yuna

Młodzieńcza miłość i złamane serce Yuny

mlodziencza-milosc-i-zlamane-serce-yuny

Dawne rozterki miłosne Yuny

Z ostatniego albumu Yuny Rouge promowany był już kawał muzyki. Tym razem do nowego singla „Teenage Heartbreak” artystka zaprosiła do współpracy, oprócz pierwotnie występującego Japończyka Miyavi, rapera MadeinTYO z The Private Club. Amerykanin dodał kilka wersów od siebie, prawdopodobnie najbardziej dojrzałych w całej swojej karierze i nadał utworowi hip-hopowego klimatu, uzupełniając tym samym wcześniejsze brzmienie R&B i gitarowych riffów. Posunięcie z MadeinTYO jest zrozumiałe chęcią dotarcia z kawałkiem do szerszej publiczności, jednak oryginał bez zbędnego rapowania, brzmi zdecydowanie przyjemniej.

Yuna i Tyler, the Creator we wspólnym klipie

Wspólne nagranie malezyjskiej artystki Yuny i Tylera, the Creatora doczekało się po 3 miesiącach teledysku. W zaniedbanym domu z witrażami i meblami wciąż są obecne duchy przeszłości. Yuna (w patchworkowym swetrze i stylowym turbanie) przechadza się po pokojach i wygląda przez okna. Tyler, the Creator (stalker? Duch?) jako druga strona zużytego związku obserwuje za to każdy jej ruch. Brzmi jak gotowy scenariusz thrillera? „Castaway” to jednak przede wszystkim neo-soulowa, funkująca kompozycja, która zaprasza do leniwego tańca. Numer pochodzi z wydanego w lipcu longplaya wokalistki Rouge.

Yuna w rytmie Bollywood opowiada o niewłaściwej miłości

Yuna w rytmie Bollywood opowiada o niewłaściwej miłości

Yuna zaprezentowała w lipcu swój najnowszy album Rouge, z którego pochodzą znane już promowane utwory „Blank Marquee”, „Pink Youth” oraz „Forevermore”. Tym razem artystka postawiła na pulsującą, delikatną balladę „(Not) The Love of My Life”. W akompaniamencie syntezatorów Yuna opowiada o pannie młodej, która przygotowuje się do ślubu, ale w głowie kołata jej myśl, czy na pewno jest gotowa na ustatkowanie się. Historia zobrazowana została przy pomocy bogatego teledysku, nakręconego w bollywódzkim stylu. Nad klipem wokalistka pracowała z przyjacielem i tradycyjnym hinduskim choreografem Harshinim Sukumaranem. Zobaczcie Yunę w kolorowej odsłonie.

#FridayRoundup: Blood Orange, Big K.R.I.T., Banks, Elle Varner i inni

Wygląda na to, że przedwcześnie ogłosiliśmy sezon ogórkowy w czarnej muzyce. W ten piątek obrodziło wyczekiwanymi od dawna i mniej spodziewanymi wydawnictwami w myśl zasady, że dla każdego coś miłego. Na plejliście między innymi Blood Orange, Big K.R.I.T., Banks, Elle Varner, Yuna, K.Flay czy Angie Stone, a to wcale nie koniec listy. Wszystko na samym dole wpisu.


Angel’s Pulse

Blood Orange

Domino

Dla pięknego, introspektywnego, traktującego o akceptacji i „inności” samej w sobie Negro Swan, Angel’s Pulse, jak powiedział Hynes, jest czymś w rodzaju epilogu. Mixtape brzmieniowo nawiązuje do poprzedniego materiału, a wszystkie nagrania powstały po jego premierze. Dostajemy więc mieszankę alternatywnego R&B, neo-soulu i hip-hopu z indie popem, opartą na autorskiej, delikatnej produkcji Deva. Projekt urozmaica, i tym razem starannie dobrana, lista gości — pojawiają się tu m. in. Toro y Moi, Justine Skye, Tinashe, Project Pat, Porches, Arca czy znany z Brockhampton Joba. Jeśli nie poznaliście jeszcze twórczości Blood Orange, zacznijcie jednak od któregoś z jego albumów studyjnych — Angel’s Pulse to raczej niezobowiązujący wybór (wciąż bardzo dobrych) najnowszych produkcji artysty. — Klementyna


K.R.I.T. Iz Here

Big K.R.I.T.

