warszawa
Krok w tył: The Roots „Distortion To Static”
Kontynuujmy naszą podróż przez muzyczny dorobek Rootsów! Jeszcze daleka droga przed nami, a na mecie musimy znaleźć się koniecznie 28 listopada w W-wie (zaopatrzyliście się już w bilety?) Utwór Distortion To Static zwiastował drugi studyjny album The Roots. W odróżnieniu od wydanego własnym sumptem debiutu Organix, płyta nr. 2, czyli Do You Want More?!!!??!, została wydana już w dużej wytwórni, która niewątpliwie musiała zauważyć potencjał muzyków z Filadelfii. Pochodzące z 1995 roku wydawnictwo zaledwie trzy lata po premierze trafiło na listę 100 Najlepszych Rapowych Albumów sporządzoną przez magazyn The Source. Większej rekomendacji chyba nie potrzeba. Oto i klip:
Od poniedziałku nowe ceny biletów na The Roots
W poniedziałek nastąpi zmiana cen biletów na warszawski koncert (za każdym razem, gdy piszę ,,warszawski” serce mi krwawi) The Roots, który odbędzie się 28 listopada na/w Arenie Ursynów. Jeśli chcecie zakupić wejściówki w jeszcze starych cenach, macie mniej niż 48 godzin, by do zrobić. Nowy cennik wygląda następująco: (więcej…)
Krok w tył: The Roots „Pass The Popcorn”
The Roots za ponad 2 miesiące zagrają pierwszy klubowy koncert w naszym kraju. 28 listopada wydaje się być jeszcze bardzo daleką datą, jednak dyskografia i wideografia filadelfijskiej grupy jest tak potężna, więc żeby ją ogarnąć, należałoby zacząć przygotowywania do tego wydarzenia już dzisiaj. W związku z tym, przed Wami pierwszy w historii klip składu, który w ciągu lat prawie dwudziestu (!!) lat działalności obrósł legendą. Czy już wtedy zapowiadali się na tak kultowy zespół, na który wyrośli? Sprawdźcie sami ich początki. W teledysku nieczęsta okazja zobaczenia ,,paszczącego” Questlove’a. Wideoklip jest staruszkiem, stąd jego niezbyt dziarska forma. Pass The Popcorn pochodzi z debiutanckiego krążka Organix, wydanego w 1993 roku.
(prawie) Nowy Teledysk: The Streets „Everything Is Borrowed”
Mała obsuwa, ale zwalmy to na Akona, dobrze? Po słodko-gorzkim albumie A Grand Don’t Come for Free, Mike Skinner pod szyldem The Streets nawraca się na bardziej pozytywne emocje, czego efektem będzie wydawnictwo Everything Is Borrowed. Widać. że Streetsy przeżuły już gorzką pigułkę, posłodziły herbatę i mogą teraz powrócić szerząc jasne idee. Dowodem na to niech będzie powyższy obrazek, ilustrujący tytułowy utwór z krążka. Historia wydaje się być z początku niemalże kryminalno-terrorystyczna, a kończy się … To jest życie. To jest dopiero dopiero dramat, który może spotkać i mnie i Ciebie, drogi czytelniku. Nie ma to jak walka z codziennością i fiskusem. Niniejszym ogłaszam, że Skinner stał się oficjalnie mędrcem XXI wieku. Przy okazji okazało się, że z biegiem lat wyrósł on także na całkiem dobrego aktora, co oczywiście nie kłóci się z jego nową misją. Może i Was osobiście nawróci, jeśli przejdziecie się na jego warszawki koncert, który odbędzie się już 4 listopada w klubie Stodoła. Goodmusic zaprasza, a soulbowl.pl błogosławi. Everything Is Borrowed trafi do sklepów już 15 września. MUSICIE sprawdzić tę wrześniową obowiązkową pozycję.
