tinashe
Nowy utwór: Tinashe feat. Chris Brown „Player”
Oto jest — pierwszy oficjalny singiel z nadchodzącego, drugiego albumu Tinashe, Joyride („Party Favors” było singlem promocyjnym). „Player” to wyprodukowany przez LULOU i Alexa Purple taneczny kawałek, który łączy w sobie nowoczesne R&B i house. Dodatkowo, gościnnie udziela się niezawodny Chris Brown. Tinashe wielokrotnie wspominała, że od zawsze chciała nagrać kawałek z Breezym. Od pierwszych sekund słychać przyjemne syntezatory. Dalej gładko wchodzi stopa basowa i rytmiczne, pospolite werble. Całość i tak została przyjemnie zapakowana w klubowy klimat i wysłana prosto w świat. Poniżej „Player”, najnowszy numer uwodzącego nas duetu.
Nowy utwór: Tinashe feat. Young Thug „Party Favors”
Oto nowy singiel Tinashe, pierwszy z nadchodzącego coraz większymi krokami drugiego studyjnego albumu. W przypadku Aquarius promocja krążka ruszyła wraz z wydaniem „2 On” i tym razem również jest bangerowo. Czy „Party Favors” ma równie wielki imprezowy potencjał? Na pierwszy rzut ucha nie, ale kto wie. Przyznam, że sam nie wierzyłem w sukces wspominanego singla ze ScHoolboyem Q, a jak było sami wiecie. Ba, nie sądziłem, że sam tak bardzo „2 On” polubię. Tak więc już nic nie mówię i zapraszam do odsłuchu. Albo nie, jeszcze wspomnę o gościnnej zwrotce Young Thuga — budząca skrajne emocje wśród słuchaczy postać niewątpliwie może paru z Was zniechęcić. Nie poddawajcie się jednak.
Nowy teledysk: Tinashe „Bet/Feels Like Vegas”
Tinashe zapowiedziała na listopad tego roku kolejny studyjny album. Czas na zamknięcie rozdziału dotyczącego jej zeszłorocznego debiutu? Gdzie tam, zapraszamy do sprawdzenia nowego teledysku promującego krążek Aquarius. Ponad sześciominutowy obrazek wizualizuje całość wyprodukowanego we współpracy z Devem Hynesem „Bet”, a także krótki fragment „Feels Like Vegas”. Rozmachu kojarzącego się z Las Vegas tutaj jednak nie uświadczycie, jedynie wokalistkę gimnastykującą i tańczącą na obskurnych, podziemnych lokacjach. Era wodnika wciąż trwa w najlepsze i w sumie to nie mam nic przeciwko temu.
Plany wydawnicze Tinashe
Tinashe potwierdziła w wywiadach, że premiera nowego albumu odbędzie się w listopadzie tego roku. Jak dobrze wszyscy wiedzą, plany artystów to jedno, a decyzje wytwórni to drugie. Bądźmy jednak optymistami i oczekujemy nowego krążka, którego zawartość będzie nieco odbiegać od Aquarius i będzie gatunkową mieszanką. Wśród ponad trzydziestu utworów, które powstały już na nadchodzące wydawnictwo, znajdą się kawałki od dance-popu, R&B i miejskiego stylu po hip-hop i slow-jam. Głównymi producentami odpowiedzialnymi za materiał są Max Martin i Dr. Luke. Trzymam kciuki za Amerykankę i jej wytwórnię RCA, by zaangażowała się bardziej w promocję nowego materiału i sypnęła większym groszem, niż ostatnio, gdy artystka zmuszona była finansować teledyski z własnej kieszeni, jak ten poniżej.
Nowy teledysk: Tinashe „Cold Sweat”
Tinashe dostarczyła nam już sporo teledysków promujących album Aquarius — po klipie do „All Hands Of Deck” powiedziałby wręcz, że aż za wiele. Niemniej ucieszył mnie kolejny, tym razem do jednego z moich albumowych faworytów, czyli „Cold Sweat”. Umieszczony na kanale Pitchforka (notabene coraz bardziej wychwalającego talent artystki) obrazek to powrót do tego bardziej tajemniczego oblicza — tego, które właśnie zafascynowało nas na mixtape’owym etapie jej kariery. Złośliwi już piszą w komentarzach, ze widzą w tym wszystkim FKA twigs — trochę może racji mają. Tylko trochę.
Tinashe na żywo w programie Conan

Dwa dni temu pisaliśmy o nowym i ciekawym teledysku Tinashe. Młoda artystka nie próżnuje i kontynuuje promocję klipu. Wczoraj miała okazję zaprezentować się z „All Hands on Deck” w talk-show Conan, prowadzonym przez Conana O’Brien. Podobnie jak w obrazku do piosenki, Tinashe postawiła na taneczny występ, w którym jak zwykle pokazała swoje możliwości. Wspomogły ją tancerki oraz chórki. Trzeba docenić wysiłek, jaki wkłada w prezentację taneczną i jednocześnie umiejętność kontrolowania występu wokalnego. Dobra robota.
Nowy teledysk: Tinashe „All Hands on Deck”

