
Warunek selekcji był tylko jeden — ma być lekko, łatwo i przyjemnie. Bo takie właśnie są wakacyjne numery. I nieważne czy wydane 5 czy 20 lat temu; ważne, że przywołują słoneczne wspomnienia z prędkością światła. Ten post dedykujemy wszystkim tym, którzy biegają z mapą w ręku po stolicach europejskich, przygotowują szaszłyki na jednorazowego grilla, chłodzą napoje wysokoprocentowe, siedzą na łódce popijając mojito czy też po prostu biorą kocyk do bagażnika i jadą nad pobliskie jezioro. Urlopowicze, urlopowiczki, miłej zabawy!
Toni Braxton
„The Heat”
The Heat, 2000
To, co najbardziej lubię w lecie to słońce zawieszone wysoko na niebie, wartości temperatur przekraczające 30 stopni Celsjusza, ciepłe noce i… wakacyjne romanse. Najwyraźniej mam podobny gust do Toni Braxton, która wydaną w 2000 roku płytę nie tylko nazwała The Heat, ale tytułowy utwór osadziła w klimacie beztroskiej zabawy, tańca i niepowtarzalnej szansy na miłość. A miłość rozpala zmysły dokładnie tak samo, jak słońce rozgrzewa ciała. I oby miłość i opalenizna pozostawały z nami jak najdłużej. — Adrian
Bone Thugs-N-Harmony feat.
Bow Wow & Mariah Carey
„Lil Love”
Strength & Loyalty, 2007
8 lat temu premierę miał album Strength & Loyalty grupy BTNH w okrojonym składzie. Na tym krążku znalazło się wiele potencjalnych hitów, a jednym z singli był słoneczny, wakacyjny (krążek ukazał się późną wiosną) „Lil Love” z gościnną zwrotką w miarę młodego jeszcze Bow Wowa oraz seksowną Mariah. Wakacje 2007 wspominam zatem z uśmiechem na twarzy i nucąc refren najczęściej słuchanego kawałka tamtego lata. — ANTKOVSKY
Janet Jackson
„Someone to Call My Lover”
All for You, 2001
Wakacyjny wyjazd samochodem bez klimatyzacji? Przy odpowiednich dźwiękach — proszę bardzo! Gdy słońce uparcie ucieka przed chmurami, asfalt rozgrzewa się do czerwoności, kierownica parzy dłonie, a na plecach czuć strumień spływającego potu, tylko Janet może sprawić, że taka podróż stanie się przyjemnością. W końcu nikt nam nie zabroni rozpędzać się na autostradzie do myśli o letnim romansie. I co z tego, że włosy rozwiewa gorące powietrze, skoro jest prawie, jak w teledysku? — Brzozkaaa
Kool & the Gang
„Summer Madness”
Light of Worlds, 1974
Ten utwór nie kojarzy mi się z latem, ten utwór JEST latem. Ekipa z New Jersey (hehe) nasączyła „Summer Madness” hektolitrami lejącego się z nieba żaru, zamieniła beztroską celebrację dobrych czasów na ucieczkę przed zgiełkiem, z odrobiną nihilizmu. Z tym kultowym, dusznym, ociężałym, ale jednak pięknym synthem, narastającym równolegle ze słupkami rtęci (a raczej cieczy ją zastępującej) w termometrach. Bez szaleństwa Kool & the Gang nie byłoby też „Summertime” Jazzy Jeffa i Fresh Prince’a — być może największego rapowego letniaka w historii. — Chojny
Maxwell
„Ascension” (aywy. & Sh?m Edit)
2014
Znów potwierdzamy — wzmożona ilość promieni słonecznych zdecydowanie służy producentom! Pięknie to dziś wygląda za oknem. Gdzie nie spojrzeć błękit na horyzoncie, warto wiec znaleźć się po drugiej stronie szyby. Zanim jednak ruszycie na włajaże zabierajcie ze sobą naszą muzyczną propozycję, która z pewnością umili niejedną chwilę wzmożonego, letniego relaksu. Producenci aywy. i Sh?m postarali się o świetną, rozbujaną kompozycję i będąc świadomym jej outdoorowego potencjału udostępniają ją całkowicie za darmo. Wam nie pozostaje nic innego jak pobrać to cudeńko i ruszać w plener. — Dźwięku Maniak
