skepta

Boy Better Know i Capo Lee pokazują twarz północnego Londynu

Klasycy grime’u wracają z nowym materiałem

Fanom połamanych brzmień z Wielkiej Brytanii Boy Better Know przedstawiać nie trzeba. JME, Frisco i Shorty, trzech raperów z kolektywu, którego jednym z frontmanów jest Skepta, znów zaznaczyło swoją obecność na scenie. Do spółki z innym grime’owym MC, Capo Lee, wypuścili epkę zatytułowaną Norf Face. Tytuł nawiązuje do okolic pochodzenia twórców projektu. Wszyscy bowiem są z północnego Londynu, a dokładnie z Tottenhamu. Epka zawiera dziewięć numerów i trwa zaledwie dwadzieścia dwie minuty. Dokładnie jedenastego lutego ukazał się klip do „Baitest Sound”, pierwszego singla promującego wydawnictwo. Napiszę tak – jeśli całość jest tak dobra, jak ten kawałek, jestem spokojny o jakość. Chłopaki pokazują, że może i na ulicach stolicy Anglii króluje drill, ale grime’owcy też mają coś do powiedzenia. Sirias!

Slowthai zaprasza Skeptę na własne „over party”

Slowthai i Skepta są cancelled

Już w ten piątek odbędzie się premiera krążka Tyron, wyczekiwanego następcy fenomenalnego Nothing Great About Britain, które swojego czasu na łamach redakcji bardzo zachwalaliśmy. Od tamtego czasu jednak wiele się zmieniło. Wydarzył się cały rok 2020, a Slowthai wbił się z buta do globalnego mainstreamu, zaliczając zarówno kozackie kolaboracje z animowanymi tuzami popu, jak i  kryzys wizerunkowy przypieczętowany singlową triadą mniej lub bardziej udanych numerów.

O całej sytuacji i wspomnianych reakcyjnych singlach pisaliśmy już w tym artykule i w kontekście najnowszego singla zatytułowanego wymownie „Cancelled” jest to całkiem istotny kontekst. W skrócie, raper nabzdryngolony jak messerschmitt rzucał niewybredne, seksistowskie żarty na gali NME, na której akurat odbierał nagrodę „Hero of the Year”. Krzywa akcja, która obudziła niesmak i rozczarowanie wielu fanów, co z resztą wybrzmiewa we wspomnianym artykule, w którym, przyznaję się, czuć cynizm i zawód spowodowany całym incydentem. Trochę czasu jednak upłynęło, brytyjczyk poprzepraszał i porozliczał się z samym sobą i niewybrednym poczuciem humoru i powrócił w serii singli zgłębiających nieodkryte dotąd przez niego estetyki (coś pozostało w brytyjczykach z kolonialnych zapędów…), takie jak art-popowa melancholia czy pierrebourne’owski post-trap.

Na „Cancelled” powraca jednak do tematu i tym razem próbuje przekuć całe rozgoryczenie w personę zmieniającą go z wroga publicznego numer jeden w figurę filmowego złola. Fenomenalny teledysk gęsty jest od nawiązań do klasycznych horrorów i thrillerów psychologicznych. Dostajemy reinterpretacje kultowych scen z „American Psycho”, „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” czy nawet… „Strasznego filmu”. Slowthai powraca do mocno antyestablishmentowego podejścia, nawijając bezpardonowo na wejście I ain’t an actor, fuck the Oscars, main stage in my boxers (Brr), aby potem ustąpić miejsca Skepcie który wjeżdża z akrobatyką flow. Wszystkiemu towarzyszy tłusta jak chałwa grime’owa produkcja, która jednak raczy nas od czasu do czasu dobrze przemyślanym detalem, jak chociażby krótki psychotropowo-dekonstrukcyjny fragment na wejście zwrotki thaia. To drugi, po fantastycznym „Inglorious”, banger stworzony przez ten duet, który udowadnia, że cyniczna, osiedlowa i pełna plugawego stylu przewózka slowthaia działa chilli w czekoladzie w zestawie ze smukłą elegancją Skepty. Jakby po tej przystawce ktoś nadal był głodny, to obczajcie jeszcze kreatywny, przepiękny estetycznie i zaskakująco żywiołowy jak na pandemiczne warunki występ na żywo u Jimmiego Falona, a potem nie zostaje nam nic innego niż czekać na Tyrona.