Multi Alumni/BMG

K.R.I.T. znów tu jest! Jeden z najciekawszych orędowników starej szkoły w nowoczesnym wydaniu powraca z nowym albumem i, jak zwykle, jest tak bardzo southside’owy, jak to tylko możliwe. Jednym z najmocniejszych punktów całości wydaje się finezja, z jaką artysta rozbudowuje instrumentale, bawiąc się motywami, przecinając pocięte sample zagrywkami na rhodesach czy wspaniale rozgrywając plany w oldschoolowych pościelówach w duchu R&B. Trapująca produkcja brzmi świeżo, zachłystując się to gospelem, to znów uduchowionym delta bluesem. Eklektyzm nie pozostaje jednak wartością samą w sobie, bo K.R.I.T. Iz Here to, przede wszystkim, piosenkowe złoto. Od singlowego, afirmacyjnego otwieracza przez klubowe „Addiction” ze Sweetie i Lil Waynem, aż po całą serię soulowych bangerów w środkowej części krążka-przebój goni tutaj przebój, co sprawia, że album zostaje w głowach na długo. Fani Kritowskiego rozmachu powinni być więcej niż usatysfakcjonowani. — Wojtek


III

Banks

Capitol

Przed pięcioma laty debiut Banks rozbił bank, pojawiając się w odpowiednim czasie i formie w momencie gwałtownego wzrostu alternatywnego R&B. To w połączeniu z oniryczną produkcją zawieszoną gdzieś pomiędzy bedroomowo-soundcloudową twarzą R&B a najlepszymi wzorcami zaczerpniętymi z bardziej komercyjnej odsłony gatunku oraz sensualnymi wokalami Banks sprawiło, że Goddess stało się jednym z albumów-szablonów alt R&B. Na swoim trzecim krążku piosenkarka z jednej strony próbuje od tego szablonu uciec, z drugiej — nie potrafi zdecydować się którędy. Tym samym gubi się w przetworzonych radiowych kalkach autotune’owego elektropopu. III z pewnością znajdzie swoich amatorów, ale ani nie odmieni oblicza R&B, ani nie nada muzyce Banks nowej jakości. — empee


Ellevation

Elle Varner

eOne

Elle Varner po wielu latach milczenia przeszła pod skrzydła dużego koncernu mediowego eOne, by tuż przed wydaniem drugiego albumu zaprezentować bezpieczny mixtape Ellevation, idealnie przystający do formatu muzyki telewizyjnej. Błyskotliwy tytuł, sugerujący pójście o poziom wyżej, przyniósł na pewno zmianę produkcyjną. Brzmienie u nowej Elle Varner jest mniej chaotyczne niż na debiucie, wypolerowane do bardziej subtelnej i soulującej formy, obudowane cykaczami i automatem perkusyjnym. Ellevation to konsekwencja i minimalizm, również wokalny. Miłośnicy subtelnego, nieszkodliwego R&B być może coś tu odnajdą, liczący na zróżnicowaną kolorystykę i rewelacje pokroju „Refill” czy „Only Wanna Give It To You” muszą sobie znaleźć inne źródło utrzymania. — Maja Danilenko


Rouge

Yuna

UMG

Rouge to czwarty, międzynarodowy album malezyjskiej wokalistki. Jego tytuł, oznaczający w języku francuskim kolor czerwony, symbolizować ma miłość, duszę oraz siłę, a w przekazaniu emocji z tym związanych, pomaga jej całkiem spora obsada postaci z różnych zakątków świata, wśród których znaleźli się m.in. Tyler, the Creator, Little Simz, Masego czy G-Eazy. Wszystko to tworzy dawkę bardzo przyjemnego i dynamicznego R&B z elementami hip-hopu, z którą warto się zapoznać. — efdote


