Eklektik Session: Boxed

Gorillaz składają hołd legendzie afrobeatu

Data: 13 maja 2020 Autor: Komentarzy:

 

Gorillaz w kolaboracji z Tonym Allenem i Skeptą

Wszystko wskazuje na to, że najbliższy album największych małpich gwiazd globalnej sceny rozrywkowej zapowiada się na powtórkę formuły kolektywnego, opartego w bardzo dużej mierze na współpracach wydawnictwa. Dla Damona Albarna nie jest to pierwszyzna, bo próby stworzenia takiego inkluzywnego, kolaboracyjnego projektu podjął już na Humanz sprzed kilku lat, które jednak, mimo kilku kapitalnych strzałów singlowych, okazało się całościowo chaotycznym fiaskiem.

Miejmy jednak nadzieję, że tym razem pójdzie dużo lepiej, bo póki co zarówno lista gości jak i same kawałki wydają się znacznym skokiem jakościowym względem ostatnich wydawnictw. Co więcej, dzieje się tak, o dziwo, za sprawą tego, czego się mocno obawiałem, kiedy pisałem jakiś czas temu na temat wspólnego numeru Gorillaz ze Slowthaiem i the Slaves, to znaczy stopniowego rozmywania się w Albarnowskich produkcjach charakteru samych małpek, które wydają się ostatnimi czasy odcinać grubą kreską od korzeni w animacyjnej frywolności i piosenkowej alternatywie, odchodząc tym samym ku znacznie bardziej syntetycznym brzmieniom z pogranicza synthfunku. Te jednak, w zderzeniu z charyzmatycznymi gośćmi, okazują się działać zaskakująco dobrze i, paradoksalnie, uspójniać cały materiał. Najlepiej słychać to na najnowszym kawałku dedykowanym niedawno zmarłemu Tony’em Allenowi, perkusiście, który u boku artystów takich jak legendarny Fela Kuti położył podwaliny pod nurt afrobeatu. Poza samym Allenem na tracku pojawi się Skepta, który ze swoim zabójczo technicznym, wybitnie grime’owym flow wydawałby się zakrawać o absurd w tym połączeniu, a jednak lepka mgiełka psychodelicznych synthów jakimś cudem zlepia te inspiracje w prawdopodobnie najlepszy okołohiphopowy kawałek Goryli od czasów fantastycznego „Ascension” z Vincem Staplesem.

Panie Albarn, niepokoisz nas Pan tymi przewrotami, ale póki wyniki brzmią tak dobrze to miej pan te swoje synthy.

Komentarze

komentarzy

Eklektik Session: Boxed