u know me

Recenzja: P.Unity Pulp

P.Unity

Pulp (2018)

U Know Me

W Polsce brakuje funku! Rap, jazz, soul — te gatunki na krajowej scenie mają się naprawdę dobrze. Z kolei z funkiem jest nam raczej nie po drodze. Owszem, próbowano, bo często eksperymentowali z nim między innymi muzycy kojarzeni z wytwórnią Alkopoligamia, tyle że wówczas był to miks z hip-hopem. Ostatnio funk szerzy również Jarecki, który w ubiegłym roku wydał świetny album Za wysoko. Może to kwestia aury, może usposobienia, ale funku jest w Polsce wciąż zdecydowanie za mało. Obiecującym krokiem w stronę popularyzacji tego typu brzmień jest działalność składu P.Unity, który właśnie wydał swój debiutancki album studyjny zatytułowany Pulp.

O P.Unity pisaliśmy jeszcze w ubiegłym roku, z ciekawością przyglądając się ich zdolnościom do mieszania funku z rapem czy jazzem. Epka Mango znalazła się w naszym zestawieniu 20 najlepszych ubiegłego roku. Już wtedy pisaliśmy, że warto mieć na nich oko. P.Unity to aktualnie aż 10 muzyków, dla których funk jest wspólnym językiem. Mimo to, Mango pokazało, że doskonale odnajdują się również w innych stylach, czego doskonałym dowodem jest utwór „Heinz Solo”, klimatem przypominający dawnego Fisza, czy nieco jazzowe „Booboo”.

Na Pulp muzycy skupili się jednak głównie na funku, w który umiejętnie wpletli oldschoolowy rap i jazzujące elementy. Można by długo wymieniać zasłyszane inspiracje, wśród których z pewnością na pierwszy plan wybijają się artyści tacy jak Prince, A Tribe Called Quest czy Thundercat. Są to jednak jedynie wzorce, z których muzycy czerpią to, co najlepsze. W pełni wykorzystują dziesięcioosobowy skład, tworząc muzykę, o której ciężko powiedzieć, iż jest jedynie podkładem dla śpiewu bądź rapu. Rozbudowane partie instrumentalne to zdecydowanie mocna strona Pulp.

Pulp nie jest jednak tak soczystym owocem jak wspomniana epka Mango. Miejscami zamiast samego miąższu, otrzymujemy też rozwodnione części, które psują ogląd całości materiału. Nie jest ich jednak wiele, bo Pulp składa się z dwunastu utworów, dzięki czemu uniknięto poczucia znużenia. Po pierwszym odsłuchu trudno byłoby jednak wskazać singiel wyróżniający się na tle całego materiału. Chociaż P.Unity album promowali utworem „Milk”, to wydaje się, że najbardziej wyróżnia się kawałek z Kubą Knapem zatytułowany „Funkjest”. Knap od dawna kojarzony jest z luźnym, funkowym vibe’em i idealnie wpasował się w klimat Pulp. Warto też wspomnieć o „Changes”, w którym słoneczny funk miesza się z inspiracjami Prince’em i świetnym, nieco psychodelicznym riffem gitarowym.

Szkoda, że o Pulp można powiedzieć, że brzmi bardzo niepolsko. Muzyka P.Unity jest zakorzeniona w brzmieniach artystów spod znaku Parliament/Funkadelic, a tego typu inspiracje są na polskiej scenie rzadkością. Nawet kiedy P.Unity sięgają po rap, nie wpasowują się w to, co dzieje się na krajowej scenie. Ich działalność to dowód na to, o ile ciekawszy byłby polski hip-hop, gdyby raperzy częściej współpracowali z zespołami instrumentalnymi. Oby zatem Pulp było początkiem wskrzeszania tego typu słonecznych brzmień w Polsce.

Nowa płyta: en2ak Kamikaze Broccoli

a4038471454_10

U Know Me Records kończy ten rok piękną płytą autorstwa en2aka. Na czwartym albumie artysty znajdziemy 10 kawałków, które inspirowane są elektroniką i hip hopem. Na połamanych beatach zaśpiewali m.in. Marek Pędziwiatr, Paulina Przybysz oraz Ben LaMar. Łącznie na płycie pojawiło się aż 14 gości. Kamikaze Broccoli znajduje się już na serwisie bandcamp, także zapraszamy do zakupu. W przyszłym roku pojawi się także wersja winylowa. Miłego!