Solutions

K.Flay

Night Street/Interscope

Umykająca gatunkowym schematom alt-dance-rockowa raperka K.Flay w piątek wypuściła następcę znakomitego Every Where Is Some Where z 2017 roku. Na jej trzeci album Solutions trafiło 10 nowych numerów, w tym promujące krążek single eksplorujące zamiłowanie raperki do alt-dance’owej stylistyki. Na płycie piosenkarka próbuje znaleźć tytułowe rozwiązania do rozterek i kłopotów, które zebrały się nad nią po powrocie z ostatniej trasy koncertowej. Jest więc trochę czarnego humoru, zabawy słowem, ale i świadomie adresowane refreny pełne otuchy. — Kurtek


Full Circle

Angie Stone

Conjunction/Cleopatra

Muzyka R&B i soul mają się dobrze od dłuższego czasu, a rok 2019 przynosi kolejne premiery płytowe od weteranów R&B. Oprócz zapowiedzi krążków między innymi Monici i Fantasii, swoje nowe wydawnictwo zaprezentowała amerykańska wokalistka Angie Stone. Na jej ósmy album Full Circle, następcę nowoczesnego Dream z 2015 roku, składa się dziesięć neo soulowych kompozycji z jedynym tylko gościnnym udziałem amerykańskiego artysty Jaheima, opowiadających o miłości, pożądaniu, zawodzie miłosnym, oczyszczeniu i religii. Stone postanowiła w sposób bardziej nostalgiczny podejść do wspomnianych tematów, niż na trzech ostatnich nowoczesnych płytach. Tym samym wróciła do swoich muzycznych korzeni, zataczając pełne koło, zgodnie z tytułem najnowszego albumu. Czy i tym razem zaskarbi sobie sympatię słuchaczy? — Forrel


Hasta el cielo

Khruanbin

Night Time Stories

Jeśli sezon ogórkowy w muzyce ma wyglądać tak, jak wygląda, to niech trwa! Entuzjazm ten pojawił się za sprawą premiery nowej płyty amerykańskiego tria Khruangbin (co po tajsku oznacza „samolot”, choć zdecydowanie są to przybysze z kosmosu), którzy po doskonale przyjętym zeszłorocznym krążku Con Todo El Mundo postanowili nagrać jego dubową wersję. Siglem promującym Hasta El Cielo było „Mary Always”, i choć nie stanowiło to zapowiedzi zupełnie nowego albumu, utwór wzbudził ekscytację. Na krążku oprócz 10 autorskich, odświeżonych piosenek podbitych linią basu i mocniejszą, hip-hopową perkusją, znalazły się też dwa remiksy jamajskiego producenta Scientist, przy muzyce którego Laura Lee uczyła się grać na gitarze basowej. Hasta El Cielo to nadal Khruangbin, od których dostaniecie solidną dawkę inspiracji muzycznych z całego świata, tym razem jednak w adaptacji dubowej. Koniecznie udajcie się w tę podróż do nieba!
dżesi


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Różowy bunt Yuny i Little Simz

„Pink Youth” to tytuł najnowszego singla Yuny, zapowiadającego jej nowy album Rouge. Numer sięga stylistycznie po wczesne lata dwutysięczne spod znaku Estelle, tworząc fuzję wycofanego, minimalistycznego house popu i dynamicznego R&B na najntisową modłę, w którą rapowy pierwiastek tchnęła udzielająca się gościnnie Little Simz, fenomenalna brytyjska MC, unosząca się ostatnio na fali hype’u za sprawą wydanego w tym roku, rewelacyjnego albumu „Grey Area”. Kawałek to mocny parkietowy rozrywacz z chwytliwym refrenem i pięknie poprowadzoną narracją, która ani razu nie wybucha niepotrzebnie, utrzymując do końca wycofanie i subtelność. Wszystkiemu towarzyszy piękny, animowany teledysk utrzymany w duchu afrofuturystycznej dystopii, w której, zgodnie ze słowami narratora, nie ma kolorów, a nasze dwie bohaterki wcielają się w tytułową zbuntowaną Pink Youth walczącą z systemem.