 

Gorillaz składają hołd legendzie afrobeatu

 

Gorillaz w kolaboracji z Tonym Allenem i Skeptą

Wszystko wskazuje na to, że najbliższy album największych małpich gwiazd globalnej sceny rozrywkowej zapowiada się na powtórkę formuły kolektywnego, opartego w bardzo dużej mierze na współpracach wydawnictwa. Dla Damona Albarna nie jest to pierwszyzna, bo próby stworzenia takiego inkluzywnego, kolaboracyjnego projektu podjął już na Humanz sprzed kilku lat, które jednak, mimo kilku kapitalnych strzałów singlowych, okazało się całościowo chaotycznym fiaskiem.

Miejmy jednak nadzieję, że tym razem pójdzie dużo lepiej, bo póki co zarówno lista gości jak i same kawałki wydają się znacznym skokiem jakościowym względem ostatnich wydawnictw. Co więcej, dzieje się tak, o dziwo, za sprawą tego, czego się mocno obawiałem, kiedy pisałem jakiś czas temu na temat wspólnego numeru Gorillaz ze Slowthaiem i the Slaves, to znaczy stopniowego rozmywania się w Albarnowskich produkcjach charakteru samych małpek, które wydają się ostatnimi czasy odcinać grubą kreską od korzeni w animacyjnej frywolności i piosenkowej alternatywie, odchodząc tym samym ku znacznie bardziej syntetycznym brzmieniom z pogranicza synthfunku. Te jednak, w zderzeniu z charyzmatycznymi gośćmi, okazują się działać zaskakująco dobrze i, paradoksalnie, uspójniać cały materiał. Najlepiej słychać to na najnowszym kawałku dedykowanym niedawno zmarłemu Tony’em Allenowi, perkusiście, który u boku artystów takich jak legendarny Fela Kuti położył podwaliny pod nurt afrobeatu. Poza samym Allenem na tracku pojawi się Skepta, który ze swoim zabójczo technicznym, wybitnie grime’owym flow wydawałby się zakrawać o absurd w tym połączeniu, a jednak lepka mgiełka psychodelicznych synthów jakimś cudem zlepia te inspiracje w prawdopodobnie najlepszy okołohiphopowy kawałek Goryli od czasów fantastycznego „Ascension” z Vincem Staplesem.

Panie Albarn, niepokoisz nas Pan tymi przewrotami, ale póki wyniki brzmią tak dobrze to miej pan te swoje synthy.

#FridayRoundup: Cleo Sol, Little Dragon, Yazmin Lacey i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Mimo pandemii artyści nie próżnują. Nowe płyty wydali właśnie Cleo Sol, Little Dragon, Yazmin Lacey, Partynextdoor, Otsochodzi, Ben L’Oncle Soul, Knxwledge, Braxton Cook, Dua Lipa, Skepta, Melt Yourself Down, Jessie Reyez, Hailu Mergia, Fkajazz, Bonson, Dirty Projectors, Jeezy i Terrace Martin. To wiele nowych powodów by zostać w domu. Wszystko do osłuchu na naszej plejce poniżej!


#FridayRoundup

Rose in the Dark

Cleo Sol

Forever Living Originals

Pełnometrażowy debiut Cleo Sol to nienachalna synteza wszystkiego tego, co cenimy u innych wokalistek z zakładki neo-soul/R&B. Na Rose in the Dark obok siebie stoją: harmonijność organicznych zaśpiewów Madison McFerrin czy sióstr Ibeyi, wiosenne, kojące instrumentacje, ale i wariacje na temat niedawnych repetycji Solange. Trochę mniej ciekawe robi się, kiedy Cleo Sol podąża w kierunku neo-lounge-soulowych brzmień, nad którymi czuwa duch Mama’s Gun. Ale może to was nie zrazi, bo Rose in the Dark to efemeryczna, niekiedy bardzo organiczna delikatniuza, która równie dobrze może niezauważalnie wybrzmiewać w tle codziennych operacji. Jeżeli chcecie ukojenia i miękkiego kocyka dźwięków we fleciki i dzwoneczki, Cleo Sol może być waszą dostawczynią. — Maja Danilenko


