Wydarzenia

warszawa

Krok w tył: The Roots „The Next Movement”

The Roots witają Was w listopadzie i przypominają o swoim koncercie, który odbędzie się już 28-go tego miesiąca w warszawskiej Arenie Ursynów. Grupa zaprasza Was także do obejrzenia kolejnego klipu w soulbowlowym „przedkoncertowym cyklu przygotowawczym”. Dziś pora na The Next Movement, który pochodzi oczywiście z genialnego albumu hings Fall Apart. A było w roku 1999… They got the The HOT-HOT music, the HOT music, non?

Krok w tył: The Streets „Has It Come to This?”, „Let’s Push Things Forward” & „Weak Become Heroes”

Zapewne nie zrobi to Wam, drodzy czytelnicy, wielkiej różnicy, jeśli dzisiaj wyjątkowo ograniczę się do opcji kopiuj/wklej. Oto The Streets z albumu Original Pirate Material w wydaniu trzydaniowym. Wprawdzie soulbowlowa wejściówka na wtorkowy koncert Streetsów została już rozdana, jednak nie oznacza to końca niespodzianek związanych z tym muzycznym wydarzeniem. Nie zapomnijcie odwiedzić soul miski w poniedziałek, by poznać dalsze szczegóły.

Has It Come To This?

(więcej…)

Krok w tył: The Streets „Blinded by the Lights” & „Could Well Be In”

Dwa ostatnie single The Streets z albumu A Grand Don’t Come for Free. Chyba można już powiedzieć, że do wejścia Skinnera do warszawskiej Stodoły dzielą nas tylko godziny, non? Zastanawia mnie też taka oto kwestia – czy 4 listopada 2008 będzie należał do właśnie Mike’a Skinnera czy Barracka Obamy? Hmm … Przekonamy się w przyszłym tygodniu.

(więcej…)

Krok w tył: The Roots „You Got Me”

Czy jest na sali ktoś kto NIE ma wspomnień związanych z tym legendarnym, genialnym kawałkiem Rootsów, pochodzącym z wydanego w 1999 roku albumu Things Fall Apart? Jeśli nie wiecie, o co chodzi, obawiam, że w tej chwili musicie zmienić kanał. Jednak jeśli You Got Me znaczy dla Was więcej niż zwykłe ,,coś”, to zapraszam do uzewnętrzniania się komentarzach (och, jestem taka moderatorsko-interaktywna ostatnimi czasy, zauważyliście?). Obrazek jak obrazek. Dla mnie bardzo ,,inspirowany” Radiogłowym Just, bo chyba w żadnym z nich nie wiadomo, dlaczego ci ludzie leżą, bo dlaczego Ci ludzie leżą? A z innych pytań egzystencjalnych – wersja z Eryką czy wersja z Jill, która jest współautorką utworu, ale będąc jeszcze wtedy artystką o wiele mniej znaną niż pani Badu, została zmuszona do starcia swoich wokali z nagrania? Takie życie. W każdym razie dzisiaj You Got Me oraz jego pierwowzór w wersji live, jako że Korzennym jak wiadomo granie własnych przebojów lekko uwłacza. Przecież chodzi o wirtuozerię, nieprawdaż? Wirtuozeria już za dokładnie miesiąc w warszawskiej Arenie Ursynów.

(więcej…)

Krok w tył: The Streets „Dry Your Eyes”

Jak mniemam odliczanie w toku. Został tylko tydzień do radosnego dnia, kiedy to The Streets zagoszczą w warszawskiej Stodole! Możecie jeszcze usiedzieć ? A czy już próbowaliście się tam dostać ZA DARMO za sprawą naszego ekskluzywnego, super konkursu? Jak nie, to dawać w długą, bo na Wasze odpowiedzi czekamy tylko do 30 października i ani dnia dłużej. W naszym ,,przed koncertowym cyklu” czas na jeden z najbardziej reprezentatywnych, kanonicznych kawałków The Streets, czyli Dry Your Eyes. Mam nadzieję, że może w przyszłym tygodniu jakoś się do niego przekonam, bo pomimo sławy, w którą obrósł, jest jednym z niewielu kawałków Streetsów, którego nigdy nie tolerowałam i nie toleruję. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Możecie spróbować przekonać mnie do Dry Your Eyes w komentarzach, choć wolałabym, aby w przyszłym tygodniu zrobił to sam Skinner.

