Wydarzenia

video

Janelle Monáe przerywa milczenie

jmonae

Po ponad roku od wydania reedycji debiutanckiej epki Janelle Metropolis: The Chase Suite, wreszcie mamy okazję usłyszeć kolejną propozycję muzyczną tej młodej i utalentowanej artystki. Nie jest to co prawda żaden z utworów zwiastujących nadchodzący pełnometrażowy album Metropolis, którego wydania należy się spodziewać w przyszłym roku, ale utwór wspomagający kampanię reklamową samochodu Kia Soul. Cóż, zawsze lepsze to, niż nic. Utwór „Come Alive (The War of the Roses)” to rock&rollowy jam wyprodukowany przez Nate’a „Rocketa” Wondera, a napisany przez samą Janelle z pomocą pana nazwiskiem Chuck Lightning. Prawdopodobnie najlepszą część tej wiadomości jest to, że kawałek można pobrać legalnie i za darmo z oficjalnej strony Kia Soul Collective! Poniżej natomiast do obejrzenia behind the scenes z nagrywania utworu.

(więcej…)

Nowy teledysk: Q-Tip Feat Norah Jones – ‚Life Is Better’

Co tu dużo mówić. Q-Tip zaserwował nam niemałą niespodziankę. Chodzi oczywiście o klip do kolejnego singla z jego ostatniej płyty ‚The Renaissance’. Na fotelu hip-hopowym zasiadam dość rzadko, może nie powinnam tego pisać, ale przyznam się, co mi szkodzi. Ową płytę natomiast pochłonęłam całą sobą. I ten oto numer ‚Life Is Better’ z Norah Jones jest mi najbardziej bliski. Dawno nie widziałam tak dopasowanego obrazka do utworu. Piękna grafika łączy się doskonale z subtelnym głosem Norah i zjawiskowym panem Q-Tipem. Zapraszam Was do oglądania.

Nowy teledysk: Ledisi „Goin’ Thru Changes”

Ledisi, niewątpliwie nowa ulubienica soul miski, wydała właśnie na łono świata pierwszy teledysk z jej nowego, świetnego krążka Turn Me Loose, który ukazał się 18 sierpnia. Klip do pierwszego singla „Goin’ Thru Changes”, obraz prosty i gustowny, w płaszczyźnie estetycznej jest bardzo komplementarny z nowym materiałem piosenkarki, do którego sprawdzenia naprawdę bardzo zachęcam! Jedna z czarnych płyt 2009? Prawdopodobnie… Teledysk można obejrzeć w serwisie youtube, korzystając z tego linka.

Nowy teledysk: Alejandro Sanz & Alicia Keys – Looking For Paradise

Wiedzieliście o tej współpracy prawda? Mam nadzieję, że tak. Dzisiaj do piosenki “Looking For Paradise” hiszpańskiego adonisa Alejandra Sanz’a został wypuszczony klip. I zapewne nie pisałabym o tym wydarzeniu gdyby nie Alicia Keys. Przez nas często zwaną też Alą Kluczykową. O piosence można by mówić wiele. I złego i dobrego. Dla mnie to taki post wakacyjny kawałek do radia. Jedno jest pewne natomiast, lepiej się tego słucha z obrazkiem. Czy dwujęzyczny utwór również zamieni się w złoto przez obecność Ali? Zobaczymy.

Kącik zapoznawczy: Electric Wire Hustle

electric-wire-hustle-2

Lubię łańcuchy, mnie ktoś zapoznaje z czymś, a ja zapoznaję z tym Was. Jedziemy.ELECTRIC WIRE HUSTLE to future soulowe trio z Wellington, czyli miasta, które od pewnego czasu stanowi centrum młodej sceny muzycznej Nowej Zelandii. Ich muzyka opiera się na post hip hopowych beatach, elektronicznych smaczkach, żywych lub samplowanych dęciakach i przede wszystkim niezwykle ciepłych i nastrojowych soulowych wokalach. Skutecznie przełamuje też stylistyczne bariery i wybiega w przyszłość, nie zapominając przy tym jednocześnie o swoich korzeniach. Solidna baza rytmiczna, analogowe brzmienia syntezatorów, szczypta Fender Rhodes’a i gitary klasycznej stanowią idealne tło dla rozbudzających wyobraźnię subtelnych wokali Mary TK. Głównym producentem ELECTRIC WIRE HUSTLE jest David „Taay” Wright. Swojego talentu użyczył do tej pory m.in. Ladi6, Dj’owi Fitchie z Fat Freddy’s Drop, Cherie Mathieson i Pacific Heights. Trzecim ogniwem trio jest Myeale Mazanzy – jednen z najbardziej rozchwytywanych perkusistów w Nowej Zelandii. Debiutancki album ELECTRIC WIRE HUSTLE ukaże się już w październiku. Wśród gości na płycie pojawią się m.in. takie znakomitości jak Dudley Perkins, Georgia Ann Muldrow i Stacy Epps (ach uwielbiam ją). Z małym kawałkiem ich twórczości możecie się zapoznać TUTAJ, a na deser, świeży klip!

