album
Joss Stone powraca z nowym albumem?
To w sumie taka zabawa w kotka i myszkę, Joss udostępnia na swoim facebookowym profilu zdjęcie z nową i napisem ‚LP1’. Dociekliwi fani dociekają prawdy i wnioskują, że chodzi o jej kolejny album. Bo data może być przecież dniem premiery, a napis tytułem albumu. Idąc tym tropem wiemy już, że kolejny krążek artystki zostanie wydany przez jej własną wytwórnię ‚Stone’d Records’, a głównym producentem jest Dave Stewart (lider zespołu Eurythmics). Poczekamy, zobaczymy
Nowy Lenny nadchodzi!
Przepiękny Lenny Kravitz przypominam nam co jakiś czas o swoim nadchodzącym krążku zatytułowanym ‚Black and White America’. Płyta miała wyjść dawno temu, pierwszego singla dostaliśmy już w 2010 roku z okazji koszykówki (nie pytajcie o co chodzi) teraz podobno niekonkretna data przewiduje drugą połowę wakacji. Poza typowymi dla wokalisty mocnymi gitarami, usłyszymy także funk, r’n’b, pop, a nawet blues i jazz… W sumie ciekawie się zapowiada. Po skoku kolejna piosenka ‚Everything’ na tle videa zza kulis. Czeka ktoś w ogóle?
Tracklista: Jill Scott ‚The Light of the Sun’
Najnowszy, czwarty, studyjny krążek zatytułowany ‚The Light of the Sun’ naszej ulubienicy Jill Scott trafia na półki już 28 czerwca. Tym razem Jilly udostępniła nam listę utworów z albumu. I ode mnie na zawołanie wielkie WOW. Dostajemy aż 18 numerów. To będą piękne wakacje. Tracklista po skoku.
Recenzja: Pinnawela „Renesoul”
Paulina Przybysz, starsza ode mnie tylko 2 lata, napisała, zaśpiewała, wyprodukowała, w końcu wydała płytę, na której czuć naprawdę duży bagaż emocji i doświadczeń. Bynajmniej nie o tym, że powstała z popiołu, czy żałuje, że Cię znała. Każde uczucie na krążku można byłoby wyposażyć w konkretny instrument i kostium. Dostajemy pokaz brooklyńskiej mody bądź sklep przeze mnie zwany lumpem, przez innych second -handem. Mamy delikatne dźwięki ubrane w przewiewne, soulowe bluzki („Serce”), mamy kobiece wariactwa wokalne z irokezem na głowie („Intro”), mamy rockowe ćwieki („Renesoul”), ale dużo też tutaj białych smyczkowo – operowych sukienek, czarnych garniturów („Get Together”) i elektryczno – ortalionowych bluz („Macia”). „Renesoul” to płyta bez względnie stylistycznych ograniczeń, druga w dorobku Piny, zawierająca 11 utworów, polskie teksty, o niebo lepsza od poprzedniej, ALE (zawsze musi jakieś być, wybaczcie) mocno pachnie „Soulahili”.
Nowa Sofa we wrześniu
Po dwóch latach przerwy, od wydawnictwa ‚DoremifaSofa’ zespół wraca na salony. Nowa płyta ma pojawić się już we wrześniu. Bezczelnie podsłuchałam w radiowej Czwórce (co Wam także serdecznie polecam), że płyta ma być INNA. Inna to pojęcie mocno względne dlatego rozwinę je. Daleka od poprzednich albumów, więcej elektroniki, więcej polskich tekstów (podobno aż 6 piosenek), mniej czarności ALE! wszystko w równych proporcjach. Nowe piosenki podobno doskonale prezentują się na koncertach, podobno bo sama ich jeszcze nie słyszałam. Ale nadrobię to bo szykuje się mini trasa. Po skoku dokładne terminy i filmik z pracy chłopaków nad trzecim, studyjnym krążkiem. Kto zaklepuje jakie miasto?
