album
Raphael Saadiq opowiada o nowej płycie
Jeśli ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości czy Saadiq wraca w tym roku z nowym albumem, ten krótki film promocyjny powinien ostatecznie je rozwiać. Krążek zatytułowany Stone Rollin’ ma trafić na sklepowe półki już 22 marca (przynajmniej za oceanem). Jak do tej pory promują go dwa cyfrowe single – rock & rollowy „Radio” i klimatyczny „Good Man”. Na płycie ma w sumie znaleźć się dziesięć piosenek w stylu czarnej muzyki lat 60tych. Zresztą opowie to najlepiej sam Raphael…
Rahsaan Patterson wraca z nową płytą

Zainteresowani pewnie wiedzą już od dawna, że Rahsaan Patterson w tym roku wraca z nowym albumem. Choć premiera pierwszego singla „Easier Said Than Done”, synthsoulowego midtempo miała miejsce już w grudniu, Internet do tej pory nie jest łaskawy w informacje na temat projektu. Wiadomo jedynie, że album będzie nosił tytuł Bleuphoria i zostanie wydany 26 kwietnia. Singiel sympatyczny, ale raczej tylko tyle. Odsłuch poniżej.
Czas na RENESOUL
Koniec jesieni średniowiecza na tej stronie. Najlepszą motywacją dla mnie jest nowy projekt Pinnaweli. Album będzie nosił tytuł „Renesoul”. Co się na nim pojawi konkretnie owiane jest delikatną tajemnicą. Dlaczego delikatną? Bo Paulina Przybysz postanowiła włączyć nas, społeczność internetową, do swojego studia. A wszystko za pomocą popularnej opcji jaką jest videoblog. I tymże sposobem wchodząc TU możemy oglądać kulisy powstawania płyty. Smaczny, promocyjny dodatek dla fanów i ciekawskich. Krążek pojawi się w sklepach już 8 marca. Także Panowie, jakbyście nie wiedzieli co swoim lubym zakupić na Dzień Kobiet – JA WAM WŁAŚNIE PODPOWIADAM.
Nowy album Mayera Hawthorne’a „prawie ukończony”

Jeszcze nie skończyliśmy zachwycać się „A Strange Arrangement”, a zdolny Amerykanin już zapowiada swój kolejny krążek. Piosenkarz zapowiedział, że płyta, tak samo jak poprzednia będzie osadzona w korzeniach soulu z Detroit, ale tutaj „dźwięk ewoluuje”. Hawthorne zapowiedział, że tym razem będziemy mieli okazję usłyszeć jeszcze więcej jego inspiracji, wśród których wymienił m.in. Steely Dan, The Beatle, The Byrds, The Hollies, The Doobie Brothers, a także tuzów złotego okresu hip-hopu: Public Enemy i N.W.A. W jednym z utworów „I Can’t Stop” gościnnie ma pojawić się Snoop Dogg. Zapowiada się ciekawie… Wokalista zaprezentuje nowy materiał podczas koncertu w Detroit w przeddzień wigilii. Nie znamy na razie ani daty, ani tytułu nowej płyty, ale myślę, że po takich deklaracjach wiosna wydaje się prawdopodobnym terminem. Miejmy tylko nadzieję, że Mayera nie dotknie syndrom drugiej płyty i dostarczy nam równie smakowity krążek jak za pierwszym razem.
Nowy teledysk: Michael Jackson „Hold My Hand”
Już w poniedziałek premiera pierwszej pośmiertnej kompilacji niewydanych piosenek Króla Popu. Album od samego początku budził liczne kontrowersje. Najpierw will.i.am, który współpracował z Michaelem nad nowymi piosenkami w ostatnich lat nie zgodził się na upublicznienie ich, a w zeszłym miesiącu rodzina zmarłego piosenkarza oskarżyła Sony o wykorzystanie wokali, które nie należały do Jacksona w utworze promującym płytę „Breaking News”. Mimo wszystko album według prognoz może sprzedać w samym USA ponad 300 tysięcy kopii w pierwszym tygodniu. Dzisiaj miała miejsce premiera teledysku do pierwszego singla z płyty „Hold My Hand”, w którym gościnnie i w roli producenta możemy znaleźć również Akona. Utwór niestety jest jednym z gorszych możliwych wyborów, ale klip okazuje się w miarę przyzwoity.
Dr. Dre wraca z nowym singlem

