zapowiedź
Nowy utwór: Toni Braxton „Heart Never Had a Hero”

Po dwóch nieudanych wyciekach kontrolowanych z nadchodzącego „Pulse”, pod koniec zeszłego roku, czyli przyzwoitym downtempo „Melt” i bangerze „Get Loose” wyprodukowanym przez Darkchilda, Toni postanowiła chwycić się ostatniej deski ratunku. Tylko czy na pewno deski? Powiedziałbym, że raczej brzytwy. Utwór o bardzo patetycznym tytule „Heart Never Had a Hero” brzmi mniej więcej tak samo jak się nazywa, czyli dennie. Braxton najwyraźniej nie zauważyła, że z tym utworem, jej kariera (i tak opadająca powoli na dno) właśnie zaczyna tonąć. Utwór przywodzi mi na myśl wielką katorgę jaką przeżywałem przesłuchując jej drugi, niezmiernie popularny i równie okropny krążek „Secrets”. O ile „Melt” było zmysłowe, a „Get Loose” szalone i taneczne, tutaj mamy tylko ból i cierpienie, doskonale znane, z oklepanego już i przez wielu znienawidzonego „Un-break My Heart”. Odsłuch po skoku. (więcej…)
Koniec coraz bliżej: okładka i tracklista nowego albumu B.E.P.

Możecie nie pamiętać, ale niecałe dwa miesiące temu w sieci pojawił się pierwszy utwór promujący kolejny album Black Eyed Peas, czyli „Boom Boom Pow”. Ta, jak wówczas myślałem – skazana na porażkę, futurystycznie brzmiąca piosenka o niczym, w zeszłym tygodniu sprzedała ponad 400 tysięcy digital downloads w USA i tym samym, także przy pomocy zaskakująco dobrego airplayu, trafiła na sam szczyt amerykańskiego Hot 100, dając grupie tym samym ich pierwszy #1. Ten nieoczekiwany awans zainspirował mnie tak, że chciałem nawet wystosować o tym niezrozumiałym dla mnie fenomenie specjalny wpis, ale na szczęście nie musiałem, bo z nieba spadła mi okładka zapowiadanego na 9 czerwca „The E.N.D.”. „Boom Boom Pow” bowiem łączy w sobie to, co ostatnio modne i porządane tj. kosmiczną, bardzo systetyczną, linię melodyczną w stylu urban pop z hip-hopowymi resztkami, w postaci ciągle jeszcze żywej mimo wszystko historii Black Eyed Peas oraz bollywoodzki vibe samplowany prawdopodobnie nielegalnie, z dreszczykiem emocji z jakiegoś undergroundowego indyjskiego utworu. Cóż – przynajmniej tak to brzmi. Tracklista, w nie mniej graficznej formie niż odkładka, po skoku.
Data nowego albumu Maksia

7 lipca jest 188. (w latach przestępnych 189.) dniem w kalendarzu gregoriańskim. Od 7 lipca do końca roku pozostaje 177 dni. Słońce 7 lipca znajduje się w zodiakalnym gwiazdozbiorze Raka. 7 lipca imieniny obchodzą: Antonin, Benedykt, Edelburga, German, Gościwit, Hezychiusz, Ilidiusz, Ilidia, Józef, Lucjan, Metoda, Metody, Odo, Papiasz, Peregryn, Piotr, Pompejusz, Saturnin, Sędzisław, Sędzisława i Wilibald. 7 lipca urodziło się mnóstwo znanych, lubianych i tych mniej lubianych osób. To wszystko nieważne. 7 lipca bowiem, ukaże się pierwszy album z maxwellowskiej trylogii. Nadchodzi ten głos, nadchodzi ta muzyka, nadchodzi Panie i Panowie, Maxwell!
Nowy teledysk: Busta Rhymes „Hustler’s Anthem ’09” feat. T-Pain
Po kilku nieudanych próbach powrotu na hip-hopowy piedestał na czele z takimi flopami jak “Don’t Touch Me (Throw Da Water On ‘Em)” czy pop-rockowe „We Made It” z Linkin Park, Busta zaczął nareszcie odnajdywać swoje miejsce w rapie A.D. 2009. Najpierw spłodził może niezbyt oryginalny, ale za to dość ciepło przyjęty przez słuchaczy banger „Arab Money” z Ronem Browzem, a teraz, choć niepozbywszy się do końca vocoderowego posmaku, wraca do korzeni i muzyki, która przyniosła mu popularność dzięki „Hustler’s Anthem ’09”. Utwór póki co nie jest hitem, ale „Arab Money” też potrzebowało kilku miesięcy, aby zaistnieć w mediach. Miejmy nadzieję, że tym razem się uda i album „Back on My B.S.” ukaże się wreszcie w (kolejnym) wyznaczonym terminie tj. 19 maja. Klip wyreżyserował Hype, który obecnie pracuje także nad obrazkiem do „Amazing” Kanye Westa. Polecam!
Guru 8.0.

