the internet

Nowy utwór: The Internet – Roll (Burbank Funk) (Kaytranada Remix)

Nie od dziś wiadomo, że członkowie The Internet oraz Kaytranada darzą się ogromną sympatią, wspierając się wzajemnie, gdy tylko jest okazja. Niedawno grupa powróciła do pracy nad wspólnym materiałem i wypuściła pierwszy singiel „Roll (Burbank Funk)”. Nie umknęło to uwadze Kanadyjczyka, który zaszczycił nas remiksem utworu. Zrobił to oczywiście w swoim stylu, a nowa wersja buja równie dobrze, jak oryginał.

Nowy teledysk: The Internet „Roll (Burbank Funk)”

Premiera ostatniego albumu The Internet miała miejsce 3 lata temu. Fani z niecierpliwością zaczęli już wypatrywać zapowiedzi nowego materiału, a zamiast tego, co chwilę dostawali informacje o kolejnych solowych projektach członków grupy. Wydawało się wiec już, że na jakikolwiek znak będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Na szczęście ekipa postanowiła przerwać ciszę i po krótkiej rozłące powrócili z nowym utworem. „Roll (Burbank Funk)” to przyjemny, letni numer z bujającym basem, w którym w duecie zaśpiewali Syd i Steve Lacy. Kawałek w sam raz na majówkowy odpoczynek. Czekamy na więcej.

Patrick Paige II z The Internet szykuje debiutancki album

Kolejny członek The Internet wyda solowy album. Była już Syd, był Matt Martians, swoje robi też Steve Lacy, ale debiutancki krążek zapowiedział również basista zespołu Patrick Paige II. Letters of Irrelevance ma się ukazać 25 maja nakładem EMPIRE. Pojawił się już klip do pierwszego singla z płyty, ale tak naprawdę są to dwa numery połączone w jedną całość. „On My Mind / Charge It To The Game” może być pewnym zaskoczeniem dla tych, którzy oczekują stricte instrumentalnego utworu z wysuniętymi na pierwszą linię basowymi partiami. Zamiast tego Patrick staje za mikrofonem i z instrumentalisty przemienia się w rapera. Do tego gościnnie w pierwszym tracku pojawia się nie kto inny, a wspomniana Syd. W drugim zaś wokalnie gospodarza wspiera Kari Faux. Brzmi to naprawdę świetnie, bardzo soulowo, szczególnie pierwszy kawałek i miałem wrażenie, że brakuje mi tu tylko śpiewającego głosu Thundercta. Oto co o „On My Mind” ma do powiedzenia sam zainteresowany.

Napisałem ten kawałek dla mojej siostry parę lat temu. Po śmierci naszej mamy przez pierwsze półtora roku nie było między nami dobrze. Nie wiedziałem jak z nią rozmawiać o tym jak się czuję i często po prostu byłem zbyt zdenerwowany by z nią rozmawiać i vice versa, więc spisałem to i starałem się wyrazić wszystko najlepiej jak potrafiłem na ten moment.

Zapowiada się dobra płyta.

The Internet wystąpią w Polsce

Neo-soulowa supergrupa skupiająca w swoich szeregach m.in. Syd, Steve’go Lacy’ego czy Matta Martiansa zawita nad Wisłę po raz drugi! Od ich pierwszego koncertu w Polsce mijają właśnie dwa lata, a przez ten czas w dyskografii zespołu, a w zasadzie — jego członków wydarzyło się wiele dobrego. Syd i Matt wypuścili znakomite debiuty — odpowiednio FinThe Drum Chord Theory, a Steve Lacy wyrósł na jednego z najzdolniejszych producentów minionego roku. The Internet zawitają do Polski 11 lipca i tym razem wystąpią w warszawskim klubie Palladium. Bilety na koncert w sprzedaży od 14 marca od 10:00 w cenach 79, 89 oraz 99 zł. Więcej informacji na oficjalnym fejsbukowym wydarzeniu.

