„This is it” już w kinach

Data: 28 października 2009 Autor: Komentarzy:

this is it

Dzisiaj miała miejsce premiera filmu Davida Ortegi „This is it”. Obraz pokazuje przygotowania Króla Popu, Michaela Jacksona do trasy koncertowej, która miała rozpocząć się w czerwcu. „This is it” będzie wyświetlane na całym świecie tylko przez dwa tygodnie.
A jakie są wrażenia bezpośrednio po seansie?

Pozytywne. Podchodziłam do tego filmu z lekkim dystansem, zwłaszcza po nagłośnieniu akcji „This is NOT it”. Pewne jest, że nie pokazano całej prawdy, ale tego nie pokazałby w pełni żaden film. Michael wygląda w nim naprawdę dobrze, radzi sobie z choreografią. Konsultuje się z innymi ludźmi, udziela rad, wyraża swoje zdanie. Widać, że wie co mówi i że zna się na tym, co robi. Dlatego to, jako by MJ miał być faszerowany narkotykami podczas prób, wydaje mi się raczej mało prawdopodobne. Byłoby to widać, gdyby tak było. A Jackson nie tańczyłby tak sprawnie. Obejrzałam kiedyś koncert Amy Winehouse. Ona to była naćpana!
Film ukazuje proces tworzenia trasy koncertowej – od castingów, poprzez konferencje, a na próbach kończąc.
Efekty specjalne, tancerze, zespół, muzyka, sam Michael – to wszystko robi niesamowite wrażenie. Ta trasa była ogromnym przedsięwzięciem. Jestem pod wrażeniem, nawet widząc tylko niewielki tego fragment.
Seans minął bardzo szybko, ale tak to jest przy dobrej muzyce. Ach, właśnie! W ciągu półtorej godziny można usłyszeć największe przeboje Króla. Uwaga: Film wzbudza silne emocje – od radości i chęci ruszenia do tańca („Thriller”, „Beat it”, „Black or White”) po łzy (oczywiście przy „Earth Song”).

Obraz wzbudzał kontrowersje jeszcze przed premierą, opinie na temat „Iść czy nie iść?” są różne. Tak więc nikogo nie namawiam. Jeśli jednak zdecydujecie się obejrzeć „This is it”, polecam odwiedzenie kina. Ja tak zrobiłam i nie żałuję.

Komentarze

komentarzy