Yuna i Tyler, the Creator przebywają poza światem

Tylera, the Creatora nie trzeba czytelnikom soulbowl.pl przedstawiać. Jego kolejne wydawnictwa zaskakują miksem gatunków i wysoką jakością. Dlatego też „Castaway” mogłoby się spokojnie znaleźć na ostatnim krążku rapera IGOR. Otwierająca piąty album w karierze Yuny kompozycja wyprodukowana przez Tylera, the Creatora to dobrej klasy, stonowany neo-soul. Warto znaleźć chwilę, by posłuchać nowej muzyki malezyjskiej artystki.

Nowoczesne funkowe brzmienie Yuny zapowiedzią nowej płyty

Nowoczesne funkowe brzmienie Yuny zapowiedzią nowej płyty

Malezyjska artystka Yuna przygotowuje się do wydania swojego czwartego albumu. Rouge ukaże się 12 lipca, a wydawnictwo promuje wcześniejszy singiel „Forevermore” oraz najnowszy — „Blank Marquee”. Funkowy kawałek utrzymany jest w nowoczesnym elektrowniczym stylu, a gościnnie pojawił się w nim G-Eazy, z którym wokalistka współpracowała wcześniej przy „Lights and Camera” na płycie Nocturnal. Reżyserem klipu do pierwszego, jak i drugiego utworu jest mąż Yuny, Adam Sinclair, który w modernistyczne nocne sceny oświetlonego kolorami miasta Kuala Lumpur wplótł etniczne elementy kultury malezyjskiej. Fabularna całość prezentuje się bardzo profesjonalnie i wygląda jak urywki z wysokobudżetowych filmów sensacyjnych.

Nowy album Yuny Rouge inspirowany jest starym brzmieniem z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Dodatkowo artystka znajduje się na takim etapie swojego życia, w którym czuje się pewna siebie i swoich korzeni. Jest ustatkowana, starsza i mądrzejsza życiowo. Zdecydowała się w związku z tym na umieszczenie na płycie malajskiej piosenki „Tiada Akhir”, która początkowo miała być tylko interludium, ale ostatecznie okazała się być pełnym utworem. Na Rouge znajdzie się jedenaście kompozycji, a wśród zaproszonych gości pojawią się, oprócz wspomnianego wyżej G-Eazy’ego, Tyler, the Creator, Little Smiz, Kyle, Masego oraz Jay Park. Zapoznajcie się poniżej z okładką, tracklistą, a później odpalcie „Blank Marquee”.

Spis utworów Rouge:

1. „Castaway” feat. Tyler, The Creator
2. „Blank Marquee” feat. G-Eazy
3. „(Not) The Love Of My Life”
4. „Teenage Heartbreak” with MIYAVI
5. „Pink Youth” with Little Smiz
6. „Forget About You”
7. „Likes” with KYLE
8. „Amy” with Masego
9. „Does She” with Jay Park
10. „Forevermore”
11. „Tiada Akhir”

Nowy teledysk: Yuna „Unrequited Love”

yuna_unrequited_love_soulbowpl

Malezyjska artystka Yuna kontynuuje promocję swojego ostatniego krążka Chapters. Po „Places to Go”, „Crush” i „Lanes„, przyszła pora na kolejny singiel — „Unrequited Love”. Kawałek opowiada o rozterkach wielu podobnych do siebie związków — czy zostać i pielęgnować, czy może odpuścić i zostawić. Sam klip jest dosyć intrygujący i pozostawia widzowi wybór co do jego interpretacji.