Krok w tył: The Streets „Fit But You Know It”

Przewińmy czas do 2004 roku, w naszej misce to możliwe. To czas historycznego koncept albumu The Streets A Grand Don’t Come for Free. A to jest pierwszy singiel pochodzący z tejże płyty, zatytułowany Fit But You Know It. A Mikey Skinner w Stodole już za mniej niż dwa tygodnie (przeraża mnie ten zbyt szybki upływ czasu). A jeśli masz coś do dodania, umieść to w komentarzach. Post sponsorowała literka ,,a”.

Krok w tył: The Streets „When You Wasn’t Famous”

Krok w tył, ale tak naprawdę do przodu, bowiem coraz większymi krokami właśnie zbliżamy się do magicznej daty 4 listopada. To wtedy na scenę warszawskiej Stodoły wybiegnie/ą The Streets, a Ty możesz to zobaczyć na własne oczy dzięki wspaniałości naszej i naszych sponsorów. Dzisiaj w naszym ,,cyklu przed koncertowym” pora na przypomnienie sobie klipu do utworu When You Wasn’t Famous. Niech pozory Was nie zmylą, tu nie ma żartów. Jak śpiewa (?) sam Skinner: I used to believe what I read, so now I know that others will believe that it’s true. Czy to wystarczy za komentarz, przesłanie? Myślisz, że wiesz, że może ci się wydawać, ale naprawdę jest zupełnie, zupełnie odwrotnie. Tak tylko mówię.

Ogłoszenia duszpasterskie: Roisin!

murphy.jpg

 

 

 

Z przyjemnością informujemy, że Róisín Murphy zapowiedziała, że w trakcie ostatnich koncertów na trasie Overpowered zaprezentuje nowy zestaw utworów wzbogaconych o oprawę wizualną. Wizuale będą wyświetlane na dwunastometrowym ekranie umieszczonym z tyłu sceny. Róisín Murphy zapowiedziała, że ostatnie koncerty na trasie potrwają 2 godziny!! Organizatorzy warszawskiego koncertu Róisín Murphy – agencja Good Music przygotowała specjalną ofertę dla fanów artystki, którzy we wrześniu i październiku nie mieli możliwości zakupu miejsc siedzących! Już od dziś możesz wykupić miejsce siedzące w Arenie Ursynów na podstawie posiadanego biletu do Klubu Stodoła. (więcej…)

Krok w tył: The Roots „What They Do”

Kto by pomyślał (ich moi nigdy!), że zwykłe wklejanie klipów może doprowadzić do kontrowersji. Gdyby to jeszcze z perspektywy obezwładniającego kosmosu miało jakiekolwiek znaczenie … Z Korzennymi jesteśmy jeszcze przy płycie Illadelph Halflife, nieprawdaż? To teraz czas na What They Do, które w tegorocznym rankingu (ah, te rankingi) VH1 na 100 najlepszych hip-hopowych numerów, uplasowało się na zacnym 64 miejscu. Klip to jeden wielki cliché (uwielbiam to słowo) wszelakich teledysków spod znaku Hip-hopu i R&B. No to bawmy się konwencją.

Krok w tył: The Streets „Never Went To Church”

Przygotujcie się na okropnie dużą dawkę prywaty, subiektywizmu i niekompetencji, czyli tego, co wychodzi mi najlepiej. Oczywiście. Refleksyjne, medytacyjne The Streets? Czemu nie! Mam ogromny sentyment do tego kawałka. Przypomina mi wieczór przed konfirmacją mojego kuzyna (wszyscy machamy Pawełkowi, mistrzowi talerzy i talerzy perkusyjnych), kiedy to ten numer leciał niemal non stop w moich słuchawkach. Bo my never to church, y’all know?! Część mej zacnej familii nie zna choreografii uprawianej przez katolickich księży przez co nie wie, w którym momencie ma uklęknąć, a w którym przyklasnąć. To czasem rodzi niemałą konsternację. Nie polecamy wspólnych pogrzebów. Natomiast gdy ja się znajdę w ich boskim przybytku, w ogóle nie nadążam ze śpiewaniem psalmów i ich umiejscowieniem w książeczce do nabożeństwa, a to ci wbrew pozorom całkiem istotna rzecz. Kościół (wspólny) to nie miejsce dla nas. A jednak trzymamy się razem. To chyba między innymi o tym jest Never went to church. Tak jakby. W naszym przed koncertowym cyklu pora na dziś na Never went to church (w sumie powinno to być wczoraj, bo niedziela i tak dalej … ). Surowy teledysk paradoksalnie jeszcze bardziej wzmaga zamrożone w tej kompozycji i obrazie emocje.


P.S. Przy wzięliście JUZ udział w KONKURSIE ? Tak tylko pytam.