unbuttoned

Soulbowl Live Sessions #3: Unbuttoned „Shy Cry” & wywiad z zespołem

sblunbuttoned„We’re the band Unbuttoned from Toronto and we are here playing „Shy Cry” for Soulbowl” (więcej…)

Soulbowl Live Sessions #2: Unbuttoned „One Mind”

sblunbuttoned

„This is Unbuttoned sending you some music from Toronto to Warszawa” (więcej…)

Premiera cyklu SoulBowlLive czyli „na żywo dla Miski”

sblunbuttonedDrodzy Miskowicze, niniejszym mamy zaszczyt zaprezentować,  z wielką radochą i podekscytowaniem, pierwszą odsłonę cyklu…

SoulBowlLive! (więcej…)

Selekcja gości 2014

goscie
Prezentujemy ostatnią część naszego podsumowania roku. Znacie nas, wiecie, że lubimy się dzielić swoimi opiniami, ale lubimy także pytać o zdanie zaprzyjaźnionych artystów, bo kto jak nie oni wiedzą najlepiej, ile pracy trzeba włożyć w to, by nagrać album roku? (więcej…)

Nowy teledysk: Unbuttoned „Listening To Me”

unbuttoned_listeningGdy piszę o Unbuttoned nie umiem być obiektywna i na szczęście nie muszę się specjalnie za to karcić, bo ich twórczość w razie potrzeby obroni się sama. Od czasu wypuszczenia pierwszej EPki zdołali już wyrobić sobie pewną markę, o czym najlepiej świadczy liczba granych koncertów i liga artystów, z którymi występują na jednej scenie, jak i coraz większa rzesza fanów ze wszystkich zakątków globu. Chwilę temu Kanadyjczycy wypuścili teledysk do utworu z ostatniego (a zarazem pierwszego) albumu długogrającego Planes. Zarówno audio i video do „Listening To Me” są dowodem na to, jak wiele pracy i serca wkładają w to co robią – zawsze z ciekawą koncepcją i całym wachlarzem emocji. Najbardziej jednak cenię ich za to, jak przewidywalnie, lecz jednocześnie niepokojąco, budują napięcie w swoich numerach. Tym razem niezobowiązująco, z pewną wręcz nonszalancją, serwują swą mieszankę elektro-popowo-R&B w wydaniu paraliżującym centralny układ nerwowy — z precyzją chirurga trafiając dokładnie w nerw odpowiedzialny za włączenie wodospadu wspomnień — bo kto ani razu nie słuchał Boyz II Men czy Radiohead po rozstaniu? Klikajcie poniżej i odpływajcie.

Nowy album: Unbuttoned Planes

planes unbI wylądował. Debiutancki długogrający krążek ekipy z Toronto Planes po długim locie dotarł wreszcie do celu. Po bardzo dobrym przyjęciu, zarówno w Ameryce Północnej, jak i na świecie, EPki Electric Kingdom, zespół wziął się do pracy i przez ostatnie dwa lata skupiał na nowym wydawnictwie. Czekanie i wysiłek się opłaciły. Przy tworzeniu krążka Unbuttoned współpracowało z nie byle jakim inżynierem – Kevinem Killenem. Czego się spodziewać? Inspirowany Princem, Jamesem BlakiemCocteau Twins, album ma być mieszanką dobrze znanego elektroniczno-soulowego brzmienia Kanadyjczyków. Więcej szczegółów zdradzać na razie nie będziemy, gdyż razem z Unbuttoned szykujemy dla Miskowiczów niespodziankę i to nie jedną. W tak zwanym „międzyczasie” zachęcamy do skoku i odsłuchania Planes albo dokonania zakupu na iTunes. Warto. Poniżej przypominamy też singiel „Shy Cry”.