Steve Lacy będzie więcej śpiewał na nowym albumie The Internet

Steve Lacy to ostatnimi czasy mocno zapracowany człowiek. Produkował dla Kendricka Lamara, współpracował z Tylerem The Creatorem przy Flower Boy, ale przede wszystkim wydał własny materiał i tworzył w ramach macierzystej grupy The Internet. W niedawnym wywiadzie dla Beats 1 zdradził też plany na najbliższy czas. Co do nowego krążka The Internet:

Myślę, że wrócimy [do studia] niedługo. Myślę, że po tym ostatnim tygodniu będziemy gotowi w 95%.

Stwierdził też, że na tej płycie usłyszymy nieco więcej jego partii wokalnych.

Poza tym szykuje nowy projekt.

W związku z tym, że nie będę przez pewien czas wypuszczać niczego pod własnym nazwiskiem, skupiałem się na szlifowaniu swoich producenckich umiejętności. Pracuję nad krążkiem z wokalistką Ravyn Lenae. Jestem bardzo podekscytowany, bo to pierwszy raz, kiedy mam okazję współpracować z dziewczyną. Zajmuję się wszystkim od strony produkcyjnej, ona wchodzi i robi swoje.

Czekamy!

Kelly Rowland pracuje nad nowym materiałem


W kategoriach muzycznych o tej pani było cicho od dawna — po wydaniu albumu Talk a Good Game Kelly Rowland poświęciła się głównie rodzinie (zdążyła już napisać książkę o macierzyństwie) i występom telewizyjnym (choćby jako trenerka w australijskiej edycji The Voice). Po czterech latach artystka planuje powrót z piątym solowym albumem, co zapowiedziała w dzisiejszym wywiadzie dla Beats1.

Wśród osób, z którymi współpracuje Rowland wymieniła m. in. Syd z grupy The Internet.  Zapytana o ogólne brzmienie przygotowywanych nowości wyznała, że początkowo trudno było jej określić, co chciałaby przekazać przez teksty. „Masz moment, żeby się rozwinąć i platformę do powiedzenia czegoś. Zaraz po tym, jak urodziłam syna, nie miałam pojęcia, o czym mówić. Dopiero niedawno odnalazłam swoje miejsce i groove i nagle wszystko zaczęło samo składać się w całość. Jestem naprawdę podekscytowana” — powiedziała.

„Nie mam już 20 lat, ale nie dobijam też 50-tki. Znajduję się w cudownym okresie, kiedy zdobywam mnóstwo wiedzy i czuję, że muszę to ukazać światu. Motywem przewodnim jest moje niesamowite zwykłe życie. Jak do tej pory mamy naprawdę piękny, kolorowy krążek”.

Trzymamy Ms. Kelly za słowo i oczekujemy płyty, dla której nie ustalono jeszcze daty wydania. Oby jak najszybciej!

Nowy utwór: Steve Lacy „Dark Red”

stevelacy

Szykuje nam się premiera kolejnego solowego albumu członka ekipy The Internet. Po albumie od Syd, tym razem pora na Steve’a Lacy’ego, którego Demo pojawi się już w ten piątek. Obiecujący singiel „Dark Red” zwiastuje nam intrygujący album. Ciepła gitara punktowana jest przez szorstką perkusję, co w połączeniu z wyluzowanym wokalem i podśpiewującymi chórkami jest odpowiednio odprężającą kompozycją. Zgrabny utwór na szybką poprawę wieczoru, czekamy na więcej!

Recenzja: Syd Fin

7aa8d8be1cbf6987957127c2f740e58f-1000x1000x1

Syd

Fin (2017)

The Internet / Columbia

The Internet to grupa, która na przestrzeni ostatnich lat wysunęła się na czoło soulowego peletonu, jednocześnie nie oglądając się na innych i podążając własną drogą. Na pierwszej solówce Syd też w dużej mierze wybiera swoją ścieżkę, czerpiąc z najlepszych możliwych wzorców.

