Wydarzenia

album

Whitney wraca we wrześniu.

whitney-ilty-cover

Od dawna zapowiadany, siódmy album wielkiej divy Whitney Houston ujrzy światło dzienne już 1 września. Z dania na dzień dostajemy coraz więcej szczegółów. Dzisiaj jest to okładka. Przyjemna prawda? Od jakiegoś czasu wiadomo, że płyta zatytułowana jest „I Look To You”. Podczas oficjalnego odsłuchu krążka, gwiazda oznajmiła, że pierwszym singlem NIE jest piosenka „I Didn’t Know My Own Strength”, która wyciekła niedawno do sieci, możecie ją usłyszeć po skoku. Miła, przyjemna ballada w stylu starej Whitney. Pierwszym singlem jest natomiast utwór ‘Mill Dollar Bill’, który będzie miał swoją premierę 28 lipca. Jego twórcami są Swizz Beatz i bliska mu Alicia Keys. Po rozwinięciu dowiecie się też trochę o trackliście (wydaje mi się, że niepełnej) oraz o producentach.

(więcej…)

VV Brown podróżuje z prędkością światła

vvbrown

Wczoraj swoją brytyjską premierę miał nareszcie, przekładany od kilku miesięcy, debiutancki krążek utalentowanej VV Brown. Album „Travelling Like the Light” to 12 utworów z pogranicza R&B, soulu i popu w stylu lat 50tych z dodatkiem brytyjskiej alternatywy. Mimo wszystko, wbrew pozorom nie jest to ukłon w stronę przeszłości, ale raczej krok ku nowym rozwiązaniom w muzyce, w rytm dobrych brzmień znanych sprzed lat. Pierwszy z singli promujących album, kawałek „Crying Blood” wydany został już w październiku zeszłego roku. Niestety ani on, ani kolejny utwór „Leave!” (zilustrowany teledyskiem) nie przyniosły pannie Brown rozgłosu i komercyjnego sukcesu. Zdołał dokonać tego dopiero trzeci, moim zdaniem najlepszy, „Shark in the Water”, który zadebiutował w pierwszej czterdziestce w ostatnim notowaniu brytyjskiej listy przebojów. Miejmy nadzieję, że od tej chwili VV zacznie odnosić poważniejsze sukcesy. Póki co płyta zdobywa na wyspach całkiem pochlebne recenzje i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek. Z informacji, jakie znalazłem, polska premiera krążka „Travelling Like the Light” już za dwa tygodnie – 28 lipca. Po skoku, dla przypomnienia, teledysk do „Shark in the Water”, który zresztą już jakiś czas temu się u nas pojawił.

(więcej…)

Nowa Erykah juz w …

1

Bliskiej bądź dalekiej przyszłości. Dokładna data jeszcze nie jest znana i Erykah w przypomnieniach o swojej osobie, jeszcze jej nie podaje, chociaż sianie zamętu i podawanie dat z kosmosu jest trochę w jej stylu. Także na album „New Amerykah, Pt. 2: Return Of The Ankh.” pozostaje nam jeszcze czekać. Dane nam było natomiast dowiedzieć się, że Badu 2 dni temu przebywała jeszcze w studiu nagraniowym razem z wieloletnim znajomym od muzycznej roboty, Jamesem Poyserem. Jeśli po nazwisku nie kojarzycie, przypomnę Wam, że ten Pan miał swój duży wkład w takie piosenki królowej jak „Love Of My Life” oraz „Danger”. A już teraz możecie spotkać Erykę na mini trasie koncertowej, która właśnie rozpoczęła. Niestety Polski brak. Ale fajnie było się przez chwilę połudzić prawda?

Miłosny poligon Daniela, czyli recenzja „Love&War”

Tytuł ”Love&War” wydaje się niezmiernie romantyczny, trochę w XIX-wiecznym stylu, Tołstoj, ,,Wojna i pokój”, Puszkin, pojedynki na śmierć i życie, itd. Za to zawarta na płycie muzyka sentymentalnie nawiązuje do chyba najlepszych muzycznie czasów ubiegłego stulecia, kiedy to liczyło się przede wszystkim żywe granie i umiejętności, a nie fajerwerki odpalane z komputera. Ale po kolei.

