Wydarzenia

teledysk

Krok w tył: The Streets „When You Wasn’t Famous”

Krok w tył, ale tak naprawdę do przodu, bowiem coraz większymi krokami właśnie zbliżamy się do magicznej daty 4 listopada. To wtedy na scenę warszawskiej Stodoły wybiegnie/ą The Streets, a Ty możesz to zobaczyć na własne oczy dzięki wspaniałości naszej i naszych sponsorów. Dzisiaj w naszym ,,cyklu przed koncertowym” pora na przypomnienie sobie klipu do utworu When You Wasn’t Famous. Niech pozory Was nie zmylą, tu nie ma żartów. Jak śpiewa (?) sam Skinner: I used to believe what I read, so now I know that others will believe that it’s true. Czy to wystarczy za komentarz, przesłanie? Myślisz, że wiesz, że może ci się wydawać, ale naprawdę jest zupełnie, zupełnie odwrotnie. Tak tylko mówię.

‚I Stay In Love’ – czwartą odsłoną teorii względności według Mariah Carey

021.jpg

No i stało się. Trwają właśnie ostatnie szlify nad długo oczekiwanym klipem, do czwartego już singla, z najnowszej płyty Mariah Carey. Tym razem, nie wiedzieć czemu, postawiono na ‚I Stay In Love’ . Mając w rękawie (a raczej na płycie) takie asy, jak ‚Migrate’, ‚Side Effects’ czy ‚For The Record’… wszystkich dziwi wybór tego, bardzo pospolitego w brzmieniu, kawałka. Trudno stwierdzić czy to sama Mariah podejmuje takie decyzje, czy nieudolnie ‚pomaga’ jej w tym Island Def Jam. Jakkolwiek by nie było, strategia ta (jak dotąd przez większość nie rozumiana) zupełnie się nie sprawdza, bowiem jedynym trafionym singlem, z teorii względności według MC, okazał się być, zapowiadający album – ‚Touch My Body’. Każdy kolejny wybór przechodził bez echa, utrzymując tendencję ‚flop’. Nie chcę oczywiście snuć czarnych wizji, ale nie jestem do końca przekonany, czy ‚I Stay In Love’ zdoła udźwignąć swoją melodią ciężar monstera z 2005 roku, jakim niezaprzeczalnie był ‚We Belong Together’. Powiem wręcz, żę chcę się w tej kwestii mylić.

1.jpgTeledysk kręcony był w Las Vegas, a za samą reżyserię klipu odpowiedzialny jest, nie kto inny, jak sam Nick Cannon (obecny mąż MC). Efekty jego talentu będziemy mogli podziwiać już 29 października, na antenie telewizji  BET. Patrząc na zdjęcia z planu jedno jest gwarantowane… 38-letnia Carey, na pewno zadbała o nasze wrażenia wizualne w tej 3-mintowej historii. Czekam z niecierpliwością!

Krok w tył: The Roots „What They Do”

Kto by pomyślał (ich moi nigdy!), że zwykłe wklejanie klipów może doprowadzić do kontrowersji. Gdyby to jeszcze z perspektywy obezwładniającego kosmosu miało jakiekolwiek znaczenie … Z Korzennymi jesteśmy jeszcze przy płycie Illadelph Halflife, nieprawdaż? To teraz czas na What They Do, które w tegorocznym rankingu (ah, te rankingi) VH1 na 100 najlepszych hip-hopowych numerów, uplasowało się na zacnym 64 miejscu. Klip to jeden wielki cliché (uwielbiam to słowo) wszelakich teledysków spod znaku Hip-hopu i R&B. No to bawmy się konwencją.

Nowy teledysk: Craig David „Where’s Your Love?”

Krejdżina, Krejdżina. 24 listopada Craig David podsumuje swoją karierę, wydając album Greatest Hits. Przy okazji Craig wymyślił sobie, że przypomni wszystkim, że to on jest królem parkietów i to m.in. spod jego rąk wyszło Rewind i całe uk garage’owe szaleństwo. Craigu, kotku, pamiętamy. Ale jeśli chcesz to zrobić za pomocą takich tworów jak Where’s Your Love, to zaraz wszyscy popełnimy akt zbiorowej amnezji. Stetryczałemu Krejdżinie w (u)tworze towarzyszą młodziutka Rita Ora, nad którą roztoczył on artystyczną ,,opiekę” oraz zeszłoroczna brytyjska sensacja sceny grime, Tinchy Stryder. Singiel będzie można ściągać drogą cyfrową od 10 listopada. Wideoklip musiał mieć za to bardzo leniwego reżysera.

