gorillaz

#FridayRoundup: Gorillaz, Mary J. Blige, JMSN, Wale i inni

Jak to się pięknie złożyło, ze akurat na długi weekend dostaliśmy do sprawdzenia aż tyle intrygujących premier płytowych — zwłaszcza jeśli miałaby się utrzymać deszczowa aura. Wśród nich rzecz jasna zapowiadane szumnie od tygodni Gorillaz. Z nową płytą o bólu i siele wraca Mary J. Blige. Nie zawodzi JMSN, który jeśli chodzi o częstotliwość wydawania nowych krążków próbuje prawdopodobnie przebić niedoścignioną w tym względzie przed kilkoma laty Rihannę. Poza tym na naszej plejliście usłyszycie także Wale’a, Cashmere Cata, a z rodzimego podwórka Adiego Nowaka. Wśród bardziej organicznych brzmień polecamy grupę Bliss n Eso, nowy album puzonisty Trombone Shorty’ego i Adama Turchina, czyli ziomka Terrance’a Martina. Miłej majówki!


Humanz

Gorillaz

Parlophone Records Limited

Powrót Gorillazów to jeden z tych powrotów na które niewielu czekało albo wiedziało że czeka, ale jeśli już został on ogłoszony to ok — czekamy i przyjmujemy wirtualną ekipę Damona Albarna z otwartymi ramionami. Dwadzieścia (albo dwadzieścia sześć w wersji deluxe) premierowych utworów aż pęka w szwach od nadmiaru gościnnych występów. Czy featuringowy przesyt nie zaszkodzi muzycznej tożsamości grupy? Oby nie. Zabieramy się za odsłuch jednocześnie przygotowując się do pierwszych koncertów Goryli w Polsce. — Chojny


Strength of a Woman

Mary J. Blige

Capitol Records

Mary J. Blige kontynuuje lite motif swojej ponad 20-letniej kariery i po raz kolejny celebruje ból, łzy i płynącą z nich siłę, co w kontekście ostatnich zawirowań w jej życiu osobistym wydaje się wreszcie całkiem na miejscu. Blige nie stoi jednak w miejscu — na płytę zaprasza BadBadNotGood, Kaytranadę, Hit Boya, Quavo i Kanyego Westa, a także przeżywającą ostatnio drugą młodość Missy Elliott. — Kurtek


Whatever Makes U Happy

JMSN

White Room Records

Z każdym kolejnym eksperymentem wizerunkowym Christiana, zastanawiam się, czym jeszcze jest w stanie nas zaskoczyć. Teraz, na przykład, przywdziewa kowbojki, krótkie szorty i zaprasza na trasę po amerykańskich barach a wszystko to przy akompaniamencie niebieskookiego bluesa. Czuć w tym wszystkim tak wielką autentyczność, że aż chce się pójść przed siebie i zgodnie z tytułem krążka, robić cokolwiek nas uszczęśliwia. Paradoksalnie, bo płyta do najradośniejszych nie należy, zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej. Jednak mimo wszystko, po przesłuchaniu tych ośmiu (?!) kawałków czuję się naładowana pozytywną energią. Moim absolutnym faworytem jest kawałek „Slide” z klasycznym wzrostem tempa, gdzie dodatkowy żeński wokal nadaje utworowi lekko gospelowego charakteru. Pozycja obowiązkowa, nie tylko dla fanów artysty. — Pat


SHiNE

Wale

Maybach Music Group

Kiedy słyszę o zmianie daty wydania albumu zazwyczaj automatycznie myślę o przesunięciu daty premiery na późniejszą. Dlatego miłą odmianą jest premiera SHiNE od Wale’go tydzień przed oficjalnie zapowiadanym terminem. Co do zawartości płyty mamy na niej sporo gości. Lil Wayne oraz G-Eazy, których mogliśmy już usłyszeć w wydanych wcześniej singlach, a czekają na nas jeszcze Travi$ Scott, Chris Brown, Dua Lipa czy Major Lazer na łącznie 14 utworach. Mając w pamięci poprzednie 4 płyty można oczekiwać, że Wale z nowym materiałem poniżej pewnego poziomu nie zejdzie, dlatego z czystym sumieniem zachęcam do sprawdzenia. — mmisiak