Nowy teledysk: Amerie – „Heard ‚Em All”

Oto teledysk do drugiego singla Amerie – „Heard ‚Em All”. Promuje on najnowszą płytę wokalistki zatytułowaną „In Love And War”. Klip podobny do „Disturbia” Rihanny i do „Run this town” Jay-Z, nieprawdaż? Nic dziwnego, za wszystkie te klipy odpowiada ta sama osoba: Anthony Mandler. W zasadzie te podobieństwa to jedyna rzecz, jaką można teledyskowi zarzucić. Jest coś, co sprawia, że wszystkie wyżej wymienione teledyski bardzo mi s Nie wiem, ile jeszcze razy ten schemat będzie powielany i kiedy mi się znudzi, ale na razie oglądam je z przyjemnością. Na korzyść teledysku do „Heard ‚Em All” na pewno przemawia choreografia. Pod tym względem góruje nad wcześniejszymi dziełami Pana Mandlera.

Nowy teledysk: Whitney Houston „Million Dollar Bill”

Whitney oficjalnie wróciła! Po debiucie I Look to You na szczycie Billboardu i szczerym oczyszczającym wywiadzie u Opry, czas na kolejną część jej powrotu do świateł reflektorów – teledysk do głównego singla promującego album, „Million Dollar Bill”. A ten jest nie byle jaki! Takich, proszę państwa, już się teraz nie kręci. Jest gustownie, z rozmachem i klasą. Whitney we wszystkich ujęciach wygląda znakomicie i zachowuje się jak prawdziwa gwiazda. Zupełnie nie widać, że w ostatnich latach przeszła przez piekło. Mam nadzieję na kolejny wielki międzynarodowy hit dla Houston, podobny do tych, które zgarniała wielokrotnie w latach 90tych.

Whitney u Oprah

Promocja najnowszego albumu Whitney Houston trwa w najlepsze. Sporym jej elementem jest pojawienie się artystki w programie Oprah Winfrey – królowej amerykańskich talk-shows. Tuż po nakręceniu odcinka, na temat wywiadu wypowiedziała się Oprah. Wzbudziła ciekawość wszystkich, określając go jako najbardziej szczere wyznanie z jakim się spotkała. Whitney miała zdradzić swoje najskrytsze tajemnice z okresu upadku.
Jak wyszło naprawdę? O tym trochę później. Zacznijmy od czegoś przyjemniejszego. Program Winfrey, to nie tylko rozmowy, ale i występy. Również Whitney postanowiła zaśpiewać. Wykonała utwór „I didn’t know my own strength”

Może nie jest to szczyt formy Whitney, ale nie jest źle. Wielu artystów może jej zazdrościć takiego powrotu. Czuć, że nie jest to powrót pod przymusem, ale z chęci dalszego tworzenia muzyki.Widać, że po tylu latach Houston wciąż budzi silne emocje (spójrzcie na reakcję publiczności na początku, czy na łzy Oprah). (więcej…)

Ona Movie, że klip już JEST!

No więc klip pojawił się przed chwilą. Oczywiście klip do kawałka ‚Ona Movie’ zespołu Sofa. Obrazek jest dosadny, prosty, nie najgorszy i WG MNIE nie pasuje do utworu. Bo w moim piosenkopoglądzie ONA nie była ‚kobietą lekkich obyczajów’. I, że niby teraz ma mi być głupio bo np nie zrozumiałam tekstu? Wcale nie jest. Że niby rozpina guziki to już @#$#@$#$!@ jak się patrzy ? Nieeee. Oglądajcie i oceniajcie. Średniawka.

Nowy teledysk: Diddy & Dirty Money „Angels”


Diddy po raz kolejny przedstawia swoje najnowsze objawienie w postaci kobiecego duetu, czyli Dirty Money. Efektem współpracy (chociaż słowo „współpraca” jest tutaj tylko przez grzeczność) jest powyższy teledysk. Dirty Money to zapewne tytułowe anioły, które przybyły na Ziemię by ocalić ludzkość. A może aniołem jest Diddy? Obrazek reżyseruje Hype Williams, który odpowiada również za teledysk Kelis do utworu „Caught out there”. Nauczony doświadczeniem Diddy pozwala dziewczętom na pojawienie się w teledysku tylko przez chwilę. Wiadomo, mogą się za bardzo rozbrykać i problem gotowy. I znowu jakieś niepotrzebne skandale, jak z Danity Kane. Na co komu skandale, kiedy można Dirty Money odsunąć w cień, i pokazać kto tu jest najważniejszy. Najważniejszy jest Sean John! A że za tak wspaniałe pomysły trzeba podziękować, Diddy udaje się do kościoła i pada na kolana. Ja na kolana przed tym teledyskiem padać nie będę, bo i nie mam powodów. Jak było do przewidzenia, ego przerosło twórczość.