
Gdyby George Clinton, Ol’ Dirty Bastard i D’Angelo mieli dziecko, to nazywałoby się D.R.A.M. Przynajmniej wedle słów Eryki Badu. Po przesłuchaniu tegorocznego debiutu pochodzącego z Wirginii rapera nie sposób się zresztą nie zgodzić. Badu współpracowała już z D.R.A.M.’em właśnie przy okazji tego krążka, gdzie pojawiła się gościnnie w nagraniu „WiFi”, a teraz ich kolaboracja ma szansę zostać zacieśniona i rozszerzona — o wspólną epkę. Nieznane są co prawda jeszcze szczegóły wydawnictwa, a wszystko jest pewnie w bardzo wstępnej fazie, ale Badu jest zdecydowanie zauroczona brzmieniem i osobowością hiphopowca i miejmy nadzieję, że na deklaracjach się nie skończy. Gdybyście mieli wątpliwości, czy D.R.A.M. wart jest pochwał z ust królowej soulu, koniecznie włączcie sobie teledysk poniżej.


Komentarze