z-ro

Odsłuch: Lil Keke Slfmade II

Lil Keke to prawdziwa legenda południowego rapu. Aktywny od 1997 roku, wciąż utrzymuje się na powierzchni i wydaje kolejne albumy. W 2016 wypuścił całkiem dobre Slfmade, a wczoraj ukazała się kontynuacja tamtego projektu, czyli Slfmade II. Na krążek składa się osiemnaście numerów, a wśród nich kawałki z gościnnymi udziałami takich tuzów jak Slim Thug, Z-Ro, Bun B, Daz Dillinger czy Big K.R.I.T., który jest również producentem wykonawczym materiału. Sprawdźcie całość poniżej.

#FridayRoundup: Miguel, Z-Ro, Chief Keef, Kaleem Taylor i inni

Tym razem bez spektakularnych premier, które postanowiły skumulować się w połowie grudnia, ale wśród nowych albumów od takich postaci jak m.in. Miguel, Z-Ro, Kaleem Taylor, W.E.N.A. Roy Woods czy Jetlagz, powinni znaleźć coś wartego uwagi nie tylko zagorzali fani. Przekonajcie się zresztą sami.


War & Leisure

Miguel

ByStorm Entertainment/RCA Records

Od ostatniego albumu Miguela Wildheart minęły już dwa lata. Dziś wokalista powraca z czwartym w swej karierze krążkiem, którego tytuł brzmi War & Leisure i zgodnie z tym hasłem możemy spodziewać się zarówno zaangażowania politycznego widocznego w tekstach, jak i paradoksalnie pasujących do nich chilloutowych, wręcz leniwych bitów. Wyraźnie widać ten tematyczny podział w wideoklipach, którymi artysta do tej pory zdążył nas uraczyć, a mowa o zblazowanym „Sky Walker” oraz apokaliptycznym i niepokojącym „Told You So”. Nie możemy też nie wspomnieć o obiecujących kolaboracjach, których rąbek Miguel zdążył już uchylić w zeszłym roku („Come Through and Chill” nagrany z Salaamem Remim). Z gości mamy zatem Travisa Scotta, Rick Rossa, QUIÑ, Kali Uchis oraz J. Cole’a. Naprawdę, robi wrażenie. Możecie być pewni, że ten album znajdzie się wysoko w podsumowaniach końcoworocznych, zatem zaliczcie go do pozycji obowiązkowych. — Pat


Codeine

Z-Ro

1 Deep Entertainment / EMPIRE

Mówię Texas, myślę Z-Ro. Aksamitny i mocny wokal, zadziorna, gangsterska osobowość, 2 dekady na scenie i niezliczona ilość albumów na koncie — więcej rekomendacji nie trzeba. Mimo to, legenda południa nie zwalnia tempa i atakuje z drugą już solówką w tym roku. Codeine to 15 utworów, na których usłyszymy legendy pokroju Lil Keke czy Lil Flea. Tytuł i okładka płyty oraz singiel “Better Days” wskazują na to, że szykuje się kolejna porcja tłustego grania, które najlepiej brzmi w samochodowych subwooferach. Sympatyczna niespodzianka na początek grudnia, która z pewnością zainteresuje miłośników klasycznego południowego stylu — Adrian


The Dedication

Chief Keef

Glo Gang / RBC Records

Andrew Barber, twórca najpopularniejszego bloga o scenie hip hopowej w Chicago, w trakcie swojego ostatniego AMA na reddicie bardzo trafnie podsumował karierę Chief Keefa: “Myślę, że Keef nie chce być mainstreamowym artystą.. Chyba nigdy nie chciał nim być. Jego legenda będzie tylko rosła w siłę, a on będzie robił taką muzykę, jaką chce”. Po latach turbulencji i kontrowersji, Sosa w końcu może skupić się na swojej kreatywności. Ta znajduje odzwierciedlenie chociażby w liczbie tegorocznych projektów: Two Zero One Seven, Thot Breaker czy The W dowodzą, że raper wszedł na zupełnie nową orbitę ze swoim brzmieniem i etyką pracy. Dedication będzie prawdopodobnie kontynuacją tego trendu i solidną dawką trapu. Wśród gości znaleźli się Boogie With Da Hoodie i Lil Yachty — ten ostatni wystąpił na pozytywnie przyjętym singlu “Come On Now”. Poza tym, wydawnictwo promują takie perełki jak “The Kills” i “Mailbox”, pełne agresji, jednak z tradycyjnym melodyjnym zacięciem artysty. Sosa’s back! — Adrian


Version

Kaleem Taylor

Ultra Records

Znany chociażby ze współpracy ze Snakehips brytyjski piosenkarz R&B Kaleem Taylor po 5 latach od wydania debiutanckiej epki, kilku singlach i featuringach powraca wreszcie z jej godnym następcą. 6-utworowe Version to 20 minut przestrzennego nowobrzmieniowego R&B z neo-soulowymi inklinacjami, które zadowoli zarówno miłośników UK bassu, jak i fanów soultronicznych eksperymentów spod znaku Bena Khana czy Jaia Paula. — Kurtek


Say Less

Roy Woods

OVO Sound

Po względnie udanym zeszłorocznym debiucie pod skrzydłami OVO Soundzamykającej rok epce Nocturnal Roy Woods wraca z drugim longplayem wydanym również nakładem oficyny Drake’a. Say Less wbrew tytułowi to najdłuższe jak dotąd wydawnictwo w karierze piosenkarza — z 16 utworami dobijających niemalże do godziny nowego materiału. Wśród zaproszonych gości PartyNextDoor, PnB Rock, dvsn i 24hrs. Względnie interesująca pozycja dla miłośników nowoczesnego R&B w trappopowym radiowym sosie. — Kurtek


Niepamięć

W.E.N.A.