Okładka: Jill Scott ‚The Light Of The Sun’
Oh Jilly, cudownie jest dostawać od Ciebie kolejno małe cząstki Twojego albumu. Po dwóch kawałkach („Shame” , „So In Love”) i klipie mamy okładkę. Jak dla mnie rewelacja, klasa i styl jak na ikonę (można tak o niej mówić, nie bójmy się tego słowa) przystało. Wybaczam nawet ten Photoshop. Album ‚The Light Of The Sun’ wpadnie na półki tego lata. 18 kwietnia miał miejsce prywatny zamknięty koncert, na którym Pani Scott prezentowała nowe kawałki, podobno MEGA! Nam pozostaje tylko czekać.
Ailo w Krainie Czarów
Czy Wy to już znacie? Nie? Warto poznać. Uśmiech pojawia się na mej twarzy gdy słyszę, czuję i widzę nową energię na naszym ryneczku. Do lektury marsz! Przedstawiamy Państwu nowy projekt muzyczny-Ailo in Head, który jest absolutną świeżością na polskim rynku muzycznym. Ailo in Head to zespół składający się z producenta muzycznego Michała Kusha, który ma wiele osiągnięć na koncie nie tylko krajowych, ale i zagranicznych i Ilony Ailo Rudnik młodej, zdolnej wokalistki.Ich muzyka jest niezwykle eklektyczna, płynnie poruszają się w różnych gatunkach takich jak: neosoul, powerpop, electro i dub. 13 maja ukaże się ich debiutancki album pt. „Wonderland” będący odniesieniem muzyków do ich pierwszych inspiracji min. Erykah Badu, J Davey, Roisin Murphy, The Roots, D’Angelo czy Parov Stelar. Ailo in Head mimo krótkiego stażu obecności w Internecie zostało docenione przez najlepszych producentów muzycznych w Polsce i wiele znakomitości z zagranicy. Gościnnie na płycie pojawi się Tomasz Organek z zespołu SOFA i Silk. I hop na ich majspejsa !
‚Nie zrywam z neosoulem’ – Pinnawela dla soulbowl.pl
Dni do premiery drugiej, solowej płyty Pinnaweli możemy już prawie odliczać na palcach. To doskonały moment dla mnie, żeby popytać, a dla niej, żeby poodpowiadać. Jest nowy album, jest muzyka, jest córka, jest Sistars. Po więcej zapraszam do skoku!
Okładka płyty: Pinnawela „Renesoul” + Zapowiedź
Tak oto prezentuje się okładka najnowszej płyty Pinnaweli „Renesoul”. Album będzie miał swoją premierę już 8 marca. Czyżby przypadkiem ta wyzwolona kobieta z obrazka nie zaganiała nas do zakupu owej pozycji? Przemyślcie to Wy, bo mnie zaganiać nie trzeba. Wiadomość inna jest taka, że już niedługo na naszej stronie, będziecie mogli przeczytać wywiad z samą Pinnawelą. Dowiecie się przede wszystkim trochę więcej o nowym krążku, ale nie tylko. Także zaglądajcie do nas.
Okładka płyty: Jennifer Hudson „I Remember Me”
Jennifer Hudson wydaje podobno swój album już 22 marca więc najwyższy czas, żeby pokazać światu jego okładkę. Prezentacja obrazka powyżej. Z całym szacunkiem dla cudotwórczej diety, ale me oko dostrzega tu również działanie wszechmocnego Photoshopa . Niemniej jednak zaliczam ją do udanych. Co do samego krążka – pierwszy singiel „Where You At” został już puszczony w eter. Płyta zawierała będzie 12 kawałków, znajdziemy na niej kolaboracje z Alą Kluczykową, Ne-Yo oraz zabawę muzyką gospel. Czy są na sali osoby, które wyczekują z zapartym tchem albumu Jennifer? Wiem na pewno, że jest jedna i bynajmniej nie jestem nią ja.








