snoh aalegra

#FridayRoundup: Snoh Aalegra, Taylor McFerrin, Young Thug, Channel Tres i inni

Połowa sierpnia zwiastuje powoli koniec lata. Trudno jednak wypatrywać jesieni, gdy w słuchawkach wciąż gra lato. Znaleźliśmy dla was przynajmniej siedem wydanych dzisiaj płyt, dla których warto zabrać telefon na długi weekend.


Ugh, Those Feels Again

Snoh Aalegra

Artium

Snoh Aalegra, pochodząca z niedalekiej Szwecji wokalistka soulowa, lepiej niż swoja rodaczka Fatima podołała wyzwaniu drugiego albumu długogrającego. Fakt, że presja była mniejsza, bo wydane przed dwoma laty Feels otrzymało chłodniejsze recenzje niż debiutancki longplay jej koleżanki. Tym samym zadanie Aalegry, które w dużej mierze udało się zrealizować, polegało raczej na doszlifowaniu brzmienia będącego wypadkową klasycznego neo-soulu, współczesnego R&B, trip hopu i popu. I rzeczywiście, choć na krążku zabrakło gwiazdorskich kolaboracji, 40-minutowy trip z Aalegrą to dla miłośników nieco oldschoolowego, ale wciąż adekwatnie brzmiącego soulu i R&B, sama przyjemność! — Kurtek


Love’s Last Chance

Taylor McFerrin

From Here Entertainment

Taylor McFerrin, brat (i producent muzyki) swojej siostry i syn swojego ojca, na swój drugi longplay kazał czekać pięć długich lat. Love’s Last Chance już od otwierającego je „All I See Is You” wydaje się nieco bardziej przebojowe niż poprzedni długograj młodego McFerrina, ale to nadal porcja solidnego neo-soulu przyjemnie rozmytego w chilloutowym, a nawet chillwave’owym sosie. To płyta, która jednocześnie czerpie z przeszłości i wyciąga się ku przyszłości — oldschoolowe syntezatory, klasyczną neo-soulową rytmikę, neo-dyskotekowy sznyt McFerrin równoważy przestrzenną, uporządkowaną produkcją z koktajlowym sznytem. Gościnnie na wokalu usłyszymy Annę Wise i Elenę Pnderhughes. — Kurtek


So Much Fun

Young Thug

300 Entertainment / Atlantic

Jeśli nie bawisz się dobrze albo nie jesteś w rozrywkowym nastroju, nawet nie odtwarzaj tego albumu — ostrzegał Young Thug. I rzeczywiście jego pierwsze studyjne wydawnictwo to, włącznie z zaprezentowanym jeszcze w czerwcu „The London”, aż 19 południowo hip-hopowych, trapowych szlagierów. Thugger doskonale wykorzystuje swój charakterystyczny głos i melodyjne flow, co czyni go jedną z najbarwniejszych postaci z Atlanty. Na So Much Fun trudno wskazać słabsze momenty, bo mimo, że całość trwa równo godzinę, żaden z kawałków nie brzmi monotonnie. Jest to również zasługa — wiadomo — featuringów. Gościnnie pojawiają się tu duże i sprawdzone nazwiska. Jest Future, jest Gunna, Lil Uzi Vert, 21 Savage czy Quavo. Klementyna


Black Moses

Channel Tres

Godmode

Jeśli w zeszłe wakacje nie zaszyliście się pod kamieniem, jest całkiem prawdopodobne, że do waszych uszu dotarła przebojowa rytmika „Controller” hiphouse’owego debiutanta — Channel Tres, który w lipcu zadebiutował niezwykle przyjemną epką. W czerwcu pochodzący z Compton wokalista i producent zapowiedział wydany finalnie dzisiaj kolejny krótki projekt Black Moses. Do tytułowego numeru zwabił zresztą rapowego szaleńca Jpegmafię, który nadzwyczaj potulnie wpisał się w bujającą formułę gospodarza epki. W sumie dostaliśmy 17 minut muzyki do potupania i przemyślenia. — Kurtek


