Wydarzenia

donald glover

Childish Gambino z zaskoczenia wypuszcza nowy album

Donald Glover zaskakuje. Znowu.

Jeżeli do tej pory Donald Glover a.k.a. Childish Gambino nie zapisał się w waszej świadomości jako jedna z najbardziej nieprzewidywalnych postaci współczesnego mainstreamu, oto wspomniany aktor, raper, komik, reżyser  i wokalista wypuścił swój najnowszy album bez jakiejkolwiek zapowiedzi. Mało tego, nie istnieje jeszcze oficjalnie potwierdzona tracklista albumu czy nawet jego tytuł, gdyż enigmatyczne dzieło ogłoszone zostało za pomocą bardzo lakonicznego tweeta, a premierowo odtwarzane jest na zapętleniu na stronie https://donaldgloverpresents.com/ (stąd też nieoficjalnie najnowszy krążek nazwano „Donald Glover Presents”). Z loopu możemy już jednak wyłowić kilka wyjątkowo intrygujących informacji. Przede wszystkim, na albumie znajduje się doskonale nam już znany przebój „Feels Like Summer”, zaś z nowości usłyszeć możemy kawałki, na których gościnnie pojawiają się 21 Savage oraz Ariana Grande. Niektórzy fani rozpoznali wśród zaproszonych gości także SZA’ę.  Póki co słychać wyraźnie, że Glover nie porzuca miękkiego, soulowego anturażu, ale znacznie częściej niż na wcześniejszym Awaken, My Love!”  wydaje się przypominać o swoich rapowych początkach, w szczególności zaś o ich eksperymentatorskim obliczu. Cała zagadkowość sytuacji zapewne wyjaśni się wraz z pojawieniem się albumu na serwisach streamingowych, tymczasem my z chęcią damy się Gambino wodzić dalej za nos.

Donald Glover i Beyoncé w nowej wersji hitu Eltona Johna

Donald Glover i Beyoncé w nowej wersji hitu Eltona Johna

Jak zapewne każdy już wie (dzięki szeroko zakrojonej promocji nie można ominąć tego faktu), premierę miała nowa wersja kultowego filmu animowanego Król Lew. Niektóre kultowe wydarzenia powinny takimi zostać, jednak przez chęć zysku i zdobycia popularności, ktoś wpadł na kiepski pomysł, aby unowocześnić historię lwa Simby i jego całej dzikiej ferajny. Jakby tego było mało, do tej profanacji zgłosiła się gwiazdorska obsada artystów, między innymi Donald Glover oraz Beyoncé, którzy nagrali kower kultowej piosenki przewodniej „Can You Feel The Love Tonight” Eltona Johna z pierwszej wersji filmu. Jak wyszło? No cóż, odwołuję do plejera poniżej. Niektórych utworów nie można przebić, ani nawet im dorównać. Nawet jeśli wokaliści nie mają takiego zamiaru, to niech przynajmniej odtworzą kompozycję godnie. W przypadku Donalda Glovera i Beyoncé zabrakło zarówno godności, jak i wzniosłości oraz łez wzruszenia, które zafundował nam Elton John. Jeśli pragniecie kolejnych doniesień o nowym produkcie marketingowym pod nazwą Król Lew spieszę donieść, iż Beyoncé zwietrzyła interes i postanowiła nagrać swój album inspirowany produkcją, o nazwie The Lion King: The Gift. Z niecierpliwością nie czekam i zamiast nabijać kieszenie producentom nowej wersji filmu, a tym bardziej pazernej pani Knowles, nie pójdę 19 lipca do kina i przeniosę się w czasie, wracając do pierwotnej wersji Króla Lwa, a potem włączę oryginalny soundtrack, które (ani film, ani muzyka) według mnie nie zestarzały się ani trochę.

SZA i Donald Glover w rajskim ogrodzie w nowym klipie

Fani SZY zmartwieni krążącymi w Internecie plotkami na temat zapowiadanego końca kariery artystki, mogą odetchnąć spokojnie. SZA wciąż jest na miejscu, o czym świadczy nowy wypuszczony przez nią teledysk. Wideoklip wyreżyserowany przez Karenę Evans do „Garden (Say It Like Dat)”, stanowiącej oryginalną interpretację trapu to rozmarzona i psychodeliczna opowieść o miłości bezwarunkowej. SZA i Donald Glover niczym Adam i Ewa odkrywają miłość na niebiańskiej wyspie wśród kojących dźwięków fal. To nie pierwszy zresztą raz, kiedy ta dwójka się spotyka. Niedawno pannę Rowe mogliśmy zobaczyć w najnowszym teledysku solowego projekt Glovera Childish Gambino „This Is America”. Pod koniec klipu pojawia się matka artystki, wcielająca się tu w rolę szamanki i duchowej przewodniczki Solány. Trzeba przyznać, że to ze strony autorki CTRL piękny (spóźniony) prezent na Dzień Matki.