Foxy Brown feat. Kira
„When the Lights Go Out”
Brooklyn’s Don Diva, 2008
Och, pamiętam te czasy majówki w 2008 roku, którą spędziłam z ostatnim mixtapem Foxy Brown, Brooklyn’s Don Diva. I choć mam kilka innych faworytów z tego wydawnictwa, „When the Lights Go Out” bezwzględnie wygrywa konkurencję „na wakacje”. Świetne tempo, luźne flow raperki, niezobowiązujące wersy o podrywaniu bad boysów i wieczny cytat „can’t fuck with Ill na na”. Do tego słodki głos Kiry na refrenie i przebój lata gotowy. To alternatywa na wszelkiego rodzaju letnie atrakcje, od energetycznego przewracania kiełbaskami na grillu, przez smażenie czterech liter na plaży, do before’a z owocowym piwem przed wyjściem do klubu. Duża okejka. — Eye Ma
Ashanti
„Rock Wit U (Awww Baby)”
Chapter II, 2003
Gdy za oknem żar leje się z nieba, na horyzoncie nie ukazuje się żadna chmura, a część z Was cierpi zamknięta w betonowej dżungli, warto przenieść się myślami na egzotyczną plażę wraz z Ashanti. Klip do „Rock Wit U” powstał w 2003 roku, a wokalistka otrzymała za niego nominację do nagrody 2003 MTV Music Awards za najlepszy klip R&B. Ten gorący jam jest idealną propozycją na trwające upały. Błękitny ocean, czysta piaszczysta plaża, piękne opalone ciała. Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, żeby się tam znaleźć. — Forrel
Keith Murray feat. Tyrese
„Nobody Do It Better”
Rap-Murr-Phobia (The Fear of Real Hip-Hop), 2007
Po czterech latach członek Def Squadu powrócił z solową płytą Rap-Murr-Phobia (The Fear of Real Hip-Hop), która może nie była wybitna i daleko było jej do pierwszych dwóch solówek nowojorskiego rapera, jednakże zawierała wakacyjny banger „Nobody Do It Better” z gościnnym występem Tyrese’a. Hardcorowa nawijka Keefy Keefa, na softcoreowym bicie to mój letni faworyt od kilku lat. — Gardys
Snoop Dogg feat. Pharrell
„Beautiful”
Paid tha Cost to Be da Boss, 2002
Cieniutki i delikatny falset Pharrella Williamsa, wyluzowany rap Snoop Dogga, do tego spokojny bit okraszony brzmieniem bongosów. Na teledysku obaj panowie w gorącej Brazylii w towarzystwie jeszcze cieplejszych kobiet. Od tego numeru aż robi się gorąco! W taki sposób dwójka artystów rozgrzewała nas dobrych paręnaście lat temu, gdy po raz pierwszy spotkała się w studio. Na szczęście znowu możemy usłyszeć ich razem w podobnym wydaniu, gdyż najnowszy album Bush Snoop Dogga ewidentnie nawiązuje do ich wcześniejszej współpracy. — Radek Pietrzak
Dom Kennedy
„Lemonade”
By Dom Kennedy, 2015
Jest lato, jest gorąco, przynajmniej w teorii. Najlepszy sposób na upały? Lemoniada, a jakże! Receptę na poradzenie sobie z upałami przekaże wam nie kto inny jak sam Dom Kennedy, czołowy reprezentant Other’s People Money. Najnowszy album pojawił się na początku czerwca i jak żaden inny nadaje się na tą porę roku. A kiedy dopadnie was pragnienie wystarczy zapuścić kawałek i uważnie wsłuchać się w refren i samemu przygotować solidną porcję orzeźwienia! — Richie Nixon


Komentarze