#FridayRoundup

New Me, Same Us

Little Dragon

Ninja Tune

Little Dragon powracają z nowym wydawnictwem, której jest już szóstym długogrającym krążkiem na ich koncie. Wolimy unikać przedwczesnych ocen, ale Yukimi i spółka zaserwowali nam album, który zdecydowanie będziemy rozważać jako jeden z lepszych materiałów tego roku. New Me, Same Us faktycznie niesie ze sobą pewne zmiany. To pierwsza płyta Little Dragon wydana w Ninja Tune, dodatkowo w pełni wyprodukowana przez grupę. Nie zmieniło się jedno, Little Dragon jak zawsze bawią się formą, oscylując gdzieś między muzyką elektroniczną, synth popem i R&B, co jak zwykle wychodzi im doskonale. Trzonem wciąż jest zjawiskowa Nagano, tym razem jeszcze bardziej odważna i kreatywna w kwestiach wokalnych. „Hold On” i „Are You Feeling Sad” z featem Kali Uchis, której głos idealnie komponuje się z Yukimi, to pozycje obowiązkowe! — Polazofia


#FridayRoundup

Morning Matters

Yazmin Lacey

Own Your Own Records

Wiemy, że też słuchaliście When the Sun Dips 90 Degrees przed dwoma laty! Yazmin Lacey od stycznia zapowiadała na ten rok kolejną epkę i ta właśnie się zmaterializowała. Na Morning Matters Brytyjka po raz kolejny bierze na warsztat pełnokrwisty neo-soul, którego nie boi się mieszać z jazzowymi inspiracjami. Wśród współpracowników artystki znaleźli się tym razem m.in. Femi Koleoso i Ife Ogunjobi z Ezra Collective oraz jazzowe objawienie ostatnich lat — Moses Boyd. — Kurtek


#FridayRoundup

Partymobile

Partynextdoor

OVO Sound / Warner

W związku z premierą następcy PartyNextDoor 3 zaszły spore zmiany. Zapowiadany Club Atlantis ostatecznie ukazał się jako PartyMobile, a na album musieliśmy poczekać trochę dłużej. Długo czekaliśmy również na Rihannę, której występ w „Believe It” był pierwszym od czasów „Lemon” N*E*R*D w 2017. Obok Drake’a i Bad Bunny’ego, którzy pojawili się w dancehallowym „Loyal” oraz jego remiksie, jest to jedyna gościnka na płycie. Jak mówi Partynextdoor, przy tworzeniu tego albumu inspirował się doświadczeniem, jakim jest słuchanie muzyki podczas samotnej jazdy samochodem. PartyNextDoor 3 to zatem idealny soundtrack do przejażdżek późną porą. — Klementyna


#FridayRoundup

2011

Otsochodzi

Asfalt

Nowy Janek (a właściwie Miłosz) to stylistyczny nieład i frywolność upchane w postulat powrotu do klimatu początków zeszłej dekady przybierający formę mixtejpowej kompilacji. Mimo tego zatem, że jeszcze rok temu raper postulował, że „Nigdy już nie będzie jak kiedyś”, na 2011 Otsochodziemu rzeczywiście  udaje się przywrócić ducha zajawkowej spontaniczności, znanej z jego debiutanckich rzeczy, co przejawia się choćby w przyjemnym chaosie stylistycznym. Dostajemy zatem zarówno quasiquestowe „$ Class” jak i agresywne, synthpunkowe slowthaiowskie (tak, nie regulujcie odbiorników) „Warsaw Local Boy”. W międzyczasie dostajemy trochę miałkiej trapszczyzny, coraz bardziej wydaje się też dominować laidbackowy Macmilleryzm zaprzyjaźniony z motoryką współczesnego R’n’B. Wszystko zatem wygląda dobrze na papierze, ale problem tkwi w okropnej generycznej nawijce samego Janka. W tekstach młodego MC właściwie nic się nie dzieje, wszystko jest trochę niedoprawione i bezimienne enigmatyczne, brakuje tu też tak świeżych momentów jak czerpiące garściami z mumblowanej amerykańszczyzny, cudownie przypałowe (w najlepszym możliwym znaczeniu tego słowa) linijki na Nowym Kolorze. Parafrazując zdanie z jednego z poradników pisania scenariuszy, które przewinęły się dawno temu przez moje życie: Nikt nie ma ochoty oglądać filmu o wiosce szczęśliwych ludzi. Choć, paradoksalnie, całkiem tu sympatycznie. — Wojtek


