‚Nie zrywam z neosoulem’ – Pinnawela dla soulbowl.pl

Data: 21 lutego 2011 Autor: Komentarzy:

181644_1779748286679_1028578754_2625455_8197227_n

Dni do premiery drugiej, solowej płyty Pinnaweli możemy już prawie odliczać na palcach. To doskonały moment dla mnie, żeby popytać, a dla niej, żeby poodpowiadać. Jest nowy album, jest muzyka, jest córka, jest Sistars. Po więcej zapraszam do skoku!

Rozmowę przeprowadziła Lejdi K

3 lata czekaliśmy na Twój 2 krążek, w końcu jest (prawie)! Jak się czujesz na krótki czas przed premierą, stresujesz się?

Odczuwam lekki stresik, ale raczej taki z tych fajnych. Długo siedziałam w studiu i w domu, nie wychodziłam za dużo na miasto bo wiadomo – dziecko, więc lekko się stresuje czy podołam całej promocji. Jednak trzeba się czasem uczesać, umalować i jeszcze powiedzieć coś mądrego. Koncerty to co innego. Wchodzisz do gara ze swoją muzyką i po prostu pływasz, tego nie mogę się doczekać

Jak oceniasz z perspektywy czasu swój poprzedni album?

Uważam że jest na nim sporo bardzo dobrych numerów. Na ‚Soulahili’ jest generalnie bardzo dużo, aż 18 pozycji, co daję liczebnie dużą możliwość znalezienia czegoś dla siebie :) Na ‚Renesoulu’ jest ich tylko 11 i niektóre są nawet bardzo krótkie, jednak czuję, że to o niebo lepsza płyta. Ciekawsza pod względem tekstowym, bo kobieta ciekawsza pod względem życiowym. Ale lubię wracać i przerabiać stary album. Życie wtedy było prostsze.

Wracając jeszcze raz do „Soulahili”. Tam wszystkie teksty były w języku angielskim, tutaj podobno jest pół na pół z polskim. Czy wszystkie słowa są Twoje? I czy łatwo było przestawić się na to, bo jak ogólnie wiadomo, łatwiej wyraża się swoje emocje w języku obcym.

Wszystkie zaśpiewane przeze mnie słowa są mojego autorstwa. Dawid napisał swoje frazy. Ja jestem za śpiewaniem swoich słów bo to daję większą szanse na szczerość muzyki. Ale piszę czasem teksty dla innych ludzi i oni się odnajdują w nich i to jest też przyjemne. Nie powiedziałabym, że łatwiej się egzaltować po angielsku. Łatwiej przełknąć niektóre zaśpiewy – czujesz że jesteś bliżej swoich idoli. Ale chyba urosłam na tyle żeby już zdjąć plakaty ze ścian i robić swój bezkompleksowy słowiański niebieskooki soul. Moje frazy i moje poczucie integralności z nimi pozwala mi kłaść wszystkie polskie zdania gdzie chce, a wiem że Polacy lubią polskie piosenki. Może nie uwierzysz, ale nawet bardziej lubię pisać w ojczystym ostatnio.

W ostatnim wywiadzie ze mną powiedziałaś, że zgrywasz w życiu chojraka. Zmiękłaś trochę od tamtego czasu?

Wtedy zgrywałam chojraka teraz nim jestem! Musze być, chociaż czasami wolałabym pospać i pobidolić. Teraz jestem oddanym sługą mojej córki.

Od niedawna prowadzisz videobloga. Pokazujesz na nim swoim fanom kulisy powstawania „Renesoulu”. Łatwo przychodzi Ci taki ekshibicjonizm internetowy? Pytam, bo ostatnio mówiłaś, że jesteś internetową babcią.

To są filmy które powstawały z potrzeby zarejestrowania chwili w czasie nagrań, jestem trochę zła na siebie, że się mocniej do nich nie przyłożyłam i że są takiej słabej jakości. Byłam mocno skupiona na nagraniach, poza tym jestem osobą, która nie lubi robić zdjęć i kamerować sytuacji, bo czuję że wtedy nie żyje, tylko dokumentuje życie. Mam mało zdjęć z wakacji. Chciałabym mieć więcej, ale jestem za kiepskim Japończykiem-turystą. Ekshibicjonizm więc tam żaden bo mało co widać :) Aczkolwiek sama bardzo lubię oglądać czyjeś materiały ze studia i tak zwanego backstagu, więc chciałam się też podzielić z zajawkowiczami, którzy lubią podejrzeć kto gdzie na czym nagrywał i jaką robił minę przy której piosence.

Kiedy możemy spodziewać się pierwszego, renesoulowego klipu? I idąc dalej terminowym krokiem – koncertów ?

Jeden rensoulowy klip już jest, mówię tu o ‚Przeczuciu’. Ten utwór najwcześniej zapowiadał płytę i ma swój obraz w reżyserii Filipa Dzierżawskiego, który mogliśmy podziwiać przy okazji festiwalu w Opolu. Mam w planach klip do drugiego, bardziej teraźniejszego singla, ale na razie musimy skupić się nad dysponowaniem pingwinowych pieniędzy w bardziej przyziemne, czystko handlowe sprawy. Zobaczymy czy coś zostanie i wtedy zdecydujemy, czy robimy mega klip na pełną pi…. ,czy bidujemy w alternatywie :) Pewnie już po 8mym marca to nastąpi. Singlem tym będą „Pszczoły”

To prawda, ‚Przeczucie’ wyleciało mi z głowy. „Renesoul” to „podróż po umyśle kobiety poszukującej integralności, jest renesansową suknią księżniczki pod dresiarską bluzą”. Bardzo podoba mi się to się to stwierdzenie, ale co z Panami? Niewątpliwie tacy wśród Twoich słuchaczy też są :)

Faceci słyną z miłości do kobiet a ta płyta jest kobietą więc powinna być przez nich rozchwytywana :)

Czy odeszłaś na tej płycie od stricte neosoulowych i czarnych nurtów? Czego jeszcze możemy się na niej spodziewać?

Na pewno nie odeszłam. Nie zrywam z neosoulem. Wpuściłam jednak do przestrzeni muzycznej trochę bledszych, ale energetycznych brzmień. Intro jest tak naprawdę punkiem z fortepianem i orkiestrą, trochę jak Idlewild albo Janelle, a trochę ze starego teatru. Jest kilka psychodelicznych ambientowych momentów, jest elektronika dość skandynawsko-nordycka chyba, acz dub stepowa wręcz troszkę – mówię tu o produkcji Foxa. Jest dużo analogowych beatelsowych smyków i prostych chórów. Jak na mnie to jest to spora podróż.

Ja, ale wiem też wielu innych z łezką w oku, wspominam Sistars. Często na koncertach Twoich i Natalii zastanawiam się, czy jest szansa, żeby usłyszeć w Waszym wykonaniu stare kawałki zespołu? W końcu także byłyście współautorkami piosenek.

Ja na pinnawelowych koncertach grałam często ‚Inspirations’. Jestem teraz po próbach i zdradzę, że zrobiliśmy z zespołem nowy, bardzo wykręcony aranż do innego kawałka Sistars, ale nie zdradzę do którego, żeby was ściągnąć z ciekawości na koncerty. Wykorzystam swój rodzimy zespół marketingowo, wykorzystam waszą tęsknotę po bandzie i utrzymam sekret. Pewnie do pierwszego grania tylko, bo YouTube długo nie siedzi cicho, ale mam radość z grania tej piosenki :)

Pytanie z innej beczki. Na videoblogu widziałam, że Matylda chętnie uczestniczyła w nagrywaniu materiału na ”Renesoul”. Ma na niej nawet swój mały udział. Czy wykazuje talenty muzyczne po tak zdolnej rodzinie? Kogo najbardziej lubi słuchać?

Lubi słuchać mojego freestyl’u kołysankowego i Erykah Badu. Oczywiście piosenek dla dzieci. Malutka Kukulska jej dobrze wchodzi. Wykazuje ogromną wrażliwość i czujność na bodźce dźwiękowe. Będą z niej ludzie.

Skąd pomysł na tytuł płyty?

Jak zauważyć się dało przy pierwszej płycie lubię słowo soul i neologizmy własne. Lubie też płytę Q-Tipa ‚The Renesaince’. Odrodzenie duszy jest potrzebne kobietom co miesiąc, żeby nie pogubiły swojej historii i wartości.

I ostatnie. Premiera albumu będzie miała miejsce 8-go marca. Czy Dzień Kobiet to przypadek przy pracy? Czy może skrupulatnie zaplanowany termin?

Nigdy nie zagłębiałam się w historię dnia kobiet. Dlaczego goździki i czy to komunizm, czy uroczy dzień. Termin nam pasował handlowo, że się tak wyrażę, a szczególne traktowanie płci pięknej może chyba tylko pomóc w sprzedaży dnia pierwszego.

Dzięki wielkie za wywiad !

Komentarze

komentarzy