9

Cashmere Cat

Mad Love/Interscope Records

Kaszmirowy Kot (nie mogłam się powstrzymać) jest idealnym przykładem na to, jak od piwnicznego bawienia się dźwiękami można trafić do studia z Kanye’m Westem. Oczywiście, nic nie jest tu dziełem przypadku i po paru latach miksowania, nagrywania, produkowania dla siebie oraz innych, doczekaliśmy się pełnoprawnego debiutu artysty. Debiut krótki, bo krążek zawiera ledwie dziesięć kawałków, ale za to, z jakimi gośćmi! Kogo tam nie ma? Mogę spokojnie stwierdzić, że Magnusowi udało się zebrać śmietankę nurtu urban. Jest Selena Gomez, Jhene, Kehlani, The Weeknd, Camila Cabello, Tory Lanez, Ty Dolla $ign, Ariana Grande, MO, Kacy Hill…. Ale spokojnie, od takiego przybytku głowa nie boli, wszyscy trzymają bardzo dobry poziom. Przy wszystkich utworach Cashmere Cat współpracował z Bennym Blanco oraz SOPHIE stąd ten, momentami, pokręcony, „bubblegumowy” klimat.  Cukier dawkowany jest jednak idealnie, w sam raz na długo-weekendowy chillout z przyjaciółmi. — Pat


Parking Lot Symphony

Trombone Shorty

Blue Note Records

Okazuje się, że Trombone Shorty faktycznie gra na puzonie. Konsekwentnie wyciąga wnioski po letniego Say That to Say This i ociężałego For True. Nadal jest to jazz środka szukający konsensusu z funkiem i R&B, ale tym razem podany w zdecydowanie bardziej wysmakowanej i spójnej stylistycznie odsłonie. — Kurtek


Off the Grid

Bliss n Eso

Illusive Sounds

Bliss n Eso, to jeden z tych zespołów, który zaczynał od grania koncertów dla kilku osób, przechodząc drogę do olbrzymich tras koncertowych i wielkich sal wypełnionych aż po brzegi. Dlaczego prawdopodobnie jeszcze o nich nie słyszeliście? Otóż wszystko to rozgrywa się w Australii, a tamtejszym zespołom ze względu na odległość, nieraz ciężko jest podbić Europę lub Stany. Off the Grid to już szósty album w ich dyskografii i po raz kolejny dostarczają sporą dawkę przebojowych numerów, na których gościnnie wspomagają ich, chociażby Lee Fields czy Watsky. Sprawdzajcie więc i trzymajcie kciuki za jakąś trasę po Europie, bo koncerty to ich prawdziwy żywioł, a nowy album z pewnością dołoży do ich set listy kilka sztandarowych pozycji. — efdote


Manifest Destiny

Adam Turchin

Ropeadope LLC

Jakieś 7 lat temu, jazzowy multiinstrumentalista — Adam Turchin, spakował swoje rzeczy i wyruszył z rodzinnej Filadelfii do Los Angeles. Muzyczny światek Miasta Aniołów przyjął go z otwartymi ramionami i artysta pozostał tam do dzisiaj. Postacią z którą dogadał się najlepiej i w efekcie czego również zaprzyjaźnił, był Terrance Martin. Wspólne sesje sprawiły, że pojawił się on, chociażby na To Pimp a Butterfly (gra na saksofonie w utworze „u”) oraz na The Documentary 2The Documentary 2,5, firmowanymi przez The Game’a. W końcu przyszedł czas na solowe dzieło, którym jest album Manifest Destiny. Adam gra tam aż na dziesięciu instrumentach oraz śpiewa, a wspomagają go, chociażby wspomniany wcześniej Terrance Martin, Rose Gold czy Josef Leimberg. Wszystko to jest świetną, rewelacyjnie zaaranżowaną dawką jazzu, hip-hopu oraz soulu, którą TRZEBA sprawdzić. — efdote


VR

Adi Nowak

Asfat Records

Jedni nazwą jego rap intelektualnym, inni psuedobłyskotliwym zlepkiem przypadkowych słów. Na pewno Adiemu nie można odmówić rosnącej pozycji na polskiej scenie, czego dowodem jest zwrotka Quebonafide: „Dlaczego przespałem gdy Adi Nowak wysłał demo?”. W zeszłym roku zaskoczył wszystkich epką Nienajprawdziwsze, teraz powraca z albumem VR czyli Vafle Ryżowe. Całość to piętnaście kawałków, w tym trzy skity. Co prawda nie ma gości, ale przy płycie pracowało kilku producentów, w tym Drumlinaz, Aist czy kornel barwiński z Karolem Szczygłem. Dysk wydała wytwórnia Asfalt Records. — Polazofia