Floor Seats

A$AP Ferg

RCA

Z ASAP Fergiem problem jest taki, że od kilku wydawnictw bardzo próbuje się odciąć od samozwańczo przykutej swojego czasu łatki Trap Lorda. I choć zawsze cenię, kiedy artyści eksperymentują i poszerzają swoje muzyczne horyzonty, takie płyty jak Floor Seats udowadniają tylko, że to właśnie na intensywnych, nowoczesnych podkładach raper bryluje najbardziej. I nie chodzi o to, aby Ferg nie ryzykował, ale takie kawałki jak samplujący the Prodigy track tytułowy pokazują, że w obrębie newschoolowej formuły członek legendarnego kolektywu również potrafi wprowadzić nietuzinkowe rozwiązania i zaskoczyć kreatywnością. Mocno trzymam kciuki za pójście tą drogą przy kolejnych krążkach.— Wojtek


Forevher

Shura

Secretly Canadian

Zakochana Shura swój drugi krążek poświęca świeżemu jeszcze związkowi i ukochanej. To płyta pełna słodyczy, ale podszyta niepewnością. Podobnie jak na debiutanckim Nothing’s Real z 2016 roku piosenkarka i producentka prezentuje błyskotliwą mieszankę synth popu, sophisti-popu i alternatywnego R&B, w proporcjach, które nie pozwalają oddzielić jednego od drugiego. Jeśli syntezatorowe R&B z nieco funkowym podbiciem i artystowskim zacięciem to wasza rzecz, koniecznie dorzućcie Forevher na plejkę. — Kurtek


I Wanna Thank Me

Snoop Dogg

Doggystyle / Empire

I Wanna Thank Me to już siedemnasty album w karierze Snoopa. Tytyuł jest bezpośrednim nawiązaniem do pierwszych słów przemówienia rapera z okazji umieszczenia jego gwiazdy na holywoodzkiej Alei Gwiazd. Już pierwsze single, takie jak tytułowe „I Wanna Thank Me” czy „Let Bygones Be Bygones”, sugerują, że mamy do czynienia z płytą podsumowującą w jakimś stopniu karierę jednego z najbardziej rozpoznawalnych MC’s z Kalifornii, ale przede wszystkim wielkiej popkulturowej gwiazdy. Gościnnie pojawiają się między innymi YG i Chris Brown, ale warto przede wszystkim zwrócić uwagę na obecność Slick Ricka, który przecież od długiego czasu praktycznie w ogóle nie udziela się muzycznie. Wśród innych gości jest też nieodżałowany Nate Dogg i przedstawiciel nowej fali kalifornijskiego rapu, RJMrLA, a produkcyjnie gospodarzowi pomagają np. BattleCat, Jazze Pha, Swizz Beatz i Mustard. Przełomu w twórczości oczywiście nie ma się co spodziewać, ale oczekuję przynajmniej solidnego albumu. — Dill


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

#FridayRoundup: Jessie Ware, Nai Palm, H.E.R., Blu & Exile i inni

W tym tygodniu prym wiodą wokalistki. Nowe albumy jakie zaprezentowały nam dzisiaj Nai Palm, Jessie Ware czy Keyshia Cole, to z pewnością niezwykle oczekiwane wydawnictwa. Ciekawe więc jak w zestawieniu z nimi poradzi sobie debiutująca oficjalnym wydawnictwem — Snoh Aalegra. Rapowe wydawnictwa to prequel genialnego „Below the Heavens” od Blu & Exile oraz Young Dolph, a jeżeli dorzucimy do tego krążek od chłopaków z Boyz II Men, to mamy całkiem przyjemny zestaw premier. Wszystko to do sprawdzenia poniżej.


