album
Wale pisze list

Wale szykuje się wielkimi krokami do wydania debiutanckiego „Attention Deficit”. Raper planuje wydać swoją płytę 10 listopada. Tymczasem w sieci pojawiło się nowe nagranie z tego albumu. W kawałku „Letter”gościnnie udzielił się John Mayer, a nad całością produkcyjnie czuwa Mark Ronson. Jest on też głównym producentem pierwszego oficjalnego wydawnictwa rapera. Chociaż swoje rzeczy podrzucić też mają Cool & Dre i Sean C. Czekamy więc na ten album z niecierpliwością. Odsłuch utworu „Letter” po skoku.
Kluczykowe info
Alicia Keys zdradza coraz więcej szczegółów dotyczących swojego najnowszego wydawnictwa ‚The Element of Freedom’. Po pierwsze. Data premiery została przesunięta o 2 tygodnie. To dziwne posunięcie ze strony artystki, tym bardziej, że wiele razy podkreślała, jak znaczący jest dla niej 1 grudnia. Tym sposobem album znajdzie się w sklepach 15 grudnia. Tego samego dnia zresztą co płyta Mary J Blige. Ciekawa jestem co za tym stoi, ale jedziemy dalej. Po drugie. Mamy pierwsze zdjęcie promo! Widzicie je powyżej. We mnie nie wywołało jakiś większych emocji. No, może te igły na kolanie kojarzą mi się bardziej z Rihanną, ale cierpliwie czekam na więcej. Po trzecie. Mamy 2 singiel, jest nim utwór ‚Try Sleeping With A Broken Heart’. Numer został wykonany dotychczas na dwóch występach, więc jakość nie jest rewelacyjna. Da się wychwycić natomiast, że piosenka jest przyjemna dla ucha i bujająca. Jeżeli chcecie sobie posłuchać, zapraszam na bloga zapaleńców kluczykowych – TU.
Game przekłada premierę albumu

The Game, a już właściwie Game postanowił przełożyć premierę swojego najnowszego krążka. „The R.E.D. Album” ma się ukazać teraz 8 grudnia 2009r. Przy czym raper zapowiedział też skrócenie swojej ksywki z „The Game” do krótszego „Game” i pod takim pseudonimem zostanie wydany najnowszy album rapera z Los Angeles. Ciekawostką jest to, że nowy album Game’a zostanie wydany tego samego dnia co najnowsze dzieło innego znanego reprezentanta z Miasta Aniołów. Snoop Dogg bo o nim mowa, planuje tego samego dnia wydać płytę „Malice N Wonderland”. Jestem ciekaw, czy wyznaczenie tej daty przez Game’a było świadome, czy to po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Na pewno w gdzieś tam na drugim planie mimo, że panowie się lubią, będziemy mieli kolejny pojedynek na ilość sprzedanych płyty w dniu premiery.
Zapowiedź nowego albumu Leony Lewis
Już 16-go listopada do sklepów trafi drugi solowy album Leony Lewis zatytułowany „Echo„. Pomimo anulowaniu całej promocji po nieszczęsnym wypadku Leony, wytwórnia postanowiła, że krążek wciąż będzie miał premierę w połowie listopada. Kilka godzin temu serwis Amazon umieścił na swojej stronie 30-sekundowe fragmenty każdej piosenki z płyty (klik w okładkę, aby przejść na stronę):
Mój odwieczny problem z Leoną jest taki, że nie mogę doszukać się organiczności w jej muzyce. Wszystko jest niby świetnie wyprodukowane, niby ma bardzo dobry warsztat wokalny, ale jednak wciąż wszystko trąci mi sztucznością i brakiem serca i wkładu samej wokalistki w jej własny album. Takie samo wrażenie mam po przesłuchaniu tych fragmentów. Produceni zaangażowani w projekt to m.in. Max Martin, Ryan Tedder czy The Y’s i to właśnie kawałki wyprodukowane przez nich wydają się być wyraziste („Outta My Head” mój typ na kolejny singiel!). Mimo wszystko czekam, aż album będzie dostępny w całości, a nuż zmienię zdanie o 180 stopni?
Ciara o albumie #4
MTV news w sobotę złapało Ciarę na czerwonym dywanie koncertu zorganizowanego przez Justina Timberlake’a, z którego dochody zostały przekazane na cele dobroczynne (piosenkarka wykonała medley swoich hitów „Goodies”, „Like a Boy” oraz „Love Sex Magic” wspólnie z JT). Wokalistka zdradziła kilka szczegółów dotyczących jej nowego, czwartego już studyjnego albumu, który na półki sklepowe ma trafić już na początku przyszłego roku:
Wspaniale bawię się w studiu. W tym momencie mojej kariery ważne dla mnie jest, żeby moi fani mogli poznać prawdziwą mnie. Współpracowałam z wieloma artystami podczas mojej całej kariery, ale tym razem chcę by moi fani mogli wejść bardziej w „mój” świat jako artystki solowej.
Ponadto już wcześniej producent Tricky Stewart zdradził Rap-Up.com, że materiał będzie niemal całościowo wyprodukowany przez niego i Dreama a piosenki będą raczej szybkie i taneczne, takimi za które cały świat pokochał Ciarę i z którymi odniosła największy sukces. Z tego, co póki co wiadomo, płyta jest już gotowa w (mniej więcej) 90%, a nowy singiel powinniśmy dostać jeszcze w tym roku. Czekacie? Bo ja bardzo, „Fantasy Ride” było znakomitym albumem, który nie mógł zostać odpowiednio doceniony poprzez liczne pushbacki i wycieki, które sprawiły, że już w kwietniu (miesiąc premiery „FR”) znaliśmy ok. 90% materiału. Jedyne co teraz potrzebne Ciarze to dobry pierwszy singiel i odpowiednia promocja, a sukces będzie gwarantowany.
Rihanna wraca z rosyjską ruletką