Już 24 kwietnia światło dzienne ujrzy ósmy niezależny od Gang Starr album legendarnego rapera Guru. Krążek „Guru 8.0: Lost and Found” został wyprodukowany przez Solara, stałego współpracownika Guru w ostatnich latach, i zawiera 12 utworów, które jak zapowiada MC „mają utrzymać prawdziwy hip-hop przy życiu”. „Hip-hop zgubił się i zostaje odnaleziony z powrotem na tej płycie” – dodaje raper, wyjaśniając zarazem znaczenie tytułowego „Lost and Found”. Ponadto płyta ma być ewolucją inteligentnego hip-hopu, na kolejny wyższy poziom, poziom 8.0. Według zapowiedzi projekt ma być odseparowany muzycznie od doskonale przyjętej przez fanów i krytyków serii „Jazzmatazz”, nie będzie to już jazz-rap, lecz czysty hip-hop. Czekamy z niecierpliwością. Tracklista do zbadania klikając na „pokaż resztę wpisu”.
Kid Cudi sampluje Lady Gagę

Muzyka taneczna staje się coraz większą inspiracją dla czarnych wykonawców. Najpierw w zeszłym roku T.I. wraz z Rihanną sięgnęli w utworze „Live Your Life” do sampla z legendarnego już „Dragostea Din Tei” O-Zone, a teraz Kid Cudi w kawałku przeznaczonym na swój najnowszy album korzysta z uprzejmości nowego muzycznego bożyszcza popu – Lady Gagi. Track „I Poke Her Face” znaleźć ma się na pierwszym pełnometrażowym krążku artysty „Man on the Moon: The Guardians” przewidzianego na lato tego roku i jak nie trudno się domyślić sampluje ostatni hit Amerykanki – „Poker Face”. Dziwnym trafem ta niecodzienna kolaboracja została ogłoszona w tygodniu, kiedy piosenkarka znalazła się właśnie z tą piosenką na szczycie zarówno amerykańskiej, jak i brytyjskiej listy przebojów. Gościnnie w „I Poke Her Face” udzielają się także Kanye West i Common. Co sądzicie o „pożyczaniu” sobie tak świeżych, jeszcze ciepłych przebojów przez innych wykonawców? Utwór dostępny do odsłuchu po skoku.
Nowy teledysk: Mrozu „Miliony monet”
Wiem, wiem – ten teledysk ma już trochę, regularnie nalatał się także po kilku kanałach radiowych i telewizyjnych. Ba, w pewnych kręgach stał się już nawet utworem kultowym! Powodem na to czemu tak późno trafia na tę skromną stronę pod tytułem soulbowl.pl jest to, że najpierw było dla nas niezbędne przeprowadzenie głębokiej analizy fenomenu Mrozu (Mroza, MrozuA?) A zatem, słuchaliśmy (szanowna załogo, mogę w liczbie mnogiej ? ja wiem … że wy wiecie … ), oglądaliśmy i zastanawialiśmy, co moglibyśmy napisać tutaj o szanownym Mrozu, jako że jest on podobno artystą inspirującym się m.in: R&B, hip-hopem i dancehallem, a to niby nasza brocha, więc miło byłoby się ustosunkować. Wiemy, że już niedługo Łukasz Mróz, lat prawie 23, czyli właśnie Mrozu, wyda swój debiutancki album, na którym znajdą się ,,zapadające w pamięć linie melodyczne i znakomite aranżacje” (źródło: materiały prasowe). To jednak nie wszystko, bowiem na tymże właśnie debiucie będzie można posłuchać nie tylko kompozycji tanecznych, takich jak prezentowane tu Miliony monet, ale także lirycznych. Dodać do tego grono ciekawych gości (niejaka Lilu, East West Rockers oraz Lloyd de Meza i P.Moody, i to prosto z odległej Holandii!) oraz fakt, iż Mrozu sam napisał i skomponował praktycznie cały materiał na swój pierwszy krążek, i już nie pozostaje nam nic więcej do powiedzenia! Naprawdę staraliśmy się. Ale nie wiemy, co mamy o tym myśleć. Pomożecie nam ? Spróbujcie odpowiedzieć na te proste 2 pytania – czy narodziła nam się nowa gwiazda? I czy spłoniemy nim odpali lont? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.
Oficjalna data rozpoczęcia ,,Miłości i wojny”