Glasshouse

Jessie Ware

Island Records

Na trzeci krążek Jessie wielu z nas czekało z utęsknieniem. Ba, bilety na jej niedawne koncerty w Polsce, rozeszły się jak świeże bułeczki. Nie dziwne, że tak wyczekiwaliśmy powrotu pani Ware, w końcu od ostatniego albumu wokalistki minęły już 3 lata i przez ten czas sporo wydarzyło się w jej życiu. Została żoną i mamą. W jak dużym stopniu te doświadczenia wpłynęły na brzmienie nowej płyty? Bardzo chętnie się tego dowiemy. Jak do tej pory poznaliśmy kawałki „Midnight”, „Selfish Love”, „Alone” oraz „Sam”, które jeszcze bardziej zaostrzyły nasz apetyt. Przy Glasshouse, Jessie pomagali m.in. Ed Sheeran, Cashmere Cat czy Benny Blanco, który jest też ojcem debiutu wokalistki. To może wróżyć tylko świetny comeback. — Pat


H.E.R.

H.E.R.

RCA

A oto i ona w całej okazałości. 20-letnia Gabi Wilson, od września zeszłego roku ukrywająca się pod burzą loków i pseudonimem H.E.R., zebrała w całość dwie wydane na przestrzeni minionego roku epki, połączyła błękit i pomarańcz i zaprezentowała się miłośnikom nowego R&B w pełnej krasie — na debiutanckim longplayu. Poza 15 utworami znanymi z przebiegu epek i wydanym przed tygodniem singlem „2” Wilson dokłada do stawki pięć nowych numerów, co daje w sumie 21 piosenek, które zajmą nas na ponad 72 minuty. Wszyscy entuzjaści tegorocznej płyty SZA z pewnością będą ukontentowani. — Kurtek


NeedlePaw

Nai Palm

Sony Classical

Wokalistka wymykającego się wszelkim etykietom australijskiego składu Hiatus Kaiyote nadchodzi z solowym projektem. Czego więc innego możemy się spodziewać, jeżeli nie niespodzianek? Single zapowiadające materiał świadczyły o tym, że w centrum solowego debiutu Nai Palm umieści wrażliwość i delikatność. W programie między innymi nowe wersje znanych utworów i cover Jimiego Hendrixa. Jeżeli nie mogliście się oderwać od tego wokalu, tym razem już nie ma dla was ratunku — zwłaszcza przy obecnych, chłodnych okolicznościach przyrody. — MajaDan


In the Beginning: Before The Heavens

Blu & Exile

Dirty Science / Fat Beats Records

Dziesięć lat temu światło dzienne ujrzał prawdziwy klasyk hip-hopowego podziemia, jakim jest wciąż zachwycający ponadprzeciętną chemią na linii raper producent album Below The Heavens. Autorzy tego rewelacyjnego wydawnictwa — Blu oraz Exile, oprócz trasy koncertowej, która uhonorować ma tę okrągłą datę, przygotowali bowiem krążek In The Beginning: Before The Heavens, będący swoistym prequelem do wspomnianego wcześniej albumu. Podczas bardzo kreatywnych sesji nagraniowych powstało bowiem około czterdziestu utworów, a jak zauważył sam Exile, to, że niektóre z nich nie trafiły w ostateczności na album nie oznacza wcale, że nie były udane. Przekonajmy się więc czy mówił prawdę. — efdote


11:11 Reset

Keyshia Cole

Epic Records

Keyshia Cole przyzwyczaiła fanów do regularnego wydawania nowych albumów co 2, 3 lata. Niezmiennie śpiewa o miłosnych rozterkach, zerwanych związkach i facetach, których kocha, albo którzy nie są jej godni. Na nowej płycie 11:11 Reset artystka dokonała życiowego resetu, związanego z rozwodem ze swoim kilkuletnim partnerem. Podobnie jak Mary J. Blige na krążku Strength of a Woman , Amerykanka wyciągnęła na światło dzienne swoje problemy, publicznie je wyprała i o wszystkim opowiedziała na nowym wydawnictwie. Melodyjnie utwory nie są nużące, jak w przypadku The Point of No Return , ale na pewno nie jest to przebojowe brzmienie Keyshiy z dawnych lat. Fani artystki powinni zainteresować się 11:11 Reset, bo pomimo że nie jest innowacyjne, przyjemnie się go słucha. Z kolei wszyscy nieszczęśliwi w miłości powinni potraktować tę pozycję jako obowiązkową. — Forrel