Do Stodoły na Roisin
Jak wiecie, na SB.pl zawsze znajdzie się miejsce dla artystów, którzy może nie wychodzą z szufladki z napisem soul, ale bezsprzecznie duszę posiadają. Roisin Murphy 12 listopada zrobi kolejne podejście pod warszawski klub Stodoła. Będzie to pożegnalny koncert trasy Overpowered, która promuje album pod tym samym tytułem. Miejmy nadzieję, że Roisin będzie uważać na krzesła oraz inne obiekty scenicznie i nie rozwali sobie głowy. To zawsze mnie martwi, jeśli chodzi o tę nimfę z zamiłowaniem do plastiku i różnych takich. Ostatnio wokalistka gościła w Polsce w lipcu w ramach Open’er Festival, odbywającego się oczywiście na gdyńskich Babich Dołach. Na deser Overpowered w wersji w miarę akustycznej. Bardzo krystalicznie, non? Ceny biletów i punkty ich sprzedaży po skoku. Na koncert zaprasza goodmusic.
Bilety na The Streets już w sprzedaży
Od dziś dostępne są bilety na ogłaszany wcześniej przez nas koncert The Streets. Przypominam, że odbędzie się on 4 listopada w warszawskiej Stodole.
Ceny biletów: 95 zł, od 1 października 110 zł, w dniu koncertu 120 zł (troszkę drogo, non?)
Sprzedaż biletów na terenie Warszawy: Bileterie EMPiK, Shortcut Traffic-Club, eBilet, Kasa Eventim (dawniej Kasa ZASP), Kasy Teatralne CH Galeria Mokotów, CH Reduta, CH Wola Park oraz w sieci sklepów Media Markt i Saturn.
Sprzedaż ogólnopolska: sieć Ticketpro (www.ticketpro.pl) oraz Eventim (www.ticketpro.pl), eBilet (www.eBilet.pl) oraz za pośrednictwem www.goodmusic.com.pl i www.shortcut.pl.
The Streets znowu w Polsce
Wszyscy walą do nas drzwiami i oknami. Przez ten wysyp być może trzeba będzie zmienić porzekadło o naszej polskiej gościnności, bo nawet i ona chyba ma swoje granice. The Streets, znany także jako Mikey Skinner z Babich Dołów, wystąpi w Polsce ze swoim pierwszym KLUBOWYM koncertem. Nastąpi to już (?) 4 listopada w warszawskiej Stodole. Występ odbędzie się w ramach tournée promującego album Everything Is Borrowed. Więcej informacji znajdziecie na stronie goodmusic. Skinner gościł w Gdynii na festiwalu Open’er w 2006 roku. Klub to nie wielohektarowa przestrzeń festiwalowa, więc chyba warto z tej perspektywy posłuchać tego nieznośnego akcentu. Reflektujecie? To jednak nie zmienia faktu, że osobiście wolałabym Kano z gratisem w postaci Craiga Krejdżiny. Ot, taka sugestia.
Wywiad infomuzyki z Jill
Jeśli jeszcze nie ochłonęliście po zeszłotygodniowym koncercie Jill i chcecie jej wciąż więcej i więcej, infomuzyka ma u siebie ciekawy wywiad z wokalistką, który został przeprowadzony zaraz po jej występie w Warszawie. Oczywiście musieli powiedzieć, że byli jedynym portalem, który dostąpił tego niewątpliwego zaszczytu. Jednak nie zapominajcie, że nas tam także nie zabrakło, a nawet mieliśmy pierwszeństwo, ha! Zapraszam do przeczytania całości. Miłej lektury.
Fragment, który może wszystkimi wstrząsnąć, ale jednocześnie pokazuje jak zdrowo do całej tej afery podchodzi główna bohaterka: Muzyka to nie jest całe moje życie. Nie podporządkowuje jej wszystkiego, bo gdybym tak zrobiła, to kiedy miałabym czas, żeby prowadzić życie, które później opisuje w moich piosenkach? (śmiech) Kiedy miałabym czas, żeby się zakochać, żeby ktoś mi złamał serce? Kiedy myłabym naczynia, chodziła do knajp, spotykała się z przyjaciółmi? O czym bym pisała? No właśnie, musiałabym zatrudnić tekściarza, kogoś, kto by napisał za mnie tekst. Tylko, że to już wtedy nie będzie moja muzyka. Nie będę wtedy artystką, tylko wokalistką. Kimś, kto wykonuje swoją pracę. Wielkie brawa dla doskonałych wokalistek, ale ja bym tak nie umiała.
