sokół

Zapowiedź PROSTO FestXVal!

prostoBardzo miło wrzuca się takie informacje, bo świadczy to o tym, że kultura rapowa w Polsce działa bardzo prężnie. 10 i 11 kwietnia na warszawskim Torwarze odbędzie się festiwal największej hip-hopowej wytwórni w naszym kraju. Na jednej scenie wystąpi oczywiście całą reprezentacja labelu, a dodatkowym smaczkiem są goście, którzy kiedyś wydawali swoje materiały pod szyldem litery P. Dzięki temu na scenie zobaczymy m.in. Hemp Gru, Małolata czy Dragon Davy z francuskiego kolektywu Soundkail. Czekają nas dwa koncertowe dni w idealnie przygotowanym pod występu miejscu. Na Torwarze grają muzyczne tuzy całego świata, odbywają się tam różne gale i aktywności. Prosto nie idzie na łatwiznę i swojego „piętnastaka” chce uczcić godnie. Wszystkie koncerty urozmaici specjalnie przygotowana oprawa sceniczno-wizualna. My tam z pewnością będziemy, a Was chyba nie musimy zbytnio namawiać co?:)

LINK DO WYDARZENIA FESTIWALU NA FB

Nowy utwór: Quebonafide, Sokół, Pro8l3m „Szacunek”

the wall

The Wall Festiwal wyróżniał się na tle innych przede wszystkim za sprawą legendarnej już płyty Skandal, a właściwie występami raperów związanych z Molestą, którzy poszczególne kawałki przerobili według siebie. Jak się później okazało, nie była to na szczęście tylko koncertowa opcja. Dlatego dzisiaj otrzymaliśmy kolejny cover (pierwszym były „Sztuki” w wykonaniu 2cztery7) autorstwa trzech całkiem odmiennych od siebie raperów – Quebonafide, Sokoła oraz Oskara (Pro8l3m). Wspomniane trio wzięło na tapetę „Szacunek” i przy produkcyjnym wsparciu Night Marks Eletric Trio powstała nowa wersja utworu. Najlepiej wypadł Sokół, który był gościem na Skandalu i czuć, że czuje klimat starych czasów, a jego nawijka idealnie wpasowuje się w bit zsamplowany z Janosika. Młodsi, czyli Quebo oraz Oskar pojechali w swoim stylu i urozmaicili prawie 20-letni numer powiewem świeżości mimo, że zwykle rapują na zupełnie innych podkładach.

Do końca roku ma się ukazać okolicznościowy winyl, który oprócz „Sztuk” i „Szacunku” będzie zawierał covery „Jeszcze jedno” (JWP/BC) oraz „Armagedon” (Proximite). Trzeba przyznać, że zarówno koncert jak i wydanie materiału na fizycznym nośniku to fantastyczna akcja. Niewiele płyt w polskim rapie zasługuje na taki hołd, a Skandal to przecież kamień milowy rodzimego hip-hopu. Szacunek.

 

Relacja z The Wall Warsaw Hip-Hop Festival

the wall f

fot. Mateusz Strojewski Photography

Ja wiedziałam, że tak będzie… A może nawet nie spodziewałam się, że AŻ tak? Kiedy do skrzynki redakcji wpadła wiadomość o organizacji festiwalu poświęconego polskiemu rapowi, a w zasadzie i całej kulturze hip-hopowej, pomyślałam „no w końcu!”. Z czasem przyszło jeszcze więcej szczegółów i co news, to większy zachwyt. Jak to często w takich sytuacjach bywa — rodzi się duża wkręta, a efekt okazuje się być słaby. Nie w tym przypadku.

The Wall Warsaw Hip-Hop Festival zachwycił nie tylko samym pomysłem. Oprócz tradycyjnej części koncertowej godnym uwagi był też Street Market – nie byle jaki, bo zajmujący aż trzy poziomy głównej hali Wyścigów. Mogliśmy nie tylko kupić ubrania sygnowane markami znanymi na rodzimym rynku, ale także uzupełnić kolekcje wydawnictw muzycznych, czy, co dla niektórych było może i najważniejsze, wymienić kilka słów ze swoimi ulubieńcami – Mesem, Kubą Knapem, Rasmentalism czy ekpią PROSTO. Przez pełen najróżniejszych wystawców Street Market przewinęła się cała masa ludzi, łącznie z tymi najmłodszymi, przyodziewającymi od razu nowe zdobycze (pokłony dla opiekunów wdrażających dzieciaki w to, co w tej dziedzine najlepsze!).

