Jessie Ware - What's Your Pleasure

Nowe EP: Mura Masa Someday Somewhere

Data: 10 kwietnia 2015 Autor: Komentarzy:

muramasa-ep

Gdyby nie ci, którzy odpowiadają za produkcję muzyki, to jej rozwój byłby właściwie niemożliwy. Stale piszemy o nowych, zdolnych wokalistach, ale równie istotne jest zwrócenie uwagi na świeże postaci na scenie beatmakerskiej. Mura Masa już dwa lata temu, jako szesnastolatek, wydał swoją debiutancką epkę, a w listopadzie ubiegłego roku pojawił się jego pierwszy długogrający krążek Soundtrack to a Death, który zebrał same przychylne opinie na wielu internetowych blogach. Brytyjczyk zawitał na naszym portalu już wcześniej, za sprawą swojej rewelacyjnej kolaboracji z Billie Black (utwór „This Simple Pleasure„), ale dziś należy poświęcić mu zdecydowanie więcej czasu. Okazję do tego stanowi opublikowana właśnie epka Somebody Somewhere. Wydawnictwo jest nie tylko niezwykłym dowodem talentu producenta, ale też świadectwem jego rozwoju i zmysłu polegającego na łączeniu wielu inspiracji w spójną całość. Całość nie byle jaką, bo w pewien sposób futurystyczną i dającą nadzieję na innowacyjne podejście do okołosoulowych dźwięków. Mura Masa dekonstruuje dorobek brytyjskiej sceny klubowej i korzysta z licznego arsenału elektronicznych rozwiązań, od ciepłych syntezatorów po chłodne, intensywne bity. Znakomicie wplata sample wokalne, bawi się tempem i nastrojem, a dodatkowo spośród nowych artystów do współpracy zaprasza prawdziwe perełki. „Firefly” ze świetnym wokalem mojej osobistej ulubienicy Nao porwie każdego, a „Terrible Love” z Denai Moore zadba o interesującą atmosferę. Z kolei „Low” z Jay’em Princem to zdecydowany ukłon w stronę hip hopowych klimatów, co nie znaczy, że pozostałe utwory odbiegają poziomem od tych z gościnnymi występami. Stanowią one równie mocne ogniwo. Somebody Somewhere to rewelacyjna pozycja na tle pozostałych, tegorocznych minialbumów.

 

Komentarze

komentarzy

Jessie Ware - What's Your Pleasure