Krok w tył: The Streets „Never Went To Church”

Przygotujcie się na okropnie dużą dawkę prywaty, subiektywizmu i niekompetencji, czyli tego, co wychodzi mi najlepiej. Oczywiście. Refleksyjne, medytacyjne The Streets? Czemu nie! Mam ogromny sentyment do tego kawałka. Przypomina mi wieczór przed konfirmacją mojego kuzyna (wszyscy machamy Pawełkowi, mistrzowi talerzy i talerzy perkusyjnych), kiedy to ten numer leciał niemal non stop w moich słuchawkach. Bo my never to church, y’all know?! Część mej zacnej familii nie zna choreografii uprawianej przez katolickich księży przez co nie wie, w którym momencie ma uklęknąć, a w którym przyklasnąć. To czasem rodzi niemałą konsternację. Nie polecamy wspólnych pogrzebów. Natomiast gdy ja się znajdę w ich boskim przybytku, w ogóle nie nadążam ze śpiewaniem psalmów i ich umiejscowieniem w książeczce do nabożeństwa, a to ci wbrew pozorom całkiem istotna rzecz. Kościół (wspólny) to nie miejsce dla nas. A jednak trzymamy się razem. To chyba między innymi o tym jest Never went to church. Tak jakby. W naszym przed koncertowym cyklu pora na dziś na Never went to church (w sumie powinno to być wczoraj, bo niedziela i tak dalej … ). Surowy teledysk paradoksalnie jeszcze bardziej wzmaga zamrożone w tej kompozycji i obrazie emocje.


P.S. Przy wzięliście JUZ udział w KONKURSIE ? Tak tylko pytam.

Nowy teledysk: Anthony Hamilton

Uradowało się dziś moje serce, gdy przeczytałam, że Anthony Hamilton wydaje nową płytę. Jeden z moich ulubionych wokalistów, obdarzony oryginalnym głosem, „the soulful storyteller” zaczął już promocję mającej się ukazać 2 grudnia płyty „The Point Of It All”. Jako zapowiedź nagrał klip do utworu „Cool”. Teledysk też jest cool zatem zachęcam do oglądania.

Krok w tył: The Roots „Concerto of the Desperado”

Do wyjścia The Roots na scenę Areny Ursynów pozostaje niecałe półtora miesiąca. Naszą aromatycznie ,,korzenną” podróż w czasie do właśnie tej daty skończyliśmy na klipie Clones. Pora na kolejną odsłonę wideografii supergrupy z Filadelfii. Concerto Of The Desperado pochodzi oczywiście z krążka Illadelph Halflife, co oznacza, że nadal znajdujemy się w 1996 roku. Chyba potrzeba by trochę podkręcić to tempo. A podczas gdy my postaramy się nieco przyspieszyć, zapraszam Was do uważnego śledzenia infomuzyki, której jako jedynemu internetowemu medium udało się porozmawiać z Questlovem. Skubańcy w ciągu najbliższych kilku dni mają zamieścić cały wywiadem z Ahmirem Thompsonem, więc radzę tego nie przegapić. Na rozgrzewkę zróbcie mały skok i przeczytajcie zapowiedź rozmowy. Teraz już pora na ,,konczerto”.

Nowy teledysk: Q-tip „Move”

Pardon za to tempo godne chińskiego instruktora tai-chi. Renesans zbliża się wielkimi krokami. W zasadzie powinnam powiedzieć The Renaissance, bo tak nosi tytuł zaplanowanego na 4 listopada (to będzie historyczny dzień z wielu powodów …) wydawnictwa Q-Tipa. Przewracając kolejne kartki w kalendarzu dzielące nas od tej daty, Abstract nie siedzi z założonymi rękami i intensywnie działa. Właśnie wypuścił nowy teledysk do utworu Move. Autorem podkładu jest J Dilla (Panie, świeć nad jego duszą), który użył jako sampla kompozycji Dancing Machine z repertuaru The Jackson 5. Q ostro pojechał po bandzie i dosłownie wkleił się w stylistykę siermiężnych klipów z lat 60-tych i 70-tych. Uwielbiam takie, mają urok, non? No, przynajmniej jeden konsekwentny, a nie taki Raphael SAAAdique, którego cała płyta jest jedną wielką stylizacją, ale nawet porządnego klipu z epoki nie potrafi nakręcić, pff! Tak tylko mówię.


Za wzkazówkę dziękujemy portalowi infomuzyka.
infomuzyka_box_430x48.jpg

Preview nowego teledysku: Michelle Williams

greatest.jpg

Jak widać, Michelle Williams nie ma zamiaru spasować przed Beyoncé i, tak jak Solange, będzie promować dalej swój krążek, mimo konkurencji ze strony sławnej koleżanki/siostry. Poniżej możecie obejrzeć fragment najnowszego klipu Michelle do singla „The Greatest„, pięknej ballady, która ma szanse podbić rynek popowy. Poza tym panna Williams wygląda naprawdę ślicznie w każdej odsłonie!

Nowy teledysk: Beyoncé [znowu!]

Pewnie myślicie, że mamy czkawkę i podwójnie wypluwamy posty ale to nie to. To Beyoncé ma czkawkę i w przeciągu 4 dni wydała 2 teledyski. And there you have it.

Beyoncé – Single Ladies