Po przebierankach w ciuchach i płytach można było także wziąć udział w kursach DJ-ingu czy panelach dyskusyjnych prowadzonych przez JWP/BC, Molestę, Bisza oraz Zeusa. Godnym przypropsowania jest fakt, że w wyżej wymienionych mógł uczestniczyć każdy kto tylko chciał, ponieważ wstęp na teren gdzie miały miejsce te atrakcje był w pełni darmowy. W międzyczasie można było też sprawdzać jak jeden z najsłynniejszych polskich murów staje się coraz bardziej kolorowy, a to za sprawą graffiti jamu, który trwał już od godzin popołudniowych. Graficiarzom nawet deszcz nie był tak straszny!

the wall parasol

fot. Mateusz Strojewski Photography

Po części lifestyle’owej przyszła pora na część muzyczną. Zaczęło się od showcase’ów – wystąpili BCZ, Abel, Kuba Knap czy Flint, na SolarzeBiałasie skończywszy. Ze względu na aurę, która podczas dnia festiwalowego niestety nie była zbyt sprzyjająca, z frekwencją było średnio, ALE! jak się z czasem okazywało pogoda w pewnym momencie przestała być komukolwiek straszna i nagle, z występu na występ, już do tych głównych przechodząc, publiczność robiła się coraz to obszerniejsza. Między innymi za sprawką koncertu zakręconego Quebonafide (skaczącego po całej scenie i bawiącego się tak dobrze, że sam sobie robił hałas) ludzi przybywało, a deszcz jak gdyby przestawał stwarzać jakiekolwiek bariery. Jeszcze większą rozgrzewkę publiczności stworzyli chłopaki z Rasmentalism, grający głównie materiał z ostatniej płyty, będącej bez wątpienia jednym z najlepszych polskich wydawnictw roku 2013. A rapujący i próbujący stage-divingu Ment – ZAGRANICO rzekliby: epic! Może i lepiej, że nie doskoczył.

the wall rasmentalism

fot. Mateusz Strojewski Photography

Po reprezentantach lubelszczyzny przyszła kolej na Łódź, czyli Zeusa. Dało się usłyszeć komentarze ludzi twierdzących, że jego występ był jednym z najfajniejszych zaskoczeń całego wydarzenia, a sposób w jaki zaraził energią wszystkich zgromadzonych w pobliżu sceny jest zwyczajnie trudny do opisania. Chyba każdy, kto w tym uczestniczył, może się zgodzić. Nie gorzej było przy następnym koncercie — Ten Typ Mes. No właśnie, co to za typ ten Typ! Wraz ze swoją ekipą zaprezentował nam piękne, całkiem nowe stroje sceniczne: szlafroczki (z materiału, którego nazwy nigdy nie jestem w stanie zapamiętać – kobieta), klapeczki Kubota, a nawet Kobuta, no i bardzo polskie skarpeteczki, choć do kolan nie sięgały. Co kawałek, to odzieży ubywało. Zdaje się nawet nie tylko na scenie, bo publika nagle jakby zapomniała o coraz to niższej temperaturze i mokrych ubraniach, a zaczęła skakać i bawić się równie dobrze, co te wykręcone na scenie chłopaki. Nic dziwnego, bo materiał z Trzeba Było Zostać Dresiarzem porywa nie tylko merytorycznie.

the wall mes szlafroki

the wall kobuta

fot. Mateusz Strojewski Photography

Do tej pory czasostolik czujnie pilnowany był przez nadzorującego i prowadzącego całonocną ceremonię Wujka Samo Zło. Bisza/BOK nieco poniosło i znacznie przedłużyli swój koncert, powodując tym samym godzinną obsuwę, natomiast o wybaczenie nie trudno, bo nie dość, że to był ostatni występ ze starym materiałem, to jeszcze grali z żywymi instrumentami (za te skrzypce i morze zapalniczek w górze… O losie). Po tym nastał czas na starszych reprezentantów. Sceną i publicznością zawładnęli Hemp Gru oraz JWP/BC i wtedy dopiero tak naprawdę okazało się, na co czekali ludzie i wiadomym było, że nie znaleźli się oni tam przypadkowo. Wszystkie teksty wkute na pamięć? Wkute. Każda łapa w górze? Każda. Czego chcieć więcej? Plus HG — pokłon za pokłon ku Walczącym.