Gorillaz w czerwcu na dwóch koncertach w Polsce

Łohoho! Gorillaz nie zwalniają tempa. Nie tylko wydali w ostatnich tygodniach 6 (słownie: sześć) singli, za tydzień usłyszymy ich nowy album Humanz, dziś o 16:00 tutaj Murdoc i 2D wystąpią podczas pierwszej w historii konferencji prasowej grupy na żywo, ale przede wszystkim można będzie wreszcie zobaczyć animowany kwartet w Polsce. I to na dwóch koncertach — także, nomen omen, na żywo! 14 czerwca zespół wystąpi w Warszawie, a 18 czerwca w Katowicach. Występy będą częścią minitrasy po Europie obejmującej też Węgry i Niemcy. Partnerem koncertów jest T-Mobile Electronic Beats i właśnie za pośrednictwem ich strony można będzie też nabyć bilety na wydarzenia. Jeśli nie jesteście pewni, czego się spodziewać, sprawdźcie poniżej występ Gorillaz na Glastonbury przed 7 laty. To co, jedziecie?

Gorillaz z Pushą T i Mavis Staples w nowym singlu

Po bogatej aktualizacji statusu nowego krążka Gorillaz przed dwoma tygodniami, zespół prezentuje kolejny żywy singiel. W nagraniu zatytułowanym „Let Me Out” usłyszymy dwa kolejne gościnne głosy — wers rapowany przez Pushę T i refren śpiewany przez Mavis Staples. Klimatyczny utwór to chyba najbardziej klasycznie brzmiące Gorillaz spośród dotychczas zaprezentowanych sześciu nowych piosenek. Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że mimo wszystko mało samego Gorillaz w Gorillaz. Z ostateczną oceną wstrzymajmy się jednak do premiery Humanz 28 kwietnia.

Znamy niemal wszystkie szczegóły oraz cztery nowe nagrania promujące nowy album Gorillaz

To się nazywa wejście z buta. Na nowy album Gorillaz czekać musieliśmy aż 6 lat i dokładnie dzisiaj wraz z ujawnieniem szczegółów nowego wydawnictwa poznaliśmy aż cztery muzyczne propozycje z krążka. Zatytułowany on będzie Humanz i trafi do nas już 28 kwietnia. Spis utworów, który przedostał się jakiś czas temu do sieci i o którym pisaliśmy tutaj, potwierdził się i przybrał formę tracklisty w wersji normalnej zawierającej 14 tracków plus przerywniki oraz wersji deluxe, poszerzonej o pięć dodatkowych nagrań. Głównym singlem został numer „Saturnz Barz”, na którym gościnnie udziela się Popcaan (wraz ze świetnym klipem). Oprócz niego poznaliśmy też nagrania, w których pojawiają się Vince Stamples, D.R.A.M. oraz Jehnny Beth. Sporo tego, ale Damon Albarn sam chyba nie może się już doczekać, kiedy podzieli się ze światem całością. Słuchając udostępnionych dzisiaj nagrań, nie sposób mu się dziwić.

“Saturnz Barz” (Feat. Popcaan):

“Ascension” (Feat. Vince Staples):

“Andromeda” (Feat. D.R.A.M.):

“We Got The Power” (Feat. Jehnny Beth):

 

Cała tracklista prezentuje się natomiast tak:

01 “Intro: I Switched My Robot Off”
02 “Ascension” (Feat. Vince Staples)
03 “Strobelite” (Feat. Peven Everett)
04 “Saturnz Barz” (Feat. Popcaan)
05 “Momentz” (Feat. De La Soul)
06 “Interlude: The Non-conformist Oath”
07 “Submission” (Feat. Danny Brown & Kelela)
08 “Charger” (Feat. Grace Jones)
09 “Interlude: Elevator Going Up”
10 “Andromeda” (Feat. D.R.A.M.)
11 “Busted And Blue”
12 “Interlude: Talk Radio”
13 “Carnival” (Feat. Anthony Hamilton)
14 “Let Me Out” (Feat. Mavis Staples & Pusha T)
15 “Interlude: Penthouse”
16 “Sex Murder Party” (Feat. Jamie Principle & Zebra Katz)
17 “She’s My Collar” (Feat. Kali Uchis)
18 “Interlude: The Elephant”
19 “Hallelujah Money” (Feat. Benjamin Clementine)
20 “We Got The Power” (Feat. Jehnny Beth)

