album
Maxwell coraz bliżej…
Maxwell odkrywa przed nami kolejne karty. Tym razem pokazał światu okładkę do swojego pierwszego, od ośmiu lat albumu ‚BLACKsummers’night’. Widzicie ją powyżej. Jak wrażenia? Dla mnie jest minimalistycznie i ładnie. Po co silić się na więcej. Maxwell to Maxwell. Niedoinformowanym przypominam, że krążek poczuje zapach sklepowych półek już 7 lipca tego roku. Niedługo będzie można zacząć odliczanie. Płyta zostanie wydana w dwóch wersjach, jedna będzie posiadała dodatkowo DVD. Do wyboru do koloru! Różnica cenowa jest niewielka, także większość pokusi się pewnie na edycję specjalną, w tej większości będę też ja. TU i TU, można ją sobie zamówić, zaspokoić ciekawość cenową oraz spokojnie czekać na przesyłkę, kto pierwszy ten lepszy!
Zapowiedź nowego albumu Electrik Red
Już niemal za tydzień do sklepów w Stanach trafi debiutancki album grupy Electrik Red zatytułowany „How to Be a Lady„. Sklep Amazon dziś udostępnił na swojej stronie fragmenty wszystkich piosenek z albumu (aby przejść na stronę serwisu, kliknijcie w poniższą okładkę albumu):
Naprawdę szkoda, że szykuje się mega flop. Żaden z ich singli nie zaczął jeszcze chartsować na Billboardzie, a dziewczyny nie mają zaplanowanego żadnego telewizyjnego promo w tygodniu release’u albumu. Nie wiem co myśli sobie Def Jam, ale wygląda na to, że dziewczyny są skończone zanim zaczęły się rozkręcać. A z tego, co słyszę, to naprawdę mocny materiał. I choć momentami dość wyraźnie słychać, że The-Dream maczał w nim palce, to wciąż to kawał solidnego R&B. Bardzo zaskoczył mnie kawałek „Devotion„, który brzmi jak spin-off „Sweat It Out” Dreama z jego ostatniego albumu. Wciąż natomiast rozpaczam, że LA Reid przy promowaniu dziewczyn nie postawił na utwór „W.F.Y.„, który jest o wiele bardziej catchy niż wszystkie trzy single. Jednym z niewielu pozytywów dotyczących projektu jest fakt, że dziewczyny wciąż są w trasie wspólnie z Lil Waynem, także może chociaż to pozwoli im zdobyć Top 10 na Billboardzie.
Okładka albumu: Ginuwine „A Man’s Thoughts”
Poniżej oficjalna okładka nadchodzącego albumu Ginuwine „A Man’s Thoughts„, którego premiera odbędzie się już 23-go czerwca:

Ładna i prosta okładka, choć myślę, że można było lepiej wykadrować zdjęcie. Póki co jeśli chodzi o albumy mężczyzn, to najbardziej czekam właśnie na ten album Ginuwine, miejmy nadzieję, że nie rozczaruje.
Houston na finiszu „Undefeated”

Piosenkarka Whitney Houston kończy już podobno prace nad najnowszym krążkiem „Undefeated” zapowiadanym na ten rok. Przy pracy nad płytą artystkę wspomogli między innymi hip-hopowy producent Swizz Beatz i legenda R&B lat 90-tych – R.Kelly, który nagrał z Houston wspólnie jeden utwór. Oficjalna sesja zdjęciowa do oprawy graficznej krążka, w tym okładki, miała miejsce w tym tygodniu. Wiadomo także, że pierwszym singlem promującym album będzie piosenka „I Didn’t Know My Own Strength” napisany dla Whitney przez samą Diane Warren, autorkę wielkich przebojów ubiegłej dekady m.in. Celine Dion i Toni Braxton, czyli jak możemy się domyślać będzie to ballada. Album podobno ma ukazać się jeszcze w tym roku, ale żadna oficjalna data wydania nie jest na razie znana.
Zapowiedzi trzech płyt, których nie możecie przegapić