the wall zapalniczki

the wall hg

fot. Mateusz Strojewski Photography

Po krótkiej przerwie na projekcję filmu poświęconego graffiti, Hit The Road. Warsaw Part, nastąpiła pora na danie główne, a to oznaczało nic innego jak ucztę z Night Marks Electric Trio i ich zacnymi gośćmi, czyli covery Skandalu, co, nie ukrywając, było dla mnie jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń tamtego dnia. W życiu bym się nie spodziewała, choć zapowiadałam to nieraz, że po raptem około 2 latach po występie NMET na naszej soulbowlowej bibie w Powiększeniu, kiedy mało kto jeszcze o nich słyszał, będziemy patrzeć na chłopaków powalających na scenie nie tylko niezwykle wczutą w dźwięki publiczność, ale też samych – rzekłoby się – dziadków rodzimego rapu. Fuzja soulu, jazzu i nowych bitów nadająca rześkości i innowacyjności dźwiękom z oryginalnych nagrań Molesty to było coś, o czym naprawdę trudno będzie zapomnieć. Podkreślali to też sami biorący udział w ceremonii raperzy: JWP/BC, 2cztery7, Sokół, Rasmentalism, Pono, Mor W.A., Małpa, Jinx, Diox, Eldo, Hades, Rak Raczej, Numer Raz, W.E.N.A., Pyskaty i PeeRZet. Nikt przewijający się przez scenę podczas tego pamiętnego wydarzenia nie znalazł się tam przypadkowo, bez wątpienia. Pięknie było być uczestnikiem takiego święta, a wręcz hołdu dla Molesty Ewenement oraz ich działalności, która niezaprzeczalnie miała wpływ na wielu.

the wall

fot. Mateusz Strojewski Photography

The Wall Warsaw Hip-Hop Festival ze swoją ideą i pełną rezygnacją z artystów zagranicznych, pokazał klasę, miłość i nieustającą zajawkę do djingu, b-boyingu, graffiti, rapu oraz pamięci do tego, dzięki czemu mamy dziś to, czym tak naprawdę żyjemy na co dzień. Mankamentem mógł być problem z panami od nagłośnieniówki, ochroniarzami czy niemożliwością opuszczenia terenu Wyścigów i ponownego nań wstępu (a po coś te opaski były), ale halo, przecież to wszystko jest do poprawienia! Jak na pierwszą edycję i feralną pogodę organizatorom i tak należy się przybicie ogromnej piony, bo było lepiej niż dobrze.

Chciałam jeszcze tylko zaznaczyć, że The Wall, a co za tym idzie cała nasza piękna kultura, jest tak bardzo przełamująca te wszystkie ściany, że człowiekowi samoczynnie wyskakuje na twarzy uśmiech. Idealnym tego przykładem były spotykane dosłownie wszędzie dwie starsze panie, które – jak jedna z naszych czytelniczek słusznie zauważyła – bawiły się lepiej niż nie jeden młodziak. Dlaczego o tym wspominam? One love, people. One love.

Wielkie dzięki i do zobaczenia za rok!

Micha pysznych newsów o The Wall Warsaw Hip-Hop Festival Warsaw

the wall warsaw hip hop festival

Do pierwszej edycji jednego z najciekawszych i chyba najważniejszych polskich festiwali hip-hopowych coraz bliżej. Wiele osób się wybiera, wiele chciałoby imprezować choć dzień dłużej, wszystkim będzie mało – takie głosy słychać już teraz. Organizatorzy nie pozostali więc obojętni wobec wygłodniałych zajawkowiczów oraz fanów i przygotowali w związku z tym oficjalny before i after The Wall Warsaw Hip-Hop Festival. Co gdzie kiedy i jak, pytacie?

Before będzie mocno urodzinowy, bo połączony z urodzinami DJ-a Kebsa i Spinlabu, w którym bawić się będziemy już jutro.
Minął rok od kiedy DJ-e Falcon1 i Kebs wspólnymi siłami powołali do życia pierwszą skoncentrowaną na nowoczesnym podejściu do DJ-ingu i produkcji szkołę SPINLAB. Od tego czasu przez zajęcia indywidualne i grupowe przewinęło spora liczba osób, co zdecydowanie przerosło oczekiwania i pokazało, że jest potrzeba na taką inicjatywę.