Nowy utwór: Galus „Hasmusic”

Przechwytywanie
Dobra wiadomość dla fanów U Know Me Records oraz Galusa. Muzyk szykuje się do wydania epki Flowers Eat Animals, która promowana jest przez numer „Hasmusic”. Zanim jednak przejdziecie do odsłuchu piosenki, zapraszamy do przeczytania kilku słów na temat nadchodzącego projektu od samego zainteresowanego: (więcej…)

U Know Me Records pres. Buszkers B-Day Bash – MAŁE MIASTA LIVE + KLAVES

1400797_997617210252185_2057461667584573542_o
Już na dobre udało się ekipie U Know Me Records zadomowić w stołeczym barStudio. Trzecia impreza spod szyldu UKM to będą hucznie fetowane urodziny Buszkersa! No i goście nie byle jacy — nowe nabytki Alkopoligamia.com czyli Małe Miasta oraz jedno z największych odkryć polskiej sceny elektronicznej — Klaves! Skład dopełniają królowie życia i mistrzowie wiru Groh i Jonkpa. No i oczywiście solenizant Buszkers. Wpadajcie na wir!

Start: 22:00
wjazd: 15zł

WYDARZENIA NA FACEBOOKU

Odsłuch: Kixnare Rotations LP

Kixnare

Kixnare z odsłuchem Rotations LP! Vinyl pojawi się nakładem legendarnego U Know Me Records już w grudniu. W piątek 14.11. w barStudio odbędzie się impreza promująca album, który zostanie wydany w limitowanym nakładzie 300 numerowanych sztuk. Odsłuch tego dojrzałego i ciekawego projektu znajdziecie niżej.

Nowe EP: U Know Warsoul

pets_046_vinyl_circleNakładem Pets Recordings, kojarzonej ze szczecińskim duetem Catz ‚N Dogz, ukazał się unikalny winyl będący hołdem dla dwóch niezmiernie istotnych warszawskich środowisk twórczych niezależnej muzyki. Koncerty organizowane przez Warsoul pamiętamy szczególnie, a wydawnictwa U Know Me dumnie zdobią nasze muzyczne regały. Na epce będziecie mogli usłyszeć m.in. finalny zapis sesji Niewinnych Czarodziejów, CoultrainaBlack Spade’a, której magiczną atmosferę opisywał przed trzema laty Envee.

Nie można oprzeć się wrażeniu, że ten projekt to zacny uśmiech w kierunku nieodżałowanego Maceo. Odpoczywaj w pokoju, Maćku.

Nowy utwór: Sonar Soul „Let’s dance” (Żyto remix)

Przechwytywanie
Kto śledzi losy U Know Me Records słyszał pewnie o nowej epce Sonara, Trip to A. Wśród kawałków, które pojawiły się na wydawnictwie znalazł się m.in. numer, w którym zaśpiewała Paulina PrzybyszS Squair Blaq. Ale na tym nie skończył się żywot „Let’s Dance”. Do tańca Sonar Soul zaprosił także wytwórnię PROSTO. Nie odmówiła. Sprawdźcie więc nawijkę Żyta. Ostrzegamy! Poleciał po bandzie. I skończył jak zawsze. Porobiony.

P.S. Gratulujemy także Sonarowi. Czego? TEGO!

Live actowe urodziny Sonar Soula

sonar soul

Znany i lubiany Sonar Soul, którego mixami z audycji w Radio Pin raczymy Was w każdy pierwszy piątek miesiąca, za kilka dni się zestarzeje i z tej okazji postanowił zrobić imprezę i zaprosić na nią nie tylko Was, ale też kilku zacnych gości. A także, ku naszej uciesze, pocisnąć z live-actem na swoim słynnym lego-mixerze. Z perkusistą.

