70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475

14 najlepszych numerów Lisy „Left Eye” Lopes

Data: 25 kwietnia 2016 Autor: Komentarzy:

OUT054555

TLC skończyły pracę nad piątym krążkiem, który prawdopodobnie ujrzy światło dzienne po wakacjach, ale nie oszukujmy się — śmierć Lisy Lopes w pewnym sensie zakończyła historię jednego z najlepszych girlsbandów na świecie.

Gdyby nie Left Eye, 2Pac nigdy nie nagrałby piosenki „Can U Get Away”. Gdyby nie ostatnia płyta TLC 3D, kto wie, jak brzmiały debiutancki album Amy Winehouse. Mało tego! Nawet zmarły przed kilkoma dniami, wielka legenda muzyki popularnej — Prince, był przyjacielem i fanem artystki, który często wyprzedzał sympatyków TLC w aukcjach, licytując przeróżne rzeczy związane z Lisą, które sprzedawała jej najbliższa rodzina. To chyba wystarczające dowody na to, że Lopes inspirowała, inspiruje i będzie inspirować całe pokolenia. Nie tylko do tego, by podpalać domy byłym chłopakom.

Dziś, kiedy dokładnie przypada 14 (!) rocznica tragicznego wypadku prezentujemy listę 14 najlepszych numerów nieodżałowanej raperki. Solo czy na featuringu — nie ma znaczenia. Szalona osobowość, czy też medialny image, za który Lisa zapłaciła odpowiednią cenę, to nic w porównaniu z tym, co potrafiła wyczyniać łapiąc za majka. Left Eye, spoczywaj w pokoju!

14. „Jenny”

Supernova (2001)

Nigdy nie rozumiałam, dlaczego debiutancki solowy album Lisy okazał się klapą. No dobra, przyznaję, że kompletnie nie wpasowała się w trendy, które prezentowała cała reszta sceny hip hopowej na początku poprzedniej dekady, ale Supernova ma swoje momenty — wystarczy przywołać tylko leniwe „Jenny”. Za ten wibrujący podkład odpowiedzialny jest dawno niewidziany Rick Rock, natomiast w refrenie gościnnie pojawia się Jazze Pha, który swoim wokalem wpuścił tu trochę powietrza prosto z Atlanty.

13. TLC „My Life”

Fanmail (1999)

Lisa zawsze kroczyła swoimi ścieżkami, a efektem tego był jej znikomy wkład w trzeci album TLC, Fanmail. Na szczęście jednak, gdy już coś nawinęła, można było przypuszczać, że to strzał w dziesiątkę. Nie inaczej było w przypadku bangerowego „My Life”, w którym dziewczyny wyraziły się jasno: moje życie, moje decyzje i moje konsekwencje. Przekaz aktualny po dziś dzień, nieprawdaż?

12. „Let’s Just Do It” feat. Missy Elliott

Eye Legacy (2009)

Stara zwrotka Left Eye w nowej odsłonie na pierwszym pośmiertnym albumie raperki… a na dokładkę Missy Elliott jako featuring. Lubię ten kawałek głównie za luz i płynność w nawijce, które doskonale współgrają z zabawnym tekstem o szeroko pojętych hejterach i niedowiarkach. Go get them, Lisa! Go get them, Melissa!

11. Goodie Mob feat. TLC „What It Ain’t (Ghetto Enuff)”

World Party (1999)

Gdyby ktoś zastanawiał się, jak współcześnie Left Eye odnalazłaby się w dzisiejszej stylistyce rapu, np. w przyśpieszonym tempie a la Twista i na autotunie a la Wiz Khalifa — proszę bardzo, oto odpowiedź.

10. TLC feat. Andre 3000 „Sumthin’ Wicked This Way Comes”

CrazySexyCool (1994)

Prawdopodobnie jeden z najbardziej niedocenianych utworów na kultowym już albumie TLC. To chyba także narodziny spirytualnej strony Lopes, która rozwijała się z każdym rokiem i doprowadziła ją do medytacji, jogi oraz wycieczek na łono natury, do Hondurasu, gdzie zginęła. To także mocny głos dziewczyn i połówki OutKastu w sprawie rasizmu, biedy i ogólnych nierówności społecznych. Dwadzieścia lat po premierze płyty, ta tematyka jest wciąż żywa w Ameryce.