Zagrają prawie wszyscy instruktorzy prowadzący spinlabowe zajęcia oraz goście specjalni:

Steve Nash / DJ Set & Live Act (2 x IDA World Champion)
DJ Eprom (IDA World Champion, Sztigar Bonko)
Czarny HiFi (Prosto Label)
Kebs (Spinlab)
Falcon1 (Spinlab)
Anusz / The Wall
Beredson / laureat konkursu Spinlab x Prosto
Kotesky (Spinlab)
+ goście

W sobotę to, na co wszyscy czekamy – czyli The Wall Warsaw Hip-Hop Festival vol.1! Jak wiecie będą panele dyskusyjne, grafitti jam, Street Market, dobra atmosfera, showcase’y, koncerty Zeusa, Tego Typa Mesa, Rasmentalism czy Hemp Gru i… koncert. Nie byle jaki, bo z pewnością zapamiętany zostanie na dłuuuuugo – Skandal Molesty Ewenement w interpretacjach polskich kotów, czyli Night Marks Electric Trio oraz Sokoła, Pono, Quebonafide, Mor W.A., Kosi, Łysola, Ero, Eldo, Siwersa, Hadesa, Dioxa, Proximite (Małpa, Jinx), Pyskatego, PeeRZeTa, W.E.N.A.-y, Numer RazRasmentalism. A po przygotowanych przez nich sztosach nic innego, jak koncert tych, o których mowa, czyli Molesty.

Nadal mało? Nie wątpimy. Dlatego po festiwalu przeniesiemy się do Iskry na Polu Mokotowskim, gdzie za muzykę odpowiedzialni będą dwaj dobrze rozpoznawalni gramofonowi wymiatacze – DJ HubsonDJ Noriz. Chcecie czegoś więcej? Proszę bardzo. Każda osoba legitymująca się przy wejściu opaską z festiwalu wejdzie na teren klubu za darmo oraz dostanie kupon na darmowy welcome drink.

Jest też prezent (matko kochana, ile tego!) od organizatorów oraz Rap History Warsaw – unikalny dokument o Włodim. Wideło poniżej.

Ale będzie, ale będzie!

BEFORE – OFICJALNE WYDARZENIE NA FACEBOOKU
THE WALL WARSAW HIP-HOP FESTIVAL OFICJALNIE NA FB
AFTER – OFICJALNE WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy numer: Molesta Ewenement „Sztuki” (2cztery7 x NMET cover)

the wall warsaw hip hop festival

Numer sam w sobie nowy oczywiście nie jest, natomiast za jego odświeżenie wzięły się dwie zacne ekipy, czyli 2cztery7 oraz Night Marks Electric Trio. Cover przygotowany został specjalnie na okazję zbliżającego się wielkimi krokami The Wall Warsaw Hip-Hop Festival, podczas którego, oprócz niżej zaprezentowanego sztosidła, dane nam będzie usłyszeć jeszcze masę innych editów w wykonaniu polskich artystów: Sokoła, Pono, Quebonafide, Mor W.A., Kosi, Łysola, Ero, Eldo, Siwersa, Hadesa, Dioxa, Proximite (Małpa, Jinx), Pyskatego, PeeRZeTa, W.E.N.A., Numera Raz i Rasmentalism. Radocha jeszcze większa, bo oprócz samego koncertu będzie można kupić też limitowaną edycję winyla z coverami Skandalu Molesty Ewenement – co dla miłośników czarnych krążków, klasycznego rapu oraz nowych brzmień będzie obowiązkową pozycją do powiększenia swoich kolekcji.

Pamiętać warto, że oprócz koncertów miejsce będą miały rzeczy takie jak graffiti jam, Street Market czy panele tematyczne z artystami.

Odliczamy dni do soboty!

12.07.2014, Tor Wyścigów Konnych Służewiec
The Wall Warsaw Hip-Hop Festival
start: 11:00
bilety: 69 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

The Wall Warsaw Hip-Hop Festival odsłania kolejne karty

the wall warsaw hip hop festival

Informując Was o kolejnym ciekawym wydarzeniu kulturalnym w Polsce, czyli The Wall Warsaw Hip-Hop Festival, wspominaliśmy też o dosyć wyjątkowym momencie, który nas tam czeka, czyli występie kilkunastu wyjadaczy polskiego rap-środowiska na jednej scenie.