Nie oznacza to jednak, że piosenkarka zupełnie zerwała z brzmieniem macierzystej grupy. Otwierające płytę „Shake Em Off” mogłoby z powodzeniem znaleźć się na jednym z dwóch ostatnich krążków The Internet, a jednocześnie Syd tym utworem jakby chciała pokazać, że nie zapomniała, skąd wyrastają jej muzyczne korzenie. Podobnie jest z pojawiającym się pod koniec płyty „Dollar Bills”. Za to po pierwszym numerze brzmieniowo przenosimy się w to, co stylistycznie miała nam do zaoferowania końcówka lat dziewięćdziesiątych. „Know” to rasowy banger w stylu najlepszych produkcji Timbalanda, a zarazem jeden z najciekawszych utworów na płycie. Aż chciałoby się tu usłyszeć gościnny występ Aaliyah. „Nothin to Somethin” czy „Body” również nawiązują stylistycznie do twórczości tragicznie zmarłej artystki, ale Ginuwine też by się takich produkcji nie powstydził. „Smile More” także sprawia wrażenie jakby zostało nagrane ładnych parę lat temu. Widać zatem, że Syd odrobiła lekcje i wie skąd czerpać dobre wzorce. Właściwie jedynym zgrzytem w tej skądinąd spójnej mieszance jest singlowe „All About Me”, które nijak nie pasuje do reszty płyty. To ucieczka w trochę bardziej trapsoulowe klimaty i raczej nietrafiony wybór na kawałek promujący resztę materiału.

Ostatnimi czasy jesteśmy świadkami wysypu dużej liczby protest albumów, w których artyści soulowi dają upust swoim poglądom społecznym i politycznym. Wystarczy tylko przypomnieć ostatnie dokonania Solange czy D’Angelo. Syd nie daje się ponieść temu trendowi. Poza paroma wyjątkami skupia się raczej na różnych wymiarach relacji damsko-damskich, co w połączeniu z jej głosem daje całkiem ciekawy efekt. Bez zbędnych ozdobników i wokalnych trików ten przekaz w pewnym sensie wydaje się być jeszcze bardziej osobisty. Dobrze słychać to w „Over”, w którym pokazuje swoje spojrzenie na rozpadający się związek czy w „Know”, gdzie mówi o utrzymywanej w tajemnicy relacji z partnerką. Syd jest bez wątpienia świadoma swoim ograniczeń wokalnych i słychać, że stara się je przekuć na swoją korzyść.

Fin przedstawia osobiste spojrzenie Syd na muzykę, różniące się od dokonań The Internet, a czerpiące garściami z brzmień lat dziewięćdziesiątych i początku dwutysięcznych, ale jednocześnie jest to płyta nawiązująca do dokonań macierzystej grupy. Nie można tu na pewno mówić o poszerzaniu granic gatunku, ale jest to całkiem udana próba dodania kilku nowych barw do znanej już palety.

Członkowie The Internet zdradzają muzyczne plany na najbliższe miesiące

Zespół The Internet zapowiedział rozpoczęcie prac nad kolejnym, czwartym w ich dyskografii albumem. Jeszcze w tym miesiącu, po jednym z ostatnich koncertów zaplanowanych na ten rok, planują usiąść wspólnie w studio zbudowanym w domu rodziców Matta i tam wspólnie stworzyć nowe numery, które jako niezatytułowane jeszcze wydawnictwo ukazać się mają na wiosnę 2017 roku. Nie są to jednak jedyne ich plany na najbliższe miesiące. Swoje solowe płyty do końca roku wypuścić mają bowiem Syd oraz wspomniany wcześniej Matt Martians. Wokalistka ujawniła, że jej album zatytułowany będzie Dive, wśród producentów znaleźli się m.in. Hit-Boy oraz MeLo-X, a całość ma brzmieć ponoć bardziej popowo niż nagrania, w których brała dotychczas udział. W zupełnie inną stronę na swoim solo pójść chce też Matt. Jego muzyka zawierać ma sporo dziwnych eksperymentów z nowymi dźwiękami, ale wciąż ma być w tym ponoć dużo melodii. Kolejną rzeczą, na której usłyszymy jego produkcje, ma być kontynuacja projektu The Jet Age of Tomorrow, który tworzy z Pyramid Vritra. Będzie czego słuchać!

Konkurs – wygraj bilet na koncert The Internet!

the-internet
Słuchajcie — wiemy, że w Polsce jest duże grono fanów The Internet. Rewelacyjnego zespołu, który już za dwa dni wystąpi w klubie Miłość Kredytowa 9, w ramach festiwalu organizowanego przez World Wide Warsaw.

Wy z kolei wiecie, że świętujemy 10. urodziny portalu, dlatego też rozdajemy prezenty.