Wyższe Dobro

O najnowszym krążku Wudoe było głośno jeszcze na długo przed jego premierą. Wszystko to za sprawą szeroko komentowanej akcji promocyjnej. Niepamięć promował między innymi filmik dotyczący konsumpcji i zbyt szybkiego tempa życia współczesnego społeczeństwa. To jedne z tematów, które przewijają się przez cały album. Płytę spaja jednak motyw młodości na którą Wena patrzy z perspektywy dojrzałego muzyka. Trzynaście kawałków, wielu producentów. Do współpracy nad warstwą brzmieniową Wudoe zaprosił między innymi: Holaka, Qmaka, OERa czy Brata Jordaha. Holak wystąpił na płycie również w charakterze gościa. Poza nim, swoją zwrotką album wzbogacił Paluch, a refrenem PlanBe. Niepamięć promowały cztery single: „2007”, „Ten stan”, „Intruz” oraz „Leniwe dni”. Muzycznie album jest zróżnicowany: raz Wenę usłyszymy na leniwym bicie przeplatanym saksofonem, innym razem w nieco bardziej agresywnej wersji.–Polazofia


WSK8OFMND

Jetlagz

OF Label

Kosi i Łajzol, członkowie składu JWP, postanowili odpocząć od staroszkolnych klimatów JWP. Wynikiem tego skoku w bok było powstanie Jetlagz, które wydaje swój debiutancki album WSK8OFMND. Tematycznie, zaskoczeń nie ma, ale takich klimatów od tej dwójki raczej się nie spodziewano. Krążek zapowiadały single: „Jetlag” (ze świetnym teledyskiem zrealizowanym w Stanach), „Harold Hunter”, „Bezsens” z nieoczekiwanym gościem — Żabsonem, „Bezbek” oraz „Roppongi Boys” (do którego obrazek jest ciekawą animacją). Poza wspomnianym Żabsonem, na albumie pojawił się również Leh i Siwers.–Polazofia


Big Baby DRAM (Deluxe)

DRAM

Atlantic

Według Eryki Badu gdyby George Clinton, Ol’ Dirty Bastard i D’Angelo mieli dziecko, to nazywałoby się właśnie DRAM i zdecydowanie trudno temu zaprzeczyć. Na swoim debiutanckim krążku Big Baby DRAM koleś z naturalną lekkością tworzy pierwszorzędny neo-soul na trapowych bitach czy też trap rap z neo-soulowymi zwrotkami — zwał jak zwał. Łączenie nowoczesnego hip hopu ze śpiewanymi refrenami przychodzi mu łatwiej niż Westowi, Chance’owi the Rapperowi i Fetty’emu Wapowi razem wziętym. Tym samym bez pomocy autotune’a syntezuje od lat dążące do połączenia totalnego rap i R&B. Nowa reedycja Big Baby DRAM poza 14 numerami z oryginalnej tracklisty zawiera aż osiem bonusowych numerów w tym wydane na singlach „Crumbs”, „Ill Nana” czy „Gilligan”. — Kurtek


Odsłuch: Z-Ro No Love Boulevard

Jak co piątek w naszym cyklu FridayRoundup prezentujemy najważniejsze premiery płytowe tygodnia. Poza tymi, które zaprezentowaliśmy dzisiaj zdecydowanie warto wspomnieć o nowym albumie legendy południowego rapu czyli Z-Ro. Dzisiaj miał premierę jego 20-ty (!!!) krążek, który zarazem ma być jego ostatnim. Czy tak będzie w rzeczywistości, tego nigdy nie wiadomo, bo nie oszukujmy się, różnie to bywało z przechodzeniem raperów na emerytury, że wystarczy tylko wspomnieć Jaya-Z, który także dzisiaj ma premierę swojej nowej płyty, czy Scarface’a. Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekaw tego, co jeden z najbardziej oryginalnych zawodników z Houston zaprezentuje na No Love Boulevard. Pora zabrać się za odsłuch.

Nowy utwór: Daz Dillinger feat. Z-Ro „Real Wit’cha”

weed-moneyGdy w jednym numerze spotykają się tak zacne stylóweczki, jak Daz DillingerZ-Ro, nie można przejść obok tego obojętnie. Wypadkowa Long Beach i Houston przyniosła nam w tym wypadku bardzo przyjemnego jointa, który nie bez przyczyny wypuszczony został właśnie wczoraj, 20 kwietnia, podczas celebrowania międzynarodowego dnia „trawki narkotycznej”. Nie bez powodu również utwór ten pochodzi z mającego ukazać się już jutro mikstejpu Daza, zatytułowanego Weed Money. Bujający bit, przypominający mi przy pierwszym odsłuchu poniekąd podkład do kawałka „Studio” Schoolboya, wyprodukowany został przez Trippy Keez’a.

Beyoncé w remiksie z ikonami teksańskiego rapu

ibeenon

Pisząc ostatnio o najnowszym singlu Bey nie bez powodu podkreślaliśmy jego znaczenie jako hołdu dla klasyki houstońskiego hip hopu. Oficjalny remix „I Been On” jest tego potwierdzeniem. W nowej wersji utworu gościnnie pojawiają się: połowa legendarnego duetu UGK (Bun B), członkowie ekipy Geto Boys (Willie D, Scarface), kolektywu Screwed Up Click (Lil’ Keke, Z-Ro) oraz jeden z trochę późniejszych reprezentantów H-Town – Slim Thug. Innymi słowy: kawał historii południowego rapu zawarty w jednym utworze. Nie dajcie sobie wmówić, że „I Been On” to odpowiedź na muzykę A$APa Rocky’ego, gdyż korzenie takiego brzmienia sięgają dużo głębiej.