Jessie Ware - What's Your Pleasure

Lauryn Hill powróci z nową płytą?

Data: 10 sierpnia 2008 Autor: Komentarzy:

Lauryn Hill w Japonii (2007)

Po obszernym artykule, w ostatnim numerze The People, poświęconym obecnemu życiu gwiazdy muzyki końca lat 90, Lauryn Hill, te z bardziej zaangażowanych blogów i serwisów informacyjnych opublikowały właśnie taką informację.

Oczywiście tak do końca nigdy nic nie wiadomo, aczkolwiek w tym momencie jest to zdecydowanie pewniejsze niż kiedykolwiek od ponad roku. W wywiadzie udzielonemu gazecie Rohan Marley, ojciec piątki dzieci Hill, wyjaśnia, że tezy o problemach psychicznych głoszone przez byłych współpracowników to zwykła hipokryzja i że z Lauryn jest wszystko w porządku. Mieszka w rodzinnym domu wraz ze swoją matką, gdzie skupiona jest na wychowywaniu dzieci.

“[Lauryn] kocha życie na przedmieściach, przebywanie z dziećmi, patrzenie na to jak dorastają i nauczanie ich słuszności i prawości.”

Ponadto Rohan zdradza, że Hill nie próżnuje także, jeśli chodzi o muzykę:

“Prawdziwą miłością Lauryn, poza dziećmi, jest jej muzyka. To dla niej najlepszy sposób na odrodzenie się. Jeśli tylko zdecyduje się powrócić, będzie lepsza niż cała reszta. Ta dziewczyna ma coś, co pozwala jej przenosić góry. […] Pisze piosenki w łazience, na papierze toaletowym, na ścianie. Pisze je na lustrze, jeśli zaparuje. Pisze bez przerwy. Ta kobieta nie śpi.”

Wytwórnia, Columbia Records, jest natomiast mniej entuzjastyczna, jeśli chodzi o nowy projekt. Magazynowi The People powiedziano, że obecnie, mimo, że nadal ma podpisany kontrakt z nimi, ma przerwę artystyczną.

Dodatkowo sama Lauryn zapytana ostatnio o nowy projekt, nie potwierdziła, ale jednak też nie zaprzeczyła tym informacjom.

Zdecydowanie rozpoczęła się pewna nowa era w karierze Hill. Ostatnio pisaliśmy o tym, że już 13 listopada w warszawskiej Stodole zagra koncert będący częścią jesiennego tournee po Europie. A więc póki co wszystkie gwiazdy na niebie i Ziemi wyraźnie wskazują jeden kierunek – nowy album.

Jak dotąd ostatnim utworem artystki jest „Lose Myself” ze ścieżki dźwiękowej do filmu „Surf’s Up” z 2007 roku. Tymczasem na zachętę, przed Wami inny utwór Ms. Hill z ery post-unplugged – cudowne „Social Drugs” z 2003 roku.

Lauryn Hill – Social Drugs
[audio:14. Lauryn Hill – Social Drugs.mp3]

Komentarze

komentarzy

Jessie Ware - What's Your Pleasure