Dziś już wiemy o kim była mowa i o jakie grono raperów chodzi. 2cztery7, Sokół, Tede, Pono, Quebonafide, Mor W.A., Kosi, Łysol, Ero, Eldo, Siwers, Hades, Diox, Małpa & Jinx, Pyskaty, W.E.N.A., Numer Raz, Rasmentalism – ci artyści, podczas finałowego koncertu, wieńczącego festiwal – wykonają autorskie covery utworów z klasycznego debiutu Molesty. A wszystko to pod nowe aranżacje beatów ze Skandalu, w dodatku grane na żywo przez Night Marks Electric Trio, a wszystko to daje radość nawet większą niż Kevin w Święta.


Bilety możecie już zakupić w internetowych sieciach sprzedaży tutu w takich oto cenach:

49 zł (24.04. – 31.05.2014)
59 zł (01.06. – 30.06.2014)
69 zł (01.07. – 12.07.2014),

a także w całej Polsce w stałych punktach sprzedaży sieci eBilet, w salonach Empik, a od czwartku 8 maja także w następujących stołecznych sklepach:

SideOne, ul. Chmielna 21
Central Store, ul. Chmielna 33
Galeria Koloru/California Skateshop, al. Solidarności 82
Galeria Koloru, ul. Hoża 9a
Serum Sklep, ul. Wałbrzyska 11 (CH Land)
Hempszop, ul. Dąbrowskiego 5a

Lipcowe święto kultury hip-hop na Wyścigach zainauguruje Dope The Wall Graffiti Jam, współorganizowany przez Graffiti Goes East/Whole City. Udział w jamie potwierdzili m.in. Reno, Tius, Poket, Botak, Special, Looney, Erlking, Dair, Xman, Pojep, Meks, Pitok, Laik, Birth, Roite, Ernie, Pleks, Dark, Pener, Dram, Wert, Phyke, Liner, Chace, Bufet, Blekot, Pantal, House, Finer, Gife, Josk, Meat, Eros, Rety, Salo, Krac, Winz, Bumer, Elroy, Shek, Fresh, Pier, Nesh, Merd, Jame, Wiur, Riam, Erdol, Dugi, MCK, Drux i Cvas.

Ale będzie!

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Sokół i Marysia Starosta w warszawskiej Fabryce Trzciny

sokol_marysia_fabryka_trzciny_plakatCzarna Biała Magia, która w naszym podsumowaniu 2014 roku zajęła 29 miejsce nie jest płytą dla wszystkich i budzi skrajnie odmienne emocje – od zachwytu po niechęć. Jest to album sprzyjający przemyśleniom, dlatego autorzy postanowili więc nie organizować masowego spędu, gdzie muzyka, treści w niej zawarte i oprawa wizualna są tylko melanżowym dodatkiem. Z tej okazji Sokół wraz z Marysią Starostą zapraszają 5 kwietnia na przygotowany specjalnie dla świadomych fanów kameralny, unikalny i limitowany do 500 biletów warszawski koncert w klubie Fabryka Trzciny, której klimatyczne wnętrza zapewnią właściwą atmosferę koncertu, pozwalającą na pełne skupienie.

Impreza ta będzie pierwszym warszawskim koncertem promującym nowy materiał. Dodatkowym ważnym aspektem będzie postać DJ Steeza, który jako organizator Rap History Warsaw Video zapewni wyjątkową oprawę wizualną. Spodziewać się możecie przelotu przez zarówno premierowe jak i dobrze znane ilustracje z przekroju twórczości Sokoła z naciskiem na płyty nagrane wspólnie z Marysią Starostą.

05.04.2014r, Fabryka Trzciny (Warszawa)
Sokół i Marysia Starosta – Czarna Biała Magia w Warszawie | Fabryka Trzciny
Bilety:
35zł (limitowane do 500 sztuk) dostępne w Galeria Koloru i Prosto Shop Warszawa.
Start:
20:00
WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Recenzja: Sokół i Marysia Starosta Czarna biała magia

Sokół i Marysia Starosta

Czarna biała magia (2013)

Prosto

Czarna biała magia to płyta tak ważna, że trudno zmieścić jej całą filozofię i sens w kilkunastu zdaniach. Jest jednocześnie bardzo osobista, a z drugiej strony dotyczy każdego z nas (więcej…)

Sokół i Marysia Starosta w 1500m2

Przechwytywanie

zdjęcie cgm.pl

Pula 950 biletów rozeszła się w mig, ceny w internecie sięgały nawet 300zł, pod klubem optymiści próbowali jeszcze dostać wejściówki, w środku temperatura sięgała zenitu, masa ludzi, dobre bity i ogień na parkiecie. O czym mowa?