Edycja Deluxe:
21 “The Apprentice” (Feat. Rag’n’ Bone Man, Zebra Katz, and RAY BLK)
22 “Halfway To The Halfway House” (Feat. Peven Everett)
23 “Out Of Body” (Feat. Kilo Kish, Zebra Katz, and Imani Vonshà)
24 “Ticker Tape” (Feat. Carly Simon and Kali Uchis)
25 “Circle Of Friendz” (Feat. Brandon Markell Holmes)

Danny Brown, Pusha T i Kelela wśród gości na nowym albumie Gorlliaz?

Nowy album Gorillaz to z pewnością jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Informacji o płycie jest wciąż bardzo mało. Sam Damon Albarn zdradził ostatnio jedynie, że album jest już praktycznie ukończony, a w sieci pojawiła się informacja na temat festiwalu pod nazwą Demon Dayz, który odbędzie się 10 czerwca i na którym oprócz kilku zaproszonych zespołów zagra naturalnie nasz ulubiony wirtualny band. Największą sensację wzbudziło ostatnio jednak co innego. Na stronie Phonographic Performance Limited, będącej brytyjskim odpowiednikiem naszego ZAiKS-u, pojawiło się kilka nieznanych dotąd utworów grupy wraz z przypisanymi do nich gośćmi. Zebrane razem tworzą listę złożoną z dziewiętnastu utworów, sześciu przerywników i intra. Wśród zaproszonych artystów widzimy tam m.in. takie postacie jak: Anthony Hamilton, Grace Jones, De La Soul (którzy to jakiś czas temu potwierdzili swój udział na albumie), Mavis Staples, Pusha T, Vince Staples, D.R.A.M., Danny Brown, Kelela czy Rag’n’bone Man. Sytuacja przedstawia się więc nad wyraz ciekawie. Czekamy na jakiekolwiek potwierdzenia i przede wszystkim na nowe nagrania grupy, bo wszystko wskazuje na to, że trafią do nas już niebawem. Pełna lista utworów poniżej.

Andromeda (Feat. D.R.A.M.)
Ascension (Feat. Vince Staples)
Busted And Blue Carnival (Feat. Anthony Hamilton)
Charger (Feat. Grace Jones)
Circle Of Friendz (Feat. Brandon Markell Holmes)
Halfway To The Halfway House (Feat. Peven Everett)
Hallelujah Money (Feat. Benjamin Clementine)
Interlude: Elevator Going Up
Interlude: New World
Interlude: Penthouse
Interlude: Talk Radio
Interlude: The Elephant
Interlude: The Non-conformist Oath
Intro: I Switched My Robot Off
Let Me Out (Feat. Mavis Staples & Pusha T)
Momentz (Feat. De La Soul)
Out Of Body (Feat. Kilo Kish, Zebra Katz & Imani Voshana)
Saturnz Barz (Feat. Popcaan)
Sex Murder Party (Feat. Jamie Principle & Zebra Katz)
She’s My Collar (Feat. Kali Uchis)
Strobelite (Feat. Peven Everett)
Submission (Feat. Danny Brown & Kelela)
The Apprentice (Feat. Rag’n’bone Man, Zebra Katz & Ray BLK)
Ticker Tape (Feat. Carly Simon & Kali Uchis)
We Got The Power (Feat. Jehnny Beth)

Nowy teledysk: Gorillaz feat. Benjamin Clementine „Hallelujah Money”

To już oficjalne. Po sześciu latach od wydania znakomitego Plastic Beach, zespół Gorillaz powrócił z nową muzyką. O nowym krążku mówiło się od dawna. Potwierdzali go artyści tacy jak Snoop Dogg oraz De La Soul, którzy to prawdopodobnie wzięli udział w jego nagraniach. Realnych kształtów zaczęło nabierać to dopiero pod koniec ubiegłego roku, kiedy to zespół opublikował w sieci historie, jakie przydarzyły się jego członkom, zaraz po dramatycznych wydarzeniach utrwalonych na wspomnianej wcześniej, ostatniej płycie. Nowy singiel jest niczym innym jak komentarzem politycznym, wystosowanym w przeddzień zaprzysiężenia Donalda Trumpa na nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych i jak się pewnie domyślacie, nie jest to hymn pochwalny na jego cześć. Z nadzieją, że apokaliptyczne wizje w nim zawarte jednak się nie spełnią, sprawdźcie utwór zatytułowany „Hallelujah Money”, w którym gościnnie udziela się Benjamin Clementine.