#FridayRoundup

Addicted to You

Ben L’Oncle Soul

Decca

Francuski muzyk, wraz z nową płytą, wkroczył w nową erę w swojej karierze. Skrócił swój pseudonim i tym samym odciął się od przeszłości, która związana była głównie z wykonywaniem utworów innych artystów. Obecnie, już jako Ben. wyprodukował autorski album Addcited to You”, dzięki któremu przesuwa granice między R&B a hip-hopem, jazzem i popem, wplatając do tego elementy soulu i reggae. Płyta odzwierciedla muzyczne uwielbienie Bena z czasów jego dojrzewania, od Lauryn Hill po Wu Tang Clan, od jazzu Roberta Glaspera po R&B lat 90 takich artystów, jak Usher, TLC, Maxwell, czy Aaliyah. Nowy etap w muzyce wokalista podkreśla również zaproszonymi do projektu gośćmi. Dzięki Yunie, legendarnej grupie IAM, czy Jamajczykowi Samory I, Ben chce przypodobać się nowej rzeszy słuchaczy i wypłynąć na nowe muzyczne wody. Fanów Bena. nie trzeba przekonywać do jego twórczości, a nowych słuchaczy zachęcam koniecznie do zapoznania się z czwartym albumem Francuza. — Forrel


#FridayRoundup

1988

Knxwledge

Stones Throw

Pochodzący z Los Angeles Knxwledge, jest producentem, który od niemal 10 lat dostarcza nam rocznie po kilka wydawnictw. Większość z tego, co się ukazuje, to bootlegi, zbiory remixów czy też mixtape’y, dlatego też każdy oficjalny album, który bez problemu dostać można w waszym lokalnym sklepie, zawsze przyjmowany jest z otwartymi ramionami. Tym bardziej, jeżeli jest tak udany, jak wypuszczony właśnie krążek 1988, stanowiący zbiór 22 w dużej mierze instrumentalnych nagrań przepełnionych słonecznym i soulowym klimatem. Wartym odnotowanie faktem, jest pojawienie się w nagraniu zatytułowanym „Itkanbe[Sonice]” Anderson .Paak’a, z którym to główny bohater tworzy znakomity zespół NxWorries. Magia działa nadal, nawet jeżeli trwa niewiele ponad półtorej minuty. — efdote


#FridayRoundup

Fire Sign

Braxton Cook

Braxton Cook

Braxtona Cooka na scenie współczesnego soulu można by z powodzeniem opisać jako wielkiego przegapionego. Nie piszę tutaj o sobie, bo nowojorskiego piosenkarza i muzyka poznałem przed rokiem przy okazji premiery jego znakomitego trzeciego longplaya No Doubt zręcznie łączącego neo-soul z nu jazzem. W natłoku premier i obowiązków nie udało mi się jednak płytą podzielić się na Soulbowlu, ale miałem oko na Cooka, który w tym roku wielokrotnie pojawiał się gościnnie na wydawnictwach innych artystów (m.in. na epce Bishopa Nehru czy debiucie Reubena Jamesa), a w listopadzie podzielił się nowym solowym singlem „Don’t Wanna See You”, w którym śpiewał, że nie chce jej widzieć, a na to aż chce się odpowiedzieć, że my chcemy słuchać jego. Teraz Cook zamienił ten znakomity numer w długogrające wydawnictwo Fire Sign. To naprawdę pierwszorzędny podszyty jazzem neo-soul, któremu nade wszystko potrzeba atencji! Słuchajcie więc, niechaj się dzieje! — Kurt