Odpowiedzi na pytanie dlaczego The Internet nazywają się The Internet? wysyłajcie więc do 16.03. do godziny 15:00 na ewa.soulbowl@gmail.com, a my wśród najbardziej kreatywnych uczestników rozlosujemy podwójną wejściówkę. Do dzieła!

EDIT!

Podwójną wejściówkę zgarnia Marta, która wysłała najbardziej kreatywną odpowiedź.

17.03.2016, Miłość Kredytowa 9
The Internet
start: 20:00
wstęp: 80 pln (kupisz tutaj)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy teledysk: The Internet „Special Affair/Curse”

Czekał ktoś na kolejne video od grupy The Internet? Powinniście być więc zadowoleni, bo grupa promując świetny album Ego Death, wypuściła nie jeden a właściwie aż trzy klipy do połączonych w jedną całość numerów “Special Affair” oraz “Palace / Curse”. Wszystkie trzy niby bardzo proste, ale nagrane z dużym smakiem i bardzo dobrymi ujęciami, które powinny ucieszyć każde oko. Oprócz samego zespołu w klipie pojawia się również Tyler, The Creator, wspomagający wokalnie Syd the Kyd w zamykającym całość utworze „Curse”. Przypominamy, że zespół pojawi się w Warszawie już 17 marca, gdzie dzięki World Wide Warsaw zaprezentuje się na żywo w klubie Miłość Kredytowa 9. Już niebawem będziecie mieli możliwość zgarnięcia wejściówek na to wyjątkowe wydarzenie, śledźcie więc nas uważnie!

The Internet (Odd Future) w Warszawie!

TI
World Wide Warsaw kontynnuje swój rozproszony po różnych klubach i wykonawcach festiwal i zapowiada nam kolejny koncert, gruby koncert. Przypominamy, że tym razem 17 marca w Warszawie zawita The Internet, których nikomu przestawiać nie trzeba. Zespół wystąpi w Patio na Kredytowej 9. Wiemy, że sporo z Was długo czekała na ich występ, my z resztą też. Już nie możemy się doczekać. No i sugerujemy zaopatrzyć się w bilet odpowiednio wcześniej, bo sami pamiętacie jak szybko rozeszły się wejściówki na Andersona .Paaka, który zagrał niedawno w miłości również pod szyldem World Wide Warsaw. Została ostatnia pula.

17.03.2016, Miłość Kredytowa 9
The Internet
start: 20:00
Bilety: PULA 2 – 80 pln / (klik!), PULA 1 – 70 pln / wyprzedane, PULA mobile – 50 pln / wyprzedane

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

The Internet zagrają w Warszawie

the internet

Ekipa World Wide Warsaw po raz kolejny organizuje koncert, na który wszyscy w redakcji czekaliśmy. Po wyprzedanym evencie z Andersonem .Paakiem, pora na ogłoszenie występu artystów związanych z kolektywem Odd Future, czyli zespołu The Internet. Artyści wystąpią w roli headlinera festiwalu World Wide Warsaw, a ich koncert odbędzie się 17 marca w warszawskiej Miłości Kredytowej 9. Nie możemy się doczekać!

17.03.2016r. Miłość Kredytowa 9 (Warszawa)
THE INTERNET
Start: 20:00
Bilety: od 50zł, do zakupu tutaj

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Kendrick Lamar liderem nominacji do nagród Grammy!

