
Wybaczcie, ale lubię temat eksperymentalnej promocji nowego albumu Ushera. Tym bardziej więc było dla mnie nie lada zaskoczeniem, że w opublikowanym dzisiaj notowaniu brytyjskiej listy singli jego „OMG” zajęło najwyższą lokatę! Nie wiem czy mam mu gratulować czy płakać nad stanem rynku muzycznego, że aby osiągnąć sukces trzeba koniecznie sięgnąć po tanią elektronikę, bo przy pomocy bardziej klasycznych brzmień jest to już niemożliwe. Co prawda żaden z wcześniejszych singli z Raymond vs. Raymond nie został oficjalnie wydany w UK, więc nie mam zbyt jasnego punktu odniesienia, ale wyniki na Hot 100 w USA zdają się wyraźnie potwierdzać moje konkluzje. „OMG” wywindowane przez sprzedaż na iTunes i nieprzyzwoicie szybko rosnący airplay potrzebowało zaledwie 2 tygodni, żeby trafić do pierwszej dziesiątki listy, podczas gdy reszta singli o wiele dłużej zdobywała swoje najwyższe pozycje, z przodującym w tej grupie „Hey Daddy (Daddy’s Home)”, z wynikiem zaledwie 25 miejsca. Jeszcze bardziej zadziwiające jest, że „OMG” jest pierwszym utworem Ushera od 2004, który trafił na pierwsze miejsce na Wyspach. Wcześniej udało się to jedynie „You Make Me Wanna”, „Yeah!” i „Burn”. Po skoku teledysk.


Komentarze