#FridayRoundup

Future Nostalgia

Dua Lipa

Warner

Jeśli zastanawialiście się, czy Dua Lipa powtórzy sukces swojego debiutu, to śpieszymy z odpowiedzią, że jej się udało, a może nawet go przebiła. Nie zapraszając żadnego gościa, wykorzystała patent korzystania z brzmienia retro, a w świetle wiecznie żywego disco ciężko o porażkę w popie. Wsparcie samplami hitów sprzed dekad jest strzałem w dziesiątkę i nie będziemy Wam zdradzać, z czyjej twórczości skorzystali brytyjscy producenci. Możemy Wam za to powiedzieć, że Dua Lipa doskonale wie jak się bawić muzyką. I bardziej, niż oczekiwanym będzie granie tego albumu na parkietach, gdy aktualna sytuacja się zakończy. Nie możemy się doczekać! — Kuba Żądło


#FridayRoundup

Insomnia

Skepta, Chip & Young Adz

SKC

Rok 2020 chyba wymusza w jakiś sposób działanie na raperach, zwłaszcza tych, którzy mają trudności z dotrzymaniem pierwotnych planów. Kilka tygodni temu po dekadzie czekania dostaliśmy w końcu długo zapowiadany album Jaya Electroniki. Z kolei przy okazji premiery <em>Insomni</em> Chip stwierdził, że zabranie się do pracy nad wspólnym krążkiem ze Skeptą również zajęło 10 lat. Oczywiście nie zarzucam autorowi <em>Konnichiwa</em> lenistwa. Raczej cieszę się, że mimo tylu innych zobowiązań nie skreślił tego projektu całkowicie. Mało tego, panowie postanowili zwerbować na krążek także młodą gwiazdę brytyjskiej sceny – Young Adza. Efekt to 12 numerów, na których mieszają się trapowe i grime’owe brzmienia. 3 rapowe pokolenia dogadują się na jednym krążku. Zdecydowanie warto sprawdzić. — Mateusz


#FridayRoundup

Królu złoty

Bonson

Def Jam

Najnowszy krążek Bonsona to album zdecydowanie najbardziej dojrzały i refleksyjny z całej dyskografii. Jest gorzki, prawdziwy i ciężki do wchłonięcia, ale to nie oznacza, że jest zły. To po prostu życie Damiana, które, umówmy się, różami usłane nie jest. Płyta jest spójna, ma wiele hajlajtów w stylu zwrotki Skipa w „Vibe Killer”, innej strony twórczości producenta AWGS, czy doskonały cover MGK pt. „Złap Mnie” (wykonanie utworu jest perfekcyjne). To też świetne pole ukazujące szerszemu światu takie ksywki jak Uszer ZDP czy Sobel. Warto się zapoznać, zwłaszcza po projekcie BonSoul — Kuba Żądło


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Skepta na dwóch koncertach w Polsce już niedługo!

Legenda grime’u i jeden z najważniejszych orędowników brytyjskiego brzmienia na światowych scenach, czyli Skepta, powraca do Polski! Koncerty w Warszawie i Krakowie organizowane przez agencję Follow The Step odbywają się w ramach trasy promującej płytę Ignorance is a Bliss, piątego longplaya w dorobku artysty, który łączy tradycyjnego ducha brytyjskich blokowisk ze współczesną trapową wrażliwością. Dumnie ogłaszamy również, że jesteśmy jednymi z patronów medialnych wydarzenia. Szczegóły koncertów znajdziecie razem z linkami do biletów poniżej.

Kraków:
24.10.2019
Start: 21:00
Hala TS Wisła
Bilety: 120-150 zł 
Wydarzenie na facebooku

Warszawa:
23.10.2019
Start: 21:00
Klub Progresja
Bilety: 120-150 zł
Wydarzenie na facebooku

Bilety dostępne na Going..

Mamy nadzieję, że widzimy się na miejscu!