Sonar Soul live with drums, czyli po polsku live act z perkusistą – i to nie byle jakim, bo z Rafałem Dutkiewiczem, który parę miesięcy temu wrócił z NYC, gdzie polepszał swoje umiejętności. Na dodatek parę dni temu wygrał konkurs w Opolu (nie śpiewał). Sam Chicken grając tenże live act na urodzinach U Know Me Records w 1500m2 pozyskał cały fanclub z Japonii, co go bardzo cieszyło jak widać poniżej:

Z okazji Andrzejek Andrzej, czyli Łukasz aka Chicken vel Sonar Soul kończy wiek chrystusowy, tak często będący powodem wielkich fet podstarzałych DJ-ów z całej Warszawy. Zaprosił z tej okazji kolegów, więc nie będzie nudno. I będą winyle! Proste – jednym z gości jest przecież Groh, założyciel U Know Me jak i JuNouMi oraz cała plejada muzycznych asów. Nie ma nad czym się zastanawiać, widzimy się!

GROH (U Know Me Records)

RISKY (Keep On Searchin’)

MITURA (Groove Diggers)

ŚWIĘTY (Tu Wolno Palić / Keep On Searchin’)

MYSTIC BO

SONAR SOUL

30.11.2013, Brzozowa 37
Sonar Soul Live Act With Drums
start: 21:00
wstęp: lista FB do 23:00 za darmo, później i osoby spoza listy 10 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

 

Premierowy koncert Hau_Mikael

W najbliższą sobotę zapraszamy Was do Cudu nad Wisłą, gdzie premierowy koncert zagrają debiutanci w szeregach U Know Me Records, Hau_Mikael. Na miejscu będziecie mogli zaopatrzyć się w świetnie wydaną podwójną dwunastkę (sprawdź okładkę). Wstęp wolny – werbujcie znajomych! Więcej informacji pod TYM linkiem.

 

Roux Spana na lato

Nadrabiamy zaległości związane z twórczością naszego kolegi, Roux Spana‚y. Wraz z nadejściem lata Roux powołał do życia cykl „9 weeks of sun„. W każdy wakacyjny poniedziałek będziemy mogli sprawdzić jedną niepublikowaną do tej pory produkcję (soundcloud). Jak sami się domyślacie – zaspaliśmy nieco. Spana ma za sobą już dwa wrzucone tracki: „just to let you know” oraz „she is gone now„. Obiecujemy, że nie popełnimy gafy i trzymając rękę na pulsie będziemy Wam przypominać o kolejnych odcinkach „9 weeks od sun”.

Dobre wiadomości dotyczą również około jazzowych projektów muzyka, a więc Roux Spana Beat Trio (Roux, Mario Pras, 3k) oraz Private Silence (Joanna Kucharczyk, 3k, Roux). Roux zapewnił, że w niedługim czasie pojawią się konkretniejsze informacje na temat tria. Jeśli chodzi natomiast o PS – wiadomo, że artyści wchodzą niedługo do studia, przymierzając się do nagrania epki. Dobra wiadomość, powtórzę. Pięknie grają, sprawdźcie sami poniżej:



Na koniec przyznam, że byłem zaniepokojony obsuwami związanymi z planami wydawniczymi U Know Me Records. Od dłuższego czasu czekam na informacje odnośnie debiutów Menta, Praktika oraz Rouxa w wytwórni. O pierwszej dwójce nie wiem nic, musimy być cierpliwi. Roux natomiast obiecał, że powróci ze zdwojoną siłą do ukończenia albumu dla U Know Me. Trzymam za słowo!

 

 

Nowy En2ak. Minerva, Mayhem and Margaritas 30 kwietnia

Kolejny powód do dumy serwują nam polscy artyści. 30 kwietnia będzie miała miejsce kolejna produkcja En2aka pod banderą U Know Me Records. Wrocławianin sporo namieszał za sprawą zeszłorocznego Celestial Toyroom. Najnowsze produkcje wróżą mu ciąg dalszych pochwał na arenie międzynarodowej. Oby miał ich jak najwięcej. Wyrazy szacunku należą się również Oteckiemu – twórcy klipu promującego album. (więcej…)

Release party Wojtka Sobury oraz Lapalux(Brainfeeder) 23 marca w Warszawie.