kdotgrammy

Z roku na rok nominacje do Nagród Grammy dają nam coraz więcej powodów do narzekań, zaskoczeń i pytań „dlaczego?”. Potem bywa jeszcze gorzej, gdy dochodzi do ogłoszenia właściwych zwycięzców, ale nie o tym. Dzisiaj poznaliśmy listę artystów, albumów i piosenek, które w przyszłym roku będą miały szansę na zdobycie tej wciaż podobno prestiżowej statuetki. Co ciekawe, patrząc ogólnie to nie jest tak źle. Dziwić może obecny na liście rapowych występów roku freestyle Drake’a, a poważnie zdenerwować nieobecność Kamasiego Washingtona wśród walczących o instrumentalny jazzowy album roku. Skupmy się na pozytywach. Po pierwsze Kendrick Lamar, który zdominował listy liczbą jedenastu (!) nominacji. Jest to imponujący wynik, gdyż jedynym artystą w historii, który otrzymał ich więcej na potrzeby jednej gali, był Michael Jackson (dwanaście). Drugie miejsce — ex aequo z Taylor Swift — zajmuje The Weeknd ze swoją szczęśliwą siódemką. Zarówno K-Dot jak i Abel walczyć będą nie tylko w swoich gatunkowych kategoriach, ale także w tych najważniejszych ogólno-muzycznych. Nieźle wyglądają kategorie związane z klasycznym i nowoczesnym r&b. The Internet, Lianne La Havas, Miguel, Hiatus Kaiyote, Jazmine Sullivan, Leon Bridges, Kehlani (!) i oczywiście wielka niespodzianka końcówki 2014, czyli D’Angelo — zdecydowana większość z nich faktycznie reprezentuje współczesny obraz czarnej muzyki. Podobnie sprawa wygląda z hip hopem — nie jest idealnie, ale widać jakąś tam próbę wyważenia zestawu pod kątem sukcesów komercyjnych, jak i artystycznych (J Cole, Drake, Kendrick. Dr. Dre). Niezbadane są jednak wyroki Akademii w sprawie ogłaszania ostatecznych zwycięzców, więc staram się nie zakładać, że moi faworyci wygrają wszędzie tam, gdzie bym chciał (Czarny Mesjasz ze złotym gramofonem za Record Of the Year — to by było zbyt piękne). Pełną listę nominowanych znajdziecie na przykład tutaj.

The Internet udostępniają bonusowe utwory z Ego Death!

the-internet

„Ja do nieba nie chce wcale, ja niebo mam tu”. Te zapamiętywalne wersy Fisza przydają się w momentach takich jak ten. Ponad horyzont chcą nas zabrać Syd z chłopakami z The Internet, nawiązując jednocześnie do swojego świetnego, tegorocznego krążka Ego Death. Kalifornijczycy udostępnili bowiem, ukryte na wspomnianej płycie, dwa bonusowe utwory – energiczne i bardzo funkowe „Famous” oraz solową balladę „Missing You”. I choć potencjał obu z głowa inny, to bez znaczenia osobno czy razem bezsprzecznie robią wieczór. Milszym. Lżejszym. Przyjemniejszym. Gdzieś tam na chmurce w otoczeniu dźwięków.

Obecny rok jest pięknym rokiem dla soulu, a do końca jeszcze ponad miesiąc…

Występ live: The Internet „Under Control”

internet2

Kolejny krótki i przyjemny występ na żywo The Internet. Tym razem zespół wystąpił w programie The Late Show with Stephen Colbert i tym samym był to ich telewizyjny debiut. Artyści wykonali utwór „Under Control” z ich najnowszego krążka Ego Death i jak zwykle wypadli bardzo korzystnie. Obejrzyjcie!

Nowy teledysk: The Internet „Get Away”

internet2

Co za miła niespodzianka! The Internet, którzy wydali swoją płytę dobrych parę miesięcy temu, dzisiaj opublikowali teledysk do „Get Away” — jednej z piosenek z krążka. Zarówno utwór, jak i jego obrazek mają swój niepowtarzalny klimat. Warto obejrzeć i przy okazji jeszcze raz sięgnąć do dyskografii tego wyjątkowego zespołu.

 
 

Nowy teledysk: Tyler, the Creator „Buffalo”

tyler-the-creator-buffalo-music-video-640x426
Tyler, the Creator na stałe zagościł w naszej świadomości w dużej mierze za sprawą swoich dziwacznych, surrealistycznych teledysków (a zwłaszcza tego jednego do „Yonkers”). Do jego pokręconej videografii dołączył właśnie obrazek do „Buffalo„. Możemy w nim zobaczyć rapera ustylizowanego na dumnego reprezentanta ruchu White Pride, który najwyraźniej znalazł się w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. W drugiej minucie czeka nas niespodzianka — kanał zostaje przełączony na retro program w stylu Soul Train, gdzie po krótkim wywiadzie Tyler przezentuje nam swoje soulowe oblicze, w towarzystwie miedzy innymi członków grupy The Internet i kolumbijskiej wokalistki Kali Uchis.