Super Slimey

Future & Young Thug

Epic Records/Atlantic Records

Krążące po sieci od jakiegoś czasu plotki okazały się być prawdziwe. Future i Young Thug czyli największe gwiazdy na trapowej scenie zaszczycili słuchaczy wspólnym projektem. Super Slimey to coś na kształt wypuszczonego przed dwoma laty What A Time To Be Alive. Czego można się więc spodziewać? Pojawią się na pewno klubowe bangery, autotune w podwójnej dawce, krótko mówiąc nie ma co oczekiwać rewolucji. Bity dostarczyli topowi producenci – Southside, London On The Track, Mike Will Made It oraz wielu innych. Na papierze to wszystko wygląda jak murowany sukces. Jak będzie w rzeczywistości? Pożyjemy, zobaczymy. — Mateusz


Feels

Snoh Aalegra

Artium Recordings

W końcu doczekaliśmy się pełnoprawnego debiutu pięknej Snoh. Wokalistka zaprosiła na niego świeżą, raperską krew. Mamy więc takich gości jak Logic, Vic Mensa, Vince Staples czy Timbuktu (raper z rodzimego kraju wokalistki, czyli Szwecji). Album zawiera 13 kompozycji, w tym singlowe „Nothing Burns Like The Cold”, samplowane przez Drake’a „Time” czy nie tak dawno opublikowane w sieci „Fool for You”. Jeżeli jesteście fanami oldschoolowych brzmień połączonych z nową falą to koniecznie musicie zapoznać się z zawartością tego krążka. — Pat


Thinking Out Loud

Young Dolph

Paper Route Empire

Young Dolph jest żywym dowodem na to, że historia lubi się powtarzać. Żywym, bo po raz drugi udało mu się przetrwać zamach na jego życie. Podobnie jak w przypadku wydarzeń sprzed kilku miesięcy, postanowił spuentować całą sytuację nagrywając kolejny album, tym razem o mniej prowokacyjnym tytule Thinking Out Loud. Dotychczasowe dokonania rapera zapewniły mu solidną pozycję na lokalnej scenie Memphis i umiarkowaną rozpoznawalność na skalę krajową, jednak jego upór i etyka pracy dają nadzieję na rozwinięcie skrzydeł — zarówno pod względem popularności, jak i poziomu muzyki. Najnowsze wydawnictwo rapera zapowiada się obiecująco. Za produkcję odpowiadają m.in. Zaytoven, Honorable C.N.O.T.E., czy niezawodny Drumma Boy, a single, które mieliśmy okazję usłyszeć, w tym “Believe Me” wskazują na nieco głębszy ton całego projektu. Całość najpewniej spodoba się miłośnikom ulicznego i mrocznego trapu, oraz wszystkim, którzy szukają mocnych i bujających numerów w stylu południa — Adrian


Under the Streetlight

Boyz II Men

Sony Classical

Lata lecą, a panowie z Boyz II Men wciąż kontynuują swoją przygodę na muzycznej scenie. Może już nie z takim rozmachem, bez wielkich radiowych hitów oraz pierwszych miejsc na listach przebojów. Zamiast tego trio odhacza kolejne podpunkty z listy rzeczy, które powinny zrobić szanujące się legendy. Under the Streetlight będzie więc kolejnym albumem w dorobku grupy, na którym muzycy zinterpretują klasyczne przeboje z gatunku r&b. Na płycie pojawi się dziewięć utworów w odświeżonych wersjach plus jeden oryginalny kawałek zatytułowany „Ladies Man”. Krążek wzbogacą także głosy gości, wśród których będą Take 6, Brian McKnight oraz Amber Riley. — Mateusz

