world wide warsaw

Relacja z koncertu Rejjiego Snowa oraz krótkie podsumowanie World Wide Warsaw 2018

Tegoroczna edycja World Wide Warsaw na niemalże półtora miesiąca koncertowo ożywiła stolicę. Entuzjaści muzyki właściwie co tydzień mieli szansę zobaczyć na scenie zagranicznych i polskich artystów, a naprawdę było w czym wybierać! Ogromną mocą festiwalu była różnorodność. Amp Fidler, Otsochodzi i Kelela na jednym szyldzie reklamującym wydarzenie, to zdecydowanie nietypowe zestawienie. Cieszy także wyróżnienie polskich wschodzących gwiazd niekonwencjonalnych brzmień, jak Rosalie. oraz P.Unity. Różne miejsca, różne energie i publiczności oraz odmienne style. Dzięki WWW koncertowy kalendarz, zwłaszcza w przypadku miłośników czarnych brzmień, znacznie się zagęścił. Organizatorzy zadbali o jakość – począwszy od artystycznej, bo zaproszeni artyści to naprawdę światowa i krajowa najwyższa półka, skończywszy na tej organizacyjnej. O jakość doznań zadbali już sami muzycy oraz publika. Tegoroczne koncerty to muzyczna i emocjonalna amplituda — ostre pogo na Cartim, sensualne doznania podczas koncertu Keleli czy melancholijne brzmienia King Krule’a.

Niezapomnianych doznań dostarczył fanom ostatni artysta grający w ramach 4. edycji festiwalu — Rejjie Snow do Teatru WARSawy przyjechał tuż po premierze debiutanckiego krążka długogrającego, Dear Annie. O samym materiale pisaliśmy jakiś czas temu, jednak gwoli przypomnienia — to doskonała płyta, na której Irlandczyk zdecydował się wybrać nieco alternatywną odmianę rapu, dodając do niego elementy dance czy R&B. Pochodzi z niej między innymi hitowy singiel „Egypian Luvr”, który na koncercie wypadł naprawdę doskonale. Występ Rejjiego nie był jednak skupiony wyłącznie wokół Dear Annie. Poza singlami z najnowszej płyty (między innymi „Desole”, „27” czy „Rainbows”) zagrał także sporo starego materiału. Przełomowym momentem był numer „Crooked Cops”, który na dobre rozruszał publikę i wywołał szalone pogo. Z kolei intro z „Blkkkst Skn” do tego stopnia rozgrzało fanów, że skłoniło ich do wtargnięcia na scenę (na krótko, bo tłum uniemożliwił Rejjiemu zagranie numeru). Bywało również nostalgicznie, zwłaszcza kiedy Snow sięgał po kawałki z dużo spokojniejszej epki Rejovich, z której pochodzą takie klimatyczne utwory jak „Olga” czy „Loveleen”. Między innymi tym materiałem zakończył koncert, bo zdecydował się na „1992”, który w oryginale wykonuje u boku Loylego Carnera. Porównując ten występ do kempowego, wyraźnie widać, że Irlandczyk znacznie lepiej odnajduje się w klubowych klimatach. Mniejszy lokal pozwolił mu nie tylko złapać bliższy kontakt z publiką, ale i lepiej zaprezentować możliwości wokalne. Bez hypemana (czasem pomagał mu DJ) perfekcyjnie radził sobie zarówno ze śpiewanymi refrenami, jak i z gęstymi nieraz linijkami. Raper dysponuje naprawdę szerokim zasobem odmiennego flow, które zgrabnie zmieniał z piosenki na piosenkę.

Rejjie Snow oraz supportujący go Wiki byli ostatnim przystankiem na intensywnej trasie tegorocznego World Wide Warsaw. Wydaje się, że zakończenie to było idealnym podsumowaniem udanej edycji festiwalu, bo ze sceny w Teatrze WARSawy mogliśmy usłyszeć syntezę tego, co zawierała oferta całego wydarzenia – hip-hop, R&B, elektronika (należałoby dodać jeszcze szczyptę soulu i jazzu). Poprzeczka została zawieszona naprawdę wysoko – zarówno dla organizatorów konkurencyjnych wydarzeń, jak i dla samej ekipy WWW. W przyszłym roku liczymy na równie szaloną i udaną koncertowo edycję, dziękujemy!