Bez wątpienia Daniel Merriweather ma niezwykły głos, który trudno pomylić z innym. To właśnie talent pozwolił temu całkiem niepozornemu chłopakowi z lasu gdzieś pod Melbourne (dosłownie) opuścić rodzinną Australię, by przed ostatecznym podbojem świata, zacumować na chwilę w stolicy świata, Nowym Jorku, i rozpocząć stawianie pierwszych profesjonalnych kroków pod okiem Marka Ronsona. Ale z tym właśnie głosem niektórzy mogą mieć pewien problem. Bowiem to ten rodzaj wibracji strun głosowych, który z góry wiadomo, że nie wszystkich oczaruje. Taki trochę casus Christiny Aguilery. Wszyscy wiemy – Aguilera ma potężne głosiwo, ale jego rozmiary i zbyt duża ilość wokalnych akrobacji są w stanie odstraszyć nawet najbardziej tolerancyjnych na dźwięki. Choć to może bardziej kwestia gustu. Merriweather w pewnym stopniu też jest takim głosowym akrobatą. Więc jeśli nie przemawiają do Ciebie, drogi czytelniku, wyśpiewywane przez niego fikołki, swoją lekturę możesz skończyć w tym miejscu. (więcej…)

YahZarah też rozdaje

yahzarah

Tak, tak, tak! Ostatnio wszyscy rozdają. A jak rozdają, to nic, tylko brać! Undergroundowa piosenkarka neo-soulowa YahZarah, obdarzona wspaniałym głosem i tworząca naprawdę znakomite rzeczy, przy pomocy swojego profilu na twitterze, postanowiła na 24 godziny udostępnić do ściągnięcia za darmo swoje dwa wcześniejsze albumy: „Hear Me” z 1999 i „The Prelude EP” z 2008 roku. Czytelnikom Soulbowla jest zapewne znana ze swojej współpracy z projektem The Foreign Exchange przy okazji zeszłorocznego krążka „Leave It All the Behind”. Jej kolejny krążek zatytułowany „Ballad of Purple St. James” man ukazać się jeszcze w lipcu tego roku. Jeśli jeszcze nie jesteście pewni czy aby na pewno warto, posłuchajcie:

Maxwell rozdaje

maxwell_203978l

To cudowne jak bardzo Maxwell dba o swoich fanów, w przeciwieństwie do innych ‚gwiazd’. Przygotował nam on tym razem, chyba najlepszą niespodziankę dotychczas. Bo chodzi o to, że! Na TEJ stronie, przez osiem dni, do 26 czerwca, zamieszczane będą kolejno utwory z nowego albumu, do odsłuchu oczywiście, ale! to nie wszystko, poza kawałkami, dostaniemy teksty. Wspaniały prezent non? Ale! to nadal nie wszystko, 26 czerwca będziemy mogli posłuchać już całej płyty ‚BLACKsummers’night’. Więc, do dwóch piosenek, które bardzo dobrze znamy , ‚Pretty Wings’ i ‚Bad Habits’ dzisiaj dołącza kolejna ‚Cold’. Martwiłam się ostatnio, że całość będzie zbyt ckliwa? Wszystko cofam. Aha, jeżeli jest ktoś jeszcze, kto waha się nad kupnem, powiem, że całość materiału została nagrana w studio podczas wspólnego muzykowania na żywo. Żadnych poprawek, nakładek czy syntetycznych efektów w post-produkcji. Wow!