Upiorny Twist: 10 przerażających utworów na Halloween

twist

Nie wybieramy się dzisiaj co prawda w tournee po okolicy, by dręczyć niczemu winnych ludzi prośbami o cukierki, ale myślę, że nie pogardzimy seansem jakiegoś prawdziwie upiornego filmu. By jednak wcześniej wprawić się w nastrój, przygotowaliśmy dla was odpowiednio upiorną selekcję muzyczną. Dziesięciu przedstawionych halloweenowych hajlajtów wraz z dodatkową upiorną trzydziestką możecie posłuchać na plejliście poniżej.


10.

„Saw It Coming”

G-Eazy feat. Jeremih

RCA

„Ghostbusters” Raya Parkera Jra nie da się niczym zastąpić, więc nazywanie „Saw It Coming” promującego tegoroczny remake Pogromców duchów następcą legendarnego motywu byłoby srogim nadużyciem. Nie zmienia to jednak faktu, że „Saw It Coming” to kawałek solidnego radiowego popu z obłędnym refrenem Jeremiha mocno nawiązującym do R&B w stylu późnego Michaela Jacksona. Na pytanie „Who you gonna call?” G-Eazy i Jermih odpowiadają „I bet you never saw it coming” — i rzeczywiście mają rację.


9.

„The Boogie Monster”

Gnarls Barkley

Downtown

Aloe Blacc ma dolara w kieszeni, a Cee Lo Green — potwora w szafie, przynajmniej jeśli wierzyć deklaracjom z refrenów ich piosenek. Danger Mouse od zawsze lubował się w serwowaniu mrocznych motywów w gęstych aranżach — z jednej strony mocno osadzonych na hip-hopowych fundamentach, z drugiej zaś bezsprzecznie czerpiących z upiornego twistu lat 60. Jednym z kulminacyjnych momentów tego chwytliwego stylu był wydany w 2006 roku krążek St. Elsewhere, na którym wespół z Cee Lo z retrosoulu i oldschoolowego funku wyczarowali prawdziwie diaboliczne muzyczne przedstawienie.


8.

„Clint Eastwood”

Gorillaz feat. Del the Funky Homosapien

Parlophone

Czy tylko ja nigdy nie wierzyłem Damonowi Albarnowi śpiewającemu w „Clint Eastwood” apatycznym głosem, że jest szczęśliwy i ma torbę pełną promieni słonecznych? Moją niepewność potęgował przeraźliwy syntezatorowy motyw wybijający się raz po raz ponad klasyczny triphopowy bit. Sytuacji nie poprawiał też Del the Funky Homosapien, który charyzmatycznymi (czyt. demonicznymi w nieco kreskówkowy sposób) zwrotkami doskonale dopełnia hipnotyczny refren Albarna.


7.

„Puk puk”

Nosowska

PolyGram

Jeśli sądziliście, że w polskiej muzyce nie mieliśmy swoich własnych upiornych momentów, to najwyższy czas zweryfikować ten pogląd. Tytułowy utwór z wydanego przed 20-ma laty triphopowego debiutu Kasi Nosowskiej mógłby służyć za model, jak zręcznie budować grozę w muzyce pop. Mamy plemiennie pulsujący bit, wiatr wygwizdujący na skraju fałszu straszliwą melodię i opartą na na pomyśle z filmu Dzieco Rosemary porażającą kołysankę. Atmosfery horroru dopełniają szczere wyznania Nosowskiej, która nie ukrywa tego, że jest przerażona i nie zawaha się wciągnąć słuchacza do swego pogrążonego w mroku świata.


6.