Występ live: The Internet (Tiny Desk Concert)

the-internet-tiny-desk-concert-video

Jako, że The Internet korzystają w dużej mierze z klasycznych instrumentów, ich koncerty zawsze brzmią świetnie. Nie mamy tu sztucznego brzmienia syntezatorów, tylko prawdziwe soulowe granie. Zespół upodobał sobie małe pomieszczenia na swoje kameralne występy, czego dowodem jest krótkie nagranie Tiny Desk Concert. Zagrali trzy utwory: „Get Away”, „Under Control” i „Dontcha”, a zabrzmieli jak to oni – ciepło i przyjemnie. W sam raz na słoneczny jesienny poranek/przedpołudnie!

 

 

Recenzja: The Internet Ego Death

The Internet

Ego Death (2015)

Odd Future LLC

Byli członkowie Odd Future, Syd tha KidMatt Martians, kontynuując karierę chcieli odciąć się od buntowniczego wizerunku poprzedniej grupy, a także pójść w innym kierunku muzycznym. Nazywając swoję grupę The Internet musieli spodziewać się trudności ze znalezieniem jej w wyszukiwarkach. Okazuje się jednak, że nie tylko nazwa, ale również cały koncept na zespół okazały się strzałem w dziesiątkę. Początkowo pracowali tylko we dwoje, jednak grupa poszerzona została o cały live band. Obecnie mija czwarty rok działalności grupy. Najnowszy trzeci już album, Ego Death wydaje się najbardziej spójnym stylistycznie do tej pory.

Album rozpoczyna kawałek „Get Away” z bardzo dosadnym pierwszym wersem: „Now she wanna f**k with me, live a life of luxury, models in my money trees”. Syd ze swoim delikatnym głosem doskonale wtapia się w ciężkie linie syntezatorów, zagłąbiając się w problemy z byłą dziewczyną. Życie uczuciowe, lub jego brak, różnice między miłością a pożądaniem, emocjonalny roller coaster, to tematy, które będą nam towarzyszyć przez cały album. Syd nie ma żadnego problemu ze swoją orientacją seksualną, często wykorzystuje to w swoich tekstach. Jest bardzo charyzmatyczną liderką grupy. Ma coś w rodzaju powściągliwej energii, która sprawia wrażenie, że nie bierze siebie zbyt poważnie. Potrafi przełożyć to na taki numer jak „Go With It”, z łatwym do zapamiętania refrenem. Takie utwory jak „Under Control” i „Just Sayin’/I Tried” ukazują, jak producent Matt, używając różnych technik jest w stanie wykorzystać predyspozycje wokalne Syd, by stworzyć z jej głosu instrument. Ponadto „Under Control” kończy się dopracowaną częścią instrumentalną, którą doceniliby również muzycy jazzowi.

W porównaniu do poprzednich albumów, Purple Naked LadiesFeel Good, tym razem muzycy postawili na bardziej tradycyjne brzmienie. Skupili się na stworzeniu melodyjnych utworów, przystępnych dla przeciętnego słuchacza, absolutnie nie tracąc przy tym na jakości i wartości muzycznej. Ich dotychczasową pracę docenili również inni artyści, którzy zgodzili się współpracować przy kilku utworach na Death Ego. Nie są to anonimowe postaci, bo przecież wszyscy uwielbiamy Janelle Monáe, czy Jamesa Fauntleroya. Oprócz nich pojawili się jeszcze Vic MensaKaytranada. Jak widać, na tym polu zespół bazuje raczej na znanych artystach, przyciągając do siebie poprzez nich nowych fanów.

Album musi być dobry, jesli po jego przesłuchaniu pozostawia słuchacza w dobrym nastroju. Ego Death jest tego przykładem. Bardzo dobry na leniwe wakacyjne wieczory. Muzycy zadbali o to, aby miał pozytywne przesłanie i przekazywał silne emocje. Jednocześnie jest na tyle ekscytujący, że można go słuchać w kółko. Trzeci album The Internet to solidnie wykonana praca, pełna pięknego instrumentarium, charakterystycznych wokali i ciekawych występów gościnnych. Zespół odrobił pracę domową i podzielił się z fanami naprawdę dobrym albumem.