album
Z innej miski: Best Coast „When I’m With You”

Best Coast to dwuosobowa indie popowa grupa tworzona przez piosenkarkę i songwriterkę Bethany Cosentino oraz multiinstrumentalistę Bobba Bruno. Duet gra naprawdę przyjemną dla ucha mieszankę bardzo słonecznego garage rocka i surf popu, które idealnie wpisują się w wakacyjny klimat. Już 27 lipca będzie miała miejsce amerykańska premiera ich debiutanckiego krążka Crazy for You, na który złoży się 13 krótkich, pogodnych kawałków o łącznej długości nieco przekraczającej pół godziny. To naprawdę orzeźwiająca nuta na upalne dni. Polecam i zapraszam do obejrzenia nieoficjalnego teledysku do jednego z singlowych numerów promujących płytę „When I’m With You„.
Uszaty się reedytuje

Idąc za najnowszą modą, na której w zeszłym roku skorzystali m.in. Eminem i Lady Gaga, Usher zamierza wydać suplement do swojego ostatniego krążka Raymond v. Raymond. Rzecz nosić będzie znamienny tytuł Versus i za oceanem nabyć będzie ją można już 24 sierpnia. Jednocześnie wypuszczona zostanie specjalna edycja Deluxe zawierająca obie części projektu.
Krążek promować będą dwa nowe single, o niestety absurdalnych tytułach: „DJ Got Us Fallin’ in Love” z gościnnym udziałem, uwaga uwaga – Pitbulla i wyprodukowane przez Maxa Martina (tego od wczesnych hitów Britney Spears) oraz „Hot Tottie”, którym zajął się z kolei Polow Da Don. Na płycie znajdzie się też miejsce dla remixu ostatniego hitu piosenkarza – „There Goes My Baby”, który swoją obecnością uświetni Bun B.
No i proszę! A wydawało mi się, o naiwny ja, że po „OMG” nie może być już gorzej. Tymczasem zaraz potem pojawiły się kolaboracje z Justinem Bieberem i Enrique Iglesiasem (wiem, brzmi niewiarygodnie!), a teraz do osłuchu poniżej nowy pitbullowo-britneyowy singiel… Zaczyna się znajomo, ale wszystkich zdezorientowanych zapewniam – to stety-niestety nie Ke$ha.
Okładka albumu: Ciara „Basic Instinct”

Jeśli myślicie, że Soulbowl powoli zamienia się w fansite Ciary, to musicie wiedzieć dwie rzeczy – pierwsza jest taka, że tak, Cici to jedna z moich ulubionych wokalistek, natomiast druga, że to nie moja wina, że tak wiele rzeczy dotyczących jej nowego albumu pojawiło się w jednym tygodniu. Tym razem prezentujemy Wam oficjalną okładkę jej nadchodzącego, czwartego już, studyjnego albumu „Basic Instinct„, który na półki sklepowe trafi w połowie sierpnia. I jak się podoba? Myślę, że nikt nie będzie się ze mną zbytnio sprzeczał, że to jej dotychczasowa najlepsza okładka. I ona naprawdę wraca do korzeni – zwróćcie uwagę na logo.
Ciara podkręca tempo swoim drugim singlem

Ciara w jednym z ostatnich wywiadów, zapytana o drugi singiel z nadchodzącego albumu „Basic Instinct„, obiecała fanom, że zdecydowanie będzie to bardzo taneczny numer. I tak się stało – wczoraj w jednej z amerykańskich rozgłośni radiowych premierę miał wyprodukowany przez Tricky’ego Stewarta i Soundz kawałek „Gimme That„, który jest (obok „Work” i „Get Up”) jednym z największych klubowych bangerów, które C kiedykolwiek wypuściła na singlu. I faktycznie, zapowiadając te płytę poprzez stwierdzenie, że to będzie „powrót do korzeni” wokalistka wcale nas nie kłamała. „Basic Instinct” w sklepach już 17-go sierpnia.
Nowy album Ciary już w sierpniu

Po upływie zaledwie 16 miesięcy od ostatniej płyty Ciary, już w sierpniu do sklepów trafi jej czwarty studyjny krążek „Basic Instinct„, który promowany jest singiel „Ride„, za którego produkcję odpowiedzialni są Tricky Stewart oraz The-Dream. Planowana na 24-go sierpnia premiera płyta została jednak przesunięta na tydzień wcześniej, co wokalistka argumentowała na swoim profilu Twitter „bardzo dobrym odbiorem pierwszego singla”. Jednak realistycznie patrząc na sprawę, można się zorientować, że panna Harris nie chciała po prostu konkurować z Katy Perry, której nowy album pojawi się na półkach sklepowych właśnie 24-go sierpnia.
Nowa płyta Kelly Rowland już we wrześniu