W następny piątek (tj. 23 marca) będziecie mogli bez obaw wybrać się na kolejną balangę sygnowaną przez U Know Me Records we współpracy z Club Collab. Cafe Kulturalna ugości wówczas angielskiego asa z Brainfeeder – Lapaluxa. Drugą, nie mniej ważną atrakcją, będzie prezentacja materiału nowego nabytku UKM, Wojtka Sobury. (więcej…)

Mr Krime – Space Eeyore mix

Od długiego czasu cenię sobie wszelkie muzyczne wiadomości od Mr Krime‚a. W oczekiwaniu na autorską produkcję dla U Know Me Records Krakowianin udostępnił najświeższy mix, do przesłuchania którego gorąco zachęcam. Znajdziecie na nim szereg muzyków, obok których nie sposób przejść bokiem. Dla niektórych (w tym mnie) świeżynką będzie klasyczny remix The Beatnuts oraz zgrabna reinterpretacja Jim Dunloopa, który zremiskował kolaborację Little Brother i Shadowa. Z resztą, dość gadania – odpalmy play i umilmy sobie dzisiejsze popołudnie z Space Eeyore mix Dj’a Krime’a

DOWNLOAD:

Mr Krime – Space Eeyore mix

TRACKLIST:

J Dilla – LL
Green Butter – Where The Heart Is
Kidboy feat BluRum 13 – A Moment To Think
Dj Jazzy Jeff feat. J Live – Practice
Dj Devastate – Don’t Stop
Mitsu The Beats – Wait So Long
Red – The Nuts
Jon Phonics – The One
Dj Shadow feat Little Dragon – Scale It Back Dunloop RMX
Lone – Sea Spray
J Dilla – Two Can Win
Cy Gorman – Cool Change
Soul Session feat Declaime – SOS Suite
Pablo Sanchez – Monkiez
Marc Mac – Better City
Beatnuts – Props Over Here Sebi rmx
Dj Ghe – From Side To Side
Banda Black Rio – Samba Blum
Creative Source – You Can’t Hide Love

ODSŁUCH:

 

 

U Know Me Night 27.01.2012.

ukm

Spory dylemat mają słuchacze, którzy stoją przed wyborem między uczestnictwem w koncercie Bena Westbeecha a release party nowej produkcji Teielte, Wooden Love. Sam nie wiem gdzie zawędruję. Przyjazd Bena jest niemałą sprawą, jeśli jednak weźmiecie pod uwagę fakt, że Cafe Kulturalną odwiedzą wówczas reprezentant Melting Pot Music – Fulgeance oraz Daniel Drumz, decyzja jest dość kłopotliwa. Tak czy owak, 27 stycznia nie zapuszczajcie korzeni w fotelu, a tłumnie przybywajcie na obydwa wydarzenia. Więcej informacji o UKM Night znajdziecie w TYM miejscu.

Junoucast 30, mixed by Galus.

jun

Galus, po ciepło przyjętej Futurze oraz płycie z Hadesem, może odpocząć od intensywnego procesu produkcji. Nie znaczy to jednak, że zaprzestał być przodującym diggerem. Kilka dni temu ukazała się kolejna (już trzydziesta) odsłona jednego z moich ulubionych podcastów. Zanim włączycie „play”, sprawdźcie jak sam autor podsumowuje mix:

„Pomysł jaki towarzyszył mi przy nagraniu tego kolażu był bardzo prosty, jak najbardziej odzwierciedlić nastrój który towarzyszy mi przez ostatnie dni. Przoduje ciepły soul, który w te zimne dni jest moim najlepszym towarzyszem. Ciekawe jest to, że ze spontanicznego miksu niespodziewanie wyszedł nawet mały koncept.”

