
Teledysk już jest. Pierwsza myśl: Jason Goldwatch? Klip musi być genialny. Okazało się, że genialny nie jest. Ale na pewno więcej niż przyzwoity, więc nie czuję się zawiedziona. Najlepszy element video to Tyler. Ten pan w każdym teledysku przyciąga uwagę. Tu jednak nic nie zaskakuje. Zabawa jajkami (choć w ciekawszym wydaniu) oraz impreza w stylu Skins’ów – to już było.


Komentarze