Wszyscy fani byłej członkini Destiny’s Child mogą odetchnąć z ulgą – wczoraj potwierdzona została data wydania jej nadchodzącego, trzeciego albumu. Płyta zatytułowana po prostu „Kelly Rowland” trafi do sklepów w Europie już w poniedziałek 20-go września, w USA natomiast będzie ją można dostać dzień później. Co póki co wiemy na temat tego wydawnictwa? Przede wszystkim, album promowany jest przez aż trzy single – na Europę wybrano taneczny, agresywny, wyprodukowany przez Davida Guettę kawałek „Commander„, Amerykanie natomiast w radiach będą mogli usłyszeć wyprodukowany przez Stargate kawałek mid-tempo „Grown Woman” oraz elektroniczną balladę „Rose Colored Glasses„, za którą odpowiedzialny jest Dr. Luke. Sama Kelly określa ten album jako najbardziej osobisty, warstwa liryczna ma pokazywać jej niezależność, a brzmienie to zgrabne połączenie muzyki tanecznej, jak i piosenek w stylu urban. Czekacie?
Tracklista Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty Big Boia

Okazuje się, że album Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty może być lepszy niż pierwotnie wszystko by na to wskazywało. Tracklista co prawda jest przeładowana kolaboracjami z innymi wykonawcami, ale odrzucono dwa najsłabsze pierwotne single promujące „Royal Flush” i „Sumthin’s Gotta Give”, a kolejne znane numery nie tylko trzymają poziom, ale zamykają się w jakiejś wspólnej stylistyce. Miejmy nadzieję, że moje przewidywania się sprawdzą i otrzymamy solidny album. Poza tym okładka lekko uderza w ton OutKastowych wydawnictw sprzed dekady i ogólnie prezentuje się bardzo pozytywnie, choć raczej dość szablonowo. Krążek ma zawierać 15 utworów, a wśród gości pojawią m.in. T.I., Jamie Foxx, Janelle Monáe, George Clinton, Too $hort, B.o.B, Sleepy Brown czy Gucci Mane. Pełna tracklista dostępna po skoku, a na dokładkę preview świeżo wyciekłego monumentalnego numeru „General Patton”! Przypomnę jeszcze, że płyta ukaże się już za miesiąc – 6 lipca.
Zaskakująca okładka Diddy’ego

Na plus! Kto wie, może i najlepsza hip-hopowa okładka tego roku? Projekt Last Train to Paris duetu Diddy – Dirty Money, zyskał tym samym nową twarz. I chociaż wśród fanów Combsa zaczęły pojawiać się bardzo negatywne głosy, bo faktycznie nie jest to standard, żeby mainstreamowy raper jako cover swojego krążka wybrał rozmazane zdjęcie dworca zrobione przez jakiegoś fotografa-amatora z drugiego końca świata. Ale takie reakcje pokazują tylko jak bardzo ludzie przyzwyczajeni są do produktu, a uciekają od sztuki. To dyskusyjne na ile sztuką samą w sobie jest ta fotografia, ale zapewne zrobienie z niej okładki przybiera już taką formę. Diddy ostatnio wyraźnie coś zrozumiał, kto wie, może i dzięki kontraktowi z Janelle. Oby tak dalej!
The-Dream i jego gadżety

Gadżety, czyli nowy singiel, teledysk, okładka i tracklista. Zmiany na podwórku samozwańczego króla miłości. Drugim singlem już oficjalnie został utwór „Make Up Bag”, na featuringu z raperem T.I., a nie jak wcześniej donosiliśmy „F.I.L.A. (Fall in Love Again)”. Tamten jeden, wraz z „Sex Intelligent” nadal ma zostać wydany na małym krążku. Choć po niezbyt udanym przyjęciu tytułowego singla, nawet mimo wypuszczenia całkiem ciekawego remixu z Ludacrisem (póki co najpewniej najlepszego z dotychczasowych wycieków i premier z nadchodzącej płyty), nie wydaje mi się, żeby strategia wielu równoczesnych singli zdała egzamin. Lepiej byłoby wypuścić jeden mocny numer zamiast kilku średnich. Premiera płyty już 29 czerwca i wtedy przekonamy się jak to wszystko brzmi. Tymczasem teledysk do „Make Up Bag”
>Po skoku jeszcze dotychczas zaprezentowana wersja tracklisty Love King
Jazzująco: Brad Mehldau Highway Rider

O jazzie na Soul Misce piszemy co prawda bardzo okazjonalnie, a jeśli już piszemy to raczej o czarnym funkującym plumkaniu. Brad Mehldau reprezentuje jednak zupełnie inny rodzaj jazzu – bardziej stonowany, poważny, z wirtuozerskim zacięciem. I chociaż w mainstreamowych mediach, przynajmniej polskich, raczej ciężko dopatrzeć się obecności tego pana, jak to czasami bywa w przypadku takiego gatunku muzyki, to Mehldau z powodzeniem nagrywa już od 1993 roku i zdążył przez ten czas wyrobić sobie nazwisko w jazzowym światku. Występował z takimi wielkimi współczesnego jazzu jak Pat Metheny i Wayne Shorter czy wokalistkami operowymi Renee Fleming i Anne Sofie von Otter. Nowa płyta, wydana w marcu tego roku przez Nonesuch Records, przez wielu już została okrzyknięta jego opus magnum. To dość tajemniczy i niepokojący krążek, który mimo swojej czysto jazzowej natury, czerpie bardzo wiele z symfonicznego dziedzictwa muzyki klasycznej. Miejscami układny i staranny, czasem zupełnie nieprzewidywalny. Coś definitywnie jest na rzeczy…
Brad Mehldau „John Boy”:
