Wydarzenia

Best of soulbowl.pl – can we get a little L.O.V.E.?

Data: 8 marca 2009 Autor: Komentarzy:

Z okazji rocznicy każdy z redaktorów wybrał kilka postów, które naszym zdaniem są legendarne jeśli chodzi o historię naszej strony. Wszystkie linki są klikalne. Cofnijcie się z nami w czasie. Zapraszamy po skoku.

siostra

2006http://soulbowl.pl/?p=4 – Pierwszy post na stronie, nic dodać, nic ująć. Brak teledysku do piosenki, brak wideła z jutjuba, tylko okładka, link i niejasne wynurzenia. Tak to wówczas robiłam. Dziś nadrabiam. Utwór na początku wpisu.
2007http://soulbowl.pl/?p=647 – Jak widzicie nasza złośliwość wobec Beyonce to nie wymysł ostatnich miesięcy.
2008http://soulbowl.pl/?p=1412 – Wejście Smoka! Pierwszy post Emm! który wzbudził tyle emocji. Na szczęście nie ostatni.

aaktt

2006http://soulbowl.pl/?p=357 – Wszyscy cytują Siostrę, a ja znalazłem coś co maksymalnie mnie rozbawiło i szczerze mówiąc nie miałem zielonego pojęcia, że mogłem coś takiego sam zamieścić na Soulbowlu. Kiedyś faktycznie mieliśmy więcej wspólnego z Pudelkiem niż mogliśmy sobie z tego zdawać sprawę (przynajmniej z mojej strony było to zupełnie nieświadome posunięcie). Przed Wami 5 minut gwiazdy wszystkich plotkarskich portali świata – Paris Hilton na Soulbowlu!
2007http://soulbowl.pl/?p=370 – Gdyby nie ten niepozorny post, po praktycznie trzymiesięcznej przerwie w działaniu Soulbowla, to teraz prawdopodobnie bylibyśmy historią. A wszystko to zasługa Filipa, który bardzo usilnie w owym czasie namawiał Siostrę do reaktywacji strony. Dzięki Fifs! ;)
2008 http://soulbowl.pl/?p=950 – To nic przełomowego, ani zabawnego, ale po prostu lubię przypominać ludziom o starym dobrym R&B z lat 30tych i 40tych. To pierwszy odcinek cyklu „Back In The Day”, który w 2008 roku liczył sobie 5 odsłon oddzielonych od siebie dłuuuugimi okresami czasu. Nie mniej jednak nadal zapieram się, że będę go kontynuował ;)

Filip

2006http://soulbowl.pl/?p=69 – za początek ciągnącego się przez całą historię soulbowl wyśmiewania się z różnych nawyków MC, a tak naprawdę zawsze wszystko sprowadza się do faktu, że ją kochamy.
2007http://soulbowl.pl/?p=718 – nowa krew na stronie, epic moment! Pamiętam jak dziś jak wklepałem w Google „Welcome” i wziąłem pierwsze lepsze zdjęcie, które teraz tam się znajduje. I proszę, Emm to teraz adminka strony, a te komentarze o nieumiejętności używania html-a wydają się z perspektywy czasu maksymalnie urocze.
2008http://soulbowl.pl/?p=1636 / http://soulbowl.pl/?p=1865 – z 2008 roku dwie tendencje, które się nasiliły strasznie jeśli chodzi o wykonawców R&B – videoblogi i pushbacki. Odcinków „Keri przesuwa” było chyba z 5, Solange dla przykładu.

Emm!

2006 – Trudno mi było wybrać między kupą Diddy’ego ( http://soulbowl.pl/?p=303) a ,,nowymi sz(m)atami J. LO (http://soulbowl.pl/?p=98). Ten nagłówek jest rozbrajający. Jak o nim myślałam któregoś dnia przy myciu zębów (taki refleksyjny moment dnia), to o mało nie oplułam lustra ze śmiechu. Poza tym wzruszyło mnie to, że w 2006 roku Rihanna była znana na soulbowlu jako ,,Rhianna”. Moją szczególną uwagę zwróciło także kilka pamiętnych złotych myśli, niekoniecznie wychodzących spod piór i klawiatur ówczesnych redaktorów ! (Mary J -> http://soulbowl.pl/?p=143, Christina A. -> http://soulbowl.pl/?p=230)
2007 – Tu mogłam już dać coś swojego. Niestety, błąd ortograficzny w wyrazie ,,wyhodować” (!) w moim pierwszym poście o Craigu Krejdżinie (!) poprawiłam jakiś czas temu. Nie znajdując większych powodów do ,,samoponiżenia się” (soulg&wno!) w 2007 roku, wyszukałam coś takiego -> http://soulbowl.pl/?p=623 Mój ulubiony cytat: ,,Kosmici przybyli na ziemie. Lauryn Hill występuje w Serbii. aaktt mnie zaraz zabije.” Ktoś, kto uważa emm! za najbardziej zgryźliwą tutaj osobę, zdecydowanie nie zna początków soulbowla, siostro … To był jednak fajny czas – blogspot, lekkie piractwo (nie żebym popierała …), zero spinania się z naszej strony, jak i ze strony czytelników. Znikome czytelnictwo ma wiele zalet.
2008 – Wyglądałoby na to, że moją specjalnością w 2008 roku stało się pisanie o koncertach, na których się nie pojawiłam (http://soulbowl.pl/?p=1412http://soulbowl.pl/?p=1473). Żądam wpisania tej umiejętności na listę dyscyplin sportowych. Ale poważnie, to może nie było właściwe, wiem. Jednak z drugiej strony czy naprawdę znajdujecie w tych 2 tekstach ocenę tych koncertów pod względem muzycznym ? Otóż …, tam jej nie ma! A zatem na zarzuty na to, że pisałam o tym, czego nie widziałam, mogę odpowiedzieć, że wyraziłam tylko to, co można było poczuć, gdy nie zobaczyło się tego, co miało się zobaczyć. Proste. Wpis o Heniu i niebycie Eryki dedykuję wszystkim tym, którzy ocenili jakikolwiek wytwór kultury bez uprzedniego zapoznania się z nim. You know know who you are.

Lejdi K

2006http://soulbowl.pl/?p=349 – Prawdziwe życie siostry przełożonej. Total Old School. Total Diva!
2007http://soulbowl.pl/?p=803 – Jeden z najlepszych moich koncertów na jakich byłam, cudowny dzień, cudowna wiadomość, odnalezienie zaginionej starszej siostry.
2008http://soulbowl.pl/?p=1293 – To dopiero abstrakcyjne myślenie! Jajka, ciasto od pizzy, mrożonki, Nigella Lawson, ojciec i Pharrell. Emm na prezydenta.

Komentarze

komentarzy