Relacja: Amp Fiddler w Warszawie

Właśnie ma miejsce czwarta już edycja festiwalu World Wide Warsaw. Kilka tygodni temu, a dokładnie 20 lutego, w Teatrze WARSawy zagrała brytyjska wokalistka Kelela, zaś wczoraj występ miał legendarny wokalista, producent i kawiszowiec Amp Fiddler — prawdziwa ikona muzycznej sceny Detroit. Oczywiście nie mogliśmy nie skorzystać z takiej okazji i soulbowlową ekipą wybraliśmy się do klubu Jasna 1, aby zobaczyć, co takiego przygotował bohater wieczoru. Co ciekawe, 27 lutego podano informację, że bilety na koncert zostały wyprzedane.

Nadszedł 3 marca. Na zewnątrz -10 stopni, ale kolejka przed klubem całkiem spora. Wszyscy zmarznięci i zziębnięci, ale kiedy w końcu udało się wejść do środka, impreza już trwała w najlepsze. Support przed gwiazdą wieczoru grali chłopaki i dziewczyny z P. Unity. Zespół świetnie rozgrzewał publiczność grając między innymi covery Funkadelic / Parliament. Dał prawdziwy popis muzycznych umiejętności i pokazał jednocześnie, że jest coraz jaśniej świecącą gwiazdą niezależnego czarnego brzmienia w Polsce.

Amp Fiddler pojawił się w klubie pod koniec występu zespołu z Warszawy. Wszedł głównym wejściem, czym wzbudził euforię i radość kilku fanów stojących przy barze. Podczas koncertu zaprezentował set dj’ski i jam session w jednym. Kto pamięta niedawny występ Tuxedo w klubie Miłość, będzie wiedział o co chodzi. Poza gwiazdą wieczoru na scenie było widać tylko laptopa, dwa klawisze i sampler. Amp Fiddler przyjechał do Warszawy promować swój najnowszy album Amp Dog Knights, ale tak naprawdę nie skupiał się bardzo na solowej twórczości. Pierwsze funkowe utwory miały na celu dodatkowo rozruszać publiczność i sprawdzić jakość dźwięku. Potem było tylko ciekawiej. Po rozgrzewce na początek poleciał jeden z kawałków z rewelacyjnej pierwszej płyty artysty Waltz of a Ghetto Fly. Chwilę później Amp Fiddler rzucił się w prawdziwy muzyczny wir. Swoje utwory mieszał jednocześnie z coverami klasyków — tak na przykład stało się ze „Sleepin’ On Ya Pimpin” i „(Not Just) Knee Deep” Funkadelic. Płynnie przechodził z kawałków funkowych w produkcje deep housowe, co czasami wyglądało jakby na miejscu tworzył remiksy tych pierwszych. Robił to rewelacyjnie. W pewnym momencie z głośników dało się nawet usłyszeć Detroit techno.

Fiddler dał prawdziwy popis dj’skich umiejętności – po prostu zrobił świetną imprezę. Śpiewał, tworzył muzykę na żywo, a do tego urozmaicał grane w danym momencie utwory doskonałymi klawiszowymi solówkami. Widać, że sprawiało mu to prawdziwą radość. Publika także świetnie się bawiła — najlepiej było to widoczne pod samą sceną, gdzie co najmniej kilkanaście osób rozpierała niesamowita energia. W pewnym momencie, już pod koniec, dwie tańczące od dłuższego czasu obok nas osoby urządziły sobie małą taneczną bitwę. Nikt nie wygrał, a panowie po kilku minutach podali sobie ręce. Ta jedna scena pokazała jak muzyka, którą tego wieczoru puszczał i grał Amp Fiddler działała na ludzi.

Zdecydowanie warto było się wybrać na ten występ. Amp Fiddler pokazał prawdziwą klasę, a organizatorzy World Wide Warsaw po raz kolejny potwierdzili, że dobrze wiedzą jak robić świetne eventy.

Amplituda tempa, emocji i reakcji – King Krule na World Wide Warsaw 2018

zdjęcie: Paweł Zanio / World Wide Warsaw

World Wide Warsaw w tym roku koncertowo pozamiatało okres wczesno- i późnowiosenny. King Krule na festiwalowym plakacie widnieje obok takich artystów jak Kelela, Rejjie Snow czy Playboi Carti. Już taki zestaw odmiennych, aczkolwiek ciekawych osobistości, mógł zdziwić. W ten weekend wreszcie doczekaliśmy się pierwszego koncertu w ramach tegorocznej edycji. Archy Marshall, Zoo Kid, Edgar The Beatmaker — człowiek o wielu twarzach i talentach. Do stolicy przyjechał jako King Krule, autor doskonałego The Ooz, zdumiewająco subtelnego i wyrafinowanego materiału, który faktycznie (nawiązując do jednej z wielu ksywek muzyka), zapiera dech w piersiach. Wyprzedany koncert Krule’a poprzedził występ warszawskiego zespołu Eric Shoves Them In His Pockets, którzy podobnie jak główna gwiazda wieczoru, w swojej twórczości nie skupiają się ostatnio wyłącznie na rocku — chętnie sięgają po hip-hop czy folk.

Po raz pierwszy charakterystyczny, niski głos Archiego zabrzmiał w piosence „Has This Hit?”, znanej z 6 Feet Beneath the Moon. Preludium do materiału z The Ooz był singlowy „Dum Surfer” w nieco przedłużonej wersji. Powoli rozkręcającą się, nieco ociężałą pierwszą część koncertu odmienił kawałek „A Lizard State”, który dał również początek trwającemu niemal do końca występu pogo pod sceną. Wsytęp Krule’a był amplitudą — tempa, emocji i reakcji publiki. Leniwie snujące się numery z ostatniego albumu czy energicznie riffy znane z poprzednich wydawnictw Londyńczyka — w każdym wydaniu Krule sprawdził się bardzo dobrze, nawet mimo dosyć ograniczonego kontaktu z fanami. Perełką występu (być może subiektywną) było emocjonalne „Baby Blue”, które poprzedziło między innymi zagrane na bis „Out Getting Ribs”. Kingowi na scenie towarzyszyło aż pięciu muzyków, co nieraz ratowało nieco przydługie ballady, a ascetyczne kompozycje czyniło rozbudowanymi koncertowymi kompozycjami (szczególnym plusem był urozmaicający utwory saksofon). Band nadrabiał więc wokalną nonszalancję Krule’a i trzymał w ryzach postpunkowe riffy, które rozgrzewały publikę. Dodatkową gratką dla fanów był nowy, niegrany dotąd utwór, który na razie na setlistach figuruje jako „Unknown”.

Nic dziwnego, że koncert Krule’a został tak szybko wyprzedany — jego wrodzona, nieprzeszkadzająca jednak arogancja i luz, z jakimi gra, ma w sobie coś niezwykle przyciągającego. Z pewnością sprostał wymaganiom publiki — wyspiarski rock i subtelne bity brzmią na żywo po prostu świetnie. Czekamy na resztę koncertów w ramach World Wide Warsaw, bo początek podsycił nasz koncertowy apetyt, a jutro gra przecież kolejna gwiazda — Kelela we własnej osobie!

Bilety na kolejne koncerty w ramach WWW możecie kupić w aplikacji i na stronie going.app.

