Recenzja: Amy Winehouse At the BBC

Data: 22 listopada 2012 Autor: Komentarzy:

Amy Winehouse

At the BBC (2012)

Universal Music Group

Amy Winehouse kochała występy na żywo. Choć mało kto mógł mieć tego świadomość w ostatnich latach jej życia, kiedy materiały z koncertów przedstawiały zataczającą się i niepamiętającą tekstów własnych piosenek kobietę w opłakanym stanie. Kolekcja At the BBC może to zmienić i przypomnieć, że przed wpadnięciem w szpony nałogów, mieliśmy do czynienia z jedną z najbardziej utalentowanych wokalistek naszych czasów.

Nie jest to zwyczajny album na żywo, ale zbiór wybranych występów Winehouse, jakie dała dla brytyjskiej rozgłośni BBC. Otrzymujemy zatem kilka nagrań z festiwali, programów radiowych i telewizyjnych. Może się wydawać, że dosyć długi okres czasu, jaki obejmują nagrania (2004–2009), a przez to swojego rodzaju eklektyzm nie jest w stanie stworzyć całości. Wspólny mianownik znajduje się jednak w osobie samej Amy. Live at the BBC to Winehouse w najlepszym okresie koncertowym jej życia.

W głosie piosenkarki słychać zaangażowanie, pasję, miłość do muzyki. Dokładnie to, czego zabrakło, gdy uzależnienie wzięło górę nad jej życiem. Największy skarb Amy brzmi silnie i czysto – w szczególności w nagraniach z 2004 roku, kiedy młoda wokalistka bawi się głosem – w doskonałym, jazzowym „Lullaby of Birdland” czy przebojowym „Best Friends, Right?”. Ogromną zaletą wydawnictwa jest właśnie nieograniczenie się do stałego koncertowego setu Winehouse sprzed kilku lat i umieszczenie utworów z debiutanckiego Frank (który wokalistka po wydaniu Back to Black prawie całkowicie pomijała) czy niewydanych wcześniej coverów.

W czasach gdy pośmiertnie albumy gwiazd często budzą kontrowersje dotyczące jakości i poziomu nagrań, At the BBC ukazuje wokalistkę z najdoskonalszej strony i przypomina, za co tak naprawdę pokochaliśmy Amy Winehouse.

Komentarze

komentarzy