video
JukeBox #12: Cab Calloway „Minnie the Moocher”

Nie będę się rozpisywał kto to jest Cab Calloway. Każdy fan jazzu czy blues’a o tym wokaliście na pewno słyszał. Ikona i tyle. Wczoraj zostałem zaskoczony najsławniejszym utworem tego artysty. Dlatego zaskoczony, bo kompletnie nie spodziewałem się tej kompozycji w takim zestawieniu, w jakim się pojawiła. Więc dziś „Minnie the Moocher” w JukeBox. Skacz i słuchaj.
Nowy teledysk: José James „Code”
Właśnie pojawił się pierwszy teledysk promujący nowy album José James’a. Wybór padł na świetny utwór wyprodukowany przez Flying Lotus’a pt. „Code”. Obrazek się niczym nie wyróżnia, ale czasami po prostu nie o to chodzi. „BlackMagic” miało premierę wczoraj.
The Sylvers

Czas znowu na trochę klasyki. Wracając do ulubionych, wspaniałych lat 70 trzeba przypomnieć zespół, który cieszył się równie dużą popularnością co The Jackson 5. Poza tym ich nagrania bardzo chętnie samplowali i ciągle samplują różni producenci hip-hopowi, wspominając tu choćby ś.p. J Dille, Madliba czy Black Milka. Mowa tu oczywiście o rodzinnej grupie The Sylvers, która święciła swoje największe triumfy w latach 70, chociaż zaczynali dużo wcześniej pod nazwą Little Angels. Skład grupy był wtedy czteroosobowy i tworzyli go James Sylvers , Leon Sylvers III , Charmaine Sylvers oraz Olympia Sylvers.
DJ Jazzy Jeff & the Fresh Prince „Summertime”

Dla wszystkich tych, którzy tęsknią mocno już za latem mam idealny old schoolowy kawałek. Cofnijmy się tylko do wczesnych lat 90 kiedy to Will Smith krył się jeszcze pod ksywą The Fresh Prince i wraz z Dj Jezzy Jeffem tworzyli duet, który naprawdę nagrywał fajne rzeczy. W 1991 roku wydali swój czwarty wspólny album “Homebase”, a singlem promującym tą płytę był utwór “Summertime”. Nagranie to cieszyło się ogromną popularnością, a panowie otrzymali nawet Grammy Award za najlepszy singiel Hip-Hop/R’n’b. Dla mnie jest to ciągle jeden z najlepszych letnich kawałków, którego słucham z ogromną przyjemnością. W środku zimy poczujmy choć trochę ten słoneczny klimat.
Nowy teledysk: Usher „Hey Daddy (Daddy’s Home)”
Wszyscy lubiący porządne mainstreamowe brzmienia od tego pana będą zadowoleni. Ponieważ Usher dostarczył nam świeżutki videoclip do utworu „Hey Daddy (Daddy’s Home)”. Jak wypadło oceńcie sami, ale według mnie Usher w dobrej formie.
Nowy teledysk: Mariah Carey – Up Out My Face (feat. Nicki Minaj)

Wielkim znawcą i fanem Mariah Carey nie jestem i nigdy nie byłem, więc nie będę zbytnio wnikał w szczegóły. Od dziś po internecie śmiga jej najnowszy klip do remixu utworu „Up Out My Face”, gdzie swoją zwrotkę postanowiła dołożyć niejaka raperka Nicki Minaj związana z Young Money Entertainment. Sam teledysk jest według mnie mega cukierkowy i przesłodzony, ale chyba w wypadku Mariah Carey tak powinno być prawda? Video zobaczycie tradycyjnie po skoku.
Lauryn Hill & sukces, porażka, przerwa
Pośród sesyjnych porażek i sukcesów, czas na chwilową przerwę. Wszyscy wiedzą, że muzycy także mają swoje porażki, sukcesy i przerwy, stąd ten post. Tak! Te 3 słowa były moim natchnieniem. Kiedy próbują z nich wyjść po jakimś czasie, nie zawsze wychodzi. Tak więc czy ten oto występ legendarnej Lauryn Hill po długim czasie niebytu, przerwy, chowania się w bunkrze, dochodzenia do prawdy okazał się dla niej porażką, sukcesem, czy czymś pomiędzy tymi oto dwoma słowami sesyjnymi? Ja Was o to pytam, drodzy czytelnicy, bo ja się wypowiadać nie chcę. 23 stycznia, “Doo Wop (That Thing)”. Proponuję wrócić do przerwy, tak do Ciebie mówię Lauryn.
Nowy teledysk: Rox „My Baby Left Me”
Rox, o której pisaliśmy już tutaj, nagrała teledysk do utworu „My Baby Left Me”. Obrazek jest bardzo pozytywny, a sama piosenka od pierwszego przesłuchania wpada w ucho. Jest to pierwszy singiel promujący jej nadchodzący album „Memoirs”, którego premierę zaplanowano na wiosnę tego roku. W takim wypadku nie pozostaje nic innego, tylko czekać na krążek.
Krok w tył: Aaliyah „Rock The Boat”
Dzisiaj Aaliyah skończyłaby 31 lat. Była chyba jedyną wokalistką mainstream’ową, która tak przykuła moją uwagę. Barwa jej głosu i muzykalność dalej są czymś unikalnym na skalę światową. Wydaje mi się, że nie ma sensu pisać więcej, ponieważ żadne słowa nie są w stanie zastąpić jej muzyki. Wszystkiego najlepszego.
Nowy teledysk: Gil Scott-Heron „Me And The Devil”
Pojawił się teledysk do singla „Me And The Devil”, który to zwiastuje nowy album Gil Scott-Herona. Videoclip bardzo mroczny, tajemniczy, oddający charakter kawałka. To już drugi taki, po obrazku Jay’a, który mnie zachwycił. Jednak nie wiem czy nasi czytelnicy odnajdą tutaj jakieś okultystyczne przesłania jak wypadku Hovy. Po takim singlu i teledysku apetyty wszystkim powinny się zaostrzyć. Dosłownie już za chwilkę trafi do naszych rąk świeżutkie dzieło pana Herona „I’m New Here”.