Wszystko wskazuje na to, że piosenkarka z Barbadosu, jeszcze w tym roku, po raz kolejny odniesie wielki sukces na listach przebojów. W sobotę informowaliśmy, że nowy album wokalistki trafi do sklepów 23 listopada, ale nie mieliśmy żadnych innych informacji na temat jego nazwy czy zawartości. Jednak już teraz na pewno możemy powiedzieć, że kolejna płyta Rihanny zatytułowana będzie Rated R, a pierwszym singlem z płyty ma być kawałek „Russian Roulette”, którego już można posłuchać w cyberprzestrzeni. Wiadomo, że teledysk został już nakręcony i wyreżyserowany przez Anthony’ego Mandlera i w najbliższym czasie zadebiutuje w okresie największej oglądalności w amerykańskiej stacji ABC. Wiadomo też, co widać zresztą po zdjęciu powyżej, że Rihanna nie tylko nie zrezygnowała ze swojego lateksowo-ćwiekowo-sado-masochistycznego imidżu, ale poszła o krok dalej – teraz będzie kimś pomiędzy piratem, Zorro, Tarzanem, psychopatycznym mordercą a samą sobą, przynajmniej jeśli chodzi o wizerunek sceniczny. Myślicie, że to się sprzeda? Niezależnie od warstwy muzycznej, jestem pewien, że to będzie hit sezonu. Zapowiada się bardzo wyrównane starcie na kiczowatą ekstremę między R a Lady Gagą, która właśnie zbiera siły przed reedycją jej debiutanckiego krążka.
Daty, okładki, tytuły – słowo o nowych wydawnictwach

Począwszy od października aż do połowy grudnia to zawsze najlepszy okres w roku pod względem ilości wydawanych płyt. Niestety to raczej nie dlatego, że wszyscy wykonawcy doznają wówczas twórczego olśnienia i magicznego przypływu kreatywności, ale dlatego, że w tym okresie muzyka najlepiej się sprzedaje w związku z bardzo dochodowym okresem przedświątecznym. A że wydawnictwa świeże trafiają w sklepach na najlepsze półki, single wtedy zajmują niejednokrotnie wysokie pozycje na listach, a machina promocyjna działa na pełnych obrotach, to i przychody z pierwszych tygodni sprzedaży płyt są wyższe, bo skoro ludzie i tak coś kupują, to statystycznie częściej sięgać będą po coś niedawno wydanego, co niedawno reklamowano w radiu, niż po album, który już przebrzmiał i nikt o nim nie pamięta (w sensie komercyjnym).
Thicke będzie gorszył w grudniu

Tydzień temu pisaliśmy o bardzo sugestywnym tytule pierwszego singla z nadchodzącego albumu Robina Thicke. Okazuje się jednak, że Sex Therapy to tytuł całej nadchodzącej płyty, która to ukaże się wtedy, co przełożony z listopada krążek Clipse, czyli 8 grudnia. Singiel wyprodukowany przez Polow Da Dona na amerykańskim iTunes zadebiutuje natomiast już w przyszłym tygodniu, 20 października. Poza tym w pracach przy powstawaniu nowego materiału Thicke współpracował także z Jeffem Bhaskerem, zapomnianym już Scottem Storchem i Surf Club. Nadchodzący album wedle zapowiedzi ma być zupełnie inny niż wszystko, co Robin wydał do tej pory. Mamy się bać…?
„Till the Casket Drops” dopiero w grudniu
Długo oczekiwany nowy krążek duetu The Clipse Till the Casket Drops został oficjalnie przesunięty na 8 grudnia. Wcześniej płyta miała ukazać się 20 października, a następnie jej premierę przełożono na listopad. Do tej pory ukazały się już trzy single promujące krążek: „Kinda Like a Big Deal” w kwietniu, „I’m Good” z gościnnym udziałem Pharrella w czerwcu i „All Eyes on Me” z Keri Hilson w sierpniu. Temu drugiemu udało przebić się do mainstreamowych stacji radiowych w USA i dojść do #27 pozycji na liście Hip-Hop/R&B. Wiadomość o opóźnieniu wydania albumu przekazał fanom osobiście Pusha-T.
Nowy teledysk: Leona Lewis „Happy”
Ciężko jednoznacznie stwierdzić czy Leona Lewis ma rzeczywiście coś wspólnego z R&B, w Wielkiej Brytanii być może, ale amerykańskie radio raczej jednoznacznie klasyfikuje ją jako pop. Faktem natomiast jest, że zwyciężczyni brytyjskiego programu X-Factor, po sukcesie debiutanckiego krążka Spirit i singli „Bleeding Love” i „Better in Time” po obu stronach oceanu, wraca właśnie z nową płytą Echo„, którą zwiastuje singiel „Happy”. W teledysku piosenkarka wygląda bardzo naturalnie i kobieco, zdecydowanie lepiej niż we wcześniejszych klipach, gdzie makijaż, charakteryzacja i wyszukane kreacje skutecznie przykrywały jej urok osobisty.