Melanie Fiona najpierw z Questlove’em, potem na swoim

Hasło Melanie Fiona padło w ,,soul misce” zapewne nie raz, ale jakimś dziwnym sposobem wpis o niej wyparował z naszego archiwum. Dla przypomnienia Melanie Hall, bo tak naprawdę nazywa się Fiona, wywodzi się z Toronto w Kanadzie i … nigdy nie zgadniecie … jest wokalistką (!), dysponującą zresztą całkiem zacnymi warunkami głosowymi. Jeszcze nawet nie wydała swojego debiutanckiego albumu, a już otwierała występy KanYe Westa, Mr. Hudsona czy ostatnio – Daniela Merriweathera. Ostatnio do grona jej bliskich znajomych dołączył nie byle kto, bo sam Questlove, reprezentujący oczywiście formację The Roots. Młoda nimfa mikrofonu i stary wyjadacz perkusji mają wspólnie nagrać i wypuścić mixtape, choć jak sami mówią, trudno efekt ich współpracy nazwać typowym mikstejpem. Bowiem nikt tu nie będzie produkował się do cudzych podkładów, za to otrzymamy solidną porcję żywego grania. Przynajmniej sami tak mówią w wydanym video-oświadczeniu. Ok, to Ahmir głównie tutaj mówi:

Hmm … pachnie zachęcająco. (więcej…)

O co chodzi z nowym Black Eyed Peas?

Prawda, że ostatnio wielu z nas zadaje sobie to pytanie? Gdybyśmy pisali po angielsku, na pewno nie zabrakłoby słynnego „what the fuck”. Mimo wszystko, krytycy obeszli się z Fasolkami wyjątkowo łagodnie, tak że album zdołał uzbierać aż 60 na 100 punktów na Metacritic, czyli więcej od poprzedniego „Monkey Business” (który też nie był dziełem geniuszu, ale jego 48/100 wydaje się zupełnie przypadkowe, porównując go z niestrawnym „The E.N.D.”). Pewne jest, że B.E.P. na pewno znajdzie nabywców nowego krążka, przynajmniej w USA, gdzie w tym roku królują zresztą podobne brzmienia, bo „Boom Boom Pow” spędza właśnie nieprzerwanie swój 10 tydzień na szczycie amerykańskiego Hot 100. Album zresztą wg przewidywań ekspertów i wstępnych danych sprzedaży, ma w pierwszym tygodniu trafić do rąk ponad 200 tysięcy odbiorców w USA, co da mu w kolejnym tygodniu czołową lokatę na Top 200 Albums.

(więcej…)

Ledisi wraca

ledisi

To niesamowite. Święta już dawno przeminęły z wiatrem, a ja ciągle uwielbiam powracać do jej albumu “It’s Christmas”, który oprócz typowo świątecznych kompozycji, zawiera autorskie utwory o wspaniałej jazzowo-soulowej warstwie muzycznej. Macie tak samo? Jeśli tak, miło mi jest poinformować Was, że Ledisi powraca z nowym krążkiem „Turn Me Loose” już 18 sierpnia tego roku. Miejmy nadzieję, że nowa płyta artystki podbije nasze serca, tak samo jak ‚Lost & Found’. Jedno jest pewne natomiast. Do Ledisi nie trzeba się przekonywać, swoim głosem, talentem, muzyką, dojrzałością i klasą pokazała nie jeden raz, że stać ją na wiele i nie serwuje byle czego. Dlatego, czekam z niecierpliwością!

Znamy kolejny singiel Maxwella!

maxwell-badhabits

Tak moi drodzy, Maxwell nie próżnuje. Po wszechobecnych zachwytach nad pierwszym singlem ‚Pretty Wings’, nie zamyka się w piwnicy, ale idzie dalej. Kolejnym reprezentacyjnym utworem z nowego albumu ‚BLACKsummers’night’ będzie piosenka ‚Bad Habits’. Klipem po raz drugi zajmie się Anthony Mandler. Mam nadzieję, że nie będzie robił już tego do końca krążka, żeby to co było zmysłowe i delikatne, nie stało się wtórne i monotonne. U nas możecie usłyszeć kawałek w całości. Dajcie znać jak Wam się podoba.