album
Okładka The ArchAndroid Janelle Monáe

Janelle Monáe zaskakuje po raz kolejny, tym razem na okładce swojego pierwszego długogrającego krążka The ArchAndroid, który ukaże się już 18 maja! Cieszę się, że nowa okładka w nieszablonowy sposób nawiązuje do coveru poprzedniej części Metropolis. Teraz tylko pozostaje czekać na płytę i mieć nadzieję, że spełni pokładane w niej nadzieje!
Ciara pokazuje pazurki
Nie wiem czy wiecie, ale wszystkie znaki wskazują na to, że w niedalekiej przyszłości dostaniemy nowy album Ciary zatytułowany Basic Instinct. Krążek nie ma jeszcze wyznaczonej daty premiery, ale za całość produkcji odpowiedzialny ma być popularny ostatnio duet The-Dream – Tricky Stewart. Już jutro swoją premierę będzie miał teledysk do pierwszego singla „Ride”, z gościnnym udziałem Ludacrisa. Tymczasem jeszcze dzisiaj Ciara postanowiła o sobie przypomnieć i opublikowała w sieci klip promocyjny nowego materiału, do utworu „Basic Instinct (U Got Me)”, w którym można zobaczyć jej próby rapu, i to w zamyśle dość hardcorowego. Niech lepiej wróci do śpiewania, bo nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Nie mniej jednak pierwszy singiel dobrze wróży i może się okazać, że Basic Instinct będzie najlepszym do tej pory albumem piosenkarki.
The-Dream coraz bliższy wydania czterech teledysków…
…jeszcze przed premierą jego nowego krążka Love King, zapowiedzianego na 18 maja. Już kilka tygodni temu pojawiły się informacje, że producent i wokalista planuje zaprezentować teledyski do aż czterech utworów przed wydaniem nowej płyty i kolejne cztery po jej premierze. Ile z tego wyjdzie nie wiadomo, ale Dream jest na dobrej drodze ku urzeczywistnieniu tych obietnic. W zeszłym tygodniu miał swoją premierę klip do pierwszego singla „Love King” – prosty, ale pomysłowy i dobrze zrealizowany. Nie wiadomo kiedy pojawią się kolejne, ale piosenkarz podobno nakręcił już większość z nich. Tymczasem zaprezentował tytuły kolejnych małych krążków promujących płytę: „Make Up Bag”, „Sex Intelligent” i „F.I.L.A. (Fall in Love Again)”, z czego w dwóch ostatnich gościnnie pojawić ma się raper T.I. Utwory prawdopodobnie trafią do amerykańskich rozgłośni radiowych już jutro, natomiast „Fall in Love Again” można od wczoraj znaleźć w Internecie (odsłuch poniżej). Muszę przyznać, że póki co żaden z dwóch nowych utworów nie pokazał nic, czego wcześniej byśmy u The-Dreama nie słyszeli. Powielanie schematów to chyba nie najlepszy pomysł na płytę. Cóż, poczekamy – zobaczymy.
„F.I.L.A. (Fall in Love Again)” featuring T.I.:
Janelle Monáe zapowiada „TheArchandroid”
Subtelnie, tajemniczo, ale i nietuzinkowo. Tak prezentuje się pierwszy trailer przewidzianego na 18 maja pierwszego pełnometrażowego krążka utalentowanej Janelle Monáe The ArchAndroid. Mimo wcześniejszych obaw, wydaje mi się, że Janelle może nas jeszcze miło zaskoczyć. I mam nadzieję, że tak się stanie.
Nowe oblicze miłości – recenzja New Amerykah Part II (Return of the Ankh) Erykah Badu

Drugą część Nowej Ameryki Badu zapowiadano jako odejście od stylistyki pierwszej części i powrót do korzeni, a jako zwiastun tego, co nadejdzie przedstawiano „Honey”. I faktycznie, Return of the Ankh to w żadnym wypadku powrótka z 4th World War.
Wspólny projekt Nasa i Damiana Marleya: aktualizacja