Nowy singiel: Unbuttoned „Shy Cry”

planesWraz z naszymi przyjaciółmi z Unbuttoned szykujemy dla Miskowiczów niespodziankę, ale chwilo nie o tym. Kilka dni temu Kanadyjczycy wypuścili pierwszy singiel promujący zapowiedziany na 24 czerwca debiutancki album Planes. Po Electric Kingdom poprzeczka wisiała wysoko, na szczęście kolejny raz udało im się ją przeskoczyć. Uwielbiam ten już rozpoznawalny sznyt we wszystkich utworach, które od nich otrzymujemy. Kamilah i Casey umiejętnie władają  świetnie uzupełniającymi się wokalami, tworząc niesamowite harmonie. Od pierwszego dźwięku zahipnotyzowani gitarą odkrywamy jak warstwa instrumentalna z każdym kolejnym klapsem wwierca się w duszę. Przemyślane od początku do końca koncepcje ich utworów, będące idealną dawką feelingu i umiejętności, uzupełnione o chwytliwe (przy tym nie prostackie) teksty, zmuszają do zapętlenia. Sprawdzajcie poniżej hipnotyzujące dźwięki i obrazy. A pod tym linkiem znajdziecie darmowy download.  Zacierając ręce i uszy czekamy na krążek.

Unbuttoned zapowiada album Planes

unb planesOd pewnego czasu na Facebookowym profilu jednej z moich ulubionych grup „klonowego” pochodzenia pojawiały się informacje o nadchodzącym wydawnictwie. Od momentu, gdy dwa lata temu wypuścili swoją debiutancką EPkę, nie zawiedli ani razu wypuszczanym materiałem (niestety jedynie w postaci pojedynczych utworów). Moje uczucie do Unbuttoned osiągnęło natomiast rozmiar tego z Casablanki w ubiegłym roku, kiedy to porwawszy się na „One in a Million” mogli strzelić sobie w kolano, ale na szczęście jedyne co wystrzelili, to całkiem niezły fajerwerk. Z wielkim entuzjazmem przyjęłam więc promo-video, w którym to KamilahCasey Mq przybliżają nowy, długogrający projekt. Data premiery: 24 czerwca 2014. Zacieramy ręce, robimy miejsce na dysku i czekamy na jakiś singiel lub chociaż snippet. Jedno jest pewne, jeśli konsekwentnie podążą w kierunku wyznaczonym przez Electric Kingdom, nawet najzatwardzialszy malkontent nie znajdzie powodu do narzekania. CZEKAMY!

Update: Otrzymaliśmy właśnie info od Unbuttoned, iż na platformie INDIEGOGO można zabawić się w filantropa i wspomóc ich poczynania. Może to też być podpowiedź dla osób zainteresowanych rozwojem w Polsce – sposób na bycie niezależnym artystą.

12. rocznica śmierci Aaliyah: artyści wybierają ulubione piosenki

Bez nazwy-2
Ten post to już tradycja. Tym razem do dzielenia się refleksjami na temat swoich ulubionych numerów Aaliyah zaprosiliśmy m.in. Karolinę Raas Kiesner, Ari Lennnox oraz Dawn Richard! (więcej…)

Nowe video: Unbuttoned „One In A Million” (Aaliyah cover)

Unbuttoned

Wraca człowiek z urlopu, ma problem z powrotem do rzeczywistości, a tu czeka na niego mail od zaprzyjaźnionego zespołu z Toronto z info o ich najnowszym video. Od razu jakoś łatwiej i lżej na sercu się robi. W dodatku wypuszczenie go pięknie składa się w czasie z przygotowaniami do obchodów kolejnej rocznicy śmierci Aaliyah. Unbuttoned jak zwykle nie zawodzą. Nie odebrali „One In A Milion” klimatu, wzbogacając go swoim charakterystycznym elektronicznym brzmieniem. Drugi wymiar nadaje dźwiękom kolaż, stworzony z jednoznacznie kojarzących się filmowych obrazów. Ciepłe, letnie noce i miłosne uniesienia pod gwiazdami otrzymały kolejny elektryzujący podkład. Zapętlić utwór wystarczy z ubiegłoroczną EPką Electric Kingdom i można nie przełączać do wschodu słońca. „Love is in the air” chciałoby się rzec słuchając. Sprawdzajcie poniżej. Ci z Was, którzy między 22 a 27 lipca będą akurat urlopować się w NYC, niech nie zapomną zajrzeć na ichniejszy koncert (szczegółowe info poniżej), a potem podzielić się z nami wrażeniami.

unbuttoned tour