Nowy teledysk: Yuna „Lanes”

yuna_lanes01

Nowy rewelacyjny album Yuny Chapters już w sklepach, a niedawno ukazał się klip do najlepszego moim zdaniem numeru z płyty — „Lanes”. Kawałek opowiada o złamanym sercu i to też pokazuje teledysk. Widzimy opowiedzianą od tyłu historię, która w takiej sekwencji zaczyna się od zerwania, a kończy się na zobaczeniu przez Yunę jak jej facet ląduje w objęciach innej kobiety. Nieźle pomyślane, a wydaje mi się, że zwykłe pokazanie historii od początku do końca byłoby zbyt przewidywalne.

Odsłuch: Yuna Chapters

yuna-chapters

Właśnie udostępniony został odsłuch nowego, piątego już studyjnego albumu Yuny — Chapters. Na produkcji między innymi DJ Premier w świetnym singlu „Places To Go”. Do tego gościnnie Usher i Jhene Aiko. Jak brzmi cała płyta? Słuchałem już dwa razy i jest rewelacyjnie. Po prostu bardzo ciężko się oderwać, a „Lanes” to póki co mój ulubiony kawałek obok wspomnianej perełki od Preemo. Nie ma się co więcej rozpisywać, warto sprawdzić samemu.

Nowy teledysk: Yuna feat. Usher „Crush”

Bez tytułu

Yuna uwielbia czarno-białe teledyski. Po świetnym „Places to Go”, w którym gościnnie pojawił się DJ Premier, wokalistka prezentuje kolejne video bez kolorów. Tym razem wokalistka sięgnęła po romantyczny numer „Crush” z Usherem na czele. Zobaczcie uroczy obrazek w reżyserii Daniela Carberry’ego poniżej. Nowa płyta Yuny, Chapters, ukaże się 20 maja.

P.S. Gdyby video nie działało tutaj, polecamy ten link.

Nowy utwór: Yuna feat. Dj Premier „Places To Go”

Dj Premier zaliczył już w swojej producenckiej karierze kilka kolaboracji z wokalistami lub wokalistkami. Niemal za każdym razem efekty były co najmniej zadowalające. Nie inaczej jest i teraz kiedy to pochodząca z Malezji Yuna, połączyła swój delikatny wokal z mocnym boom bapowym bitem i jak zwykle bezbłędnymi cutami nowojorskiego mistrza. Utwór zatytułowany „Places To Go” promuje zbliżający się, trzeci krążek wokalistki zatytułowany Chapters, którego premiera zaplanowana jest na 20 maja. Wygląda na to, że szykuje się bardzo fajna ścieżka dźwiękowa do wiosennych dni. Efekty współpracy sprawdzić możecie TUTAJ.

Nowy teledysk: Yuna „Broke Her”

yuna1

Yuna, Yuna, Yuna… W miejscu kropeczek wzdycham i uśmiecham się sama do siebie, jednocześnie słuchając najnowszego singla malezyjskiej wokalistki „Broke Her”. Kiedy myślę o tej artystce na usta ciśnie mi się słowo „urocza”. Tak, taka jest, taki jest jej głos i takie są również jej teledyski. Rok temu zachwycałam się obrazkiem do „Rescue”, dziś zachwycam się klipem do „Broke Her”. Zobaczycie w nim bohaterkę tego wpisu leżącą na ziemi i śpiewającą o rozstaniu. Brzmi tandetnie? Być może, ale zmienicie zdanie kiedy tylko zaczniecie oglądać teledysk. Delikatnie, subtelnie o porozstaniowym szoku i powrocie do normalności. Yuna jak zwykle wspaniała!

Nowy teledysk: Yuna „Come Back”

457339_459426140764535_600607258_o

Yuna aktualnie jest w połowie trasy koncertowej po USA. Postanawia dalej promować album i udostępnia nowy teledysk. Kolejnym singlem z płyty Nocturnal jest „Come Back”. Artystka znalazła ciekawy sposób na wizualizację i odzwierciedlenie znaczenia utworu. A główną rolę gra w nim.. kolor. Głosu Yuny słucha się z przyjemnością.