5 powodów, dla których warto zobaczyć Kelelę na festiwalu World Wide Warsaw


World Wide Warsaw ruszają już po raz czwarty. Po pierwszej edycji wszyscy czuli się spełnieni i chętni na więcej, ale jak to w Polsce bywa — chyba niewiele osób spodziewało się kontynuacji formuły obranej przez organizatorów, czyli festiwalu muzycznego rozłożonego w czasie. Ekipa jednak okazała się na tyle konkretna, silna i wytrwała, że obecnie tworzy wydarzenia muzyczne na najwyższym poziomie, na które czekamy wszyscy. Nie ma też co ukrywać, że ich bookingi nierzadko należą do odważnych, ale jedno jest pewne — ich domeną jest dobra muzyka, a na dobry początek 2018 roku przybywają do nas z Kelelą, dlatego postanowiliśmy krótko, acz konkretnie, powiedzieć Wam dlaczego nie powinno Was na tym koncercie zabraknąć. Bo zdecydowanie nie powinno!

Kosmiczny wizerunek: Kelela sprawnie wypełnia pustkę po bogatych muzycznie latach 90. i 00. Na jej muzyczną intuicję z pewnością miało wpływ jej etiopsko-amerykańskie pochodzenie; dorastanie w Ameryce i Anglii doskonale zresztą słychać w jej muzyce. Na muzyczną edukację Keleli miał wpływ jazz i zwariowana elektronika Islandki Björk, a także klasyczne R&B. Pamięć o korzeniach, multikulturowość i modernizm, przyprawione amerykańską swobodą w eksperymentowaniu dźwiękami, zabarwia jej twórczość zachwycając wielowymiarowością.

Kobiecy głos:  Blaski i cienie związków, afirmacja siebie i swojego ciała, seksualność: to główne obszary, jakich Kelela dotyka swoim sensualnym głosem. Miłość, zmysłowość i bogaty wachlarz emocji stanowią o jej sile. Niebezpodstawnie porównywana do Królowej Potępionych, Aaliyah; queerowa dama, czarująca zarówno w spokojnych balladach jak i tanecznych hitach.

Wybuchowa mieszanka stylów: Kelela zaczynała od grania metalu w zespole Dizzy Spells, gdzie poznała swojego chłopaka, muzyka Tosina Abasiego. Po przeprowadzce do L.A. była przez chwilę łączona z disco-popowym duetem Teengirl Fantasy, gdzie udzieliła się wokalnie na ich drugim krążku w intrygującej kompozycji „EFX”. Odkryta przez wytwórnię Fade to Mind, w 2013 roku wypuściła darmowy mixtape, na którym umiejętnie połączyła elektronikę, trip-hop, UK bass i neo-soul. Zmysłowe, niezwykle sensualne aranżacje były jeszcze bardziej  słyszalne na jej EP-ce Hallucinogen, gdzie Kelela zaprezentowała futurystyczną propozycję nowoczesnego R&B. Zeszłoroczne wydawnictwo Take Me Apart to kolejny zwrot w jej muzycznej karierze, gdzie rasowe R&B spotyka się z bogatymi, klubowymi aranżami.

Doceniona przez innych artystów: Solange w 2013 roku startując ze swoją wytwórnią Saint Records, umieściła piosenkę „Go All Night” Keleli w swojej kompilacji Saint Heron. Kilka lat później Mizanekristos wsparła wokalnie angielskiego artystę Bok Boka, a ostatnio mogliśmy ją usłyszeć na najnowszym longplay’u Gorillaz, gdzie pojawia się dwukrotnie: w duecie z Dannym Brownem w utworze „Submission” oraz samodzielnie w „Busted and Blue”. Na swoim ostatnim krążku artystka ponownie połączyła siły z ekstrawaganckim muzykiem Arcą, odpowiedzialnym za produkcję kontrowersyjnej płyty Björk, Utopii, idolki Keleli z dzieciństwa, a także Jam City czy Kingdomem.

Występ Keleli 20 lutego w Teatrze WARSawy w ramach festiwalu World Wide Warsaw to niezwykle wyjątkowa szansa usłyszenia na żywo jednego z najgorętszych obecnie kobiecych głosów na scenie alternatywnego R&B, i to jest powód piąty.

