
Całkiem niedawno do rozgłośni radiowej Power 106 zawitał jeden z najbardziej obiecujących wokalistów R&B XXI wieku, czyli The-Dream. Opowiadał oczywiście o nowym albumie (którego premiera już 3-go marca!) oraz dlaczego nie poszedł spać ówczesnej nocy – a powodem tego był fakt, że pracował nad nowym materiałem z nikim innym jak naszą d(z)ivą Mariah Carey! Według Teriusa, MC już ciężko pracuje nad nowymi piosenkami, a kawałki, które piszą wspólnie wstrząsną światem, podobnie jak „Touch My Body”, czyli pierwszy efekt ich wspólnej kolaboracji.
Moja pierwsza refleksja – czy pamiętacie jak LA Reid obiecywał nam 6, a może nawet 7 singli z „E=MC²„? Czyli nie doczekamy się releasu na singlach jednych z najlepszych kawałków na albumie, czyli „I’m That Chick” oraz „Migrate„? Wciąż się dziwię, że na tzw. follow-up single wybrano „I’ll Be Lovin’ U Long Time” i „I Stay In Love„. Pierwsza refleksja prowadzi do drugiej refleksji – czy to koniec promocji „E=MC²”? Na odpowiedzi na te pytania będziemy musieli, zdaje się, jeszcze trochę poczekać. Oby tylko z kolaboracji MC-Dream rodziło się coś bardziej w stylu „High Price” Ciary/”Single Ladies (Put A Ring On It)” B aniżeli „Just Like Me” Jamiego Foxxa czy nawet „Touch My Body” samej zainteresowanej. Macanki i kucanki w teledyskach będą i tak, czy siak.


Komentarze