Wszyscy zainteresowani zapewne już dawno zdążyli zaznajomić się z pierwszym od dziewięciu lat singlem jednego z najbardziej wpływowych hip-hopowych producentów muzycznych lat 90tych. Wieści o zbliżającej się premierze trzeciego krążka Dre Detox sięgają już 2003 roku. Od tego czasu premiera krążka była wielokrotnie przesuwana, zazwyczaj bez konkretnych dat. Tym razem mówi się o lutym 2011, ale nigdy nie wiadomo czy po raz kolejny album nie zostanie poddany poprawkom i przełożony na późniejszy termin. Milczenie zostało przełamane w maju tego roku kawałkiem „Under Pressure” będącym kolaboracją z Jay’em Z, który to miał być pierwszym singlem promującym album, ale ostatecznie do oficjalnej premiery nie doszło. Dopiero zeszły miesiąc, dość nieoczekiwanie, przyniósł nowy utwór sławnego Doktora – „Kush”. Kawałek zebrał dość ambiwalentne recenzje, bo po tylu latach milczenia spodziewano się czegoś co poderwałoby współczesny hip-hop z dołka i wzniosło ponownie na wyżyny. Tymczasem Dre postawił na swoje klasyczne brzmienie łącząc je z kilkoma współczesnymi producenckimi nowinkami. Wyszło pozytywnie, bo utwór jest nieco wehikułem czasu sięgającym przynajmniej do poprzedniego krążka Dre „2001” z 1999 roku, ale o ile jeden utwór może dobrze się przyjąć jedynie na bazie pozytywnych wspomnień, to w przypadku całej płyty może to stanowić problem. Czy Dre jest zdolny do muzycznych innowacji? Czy uda mu się wiarygodnie wpasować we współczesny muzyczny krajobraz?
Recenzja: R. Kelly odkrywa klasykę soulu

Ale, ale… nie jest to barbarzyńskie odtwórstwo, na jakie raz na jakiś czas targają się kolejno upadli bardowie minionych lat Seal, Phil Collins, Rod Stuart, Craig David, wymieniając jedynie kilku. To bardzo kreatywna, pełna pozytywnej energii podróż od współczesnego R&B na najwyższym poziomie do motownowskich korzeni.
Jazzująco: Vijay Iyer Solo

Z przedstawieniem sylwetki tego nietuzinkowego muzyka i jego nowego albumu noszę się już przeszło od kilku miesięcy i bardzo żałuję, że nie udało mi się zrobić tego wcześniej, bo to w sumie bardzo jesienna muzyka. Jego poprzedni album Historicity wymienił zresztą Spinache wśród swoich ulubionych płyt ubiegłego roku. Nowy jednak różni od tamtego zasadnicza kwestia – jak wskazuje tytuł, to pierwszy w pełni solowy krążek Vijaya Iyera, którego wcześniej zawsze ktoś muzycznie wspierał. Tutaj słyszymy tylko Vijay’owy fortepian. To muzyka poruszająca, prosta w środkach wyrazu, ale nie zawsze w strukturze, tu bardziej zawikłana, zapętlona, odkrywająca niemały kunszt. Album otwiera instrumentalny (a jakże!) cover przeboju Michaela Jacksona „Human Nature” (odsłuch po skoku), lecz, mimo iż zaskakuje sposobem interpretacji, jest to chyba najmniej ciekawa część dzieła. Najlepiej słucha się mimo wszystko kompozycji własnych Iyera na czele z lekkim, acz nieco niespokojnym „Patterns” i następującym po nim jeszcze bardziej ponurym „Desiring”. Dla tych, którzy wolą kontemplować śnieg na smutno i bardziej refleksyjnie, aniżeli skakać w rytm dzowneczków.
Miguel u Kimmela
Wielkie to niedopatrzenie, że o Miguelu to jeszcze nie było, bo jego debiutancki singiel „All I Want Is You” to niechybnie jedna z największych niespodzianek i najlepszych czarnych piosenek tego roku! Jeśli podobał Wam się debiut Jazmine Sullivan, to gwarantuję, że i Miguel przypadnie Wam do gustu. W zeszłym tygodniu chłopak wydał swoją pierwszą płytę, o identycznym tytule co singiel, której co prawda jeszcze nie słyszałem, ale zaraz jak tylko się do dokona, na pewno o tym doniosę! Mam nadzieję, że moje wysokie oczekiwania rozbudzone przez pierwszy singiel nie spalą na panewce. Ten i drugi utwór z albumu „Sure Thing” Miguel wykonał we wczorajszym Jimmy Kimmel Live!. Posłuchajcie! (więcej…)
Szczegóły nadchodzącego krążka Kida Cudi’ego

Kilka dni temu pojawiła się widowiskowa okładka, a teraz dołączyła do niej nie mniej spektakularna tracklista. Na drugim albumie piosenkarza/rapera Man on the Moon II: The Legend of Mr. Rager znajdzie się aż 17 utworów, a wśród nich m.in. znane doskonale „REVOFEV”, „Erase Me” czy „Wild’n Cuz I’m Young”. Na płycie poza wszechobecnym ostatnio Kanye Westem wspomogą Cudi’ego gościnnie między innymi: Cee-Lo Green, Mary J. Blige, Nicole Wray czy St. Vincent, z którą współpracować ma na swojej nowej płycie także Kanye. Pełna tracklista po skoku. Album trafi do sklepów 9 listopada.