Yuna na żywo u Jimmy’ego Kimmela

yuna-live

Malezyjska wokalistka Yuna nadal promuje wydany pod koniec października album Nocturnal. Artystka pojawiła się na scenie w programie Jimmy’ego Kimmela, gdzie wykonała dwa single z zeszłorocznego wydawnictwa — „Falling” i „Rescue”. Niech lekkie, przyjemne i radosne utwory w wersji live będą dobrą okazją do zapoznania się z materiałem zawartym na Nocturnal. Jeśli jeszcze nie sprawdziliście tego albumu — szczerze zachęcamy.

 

Nowy teledysk: Yuna „Rescue”

Bez nazwy-2
Yuna ratuje życie, a przynajmniej potrafi przywrócić w nie wiarę. Swoją muzyką oczywiście. Rozweselająca piosenka „Rescue” z najnowszej płyty Nocturnal doczekała się równie pogodnego teledysku. Jak się za chwilę przekonacie, szczęście można odnaleźć nie tylko pośród lasów i łąk, ale także na chodnikach betonowej dżungli. Piękny obrazek!

Posłuchaj nowego albumu Yuny Nocturnal

nocturnal-600x600
Oczekiwania dobiegły końca. Najnowszy album Yuny Nocturnal trafił właśnie na portal Spotify, macie więc możliwość odsłuchania krążka zupełnie za darmo. Wystarczy się zalogować przez facebooka czy coś. Sama tego nie używam, ale chyba zacznę. Dajcie znać jak podoba się nowe działo Malezyjki i czekajcie na Miskową recenzję.

Nowy utwór: Yuna „Someone Who Can”

yuna

Yuna kontynuuje swoją świetną singlową passę kolejnym udanym singlem. „Someone Who Can” zostało wyprodukowane przez sprawdzonego kolaboranta, Chada HugoThe Neptunes i daje nam nadzieję, że Nocturnal — drugi angielskojęzyczny album malezyjskiej wokalistki — w końcu zapewni jej zasłużone uznanie wśród krytyków i słuichaczy. Do premiery albumu pozostało 10 dni, tymczasem oprócz „Someone Who Can” łapcie okładkę i tracklistę płyty.

1. „Falling”
2. „Mountains”
3. „Rescue”
4. „Lights and Camera”
5. „Lovely Intermission”
6. „Someone Who Can”
7. „I Want You Back”
8. „Come Back”
9. „Colors”
10. „I Wanna Go”
11. „Escape”

Nowy utwór: Yuna „Rescue”

artworks-000056430082-gdb14i-t500x500
Yuna rusza na ratunek pewnej dziewczynie, która kompletnie straciła pewność siebie i zatraciła się w swoich problemach, przywracając jej wiarę w życie. O czym mowa? O najnowszej piosence Malezyjki. „Rescue” kipi tak bardzo pozytywną energią, że aż trudno się nie uśmiechnąć słuchając tego numeru. Kolokwialny zwrot „gdy Ci smutno, gdy Ci źle, Yunę włącz se” nasuwa się sam. A nie od dziś wiadomo, że muzyka to lekarstwo dla duszy. Trzymajcie więc „Rescue” zawsze pod ręką, choć wiadomo, że lepiej używać go jak najrzadziej. Wypatrujcie także nowej płyty Yuny zatytułowanej Nocturnal w okolicach 29 października.

Nowy utwór: Yuna „Falling”

yuna-falling
Oto Yuna, czyli malezyjskie objawienie w do bólu zachodnio brzmiącym popie. Jej nowy singiel „Falling” to utwór promujący oczekiwany album Nocturnal (premiera planowana jest na 29 października). Ciepły, jedwabisty wokal Yuny, który kojarzy się z ostatnimi wyczynami Rhye, w „Falling” (sic!) opatrzony  jest disco-popowo-afrobeatowym brzmieniem autorstwa Robina Hannibala znanego z działalności w duńskim duecie Quadron. Z kolaboracji muzyków urodził się utwór, który  zachwyca delikatnością i wysublimowanym charakterem jednocześnie odrzucając łatwością i oczywistością kompozycji kojarzącą się z gwiazdkami Disneya. Przynajmniej mnie. Zresztą, sprawdźcie sami: