
Jeśli, mieliście nadzieję, że w przyszłym miesiącu zaopatrzycie się w nowe krążki Lil’ Wayne’a i Letoyi Luckett, to niestety mam dla Was złą wiadomość – oba albumy zostały przesunięte na kolejne miesiące. „The Rebirth” Weezy’ego według ostatnich informacji ukazać miał się 23 czerwca, a tymczasem na dzień dzisiejszy jego premiera ma odbyć się dopiero miesiąc później, bo 21 lipca. „Lady Love” Letoyi, początkowo zapowiadane na 16 czerwca, pojawi się na półkach sklepowych dopiero 25 sierpnia. Wszystko to zapewne spowodowane jest raczej chłodnym przyjęciem nowych singli obojga wykonawców. Co prawda zarówno „Prom Queen”, jak i „Hot Revolver” Wayne’a zaliczyły top 40 Billboardu, ale raz, że był to krótkotrwały efekt digital sales, a dwa, że po multiplatynowym „Tha Carter III” spodziewano się większych sukcesów. Z ostatnich doniesień Rolling Stone’a wynika, że na krążku gościnnie pojawią się między innymi Lenny Kravitz, Pete Wentz z Fall Out Boy, Young Money i Drake. Jak myślicie? Pomoże?
I o ile Weezy na pewno znajdzie nabywców nowego albumu, Letoya nie może być tego taka pewna. Jej pierwszy singiel „Not Anymore” trafił do radia już w lutym, a dopiero w 11 tygodniu pobytu na liście trafił do top 40 listy R&B. Kolejny utwór wytypowany na mały krążek, czyli „She Ain’t Got Shit on Me” póki co nie doczekał się żadnych zabiegów promocyjnych. A już miałem nadzieję, że moda na pushbacki minęła wraz z rokiem 2008…


Komentarze