Wiem, wiem. Nadmiar Beyonce szkodzi zdrowiu. Postanawiam zaryzykować, zwłaszcza, że tym razem chodzi bardziej o aferę pt. Jayonce. W odróżnieniu od Kanye Westa, który w ostateczności się nie zaobrączkował, Beyonce i Jay-Z jednak wymielili obrączki. Państwo młodzi jeszcze nie wydali oficjalnego oświadczenia, ale wygląda to wszystko bardzo prawdopodobnie. Zwłaszcza, że tak twierdzi people.com. Jak people.com coś twierdzi, to jest to prawda, albo też chcą sprawić, żebyśmy uwierzyli, że to prawda. W każdym razie, stało się to w piątek 4 kwietnia 2008 w Nowym Jorku w obecności zaledwie 30 gości. Oczywiście, że musiało się to stać czwartego kwietnia dwa tysiące ósmego, ponieważ Jay-Z obchodzi urodziny 4 grudnia, a Beyonce 4 września. Obydwoje mają czwórkowe tatuaże na palcach, a Hova jest dodatkowo właścicielem sieci 40/40. 4 + 4 = (200) 8. Fajne to, non? Osobiście myślę, że urocze. W ogóle chcę wierzyć w Bee i Jay’a. Wydaje mi się, że są oni jedną z tych topowych gwiazdorskich par, która nie wykorzystywała w dużym stopniu swojego związku do celów promocyjnych, aż tak bardzo nie wyprzedawali tego, co ich łączy. To rzadkość. W sumie. Po ceremonii zaślubin, w apartamentowcu Jay’a odbyło się białe przyjęcie, na które zjechały oczywiście rodziny B & Hovy, członkinie Destiny’s Child, Kanye West, moje Żebrątko Pharrell Williams, Janet Żaneta Jackson ze swoim trollem oraz m.in. Gwyneth Paltrow. Tak bardzo chcę w nich wierzyć i gratulować im, że na koniec przypomnijmy sobie występ Beyonce z rozdania nagród Grammy z 2004 roku, na którym wykonała Dangerously In Love, czyli jedną, ośmielę się to powiedzieć, najlepszych piosenek o zakochaniu, o. Czujecie to ? To jest nawet prawdziwe !
p.s. Mam tylko nadzieję, że mama Tina NIE zaprojektowała sukni ślubnej …



Komentarze