Nowy utwór: Snoh Aalegra „Fool For You”

Tę uroczą Panią powinniście kojarzysz, jeśli bacznie śledzicie soulbowlowe wpisy. Wspominaliśmy w zeszłym roku o jej bardzo dobrym minialbumie Don’t Explain. Trochę umknęły nam tegoroczne poczynania młodej Szwedki, a był wśród nich m.in. remix utworu „Home” wzbogacony o udział Logica, czy kolaboracja z Vincem Staplesem o tytule „Nothing Burns Like Cold”. Wielkim wyróżnieniem było również docenienie Snoh przez Drake’a, który umieścił na More Life sampel z jej kawałka zatytułowanego „Time”.

Parę dni temu, bez wcześniejszych zapowiedzi, wokalistka podzieliła się ze światem najnowszym utworem, czyli piękną balladą „Fool For You” i mocno się zdziwimy, jeśli po pierwszych dźwiękach jej wokalu nie pomyśleliście o Amy Winehouse. Snoh wypadła tu kapitalnie, a sam kawałek ma niezwykle kojące brzmienie. Polecamy!

Nowe EP: Snoh Aalegra Don’t Explain

Snoh-Aalegra-Dont-Explain-2016-2480x2480

Nie jestem do końca pewien, czy Snoh Aalegra należy do wykonawców wymagających przedstawienia ich sylwetki, czy już nie. Na wszelki przypadek przypomnę zatem o jej debiutanckiej epce z 2014 roku (There Will Be Sunshine), o występach na ostatnich albumach Vince’a Staplesa i Commona plus rzecz jasna o producencie No ID, który przygarnął pochodzącą ze Sztokholmu wokalistkę pod skrzydła swej wytwórni ARTium Records. Wreszcie przejdźmy do jej najświeższego materiału, czyli wydanego w zeszłym tygodniu minialbumu Don’t Explain. Złożony z dziewięciu tracków materiał utwierdza mnie w przekonaniu, że Snoh jest niewątpliwie utalentowaną dziewczyną, a towarzystwo wspomnianego producenta jak najbardziej jej służy, podobnie jak i innych zaangażowanych w projekt muzyków. Są to między innymi: DJ Dahi, James Fauntleroy, Boi-1da, Sia jako autorka tekstu do „Chaos”, a nawet John Mayer na gitarze w kapitalnym „Under The Influence”. Nie przegapcie tego!

1. „It’s Just A Fever (Intro)”
2. „In Your River”
3. „Charleville 9200” (ft. James Fauntleroy)
4. „Home”
5. „Don’t Explain”
6. „Under The Influence”
7. „Under The Influence Pt II”
8. „It’s All On Me (Outro)”
9. „Chaos”

Nowy teledysk: Snoh Aalegra „Emotional”

snoh

Buźka trochę jak u Amy Winehouse, wokal zaś kojarzący się z Jazmine Sullivan. Na żadnej z tych pań skupiać się jednak nie będziemy, lepiej przejść od razu do głównego wątku — Snoh Aalegra – szwedzkiej wokalistki, która na rynek wbiegła pod koniec ubiegłego roku.

A o towarzystwie jakie miała na starcie większość mogłaby tylko pomarzyć. Zwłaszcza, że wcale sama o nie nie zabiegała – dostała tylko telefon „hej, w studio był Common, usłyszał twój numer i postanowił się dograć”. Później wspólnie nakręcili teledysk do „Bad Things”, który ukazał się dzień po premierze debiutanckiej epki There Will Be Sunshine (patrząc dziś za okno mamy nadzieję, że jak najszybciej), a która z jakiegoś powodu przeszła bez większego echa.