 

#FridayRoundup: Denzel Curry, Skepta, Raveena, Sinkane i inni

Maj ma się ku końcowi, ale do sezonu ogórkowego wciąż nam daleko. Dziś mocno oczekiwane longplaye wydali Denzel Curry i Skepta, nareszcie dłuższą formą zadebiutowała eteryczna pieśniarka alt R&B — Raveena, Portrety ulubionych perkusistów nakreśliło U Know Me Records, a bardzo satysfakcjonującą epkę wydał okrzyknięty brytyjską odpowiedzią na Franka Oceana — Col3trane. A to dopiero początek listy. Sprawdźcie więcej nowości poniżej i na plejliście na dole artykułu.


ZUU

Denzel Curry

PH Recordings

Po tak ambitnym projekcie jak zeszłoroczne Ta13oo, przyszłość twórczości rapera z Florydy była wielką niewiadomą. Balansujący na granicy psychotycznej agresji i introwersji trap jest formułą nośną, jednak dosyć łatwo następne albumy mogły popaść w schematyczność. Denzel jednak zaskoczył wszystkich i na zupełnym luzie puścił półgodzinne Zuu kłaniające się w pas ojcom trapu spod znaku T.I. i Three 6 Mafii. Tradycje chopped and screwed, hyphy i oldschoolowe twerk hymny przekuwają się w pełen bezpretensjonalnej zabawy album, oddech po wyrachowanym poprzedniku i nostalgiczny hołd dla czasów, kiedy trap dopiero stawiał pierwsze kroki. Klimatu całości dodają zabawne skity (będące też już rapowym reliktem) i surowe, momentami nieco nieporadne fgościnne zwrotki od lokalnych underdogów. Choć nadal czekamy na coś ambitniejszego, urokowi Zuu zwyczajnie trudno nie dać się porwać. — Wojtek


Ignorance is Bliss

Skepta

Boy Better Know

Wydane trzy lata temu Konnichiwa sprawiło, że kariera Skepty wprost wystrzeliła w kosmos, czyniąc go jednym z najpopularniejszych brytyjskich raperów na świecie. Lider Boy Better Know nie osiadł jednak na laurach i poświęcił się pracy nad kolejnym wydawnictwem. Ignorance Is Bliss to 13 utworów, wśród których znajdują się single „Bullet from a Gun”, „Greaze Mode” i „Pure Water”. Dużym zaskoczeniem jest fakt, że raper prawie zrezygnował z zapraszania światowych gwiazd gatunku, decydując się na współpracę głównie z przedstawicielami rodzimej sceny, takimi jak J Hus czy Nafe Smallz. Dotychczasowe zapowiedzi wskazują na to, że piąty krążek artysty będzie zróżnicowany i bogaty w brzmienia. Czy uda mu się przebić Konnichiwa? Wszystko jest możliwe!

Adrian


Lucid

Raveena

Moonstone

„Nectar”, „Bloom”, „Petal” — tytuły niektórych utworów na debiucie Raveeny Lucid mówią same za siebie. Z albumu wylewa się słoneczna błogość i zmysłowość. Belgijska wokalistka czaruje słodkim jak miód głosem, umoszczonym w rozmarzonych i delikatnych neo-soulowych aranżacjach, zahaczających o niegroźną psychodelię i alt-R&B. I brzmi to tak cukierkowo, jak się zapowiada. Jeżeli wysoki poziom glukozy jest tym, czego aktualnie szukacie w muzyce, debiutancka płyta Raveeny odnajdzie w was swoich zwolenników.– Maja Danilenko



Dépaysé

Sinkane

City Slang

Jeśli Life & Livin’ It z 2017 roku było otwarciem się Sinkane’a na muzykę organiczną i melodyjną, to wydana dzisiaj płyta Dépaysé jest zanurzeniem się po czubek głowy w progresywnym afrobeatowym sosie. Prym wiodą souljazzowe riffy, tropikalna rytmika i post-plemienne afrykańskie zaśpiewy. To prostolinijna płyta, której dobrze z oczu patrzy — dla tych, którzy odnajdują się w muzyce Pablopavo, K’naana czy The Budos Band. — Kurtek