…oczywiście poza Mos Defem, Maxwellem i Eryką, których zapowiadaliśmy już jakiś czas temu. Muszę przyznać, że nie jest łatwo śledzić wszystkich tych mniej mainstreamowych artystów, których muzyka jest jednak jak najbardziej godna uwagi. I tak oto w ciągu ostatnich kilku dni dowiedziałem się, że w najbliższych miesiącach wychodzą aż trzy albumy, na które czekam, ale nie byłem tego świadom. O tym co i kiedy po skoku.
Nowy teledysk: Mos Def „Casa Bey”
Po zeszłorocznym singlu „Life in Marvelous Times” i kolejnych przesunięciach daty premiery „The Ectatic”, kolejny i miejmy nadzieję ostateczny termin premiery krążka (9 czerwca) zbliża się nieuchronnie. Z tej okazji Mos Def postanowił uraczyć nas teledyskiem do utworu „Casa Bey”, który jako kolejny singiel promować ma wspomnianą płytę. Wizualnie jest dość skromnie, ale za to jak najbardziej kreatywnie; muzycznie niby znajomo, ale jednak nie jest to do końca to, czego mogliśmy się spodziewać, co nie znaczy, że jest źle. Bo nie jest, prawda?
Ginuwine: nowy singiel z Missy i Timbo
Już na 23-go czerwca planowana jest premiera pierwszego od czterech lat krążka z premierowym materiałem Ginuwine. Przy pracy nad albumem „A Man’s Thoughts” wokalista o współpracę jednego ze swoich pierwszych „partnerów” muzycznych, Timbalanda. I to właśnie Timbo wyprodukował drugi singiel z płyty – banger „Get Involved„, w którym oprócz topowego producenta pojawia się również Missy Elliott:
Sam nie wiem, to raczej niezbyt dobrze, że NAWET Ginuwine wsiadł do pop-pociągu i postanowił zrobić coś w stylu Justina Timberlake’a zamiast bronić wykształconego przez siebie klasycznego brzmienia R&B z lat 90-tych. Niemniej nie można jednak zaprzeczyć, że kawałek ma potencjał i może świetnie dać sobie radę na Billboardzie. Tak w ogóle powiedzcie mi o co chodzi z tymi ponownymi zjednoczeniami artystów z producentami, którzy pomogli im wypłynąć na szerokie wody – Brandy z Darkchildem, Ginuwine z Timbo, czy chociażby Janet Jackson z Jimmym i Terrym?
The-Dream planuje nowy album…

…I to jeszcze w tym roku! Producent i wokalista potwierdził, że już w grudniu 2009 planuje wydanie kolejnego krążka, zatytułowanego „Love King”, na który zresztą ma już gotowych siedem utworów. Póki co The-Dream nie planuje na albumie żadnych kolaboracji z innymi artystami, ale jak mówi jest to rzecz, z którą czeka zwykle do ostatniej chwili, kiedy piosenki są już w zasadzie gotowe. Ponadto Dream jeszcze w czerwcu rusza w trasę koncertową razem z Keyshią Cole, a później zamierza pracować nad płytami innych wykonawców m.in. Mariah Carey, Brandy, Christiną Milian czy Diddym. Teriusowi zapowiada się pracowity rok, a ostatni krążek „Love vs. Money” będzie bardzo ciężko pobić. Dodam jeszcze, że nieoficjalnie wiadomo, że na wiosnę 2010 planowany jest z kolei wspólny album The-Dreama z Kanye Westem.
Nowe teledyski: Eminem/50 Cent „Crack a Bottle”
Eminem najwyraźniej próbuje zrobić trochę zamieszania wokół nadchodzącego „The Relapse” czy to wydając 5 singli jeszcze przed premierą albumu, czy to szmuglując do sieci fragmenty psychopatycznych teledysków kilka miesięcy po premierze singla. Nie mniej jednak ostatnio do Internetu trafiły dwa oddzielne teledyski do „Crack a Bottle” (po jednym dla zwrotek Eminema i 50 Centa). W żadnym z nich raperzy nie pojawiają się jednak we własnej osobie – pierwszy po raz kolejny pokazuje schizofreniczną naturę Eminema; drugi, przedstawia kilkanaście tańczących panienek rzucających dolarami (jakie to typowe). Oba pod koniec odsyłają słuchacza do oficjalnej strony promowanego albumu therelapse.com. Ja mam bardzo mieszane uczucia, ale już lepsze to niż kolejny błazeński klip w stylu „We Made You”, prawda?
Nadchodzi druga odsłona „Nowej Ameryki” Badu

Po wydaniu na świat córeczki w lutym tego roku, Badu przygotowuje swój powrót sceniczny. Zapowiadany od półtora roku album „New Amerykah, Part 2 (Return of the Ankh)” otrzymał właśnie nową datę wydania – 18 sierpnia 2009. Krążek będzie kontynuacją wydanego w zeszłym roku „New Amerykah, Part 1 (4th World War)” (#3 na liście najlepszych albumów 2008 wg Soulbowl.pl), ale utwory będą bardziej uduchowione i emocjonalne. Najlepszym zwiastunem drugiej części jest zresztą pierwszy singiel z „4th World War”, czyli „Honey”, który dodany do albumu jako bonus, miał wprowadzać słuchacza w brzmienie „Return of the Ankh”.