9. Różni wykonawcy „Freedom”

Panther (1995)

Zawsze jak słyszę wers „That’s when I tend to think of Rosa how was it took a seat to make a stand” to mam dosłownie ciarki na plecach.

8. „Too Street 2 T.V.”

Dysfunktional Family (2003)

Nicki Minaj i jej alter ego, hm? Left Eye zrobiła to pierwsza! No dobra, pewnie nie pierwsza, ale również miała swoje jazdy, jeśli chodzi o zmiany wizerunku. Przed śmiercią występowała jako N.I.N.A. Podpisała nawet kontrakt z Tha Row Records. Kto wie, jak potoczyłyby się jej losy pod okiem Suge Knighta… w każdym razie, ktokolwiek nazwał Lisę „damskim Tupaciem” miał sporo racji. Aż żal myśleć, że „Too Street 2 T.V.” to mógł być tylko początek dominacji na zachodnim wybrzeżu.

7. Lil’ Kim, Angie Martinez, Da Brat i Missy Elliott „Ladies Night”

Nothing to Lose (1997)

Nawet gdyby Azealia Banks zakończyła swój beef z Angel Haze, żadne raperki nie powtórzą tak historycznego nagrania. W rytmie tego kawałka można zrobić tylko dwie rzeczy: wykonać telefon do przyjaciółek i w międzyczasie chłodzić Martini w lodówce. Zwrotka Lisy jest nieco bardziej pikantna niż reszta perełek od Angie czy Da Brat, a wszystko to za sprawą odniesień do Andre Risona. Auć!

6. Donell Jones „U Know What’s Up”

Where I Wanna Be (1999)

Jeden z najjaśniejszych gościnnych występów Lisy, która w swojej szesnastce (ok, nie liczyłam ile było wersów, cii!) dobitnie wyraziła: nie zadzierajcie ze mną!

5. TLC „No Scrubs”

Fanmail (1999)

Left Eye i koleżanki pocisnęły wszystkim chłopakom-nieudacznikom w taki sposób, że co niektórzy z was mogą się czuć zagubieni do tej pory.

4. Method Man „Cradle Rock”

Tical 2000: Judgement Day (1998)

Jak napisał kiedyś Chojny w swoim tekście „Wu Tang vs…” — niewielki, ale zaskakująco udany, wkład Left Eye. Zarówno Method, jak i Lisa, odnaleźli swoje miejsce w post apokaliptycznym świecie. Ciekawostką jest, że raperka wierzyła w numerologię i właśnie ten motyw wykorzystała w „Cradle Rock”. Przysłuchajcie się uważnie w ostatni monolog gwiazdy.

3. Mel C „Never Be The Same Again”

Northern Star (1999)

Kooperacja członkini Spice Girls i członkini TLC mogła oznaczać tylko jedno — międzynarodowy hit. Tak też się stało z subtelnym „Never Be The Same Again”, które dziewczyny nagrały w 1999 roku. Niezwykle kojący podkład, delikatny głos Mel C i romantyczne wersy Left Eye, a do tego tajemniczy teledysk, sprawiły, że ten numer nie mógł nie być numerem jeden!

2. TLC „My Secret Enemy”

Red Light Special (1995)

Gdy rozum śpi, budzą się demony… tak można by podsumować jeden z nielicznych odrzutów z katalogu TLC, „My Secret Enemy”. To próba wyjaśnienia skomplikowanej, ale i zarazem wrażliwej, osobowości Lisy, która miała problemy z alkoholem czy opanowaniem swoich niektórych zachowań. Hipnotyzujący singiel, który pełen jest wątpliwości, złudzeń i niedopowiedzeń pokazuje, że nie wszystko w życiu jest czarno-białe.

1. TLC Waterfalls”

CrazySexyCool (1994)

Zwycięzca tego rankingu mógł być tylko jeden. Podobno Lisa napisała tę zwrotkę jadąc na sesję nagraniową z ośrodka odwykowego, a z samochodu zobaczyła tęczę, która trafiła do pierwszego wersu. „Waterfalls” to jedna z najbardziej motywujących i inspirujących zwrotek nie tylko w damskim rapie, ale w muzyce w ogóle. I co najważniejsze, ten numer zostawia nas z przekonaniem, że co by się nie działo — dobro zawsze wygrywa.

Komentarze

komentarzy

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475