U Know Me Showcase II

u_know_me_rec_logo_small

Nowy tydzień rozpoczynamy z solidnego kopyta. Groh i Buszkers udostępnili świeży mix zawierający szereg niepublikowanych dotąd nagrań, zapowiadających nadchodzące wydawnictwa U Know Me. Póki co, najmocniejszymi punktami programu zdają się być ruchy od: Eltrona Johna, Sonar Soulu, Rouxa, En2aka… A z resztą, na wszystkich czekam niecierpliwie! Podsumowując moje obserwacje wynikające z pierwszego roku działalności wytwórni – muszę bez skrępowania przyznać, że wszystkie strzały U Know Me były bez pudła, dlatego wierzę, że kolejne poczynania wytwórni przyniosą nam krocie dobrej muzyki. Sobotnie urodziny w Cafe Kulturalnej pokazały, że polscy muzycy grają na światowym poziomie (Galus – jestem pod olbrzymim wrażeniem. Nokaut. Jeszcze się nie podniosłem. Czekam, aż przesłucham Futurę na spokojnie, w domu. To, co usłyszeliśmy w sobotę, grubo przerosło moje wyobrażenia ). U Know Me, najlepszego!
U Know Me Showcase II (mixed by buszkers and groh) by U Know Me Records

Urodziny U Know Me już jutro!

ukowme

Z radością przypominam Wam, Drodzy Czytelnicy, że już jutro będziemy świętować pierwsze urodziny najlepszej „nowobrzmieniowej” wytwórni w Polsce. Szczegóły tego wydarzenia znajdziecie w tym miejscu. Zachęcam również do odwiedzin soundclouda U Know Me Records, gdzie z pewnością znajdziecie coś konkretnego. Póki co, pora na obiecany konkurs. Macie ochotę zgarnąć wejściówkę? Kojarzycie cykl JuNouCast? Wymieńcie zatem trzy osoby odpowiedzialne za 3 dowolne podcasty, które ukazały się pod szyldem Junoumi. Wygrywają pierwsze dwie osoby, do dzieła!

„Najwspanialsza rzecz, jakiej można w życiu doświadczyć…” – Envee dla soulbowl.pl

d7cb8cb7d9778fab847533c7e4c2ea57,35,1

W związku ze zbliżającą się premierą singla Kali Ep przeprowadziliśmy dla Was wywiad z Enveem. Doświadczony producent, zacny dj, lecz przede wszystkim niepowtarzalny i inspirujący człowiek. Jeśli ciekawi Was m.in. czego możemy się spodziewać po nadchodzącej produkcji, jakie są plany muzyczne Pana Macieja, co działo się w studiu podczas wizyty CoultrainaBlack Spade’a, z kim Envee współpracował w Turynie oraz co myśli o dzisiejszym kinie w Polsce – zapraszam do lektury, naprawdę warto!

U Know Me Records to w moim skromnym poczuciu najlepsza, pod względem muzyczno-artystycznym, niezależna wytwórnia w Polsce. Jak dogadujesz się z Grohem i resztą ekipy? Które z dotychczasowych wydawnictw z katalogu U Know Me poruszyło Cię najbardziej?

Wspieram Groha jak tylko mogę od początku. Od jakiegoś czasu w zasadzie każde wydawnictwo jest na tyle ciekawe, że trudno wymienić jedno najbardziej się wybijające. Od kiedy działam w naszym kraju w branży producencko/djsko/muzycznej, jeszcze nigdy nie ugruntowała sie tak wyrazista scena, do tego z taką konsekwencją i pasją idąca tropem najświeższych światowych trendów w muzyce elektronicznej. Myślę, że za wiele lat – zasługę za to przypisywać będziemy Grohowi. Chociaż przyznam, ze przy okazji jest to też zbiór wyjątkowych indywidualności- Daniel Drumz, Teielte, Kixnare, En2ak – to fantastyczni młodzi ludzie, pasjonaci. Z mojej subiektywnej perspektywy, jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się wbić w ten nurt, mimo swojego wieku (a jestem dużo starszy od większości artystów wydających do tej pory na UKM). Już za chwilę na UKM ukaże się też mój singiel „Kali ep”

Właśnie! Rozumiem, że Kali EP, dostępne wyłącznie w wersji winylowej, jest jedynie zapowiedzią czegoś większego?

Swój album producencki szykuje z dużymi przerwami od ok. 5 lat. W międzyczasie przetoczyło się parę projektów, w których współpracowałem albo pracowałem dla kogoś. Doszło też parę przeszkód natury osobistej. Tych parę lat zaowocowało poważnym rozstrzałem stylistycznym i dlatego największym wyzwaniem jest teraz zamknięcie tego w jednej spójnej całości. To już końcówka prac. Mam nadzieję, że album ukaże się jeszcze w tym roku.