Czy tej wiosny jesteście bardziej gotowi na miłość czy może jednak szykujecie się do wojny? W każdym razie możecie oficjalnie zacząć się przygotowywać na 25 maja, bowiem to jest ta prawdziwa i jedyna data premiery albumu Love&War Daniela Merriweathera w Wielkiej Brytanii. Red, następny po Change singiel z tegoż właśnie krążka, będzie z kolei dostępny 18 maja. I jak już zostało to powiedziane, teledysk do tej piosenki został nakręcony i zapewne niedługo zaatakuje ekrany. Amerykańska oraz australijska data premiery nie są jeszcze znane, co może dziwić, ale równie dobrze w dzisiejszych warunkach nie musi. W każdym razie w dalszej części tego wpisu (ponieważ podobno nie wypada nam używać określenia ,,po skoku”, bo jest to ,,delikatnie irytujące” oraz ,,skopiowane na maksa z OKAYPLAYER” ! Gdyby tylko, kotku, z Okayplayera… Cali jesteśmy skopiowani ! Przykładowo mój dowód istnieje tylko w wersji ksero) znajdziecie nowy spis piosenek (czytaj: tracklistę), który różni się nieco od wersji promocyjnej, z którą co poniektórzy mieli okazję zapoznać się drogą wybitnie nielegalną. Zawsze wiedziałam, że jeśli już, to wszyscy spotkamy się piekle. (więcej…)
Trailer: Mos Def zapowiada „The Ecstatic”

Tak jak pisałem jakiś czas temu, w ostatniej chwili krążek „The Ecstatic” ostatecznie przesunięto z lutowej daty, na czerwcową, a konkretnie na 9 czerwca. Przy okazji zmienił się chyba trochę koncept płyty. Nagle bowiem okazało się, że utwór lansowany na pierwszy singiel „Life in Marvelous Times” może wcale nie pojawić się na płycie. Podobnie zresztą jest z „Quiet Dog” i „Life’s Good”, które raper jakiś czas temu udostępnił w sieci jako zajawkę nowego krążka. Obecnie potwierdzono natomiast udział w projekcie trzech innych piosenek: „Auditorium” (w/ Slick Rick, prod. Madlib), „Super Magic” (prod. Oh No) oraz „Twilight Speedball” (prod. Chad Hugo & Mos Def). Poza tym na albumie pojawić mają się także Talib Kweli, Jay Electronica i Black Thought. Poniżej – bardzo interesujący zwiastun dzieła, powyżej – nie mniej ciekawa okładka.
Daniel na żywo, ale w studio
Dobra i zła wiadomość. No dobra, właściwie to dwie złe. Pierwsza zła wiadomość jest w zasadzie słodko-gorzka i brzmi: od Daniela Merriweathera bardzo łatwo jest się uzależnić. Dalsze złe wieści to takie, że jego zapowiadany na kwiecień album Love&War ukaże się dopiero w maju. Skandaliczny zamach na cierpliwość wszystkich wielbicieli fajnych chłopców ! Nie mogę jednak podać Wam w tej chwili dokładnej daty premiery, bo na razie źródła pokazują 4 różne (!). A zatem, pozostaje rzut monetą albo czekanie na oficjalne potwierdzenie. W międzyczasie, a konkretnie w kwietniu, Daniel wyda kolejny singiel, tym razem do piosenki Red, którą sam określa jako kluczowy utwór na płycie. W poniedziałek pod wodzą reżysera Anthony’ego Mandlera (Distuuurbiaaaa, ostatni Robin Thicke) nakręcono do niego teledysk. Jestem oburzona, że miało to miejsce w jakimś Nowym Jorku, a nie w moim czerwonym pokoju, pff! W każdym razie możemy tylko czekać, co jest raczej beznadziejną perspektywą. Czekanie można sobie jednak nieco umilić. Wychodziłoby na to, że w chwili obecnej aktualnym singlem Daniela O-Trudnym-Nazwisku jest Change. W takim razie oto Change na żywo, ale w studio w programie The Sunday Night Project. Tak, Ronson gra tu na gitarce. Ale z drugiej strony kogo to obchodzi, skoro tu chodzi przede wszystkim o Daniela.