Dziś urodziwa 28-latka prezentuje skromny, czarno-biały klip do kolejnego singla, jakim jest „Emotional”. Ja sugeruję mieć na tę panią oko, bo zarówno muzycznie jak i tekstowo-życiowo plasuje się w wysokiej punktacji. Śledźcie (np. na jej SoundCloudzie) zwłaszcza, jeśli tęsknicie za fajnym, nieco 90’s-owym vibe’em. A ja trzymam kciuki, żeby było o niej jednak odrobinę głośniej.

Nowe EP: Snoh Aalegra There Will Be Sunshine

Przechwytywanie

Możemy w końcu posłuchać długo wyczekiwanego przeze mnie projektu od Snoh Aalegra. Epka zawiera sześć utworów, w całości wyprodukowanych przez No I.D., głównego producenta ARTium Recordings. Większość z nich to ballady, napędzane bardzo dobrym głosem szwedzkiej artystki, którego jestem fanką. Krążek zawiera również utwór „Bad Things”, gościnnie pojawił się w nim Common. Snoh brzmi doskonale zarówno w mocniejszych utworach, jak i tych spokojniejszych. Warto poświęcić chwilę tej pani. Mam nadzieję, że za jakiś czas ukaże się długogrający album.

Nowy utwór: Snoh Aalegra feat. Common „Bad Things”

Przechwytywanie

Ostatni raz o Snoh Aalegra pisałam na początku tego roku, przy okazji ukazania się jej singla „Burning Bridges”. Szwedzka wokalistka przyciągnęła moją uwagę już dzięki pierwszym dźwiękom tego utworu. W zeszłym tygodniu wypuściła „Fire’s All Around You”, czyli pierwszą kompozycję z nadchodzącej debiutanckiej epki. Dzisiaj natomiast artystka udostępniła utwór „Bad Things”, w którym partneruje jej Common. Producentem jest No I.D.. Trzeba przyznać, że Snoh jest utalentowaną wokalistką, ma bardzo dużą skalę, jej barwa jest przyjemna w odbiorze. Dobra produkcja, niebanalny tekst, kolaboracja jak najbardziej na plus. Ciekawa jestem zatem, co poza tym zaprezentuje na swoim debiucie.

Nowy teledysk: Snoh Aalegra „Burning Bridges”

457339_459426140764535_600607258_o

Snoh Aalegra to bardzo ciekawa postać, z charakterystyczną barwą głosu. O nowym singlu szwedzkiej wokalistki pisaliśmy już tutaj. Dzisiaj ukazał się teledysk do utworu, będącym jednocześnie jej debiutanckim. Reżyser obrazka, Matt Barnes, doskonale podkreśla i uzupełnia emocjonalny wydźwięk produkcji. Przewidujemy, że zdolna i urodziwa wokalistka jeszcze nie raz nas zaskoczy, a 2014 rok będzie dla niej przełomowym, mimo wieloletniej pracy w biznesie.

Nowy utwór: Snoh Aalegra “Burning Bridges”

snohaalegra500
Nie lada odkrycie! Snoh Aalegra, szwedzka wokalistka, przygarnięta pod skrzydła jednego z najpopularniejszych amerykańskich producentów, No I.D., wydała nowy singiel. Dziewczyna  siedzi w muzycznym biznesie już od 14. roku życia, a od dwóch lat pracuje z wcześniej wspomnianym założycielem wytwórni ARTrium Records oraz zdobywcą nagrody Grammy. Za melodię odpowiada zarówno on, jak i Trakmatik.

TrakmatikNo.I.D. oboje są niezwykle kreatywni, więc jest między nami dobra chemia. Dokładnie wiedzą, jak stworzyć odpowiedni nastrój dla historii, którą chcę opowiedzieć”, powiedziała Snoh odnośnie ich współpracy przy najnowszym singlu, “Burning Bridges”.
“Udało im się wywołać w tym numerze mega dramatyczny klimat, jednocześnie utrzymując nagranie w tak minimalistycznym tonie,  jak to możliwe”, dodała Szwedka. Poniżej odsłuch singla oraz dodatkowo równie świetny utwór “The Fall”, którego nie można przegapić.