„Bust”

OutKast feat. Killer Mike

LaFace / Artista

W dyskografii OutKast można by co prawda znaleźć kilka utworów bardziej bezpośrednio tekstowo nawiązujących do Halloween — z humorystycznie traktującym o problemach matrymonialnych najsłynniejszego wampira w historii „Dracula’s Wedding” na czele. Ze świecą szukać natomiast piosenki dorównującej „Bust” z wydanego w 2003 roku Speakerboxxx/The Love Below szeroko pojętą upiornością na poziomie aranżacji. Zanim na dobre zrywa się potworna nawałnica Big Boi ostrzega, że siódma pieczęć właśnie została zerwana, a duchy i gobliny błądzą wolno po Ziemi. Część z nich zaangażował zresztą najpewniej do majakowego chóru przyprawiającego żywych o dreszcze przez cały burzliwy przebieg utworu.


5.

„I Put a Spell on You”

Screamin’ Jay Hawkins

Okeh

VooDoo D’Angelo może i czarowało słuchaczy, ale z prawdziwym voodoo miało niewątpliwie niewiele wspólnego. W tym kontekście dużo większą moc mają zaklęcia rzucane przez Jaya Hawkinsa w klasycznym „I Put a Spell on You”, które doczekało się bezliku coverów i do dziś pozostaje adekwatnym elementem zachodniej popkultury. Żadna z reinterpretacji nie dorównywała jednak ekspresją wydanemu w listopadzie 1956 roku oryginałowi. Ta niesławna bluesowa ballada zapewniła nieznanemu wcześniej szerszej publiczności Hawkinsowi nieśmiertelność i dołożyła swoje trzy grosze do naszej upiornej plejlisty.


4.

„Red Right Hand”

Nick Cave & The Bad Seeds

Także Nick Cave zbudował jeden ze swoich gotyckich przebojów na bazie upiornego twistu i złowrogo dmiącego w tle wiatru. Pierwotnie wydane w 1994 roku na płycie Let Love In „Red Right Hand” dwa lata później nie bez powodu zostało wybrane jako temat sagi filmowej Krzyk. Cave jednak nie krzyczy — jako narrator oszczędnie dozuje emocje w historii, która bierze swój tytuł z poematu łączonego niegdyś z satanizmem Johna Miltona, ale rozwija się co najmniej jak opowiadanie Stephena Kinga.


3.

„House of Balloons”/
„Glass Table Girls”

The Weeknd

XO

„House of Balloons”/”Glass Table Girls” podwójny hajlajt z debiutanckiego mikstejpu The Weeknd brzmi może bardziej jak bliskie spotkanie trzeciego stopnia z istotami pozaziemskimi, aniżeli z wesołym diabłem, ale bardzo trudno odmówić mu przepełnionego ciemną materią gęstego klimatu, kóry można by ciąć nożem. Po części dlatego, że muzyk pożyczył potwornie przebojowy refren od Siouxsie & The Banshees, ale także dzięki wkładowi własnemu — okalającym melodię mrocznym syntezatorom i zdumiewająco przestrzennej produkcji.


2.

„Oh My Darling
Don’t Meow
(Just Blaze Remix)”

Run the Jewels

Mass Appeal

Po zeszłorocznej premierze kociego arcydzieła nic nie będzie już takie samo. Nie duchy, wampiry czy zombie, a koty stoją za mrocznym i psychotycznym brzmieniem Meow the Jewels. Kocia paranoja jest zresztą ewidentnym lajtmotiwem hitowego „Oh My Darling Don’t Meow” w znakomitym remiksie Just Blaze’a, który dzięki zaprzęgnięciu w bit hipnotycznych kocich sampli wykreował klimat grozy niczym nieustępujący „Thrillerowi” Michaela Jacksona.


1.

„Thriller”

Michael Jackson

Epic

Nastoletnie uwielbienie klasycznego kina grozy, fascynacja nieprzeniknionymi, strasznymi, tajemniczymi historiami to punkt wyjścia do koncepcyjnego przeboju Michaela Jacksona — być może najbardziej utytułowanej okołohalloweenowej piosenki w historii muzyki popularnej. Jackson z Rodem Tempertonem zawarli w niej bowiem typową dla amerykańskich slasherów naiwność, a ejtisowe syntezatory połączone z galerią klasycznych dźwiękowych efektów — od wyjącego psa po skrzypiące drzwi — dodały do utworu odrobinę nieodzownego w tym wypadku kiczu. Całości dopełnił niezastąpiony mistrz horroru Vincent Price w roli narratora, którego głos przyprawiać może o ciarki. Panie, panowie, prawdziwy thriller!