Jeśli tytuł wydał Wam się w jakikolwiek sposób złowieszczy, uspokajam – album Distant Relatives nadal się ukazuje. Zmieniły się jedynie okładka i data premiery. Płyta obecnie przewidziana jest na 18 maja, a nie tak jak wcześniej donosiliśmy na 20 kwietnia. Na pierwszy singiel promujący została wybrana jednak kompozycja „As We Enter”, która przynajmniej w mojej opinii jest słabsza od pierwszego poznanego utworu duetu „Strong Will Continue”. Na ostatecznej trackliście (którą możecie znaleźć po skoku) znalazły się kawałki z towarzyszeniem K’Naana, Dennisa Browna, Lil Wayne’a, Joss Stone i Stephena Marleya. Muzycznie płyta będzie połączeniem reggae i hip-hopu, a tematycznie skupi się wokół afrykańskiej diaspory i problemów współczesnej Afryki.
Nowy teledysk: Jamie Lidell „The Ring”

17 maja nakładem Warp Records ukaże się najnowsza płyta fantastycznego wokalisty Jammiego Lidella zatytułowana „Compass”. Album powstawał w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie z udziałem artystów takich jak Beck, Feist, Gonzales, Chris Taylor z Grizzly Bear, Pat Sansone z Wilco i Nikka Costa. Na bębnach natomiast będziemy mogli usłyszeć Jamesa Gadsona, który ma na swoim koncie współpracę m.in. z Quincy Jonesem i Billem Whitersem. Jamie nie lubi stać w miejscu i prezentuje nam obecnie zupełnie inne brzmienia niż to, które znaliśmy do tej pory z poprzednich znakomitych krążków „Multiply” i „Jim”. Osobiście muszę się chyba chwilkę przyzwyczaić do tej zmiany, lecz mimo to płyta zapowiada się bardzo ciekawie i zdecydowanie trzeba będzie sprawdzić całość. Po skoku zapraszam do obejrzenia teledysku do utworu „The Ring” , a także odsłuchu tytułowego kawałka z nowego wydawnictwa.
Erykah u Wendy
Jeżeli temperatura za waszymi oknami jest taka wysoka jak za moim, to może oznaczać dwie rzeczy. Jedna z nich: przyszła wiosna (jakieś to oklepane słowo ostatnio), a druga: nowy album Erykah pojawia się już dziś! Żeby umilić nam tę chwilę Badu wystąpiła w programie “Wendy Williams Show”, założyła koraliki na głowę, zaśpiewała ‚Window Seat’ i zapomniała pierwszych wersów tekstu. Ale to nic ludzie! Słuchajcie i kupujcie płyty, Erykah Wam pobłogosławi swoimi magicznymi dźwiękami.
Nieziemski bałagan, czyli nieautoryzowany przewodnik po singlach Ushera z „Raymond vs. Raymond”

Tak, drodzy państwo. Tytuł jest, myślę, dość wymowny, bo Usher ostatnio sporo namieszał w sprawie wydania swojego nadchodzącego krążka Raymond vs. Raymond (premiera podobno już 26 marca). Szczególnie niejasna wydaje się strategia promocyjna. Przez ciągłe zmiany i niespodziewane ruchy ze strony wytwórni (czy samego wykonawcy), odpowiedź na pytanie – co tak naprawdę jest singlem z Raymond vs. Raymond nie jest wcale taka oczywista…
Z innej miski: Yeasayer „Ambling Alp”
Jakby brzmiało połączenie reggae’owego 311 z neopsychodelicznymi Animal Collective? Na pewno barwnie i ciekawie. Teraz możemy przekonać się sami, i to nie dlatego, że ktoś zmashupował obu wykonawców (chociaż kto wie, muszę pogooglować), ale nowy singiel grupy Yeasayer, „Ambling Alp” brzmi wyraźnie jak taka właśnie mieszanka. Kawałek można znaleźć na drugim albumie zespołu, wydanym w tym roku, nakładem Secretly Canadian, Odd Blood, który całkiem zasłużenie zebrał generalnie pozytywne recenzje. Co ciekawe, panowie z Yeasayer przyznają, że wypuszczając ten, brzmiący bardziej popowo od ich debiutu, album mieli nadzieję „dźwiękowo pokonać Rihannę w klubach”. Czy się udało? Możliwe, ale jak tylko „Rude Boy” trafiło w tym tygodniu na szczyt amerykańskiego Hot 100, sytuacja prawdopodobnie i tak zmieni się na korzyść Barbadoski.