&
Jeszcze wracając do tematu muzyki popularnej i kwestii wytwórni. Czy wciąż uważasz, że biznes muzyczny może zabić korzenie, duszę muzyki?
A czy tak się nie dzieje?! Nie jestem może zwolenniczką stwierdzenia, że hip hop umarł, bo wciaż mamy Commona, Taliba Kweli, Mos Defa czy Lupe i oni to ciągną w górę, ale generalnie bardzo często jest tak, że im więcej pieniędzy, tym mniej duszy. Za dużo ludzi chce tylko wydać płytę, podpisać kontrakt i już wtedy łykają haczyk. My robiliśmy od początku zupełnie inaczej. Nie byliśmy na scenie, bo chcieliśmy, żeby ktoś nas zauważył. Byliśmy na scenie, bo to jest nasze miejsce, nasza pasja, nasz narkotyk! Nie było kamer, nie było klipów, ale robiliśmy to.
Cholernie trudno jej nie kochać.
Jill Scott w Warszawie – nasze recenzje
Jak dobrze wiecie, w ten właśnie sposób wykluczyłam się na własne życzenie z możliwości porównania koncertów dwóch obecnie największych soulowych div. Prawo do porównywania czegokolwiek z czymkolwiek zostało mi automatycznie odebrane. Cieszcie się i radujcie. Nie mogąc umiejscowić środowego koncertu Jill Scott w powyższym kontekście, pozostaje mi po prostu sporządzenie w miarę szczegółowego sprawozdania z możliwie jak najmniejszą ilością analitycznych wkrętów. A zatem, było to tak.
Throwback video: Jill Scott – wszystko z płyt „Who Is Jill Scott: Words and Sounds Vol. 1” & „Experience: Jill Scott 826+”
Do środy zostały już tylko trzy dni, a nam zostało jeszcze przypomnienie sobie singli i klipów pochodzących z początków działalności muzycznej Jilly z Philly. Wieki tego nie oglądałam. Przyznam się, że 2 czy 3 teledysków nigdy nie widziałam. Musiałam się jakoś pogubić w obrazkowej przestrzeni. Poza tym obraz często po prostu przeszkadza w odbiorze muzyki, więc wizualne atrakcje często sobie ograniczam. Wracając do Jill, pamiętam pierwszy raz, gdy zobaczyłam Gettin In The Way. Byłam bardzo wzburzona faktem, że oto zjawia się jakaś laska w turbanie i śmie uszczknąć coś ze sławy wielkiej Eryki. Byłam kiedyś bardzo nieopierzoną i zaangażowaną Baduistką. Na całe szczęście z tego się wyrasta, a przynajmniej powinno się, więc po jakimś czasie znacząco zmieniłam hierarchię moich bóstw. Jill Scott z kolei ma mocniejszy kręgosłup oraz wyraźnie silniejsze poczucie wartości i misji do spełnienia. Nie odcina kuponów od swojego sukcesu. Potrafi pięknie dzielić się tym, co udało jej się osiągnąć. Wyraża to między innymi przy pomocy fundacji Blues Babe, która zajmuje się zbieraniem funduszy dla uczniów i studentów z biedniejszych rodzin, chcących się uczyć i rozwijać. Ciekawe, czy skupienie się wyłącznie na muzyce będzie nastręczać kłopotów w środę w Kongresowej, zwłaszcza gdy pomyśli się o wielowątkowości postaci głównej bohaterki wieczoru. To się sprawdzi. Jedźmy z klipami!
Gettin’ In The Way
A Long Walk
The Way
He Loves Me (Lyzel in E Flat) (z jakiegoś vintage występu!)
Gimme