Portrety

Różni wykonawcy

U Know Me

Najnowsze wydawnictwo U Know Me Records zrodziło się ze snu. Założycielowi wytwórni, Grohowi, jakiś czas temu przyśniło się, że zebrał ośmiu niezwykle utalentowanych perkusistów i poprosił ich o nagranie swoich autorskich utworów. Już na jawie, od razu zaczął się z nimi kontaktować z propozycją wzięcia udziału w tym niecodziennym projekcie: bez konkretnego założenia co do gatunku w jakim utwór ma wybrzmiewać, ile ma trwać, czy obostrzeń w postaci gościnnych występów. Każdy się zgodził. I tak oto dziś ukazała się płyta Portrety nagrana przez Michała Bryndala, Rafała Dutkiewicza, Krzysztofa Dziedzica, Qbę Janickiego, Jana Młynarskiego, Łukasza Moskala, Marcina Raka i Huberta Zemlera. A dlaczego właśnie perkusiści? Jak mówi Groh: „często o nich zapominamy, są zazwyczaj w cieniu, a ich rola jest przecież nie do przecenienia! Chcemy pokazać, jak zdolni i otwarci muzycznie są to artyści”.


TDR

Tomasa del Real

Nacional

Pierwsza dama reggaetonu wraca z trzecim krążkiem eksponującym wszystko to, co sprawiło, że publika zwróciła na nią uwagę przed trzema laty w nieco mniej poukładanej, ale bardziej autotune’owej odsłonie. Del Real wciąż jednak buduje swoją muzykę na fuzji gatunku z wpływami szeroko pojętej muzyki elektronicznej, dancehallu, trapu czy R&B. Dla miłośników hiszpańskojęzycznego R&B. — Kurtek


Heroine

City Slang

Geffen

Jeśli marzy wam się, by Travis Scott nagrał wspólnie z Drake’m płytę R&B, być może nowa epka pochodzącego z Londynu Col3trane’a będzie na tę fantazję pewną odpowiedzią. GQ nazwało przed kilkoma miesiącami 19-letniego piosenkarza brytyjską odpowiedzią na Franka Oceana, ale jego nowe wydawnictwo zdradza bardziej post-trapowe inklinacje stylistyczne i obnaża nieco inną wrażliwość. Trzeba jednak przyznać, że Heroine to zaskakująco satysfakcjonujące wydawnictwo w kontekście meandrów brzmieniowo-produkcyjnych współczesnego trap&B. — Kurtek


Naughty Dog

Coucou Chloe

Nuxxe

Założycielka wytwórni Nuxxe i członkini projektu Y1640 na najnowszym mini-albumie dokonuje dekonstrukcji klubowych brzmień. Eksperymentuje też z glitch popem i zniekształconym wokalem. Do współpracy zaprosiła tym razem Shygirl i Lederricka z Thraxxhouse. Coucou Chloe doceniona przez Rihannę (jej „Doom” posłużyło za tło to pokazu „Fenty x Puma”) tym samym dokłada epkę do wcześniejszych wydawnictw — eksplorujących ciemne muzyczne rejony, niemal operowych Halo i magnetycznej Erika Jane. Intrygująca propozycja dla poszukiwaczy nowych, chwilami zdehumanizowanych dźwięków. — Ibinks


Long Live Love

Kirk Franklin

Fo Yo Soul

Król Midas muzyki gospel wraca po czterech latach milczenia z trzynastą w karierze płytą LONG LIVE LOVE, by zaprezentować wszechstronność gatunku tym, którzy chcą słuchać. Flagowy upbeatowy singiel „Love Theory”, zrealizowany ze swadą i wyczuciem aktualnych popowych trendów, nie bez powodu okupował gospelową listę Billboardu przez cztery miesiące. Reszta albumu LONG LIVE LOVE jest naturalnie równie wszechstronna (choć jednak z przewagą dla singli) — mamy tu zarówno bogate bigbandowe aranżacje, jak i ukłon w stronę trapu czy g-funku. Gratka dla fanów, ale i dla tych, którzy chcieliby doświadczyć muzycznego optymizmu. — Maja Danilenko