W minioną sobotę tj. 14 grudnia w powiślańskim klubie 1500m2 odbył się ostatni koncert Sokoła i Marysi Starosty z materiałem z Czystej Brudnej Prawdy. Album ten osiągnął status platynowej płyty, Sokół z Marysią przejechali całą Polskę wzdłuż i wszerz, odwiedzili nawet kilka innych miejsc poza granicami naszego kraju (między innymi Kanadę, znaną ze słynnego zrzucenia fana ze sceny), więc oczekiwania wobec tego koncertu były niemałe. Dodatkowo tego samego dnia do sklepów trafił nowy krązek duetu, co oznaczało jednoczesne release party dla Czarnej Białej Magii. Jak się jednak okazało kawałków z CBP Sokół zagrał tylko pięć („Reset”, „Znajdziemy się”, „Myśl pozytywnie”, „Sztruks”, „Mirka”). Biorąc pod uwagę fakt, że w 1500m2 było ponad tysiąc osób (950 + goście Sokoła i Marysi) i wszyscy byli tam, żeby ten jeden ostatni raz pobujać się w rytm pierwszego albumu pary, więc trudno było znaleźć kogoś niezadowolonego. Dlaczego? Sokół postawił jak zawsze na klasyki – razem z Włodim (i resztą tłumu, który skandował wraz z nimi) zagrali kawałki z czasów WWO i Zip Składu („Jeszcze Będzie Czas”, „Każdy to powie”, „Sen”, „Damy radę”). Gościnnie wystąpili również chłopaki z Pokoju z Widokiem na Wojnę oraz Hades. Wisienką na torcie dla warszawskiej publiczności były dwa kawałki z nowej płyty. Pomimo tych wszystkich pozytywnych aspektów, występ jednak był za krótki. Z drugiej strony nie można traktować jako jakiś wielki minus – w końcu priorytetem tego wydarzenia było świętowanie przejścia pomiędzy przygodą z jednym krążkiem, a drugim. Poruszając sprawę oprawy muzycznej, to perfekcyjnie zadbali o nią: B, DJ Deszczu Strugi, KebsSteez83.

Jeżeli chodzi o organizacje imprezy – z tym było gorzej. Za dużo ludzi, za mały klub, kolejki do toalet jak za PRLu do sklepów, numerków w szatni brak. Nie od dziś wiadome jest, że kultura hip-hopowa i rap zyskują sobie w Polsce coraz więcej miłośników, więc może czas wychodzić z niszowych klubów i wejść na większe sceny…

Za relację dziękujemy Irminie Pączek

Odsłuch nowego albumu Sokoła i Marysi Starosty!

Dziś premiera długo wyczekiwanej Czarnej Białej Magii, więc nadszedł czas na udostępnienie pełnego streamu w kilku miejscach w sieci. Najlepszym i najwygodniejszym z nich jest oczywiście YouTube, gdzie już teraz bez żadnych przeszkód możecie posłuchać pełnego krążka warszawskich artystów. Jest mrocznie, melancholijnie, ciężko, lecz jak zawsze oryginalnie i z pomysłem. Wrzucajcie CBM na słuchawki i dajcie znać, jak się podoba, a także szykujcie się na jutrzejszy pożegnalny koncert Czystej Brudnej Prawdy, który odbędzie się w 1500m2.

Nowy teledysk: Sokół i Marysia Starosta – „Myśl Pozytywnie”

Przed Wami kolejny dowód na to, że polski rap ma się lepiej niż dobrze. Kto uważa inaczej i biadoli, że hip hop w Polsce polega na machaniu łapą do kamery i nawijaniu o braku pieniędzy jest dla mnie fajką i ignorantem. Czysta Brudna Prawda nieprzypadkowo znalazła się w naszym zestawieniu podsumowującym 2011 rok. Poświęćcie zatem kilka chwil na najnowszy klip z wytwórni Prosto do numeru „Myśl Pozytywnie”. Wszystko jest na miejscu. Charyzmatyczny raper, obok którego nie sposób przejść obojętnie i bit Dj Wicha, który brzmi jakby zabrał się za niego Dj Premier. No tak… sam teledysk też jest najwyższej próby, włączajcie bez wahania.