Donald Glover i Stevie Wonder na jednej scenie!

Od 2016 roku kariera Donalda Glovera nabiera nieustannego rozpędu i wszystko wskazuje na to, że artysta właśnie osiąga szczytowy poziom popularności. „This Is America” słychać wszędzie, na spekulacje na temat jego nadchodzącego albumu można natrafić na każdym portalu poświęconym muzyce, a to przecież tylko część z jego rozrywkowej działalności. Kilka dni temu Donald dostąpił niebywałego zaszczytu wystąpienia u boku Steviego Wondera. Panowie wykonali razem legendarne „Superstition”, a towarzyszyły im Kelly Rowland i Jessie J. Niestety, takie rzeczy tylko w Los Angeles, nam natomiast pozostaje tylko nacieszyć się fragmentem występu zamieszczonym na Tweeterze przez jednego z uczestników wydarzenia.

Childish Gambino wypuszcza nowy singiel

Childish Gambino szykuje się chyba do wypuszczenia nowej płyty. Właśnie ukazał się teledysk do jego nowego singla zatytułowanego „This Is America”. Kawałek traktuje o sytuacji społeczno-politycznej w dzisiejszych Stanach. Gambino zahacza o Prezydenta, strzelaniny w szkołach czy brutalność policji. Sam kawałek też robi wrażenie. Zaczyna się soulowo, niemalże gospelowo by potem zmienić się w rapowy numer z mocnym basem.

Ale to nie wszystko. Donald Glover był też prowadzącym ostatniego Saturday Night Live, podczas którego wykonał na żywo kolejny kawałek, który też pewnie niedługo poznamy w wersji studyjnej. „Saturday” to bardzo Pharrellowy, weekendowy numer, w sam raz na lato.

Quincy Jones zapowiada nowe projekty

Quincy Jones ma 84 lata, ale wciąż trzyma się dobrze i aktywnie działa w przemyśle rozrywkowym. W wywiadzie dla GQ powiedział, że chciałby żeby Donald Glover zagrał jego postać w 10-częściowym mini-serialu, który ma być biografią legendarnego producenta. Ale to nie wszystko co ma w planach:

W swoim życiu nigdy nie byłem tak zajęty jak teraz. Robimy 10 filmów, 6 albumów, 4 broadwayowskie przedstawienia, 2 projekty z dużymi sieciami telewizyjnymi i biznes z prezydentem Chin. Własność intelektualna. To niesamowite.

– powiedział Jones.

Na razie żadna duża telewizja nie zapowiedziała wspomnianego mini-serialu, ale za to już wiadomo, że Quincy współpracuje z Netflixem i CBS przy filmach dokumentalnych, Najpewniej również biograficznych. Jest na co czekać.

Donald Glover triumfuje podczas rozdania Emmy

Dokładnie dwa miesiące temu dawaliśmy sygnał, że znane i szanowane persony świata czarnej muzyki znalazły się w gronie nominowanych do nagród Emmy – najbardziej prestiżowych wyróżnień w branży telewizyjnej. Zeszłej nocy poznaliśmy zwycięzców, wśród których (bez niespodzianki) figuruje choćby sympatyczny pan ze zdjęcia powyżej.

Donald Glover zgarnął tytuły Best Actor in a Comedy Series oraz Directing for a Comedy Series — to dwie z czterech Emmy, które były w zasięgu ręki wszechstronnie utalentowanego artysty dzięki pracy nad autorskim serialem Atlanta (sama produkcja doczekała się tym razem sześciu nominacji). Gambino podczas szerokich podziękowań nie omieszkał pominąć nawet Donalda Trumpa, którego wyróżnił za „uczynienie czarnych pierwszymi na liście najbardziej uciśnionych” (ten moment możecie zobaczyć poniżej).

Mniej szczęścia mieli wspomniani w lipcu LL Cool J, Snoop Dogg i Chance the Rapper, żadnemu z panów nie było bowiem pisane pławić się w blasku chwały tegorocznych laurów. Mimo wszystko nawet pozycja na liście pretendentów do Emmy to już spory sukces (a przynajmniej tak się mówi po rozdaniu). Uhonorowanemu składamy pokłon, a skoro wielka noc telewizji już za nami… odliczamy do Grammy!