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Nowy utwór: Skepta „Greaze Mode” feat. Nafe Smallz

nowy singiel skepty

nowy singiel skepty
Skepta publikuje drugi singiel ze swojego nadchodzącego albumu, Ignorance Is Bliss. „Greaze Mode” to zabarwiony elektroniką flirt z trapem, na którym gościnnie udziela się Neffe Smallz, wschodząca gwiazda grime’u. Najnowsza płyta lidera BBK trafi do serwisów streamingowych i sklepów już 31 maja. Autor zapowiada ją jako swój najbardziej dopracowany album – jego tematyka ma przeciwstawiać się politycznej poprawności i współczesnym trendom.

Skepta zagra na Tauron Nowa Muzyka Katowice!

Skepta na Tauron Nowa Muzyka

Skepta na Tauron Nowa Muzyka

Ostatnie dni to prawdziwy wysyp świetnych wiadomości dotyczących line upów rodzimych festiwali. Jedną z nich jest prawdziwa niespodzianka — już 22 czerwca Katowicami zatrzęsie król grime’u, Skepta!

Londyński raper i producent został właśnie ogłoszony headlinerem 14. edycji Tauron Nowa Muzyka. Skepta jest jednym z najpopularniejszych reprezentantów surowej, ulicznej muzyki grime, która narodziła się w Wielkiej Brytanii na początku obecnego stulecia. Ma na koncie 4 albumy, z czego ostatni, Konnichiwa z 2016 r. stał się hitem nie tylko na Wyspach, ale również za oceanem. Artysta w trakcie swojej kariery zdobył wiele prestiżowych nagród, m.in. Mercury Prize, BET Award czy NME Award, oraz współpracował z gwiazdami takimi jak A$AP Rocky, Diddy czy Dizzee Rascal. Już za kilka miesięcy porwie polską publiczność, grając swoje największe hity, w tym z pewnością „Shutdown”, „Man” czy „That’s Not Me”.

Festiwal Tauron Nowa Muzyka odbędzie się w dniach 20 – 22 czerwca w katowickiej Strefie Kultury. To dziś jeden z najbardziej cenionych festiwali muzycznych na mapie Europy. Bilety na tegoroczną edycję można nabyć przez GoingTicketmaster już od 269 zł. Więcej informacji na stronie organizatora.

Cypher Week, czyli nowa inicjatywa hip-hopowa w Warszawie

Uwaga, nowa inicjatywa koncertowa w Warszawie! Denzel Curry, Clams Casino, Bladee oraz Skepta to artyści, którzy w tym roku zostali headlinerami Cypher Week. To festiwal organizowany przez agencję Follow The Step, która Cypher Week opisuje jako „świeże wydarzenie bez precedensu”. Głównym założeniem koncertów jest promocja hip-hopu w stolicy. Festiwal potrwa od 3 do 8 grudnia i ma odbywać się co roku. Biletów szukajcie tutaj, a dokładną rozpiskę koncertów znajdziecie na stronie wydarzenia.

Line up prezentuje się następująco:
• 3.12 Denzel Curry – Progresja, Warszawa
• 5.12 YG – Progresja, Warszawa
• 6.12 Skepta – Progresja, Warszawa SOLD OUT
• 7.12 Clams Casino – Niebo, Warszawa
• 8.12 Bladee – Smolna, Warszawa

Nowy teledysk: A$AP Rocky feat. Skepta „Praise The Lord (Da Shine)”

Tydzień po wydaniu trzeciego krążka Testing A$AP Rocky wypuszcza kolejny teledysk go promujący. W pospiesznie sklejonym quasi-kolażowym klipie Rakim buja się ze swoim gangiem i imprezuje na ulicach m.in. Nowego Jorku i Londynu. Wspiera go Skepta i przewijający się w tle Tyler, the Creator. Irytującym podkładem autorstwa Skepty Rocky testuje nasze nerwy, zresztą muzycznie „Praise The Lord (Da Shine)” nie umywa się do poprzedzającego go singla „A$AP Forever”. Na plus za to należy uznać tekstowe inspiracje najlepszymi komediami Guya Ritchiego.