Ostatnie sztuki biletów kupić możecie na going.app — do zobaczenia w pierwszym rzędzie!

King Krule kolejną gwiazdą 4. edycji World Wide Warsaw!

Człowiek wielu twarzy i wielu muzycznych pseudonimów – King Krule przyjedzie do Polski na swój pierwszy klubowy koncert! Wychowany w Peckham, borykający się z edukacyjnymi problemami i od najmłodszych lat eksperymentujący z muzyką. W wieku zaledwie 23 lat, Archy Marshall aka King Krule może zapisać na swoim koncie trzy studyjne albumy (w tym jeden wydany pod własnym nazwiskiem), a także kilkadziesiąt utworów, które nagrywał pod kilkoma różnymi aliasami, m.in Edgar, the Beatmaker, DJ JD Sports czy Zoo Kid, żeby wymienić najważniejsze z nich. Artystyczna płodność Brytyjczyka może zatem budzić zasłużony podziw!

Ze swoim debiutanckim krążkiem “6 Feets Beneath the Moon” zjechał cały świat – teraz przyszła kolej na promocję znakomitej, inspirowanej wieloma gatunkami płyty “The Ooz”, o której w samych superlatywach rozpisywały się Pitchfork (“najbogatszy i najbardziej wciągający krążek londyńskiego muzyka, nagrany do tej pory”) , Clash Magazine czy Drowned in Sound (“brutalistyczne i jednocześnie piękne muzyczne krajobrazy, nic dodać, nic ująć – arcydzieło”). Mało kto spodziewał się, że po tak wysoko zawieszonej poprzeczce, Krule’owi uda się zaskoczyć odbiorców i wynieść swoją twórczość na nieosiągalny przez wielu poziom. Brytyjczyk doskonale żongluje stylistykami, zanurzając słuchaczy w odmętach noir-jazzu, serwując im powolne post-punkowe granie, doprawione charakterystycznym wokalem i szczyptą nienagannej elektroniki. Wszystko to, osadzone jest w dusznej, introwertycznej estetyce, gdzie niezwykle ważną rolę odgrywa warstwa liryczna. To właśnie tam King Krule przemyca swoje życiowe, często niełatwe historie.

Doskonała okazja do sprawdzenia na żywo ogromnego talentu, jaki drzemie w tym młodocianym artyście już 16 lutego w stołecznej Progresji, w ramach czwartej edycji festiwalu World Wide Warsaw. Sprzedaż rozpocznie się dnia 24.11 na serwisie Going.

World Wide Warsaw Before Party: Robert Glasper Trio


World Wide Warsaw, jak doskonale wiecie, na początku roku startuje po raz czwarty i organizatorzy zdecydowanie nie biorą jeńców, czego dowodem jest chociażby niedawno ogłoszony koncert Keleli.

Tradycyjnie jednak, zanim festiwal się rozpocznie, odbywa się kilka koncertów before’owych – my chcielibyśmy zaprosić Was przede wszystkim na występ Roberta Glaspera, który współpracował z prawie każdym Waszym i naszym ulubieńcem, i tak na szybko mogę tu wymienić Kendricka Lamara, Q-Tipa, Mos Defa, Erykę Badu, Steviego Wondera, Ledisi, Meshell Ndegeocello, Jill Scott… Kilka razy był nominowany do Grammy, a dwukrotnie udało mu się zabrać statuetkę do domu. Nagrał płyty, które na pewno choć raz słyszał każdy, a do tego tak samo, jak my wszyscy, kocha hip-hop i jazz. To chyba wystarczające argumenty, by przyjść na koncert, prawda?

Robert Glasper Trio wystąpią w Teatrze WARSawy 26 listopada (tu wydarzenie na facebooku), a bilety są do kupienia w aplikacji oraz na stronie Going.. Sami trzymamy już bilety w portfelach, więc tym bardziej zachęcamy do zakupów — i do zobaczenia!

Kelela gwiazdą otwierającą 4. edycję World Wide Warsaw!