Domyślam się, że jesteś niesamowicie zapracowanym człowiekiem. Wciąż mam wrażenie, że za mało szumu robi się wokół Twoich dokonań. Jakiś czas temu dałeś się m.in. poznać, jako łącznik między światem nowych brzmień a artystami, których można by się czepiać o muzyczny konserwatyzm. Czego możemy się spodziewać na najnowszej EPce?

To pozory tylko z tym zapracowaniem. Znam bardziej zapracowanych, po prostu słabo sobie organizuje czas. Tytułowym numerem epki jest cover polskiego reggae z lat 80-tych. Winylowy album zespołu Dada o tym samym tytule wpadł mi w ręce krótko po wydaniu przez subskrypcje w księgarni. Utwór Kali został mi w głowie od pierwszego wysłuchania. W mojej wersji piosenkę śpiewa SQbass, a na trąbie gra Dominik Trębski. Do kompletu jeszcze jest utwór skomponowany wspólnie z Emade i Natu, który powstał przy okazji tworzenia materiału na koncert z okazji 750-lecia Krakowa, a graliśmy z Tomaszem Stańko, Marcinem Maseckim i obiema siostrami Przybysz. i instrumentalny beat na bazie próbnych bębnów nagranych kiedyś przez Emade w naszym niegdyś wspólnym studio. Generalnie mrocznie, dubowo.

Podniosłeś mi ciśnienie, nie mogę się doczekać! Prosiłbym Cię przy okazji o rozwiązanie wszelkich niejasności: współpraca z Black Spade’m i Coultrain’em. Prawda czy mit?

Nagraliśmy wspólnie tylko jedną piosenkę. Podczas, muszę przyznać, jakiejś magicznej sesji, na którą załapał się również mój przyjaciel Michał Lewandowski (diggin.pl) ze swoją dziewczyną. Następnego dnia manager Coultraina opowiadał, że widział w jej oczach łzy. Fakt, w powietrzu unosiło się coś magicznego, jakieś wibracje emocjonalne. Mam wrażenie, że to śpiewanie Coultraina jest za to odpowiedzialne. Genialną zwrotkę wyrapował Black Spade. Numer nosi tytuł „Sweet Slang”, opowiada o dziewczynie Black Spade’a. Czekamy na decyzje chłopaków oraz Plug Research, dotyczącej tego, co z nim dalej się wydarzy.

Wróćmy na chwilę do czasów przeszłych. Jak doszło do współpracy/przyjaźni z Maceo? Kto i w jakich okolicznościach wpadł na pomysł nazwy duetu? Który bohater bądź jaki fragment „Niewinnych Czarodziejów” Wajdy zapadł Ci w pamięć najbardziej? (Osobiście, nie mogę przeżyć, że ten lekarz przechodził obojętnie wobec Miry – tej, którą Cybulski pocieszał pod oknem. Ależ była śliczna! Pamiętasz?)

Ha! Ależ to świetne pytanie. Dużo bym mógł opowiadać. Spotkanie z Maceo było przypadkowe. Po krótkiej rozmowie o muzyce wszystko było jasne. Potem jeszcze zagrałem gościnnie na imprezie Fusion, które w tych czasach organizowali Maceo z ówczesną ekipą (np. Pook, Martinez, Wojtek WWW i in). No i stało się jeszcze jaśniej. Maceo miał w domu na ścianie plakat swojej imprezy z Forum Fabricum w Łodzi, którą nazwał Niewinni Czarodzieje. Spodobała mi sie ta nazwa i tak już zostało. Co do filmu – miałem zaszczyt poznać i trochę zaprzyjaźnić się z Panią Wandą Koczeską – odtwórczynią roli Mirki. Miało to miejsce w Turynie, przy okazji przygotowań do spektaklu Innocenti Czarodzieje, do którego robiłem muzykę, a którego reżyserem był Michał Znaniecki, syn Pani Wandy. Nigdy nie przestała być piękną kobietą. Bardzo żałuję, że nie udało mi się utrzymać z nią kontaktu i dowiedziałem się o jej śmierci długo po fakcie. Zostanie dla mnie na zawsze symbolem świeżości, piękna i kobiecości.

