepszym wynikiem zespołu na tej liście od 1988 roku, kiedy to „Nothing Can Come Between Us” znalazło się na pozycji #3. Nic więc dziwnego, że prędko wysłano do radia drugi singiel „Babyfather”, zresztą jeden z ciekawszych utworów na płycie. Teraz do utworu wypuszczono towarzyszący teledysk – bardzo ciepły słoneczny obraz.

Sade on Jimmy Kimmel Live

Sade intensywnie promuje swój najnowszy krążęk w Stanach Zjednoczonych. Nieźle jej to wychodzi bo już w pierwszym tygodniu sprzedaży w USA po album sięgnęło niemal pół miliona nabywców. Tym razem gościła w programie u Jimmy’ego Kimmela, gdzie wykonała tytułowy utwór z najnowszej płyty. Wokalistka, zazwyczaj posągowa, tu pozwoliła sobie na nieco więcej luzu, czego efektem był nawet mały układ taneczny.

Recenzja: Sade „Soldier of Love”

sade-soldier-of-love

Gdy 8 grudnia usłyszałem premierowy utwór „Soldier Of Love” uwierzyłem na chwilę w ewolucję brzmieniową Sade – mocny, niemalże robotyczny beat, wyśpiewana z bojowniczym nastawieniem oda o miłości. Nigdy wcześniej zespół nie brzmiał z takim pazurem, pomyślałem więc, że nowy album pozytywnie mnie zaskoczy.
Najnowsza płyta wokalistki brzmi jednak zbyt poprawnie i zachowawczo, nie zaskakuje. Mamy więc rzewne kompozycje o miłości, przepełnione nostalgią i goryczą, poprawnie zaśpiewane przez Adu, czasami popadające liryczny banał (You know there’s something that you need to know / It’s gonna be alright). Niewątpliwym atutem „Soldier of Love” są aranżacje, współgrające z kojącym, nostalgicznym głosem Sade, pozbawione wokalnych popisów i sztuczek. Momentami surowość przekazu jaką artystka uzyskuje, np. w „Morning Bird” urzeka, jednak cały album nawiązuje do wcześniej wypracowanej przez artystów z ostatniej dekady XX wieku formuły, wyeksplorowanej na „Lovers Rock” – eleganckiego popu, silnie nawiązującego do soulu. Najjaśniejszym momentem płyty jest „Babyfather” – to w gruncie rzeczy chwytliwa, nostalgiczna kompozycja silnie zabarwiona reggae.
Zastanawia mnie symptomatyczność „Soldier of Love” w kontekście kondycji obecnej muzyki popularnej. Czy artyści nie poprzestając na powielaniu utartych schematów, ku uciesze fanów, nie zamykają sobie drogi do artystycznej ewolucji i nowych wyrazów ekspresji?

Czego słucha Sade?

sade-soldier

Nie zastanawiacie się czasem czego słuchają Wasi muzyczni faworyci? Ja często. Sade Adu moją faworytką dużą nie jest, ale doceniam jej twórczość, a zespół w szczególności. Wiem natomiast, że ma tutaj wierne grono swoich wielbicieli, dlatego uważnie czytajcie. W poniedziałkowym programie “Tom Joyner Morning Show” sprzedała swoje muzyczne preferencje. „Oczywiście słucham wszystkich młodych dziewcząt. Mam rodzinę, która codziennie przynosi popularną muzykę do mojego domu. Uwielbiam Alicie Keys i kilka utworów z nowego albumu Rihanny ‚Rated R’. Lubię także wykonawców z tzw ‚ciężkiego rapu’. Ostatnio zachwycił mnie album Reawkon’a ‚Only Built 4 Cuban Linx… Pt. II’ (u nas pozycja 25), wiesz, z Wu-Tang Clan’u. Słucham wszystkiego co mówi do mnie i wszystkiego, co ma w sobie prawdziwe uczucia i żywą duszę.” Reakcja i odzew rapera przebiła wszystko. Po skoku ją zobaczycie.

(więcej…)