Po kilku zajawkach i prezentacji remiksu z Iggy Azaelą, Tinashe zaskoczyła premierą teledysku do singla „All Hands on Deck”. Miejski styl kawałka idealnie odzwierciedla sceneria, w której rozgrywa się akcja. Seksowna i wystylizowana Amerykanka z ekipą tancerzy przemierza zakamarki portowego magazynu. Przy pomocy odmiennych stylizacji, oryginalnych pomysłów reżysera i idealnie zsynchronizowanych profesjonalnych układów tanecznych m.in. we wnętrzach kontenerów, powstała naprawdę ciekawa wizualizacja. Artystka nazwała ją „najlepszą rzeczą, jaką dotychczas zrobiła w swojej karierze”. Po raz kolejny potwierdza się zasada wyższości kreatywności nad zasobnością portfela. Pomimo małej popularności albumu Aquarius, wokalistka potrafi zaangażować innowacyjne umysły, by prezentować fanom coś nietuzinkowego. Może popadam w lekką przesadę, ale cenię osoby zdeterminowane i konsekwentne, a taką wydaje się być Tinashe. Zastanawiającym jest jedynie brak gościnnego udziału Iggy. Czy wytwórnia sypnie groszem i powstanie nowa wersja teledysku? Jeśli tak się stanie, miejmy nadzieję, że nie będzie ona miałka.
Recenzja: Tinashe Amethyst

Tinashe
Amethyst (2015)
Self-released

Jest zupełnie logiczne, że po sukcesie debiutanckiego albumu Aquarius kariera Tinashe nabrała tempa. Nie spodziewaliśmy się może tak szybkiego wydania kolejnego nowego materiału, ale na pewno nie będzie to dla nas powód do narzekań. Ta zdolna 22-latka nie spoczywa na laurach i prezentuje mixtape Amethyst. Po latach nagrywania i udostępniania swojej muzyki za darmo, artystka może wreszcie skupić się na pracy nad wysokobudżetowymi projektami. Sukces Aquarius pozwolił jej jednak na miły gest dla fanów w postaci kolejnego darmowego materiału. Niewątpliwie jest to realizowanie wizji kariery, jaką Tinashe obrała na początku swojej muzycznej drogi.
Po pierwszym przesłuchaniu piosenek wiedziałam już, że ten mixtape często będzie gościć w moich słuchawkach. Tinashe niezwykle umiejętnie porusza się między śpiewanymi melodiami a rapowymi wstawkami. Przykładem jest „Something To Feel”, gdzie część, w której artystka rapuje jest zdecydowanie moją ulubioną. Wszyscy wiemy, że Tinashe posiada delikatny i słodki głos, nie znaczy to jednak, że jest przez to mało wyrazista — nasuwa się oczywiste porównanie do Aalliyah. Moim absolutnym numerem jeden spośród tego materiału jest utwór „Wrong” z niezwykle chwytliwym wersem „I’m Still in Love with You” na tle sampla z „Summer Madness” Kool & the Gang . Producentem piosenki jest Ryan Hemsworth i jest to chyba ich najlepsza kolaboracja do tej pory. Otwierający Amethyst “Dreams Are Real” wprowadza w cały klimat, zawiera w sobie wszystkie wyznaczniki współczesnego R&B. Istotnym elementem tego utworu, śpiewanym w pięknej harmonii głosowej, jest wers „The Future Is Mine!” — świadczy to o wielkiej wierze w swoje możliwości i nie ma nic wspólnego z arogancją. Klimat, o którym wspomniałam wcześniej, zmienia się delikatnie jedynie przy utworze „Worth It”. Bardziej taneczny i lżejszy tematycznie utwór zdaje się nie pasować do koncepcji mixtape’u.
Słuchając debiutanckiego albumu Tinashe, miałam poczucie, że jest to zbiór przypadkowych utworów. Owszem, utworów dobrych, ale po przesłuchaniu całości czuło się wyraźny brak spoiwa. Amethyst wydaje się bardziej przemyślany niż Aquarius. Tinashe, nagrywając materiał w swojej sypialni, w ciągu jednej przerwy świątecznej, stworzyła bardzo jednolity i wyrazisty przekaz.
Inteligencja, uroda, ale przede wszystkim talent do pisania i prezentowania swojej muzyki — jesteśmy pewni, że ta dziewczyna nie będzie gwiazdką jednego sezonu i w niedalekiej przyszłości spodziewamy się z jej strony kolejnych produkcji na wysokim poziomie.

Nowy utwór: Tinashe „Sweet Satisfaction”
Życie w trasie wcale nie przeszkadza w udostępnianiu nowych utworów, czego żywym dowodem jest Tinashe. Ledwo zostaliśmy obdarowani mixtapem Amethyst, a już trzeba pisać o kolejnym prezencie. Jeśli śledziliście muzyczne poczynania artystki sprzed Aquariusa, zapewne pamiętacie mixtape Reverie wydany w 2012 roku. Pośród 12 kawałków znalazł się utwór „Yours”, do którego został dorzucony fragment „Sweet Satisfaction”. Dziś możemy odsłuchać całości, niewątpliwie czerpiąc z tego satysfakcję i przyjemność. Tinashe jak zwykle uwodzi i czaruje. Słodkiego odsłuchu! ;)
Nowy utwór: Maria Simone „If I Stay”

Nowa twarz na muzycznym rynku — Maria Simone — prezentuje się światu poprzez wydanie pierwszego singla. „If I Stay” to utwór, z którym może utożsamiać się zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Całość dotyczy walki każdego człowieka — umysł i logika kontra emocje i serce. Producentem kawałka jest K-BeatZ, współpracujący do tej pory m.in. z Tinashe, Ryanem Leslie i innymi. Maria dysponuje delikatnym głosem, którego bardzo przyjemnie się słucha, szczególnie w tej produkcji. Ten duet pracuje właśnie nad debiutancką epką, mającą ukazać się pod koniec wiosny. Zobaczymy, co z tego będzie. Dajemy tej pani szansę.