Co sądzisz o kondycji polskiej kinematografii w ostatnich latach? Pomimo zalewu tandety, muszę przyznać, że świetne filmy wychodzą. Szczególnie te, które w jakiś sposób rozliczają bądź przedstawiają historię PRL-u: „Różyczka”, „Wszystko, co kocham”, „Dom Zły”, „Mała Matura”… – widziałeś któryś z nich?

Nie wszystkie. Jest rzeczywiście taki odłam polskiego filmu, którego oglądanie daje mi dużo frajdy i bardzo mnie cieszy. Głównie ze względu na lekkość, poetyckość i prawdziwość, jak „Sztuczki” czy „Wszystko co kocham”. Ciężarki typu „Dom zły” zawsze się sprawdzały w tych szerokościach geograficznych. Ale tak, mam wrażenie jakiejś fali dobrego kina w ostatnich latach w Polsce.

Ok, teraz chwila na marzenia. Powiedz, jeśli byłbyś w posiadaniu mocy, która pozwoliłaby Ci zebrać piątkę dowolnych muzyków na jednej scenie, kto by to był? Dowolny Dream Team, bez ograniczeń.

Wiesz, pomyślałem o tym chwilę. Z mojego doświadczenia wynika, że energia w zespole to jest coś absolutnie niezależnego od samych umiejętności instrumentalnych. historia muzyki zna praktycznie same przykłady zespołów (choćby The Beatles), które mimo nie najlepszych umiejętności niektórych lub nawet wszystkich członków tworzyli taki krąg indywidualności, w którym rodziła się jakaś niesamowita energia kreatywna- coś, co porywało ludzi, a nawet zmieniało świat. Bardzo niepewny jestem, czy dream team wspaniałych muzyków byłby zgranym zespołem… do tego jeszcze dochodzi czynnik, którego nie można pominąć -mianowicie nawet najwięksi geniusze mają swoje 5 minut. Jest jakiś zakres wieku, w którym mają iskrę. Wszystkim w którymś momencie jądra jednak opadają nieco… Jeśli jednak miałbym wykonać taki eksperyment i abstrahować od drobiazgów, złożyłbym zespół z samych kosmitów, typu np. Dizzie Gillespie, Les Claypool, Buddy Rich, Stevie Wonder, Wolfgang Amadeusz Mozart. To tak na dziś wieczór. Jutro pewnie pomyślałbym o kimś innym.

Masz rację, grupa takich indywidualności to kocioł, który eksplodowałby przy pierwszych taktach. Poza tym niektórzy mistrzowie mają tak wybujałe ego, że nie mogliby dopuścić do sytuacji, w której utraciliby miano frontmana. Daleko nie szukając – M. Davis.

Dziękuję Ci za Twój czas. Cieszę się, że mogliśmy porozmawiać. Pewien niezły raper pytał kiedyś o sens przeprowadzania wywiadów, skoro „wszystkie odpowiedzi zawarte są w tekstach”. Producenci/Dje w tym przypadku mają pod górkę. Czy jest na koniec coś, co chciałbyś przekazać/obwieścić światu?

Nic, czego byś już nie wiedział, ale…dziecko – to jest najwspanialsza rzecz, jakiej można w życiu doświadczyć.

Dziękujemy za rozmowę, którą przeprowadził Krzysztof Zięba.

Okładka: Envee – Kali EP

envee_front-cover2

Wiem, wiem – powyższy news nie jest odkryciem Ameryki, jednak sprawa jest na tyle poważna, że wypada robić wokół niej zamieszanie choćby z najmniejszego powodu. Najlepsza wytwórnia w Polsce U Know Me Records nie zwalnia tempa i w przeciągu kilku najbliższych tygodni udostępni nam najnowszy materiał jednego z Czarodziejów. Jeśli jeszcze wahacie się, czy wypatrywać z niecierpliwością Kali EP, zachęcam do: (więcej…)