World Wide Warsaw to festiwal, który na początku przyszłego roku wystartuje już po raz czwarty. Podczas poprzednich edycji mieliśmy przyjemność zobaczyć i usłyszeć takich artystów jak Thundercat, Sampha, Yussef Kamaal, Anderson .Paak, Snakehips, Mount Kimbie i wielu, wielu innych. Kolejnej edycji mocno nie możemy się już doczekać, bo oprócz tak zwanego before party z Robertem Glasperem w roli głównej, organizatorzy przyszykowali prawdziwą petardę, którą na pewno dobrze znacie i uwielbiacie, a sold out będzie chyba dość szybki — Panie i Panowie, gwiazdą otwierającą festiwal World Wide Warsaw została Kelela!

Swoim mixtape’em Cut 4 Me z 2013 roku narobiła niemałe zamieszanie — Solange umieściła jej „Go All Night” na składance Saint Heron, a słuchacze zwariowali na punkcie niezwykle zmysłowej artystki umiejętnie łączącej brzmienia R&B, elektroniki czy grime’u, okraszone nieprzeciętnymi tekstami. Po tym Kelela następnych kilka lat poświęciła na pracę nad debiutancką płytą, wypuszczając w międzyczasie bezbłędny minialbum Hallucinogen, przynoszący jej jeszcze większy rozgłos. Długo wyczekiwany przez fanów debiut Take Me Apart wydany został raptem dwa tygodnie temu, a już plasuje się na najwyższych miejscach i został — raczej nie pochopnie — okrzyknięty jednym z najlepszych albumów tego roku.

O koncercie Keleli marzę od jakichś 3 lat, więc z ekscytacji (która wygląda mniej więcej tak) pozwolę sobie przekazać już tylko konkrety:

20.02.2018, Warszawa, Teatr Warsawy
Kelela
start: 19:00
bilety: 79 pln (do kupienia tutaj)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Konkurs – wygraj bilet na koncert The Internet!

the-internet
Słuchajcie — wiemy, że w Polsce jest duże grono fanów The Internet. Rewelacyjnego zespołu, który już za dwa dni wystąpi w klubie Miłość Kredytowa 9, w ramach festiwalu organizowanego przez World Wide Warsaw.

Wy z kolei wiecie, że świętujemy 10. urodziny portalu, dlatego też rozdajemy prezenty.

Odpowiedzi na pytanie dlaczego The Internet nazywają się The Internet? wysyłajcie więc do 16.03. do godziny 15:00 na ewa.soulbowl@gmail.com, a my wśród najbardziej kreatywnych uczestników rozlosujemy podwójną wejściówkę. Do dzieła!

EDIT!

Podwójną wejściówkę zgarnia Marta, która wysłała najbardziej kreatywną odpowiedź.

17.03.2016, Miłość Kredytowa 9
The Internet
start: 20:00
wstęp: 80 pln (kupisz tutaj)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

The Internet (Odd Future) w Warszawie!

TI
World Wide Warsaw kontynnuje swój rozproszony po różnych klubach i wykonawcach festiwal i zapowiada nam kolejny koncert, gruby koncert. Przypominamy, że tym razem 17 marca w Warszawie zawita The Internet, których nikomu przestawiać nie trzeba. Zespół wystąpi w Patio na Kredytowej 9. Wiemy, że sporo z Was długo czekała na ich występ, my z resztą też. Już nie możemy się doczekać. No i sugerujemy zaopatrzyć się w bilet odpowiednio wcześniej, bo sami pamiętacie jak szybko rozeszły się wejściówki na Andersona .Paaka, który zagrał niedawno w miłości również pod szyldem World Wide Warsaw. Została ostatnia pula.