Gorillaz zapowiadają swój piąty album

gorillaz

Chodzą słuchy, że muzycy z Gorillaz szykują się do wydania swojego piątego studyjnego albumu. Póki co konkretów mało, poza tymi, że wydawnictwo przewidywane jest na pierwszą połowę przyszłego roku oraz to, że na płycie będzie można gościnnie usłyszeć takich wyjadaczy jak De La Soul, Snoop Doogg i Vic Mensa. Nieco pary z ust puścił Postdnuos z wspomnianego De La Soul, który brytyjskiemu The Guardian tak opowiedział o nadchodzącej kolaboracji:

“We actually sat down with Damon two weeks ago and he played us some of the new Gorillaz album, and it sounds amazing. He played us a track that he wants us to get off on his album so we got to get in the studio and put that down.”

Czy doczekamy się kolejnego hitu na miarę „Feel Good Inc.”?

Nowy teledysk: Gorillaz, André 3000 & James Murphy „DoYaThing”

Przeciętny dzień na melinie u Gorillaz. Jedna z ciekawszych kolaboracji tego roku tj. połączone siły Gorillaz, André 3000 z Outkast i Jamesa Murphy’ego (znanego dawniej jako LCD Soundsystem) doczekała się teledysku. Równie pokręconego zresztą jak sam numer (do kampanii promocyjnej Converse, darmowy download tutaj, przyp.). Ciekawa, realistyczna, trójwymiarowa animacja osadzona w realnym domu, nieco jakby w stylu pixarowskich produkcji filmowych.

Nowy utwór: Gorillaz, André 3000 & James Murphy „DoYaThing”


Co prawda premiera miała się odbyć jutro, ale nikt chyba nie pogardzi możliwością sprawdzenia utworu jeszcze dzisiaj. André, GorillazJames Murphy w jednym tracku. Coś więcej trzeba pisać? Na wypadek, gdyby było trzeba – jutro utwór będzie dostępny do legalnego downloadu w jakości CD, a wkrótce zapewne powstanie i teledysk, tak samo jak do innych numerów z cyklu Three Artists. One Song.

„Do Ya Thing” możecie przesłuchać tutaj.

André 3000 i Gorillaz nagrywają wspólny numer


Dobra wiadomość dla miłośników wszystkiego co związane z magicznym hasłem OutKast. Często i gęsto udzielający się ostatnio André 3000 przygotowuje się do kolejnej interesującej kolaboracji. Powiedziałbym nawet, że bardzo interesującej, bo z Damonem Albarnem (jako Gorillaz rzecz jasna) i z Jamesem Murphym. Track ten będzie kontynuacją serii Three Artists. One Song. – kampanii reklamowej Converse, w której do tej pory brali udział między innymi Santigold, PharrellKid Cudi. „My Drive Thru” do dzisiaj chodzi mi po głowie i wierzę, że “DoYaThing” (bo tak utwór ma się nazywać) dorówna wspomnianemu. Co z tego wyjdzie – przekonamy się 23 lutego.

Erykah Badu współpracuje z Gorillaz!

Kolejną informacją w sprawie nowego albumu Erykah Badu jest fakt, że artystka pracuje z… Gorillaz! Efekty na pewno będą bardzo ciekawe. O szczegółach będziemy informować na bieżąco. Jak wyobrażacie sobie partnerstwo tych czterech animowanych ‚lumpów’ z królową neo-soul’u?

Nowy teledysk: Gorillaz „Stylo”

gorillaz-plasticbeach

Od dziś możemy oglądać świeżutki klip Gorillaz do utworu „Stylo” z gościnnym udziałem legendy soulu Bobby Womacka oraz Mos Defa. Singiel promuje mający ukazać się 8 marca najnowszy album goryli zatytułowany „Plastic Beach”. Oprócz wspomnianej dwójki na krążku będzie można usłyszeć między innymi takich artystów jak: Snoop Dogg, Lou Reed, Little Dragon czy De La Soul. Jeśli zaś chodzi o sam teledysk, to jest co oglądać! Strzelanina, pościg samochodowy i Bruce Willis. A to co dzieje się z postacią policjanta pod koniec – mistrzostwo. Zespół Gorillaz zaprasza na przejażdżkę po skoku.

(więcej…)