Chance the Rapper i Donald Glover nominowani do nagród Emmy

Od dawna wiadomo, że zarówno Chano, jak i Glover to bardzo wszechstronne persony. Ogłoszone kilka dni temu nominacje do prestiżowych nagród Emmy tylko potwierdziły tę tezę — panowie znaleźli się w doborowym gronie pretendentów do wyróżnień dla najwybitniejszych osobistości szklanego ekranu.

Chance stanie w szranki o miano Outstanding Original Music and Lyrics dla świątecznego kawałka „Jingle Barack”, który powstał w ramach skeczu do legendarnego Saturday Night Live (możecie obejrzeć poniżej – naprawdę warto). Z kolei Donald — doskonale znany ze swojej wieloletniej aktywności w branży telewizyjnej — tym razem zawalczy aż o trzy nagrody — Best Actor in a Comedy Series, Directing for a Comedy SeriesWriting for a Comedy Series za kapitalny serial Atlanta. Sama produkcja ma natomiast szansę otrzymać m. in. tytuł Best Comedy Series – to zdecydowanie nie byle co!

Wymienieni artyści nie są jedynymi reprezentanci czarnej muzyki wśród nominowanych. Na liście kandydatów figuruje Snoop Dogg (!), którego doceniono za rozbrajający program Martha And Snoop’s Potluck Dinner Party tworzony wspólnie z legendą amerykańskich kulinariów — Marthą Stewart. Trzeba to zobaczyć, żeby uwierzyć! Nie można zapomnieć również o LL Cool J-u — został on wytypowany do nagrody Outstanding Structured Reality Program za prowadzenie popularnego show Lip Sync Battle.

Rozdanie Emmy już 17 września — rola prowadzącego przypadła fenomenalnemu Stephenowi Colbertowi. Trzymamy kciuki za fantastyczną czwórkę!

Donald Glover kończy z muzyką?

Niektórzy artyści mają w zwyczaju regularnie zapowiadać koniec swojej muzycznej kariery, jednak wygląda na to, że Childish Gambino nie jest jednym z nich i naprawdę zamierza na dobre porzucić tworzenie albumów na rzecz innych działaności i projektów. Artysta zaskoczył swoich fanów podczas festiwalu The Governors Ball, który miał miejsce w ubiegły weekend, wiadomością, iż jego następny album będzie prawdopodobnie jego ostatnim. Informację tą potwierdził także w wywiadzie dla portalu HuffPost, gdzie przyznał, że obecnie nie czuje powodu do dalszego nagrywania.

„Zawsze miałem powód żeby być buntownikiem. Czułem się dobrze w tej roli. Atlanta jest według mnie buntowniczym serialem ale kierunek, w którym zmierzałbym jako Childish Gambino, nie miałby już tego charakteru. Redbone to buntownicza piosenka, bo to gospelowy numer, który trafił do radia. Ale to wszysto co mogłem osiągnąć, idąc dalej stałbym się tylko kolejnym radiowym artystą” powiedział muzyk i reżyser.

Donald ma na koncie 3 długogrające albumy, z których ostatni, Awaken, My Love!, odniósł spory sukces, sprzedając się w ilości ponad 150 000 egzemplarzy i zyskując bardzo pozytywne opinie krytyków. Warto wspomnieć, że wedle relacji artysty praca nad funkowym wydawnictwem była bardzo trudna. Childish Gambino pochłonięty jest ostatnio kręceniem drugiego sezonu swojego serialu dla telewziji FX, za który otrzymał 2 nagrody Golden Globe (za najlepszy serial komediowy i swoją pierwszoplanową rolę). Miejmy nadzieję, że artysta nie przekreśla definitywnie powrotu do tworzenia muzyki w przyszłości.

Od memrapu na szczyt Billboardu: czekając na nową płytę Migos

migos_culture_cover

Od śmiało zapętlonych tytułowych fraz w „Versace” i „Hannah Montana” na szczyt amerykańskiego Billboardu. Tak w telegraficznym skrócie można podsumować ostatnie trzy i pół roku w karierze związanego z Atlantą i Atlantą Donalda Glovera rapowego tria. Glovera, który odbierając Złoty Glob za najlepszy serial komediowy, podziękował grupie i nazwał „Bad and Boujee” „najlepszym utworem ever”. W efekcie chwilę później numer z gościnnym udziałem Lil Uziego Verta wskoczył na szczyt amerykańskiej listy przebojów. A to dopiero początek, bo kawałek zapowiada drugi oficjalny longplay zespołu adekwatnie zatytułowany Culture, który trafi do dystrybucji 27 stycznia. W 13 nowych utworach poza Vertem usłyszymy też DJ’a Khaleda, 2 Chainza i Travisa Scotta. Będzie super? Na dwoje babka wróżyła. My trzymamy kciuki i odpalamy „Bad and Boujee”.