17.03.2016, Miłość Kredytowa 9
The Internet
start: 20:00
Bilety: PULA 2 – 80 pln / (klik!), PULA 1 – 70 pln / wyprzedane, PULA mobile – 50 pln / wyprzedane

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

The Internet zagrają w Warszawie

the internet

Ekipa World Wide Warsaw po raz kolejny organizuje koncert, na który wszyscy w redakcji czekaliśmy. Po wyprzedanym evencie z Andersonem .Paakiem, pora na ogłoszenie występu artystów związanych z kolektywem Odd Future, czyli zespołu The Internet. Artyści wystąpią w roli headlinera festiwalu World Wide Warsaw, a ich koncert odbędzie się 17 marca w warszawskiej Miłości Kredytowej 9. Nie możemy się doczekać!

17.03.2016r. Miłość Kredytowa 9 (Warszawa)
THE INTERNET
Start: 20:00
Bilety: od 50zł, do zakupu tutaj

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Anderson .Paak wystąpi na koncercie w Polsce!

anderson

Wszyscy na to czekaliśmy! Zdecydowanie najgorętsza postać czarnej muzyki ostatnich miesięcy, autor rewelacyjnego Malibu oraz połowa duetu NxWorries wystąpi na jedynym koncercie w Polsce. Dzięki ekipie World Wide Warsaw, Anderson .Paak zagra 19 lutego w warszawskim klubie Miłość Kredytowa 9, a wspierać go będzie zespół The Free Nationals. Zdecydowanie informacja dnia!

19.02.2016r. Miłość Kredytowa 9 (Warszawa)
Anderson .Paak & Free Nationals | Warszawa | Kredytowa 9
Start: 20:00
Bilety: 60 zł (do zakupu w tym miejscu)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

World Wide Warsaw zaprasza na Dam-Funka

11218688_960866750644903_8315165681295971849_n
Przed Wami pierwszy z cyklu before’ów przed drugą edycją Festiwalu World Wide Warsaw, który z przytupem wraca na przełomie lutego i marca 2016. Headlinerami pierwszej edycji byli Vitalic, Mount Kimbie, Rustie i Onra. Jeszcze w tym roku dwa inne wyjątkowe spotkania z gwiazdami, które wprowadzą w klimat nowej jakość w festiwalowym układzie sił w stolicy.

Po raz pierwszy od połowy dekady do Warszawy przyjedzie Dam Funk w pełnym koncertowym składzie. Muzyk pojawi się w stolicy promując pierwszą od 6 lat solową płytę zatytułowaną Invite The Light.

Od kiedy pierwszy raz usłyszał o nim świat Dam Funk stał się jednym z najważniejszych aktualnych twórców funku. Przez kilkanaście lat kariery współpracował z legendami amerykańskiego g-funku, nauczał rzesze młodych fanów i pokazywał, że muzyka z duszą nigdy nie będzie miała problemów z tym aby stać się szalenie popularną.

Chociaż produkował już od najmłodszych lat debiut przypadł na 2008 rok, kiedy został odkryty przez założyciela Stones Throw Peanut Butter Wolfa. Od momentu gdy zremiksował swój pierwszy utwór dla wytwórni w ciągu kilkunastu miesięcy do sprzedaży trafiło niemalże 10 winyli zawsze sygnowanych logiem SW. Przez następnie 5 lat Dam Funk umacniał swoją pozycję jako ambasador funku, ale do mainstreamu trafił dzięki wspólnie nagranej płycie ze Snoop Doggiem. Na początku grudnia 2013 roku do sprzedaży trafił album zatytułowany 7 Days Of Funk pierwszy od dwóch dekad płyta Snoopa wyprodukowana przez jednego tylko producenta. Wydawnictwo zebrało świetne recenzje otwierając uszy milionów fanów Snoopa na nowy, prawdziwy funk.

W tym roku do sprzedaży trafi pierwszy od 6 lat solowy album muzyka, na którym oprócz genialnych funkowych brzmień nie mogło zabraknąć interesujący gości. Na wydanej w SW płycie usłyszymy m.in. wspomnianego Snoopa, Q-Tipa czy Ariela Pinka i chociaż ta trójka nie pojawi się w stolicy wystarczy Dam Funk i jego zespół, aby zachwycić wszystkich miłośników prawdziwego funku.

WYDARZENIE NA FACEBOOKU