freddie gibbs

Nowy teledysk: Freddie Gibbs & Madlib „Deeper”

Image3

Jeśli waszej uwadze uszedł fakt, że Freddie Gibbs z Madlibem zrobili jedną z najlepszych rapowych płyt tego roku, macie sposobność te braki nadrobić, bo duet właśnie wypuścił klip do singla promującego wydawnictwo. Poza tym, że „Deeper” raczej nie jest numerem, który spodziewałbym się usłyszeć w hip-hopowym radiu, oglądając klip do niego, poczułem się przez chwilę, jakbym przeniósł się w czasie o dobre dziesięć lat wstecz, kiedy na Viva Zwei można było wieczorową porą wyhaczyć dobry zaangażowany rap, a zrobienie dobrego teledysku wciąż było sztuką wcale nie mniejszą niż nagranie udanego kawałka. Powrót do przeszłości sponsorują Freddie Gibbs, Madlib i reżyser klipu — Jonah Schwartz.

Madlib wydaje instrumentalną Piñatę

madlibartworks-000080746935-ny5zot-t500x500

Madlib wydał w marcu długograjkę, Piñata, na której znalazły się kolaboracje z między innymi: Earlem Sweatshirtem, Mac Millerem czy Raekwonem. Wszystkie utwory zostały wyprodukowane oczywiście przez legendę, a teraz muzyk zdecydował, że osobnym wydawnictwem będzie instrumentalna wersja albumu. W sprzedaży cyfrowej album znajdzie się już 3 czerwca, a na winylu będzie można go nabyć dwa tygodnie później. Dziś dostaliśmy przedsmak oryginalnych, czystych i pięknych bitów, którym nie brak „Madlibowego blasku”. Kawałek „Real” to płynąca produkcja idealna na np. nocne podróże samochodem, gdyż wywołuje rozmyślenia, przynajmniej w moim przypadku. Posłuchajcie więc surowego Otisa.

Recenzja: Freddie Gibbs & Madlib Piñata

madgibs

Freddie Gibbs & Madlib

Piñata (2014)

Madlib Invazion

Na Piñatę czekaliśmy z zapałem i lekką niepewnością, chociaż po serii poprzedzających projekt epek mogliśmy być spokojni o poziom. Będę więc szczery jak sam Gibbs — jest to najlepsza pozycja w jego dyskografii, a także najmocniejsza produkcja Madliba od czasów Madvillainy.

Pochodzący z rodzinnych stron Michaela Jacksona raper podąża ścieżką udeptaną przez Scarface’a, Raekwona i innych naczelnych dilerów rap gry. Jest dosłowny, surowy, wulgarny. Wbija kij w mrowisko, wyraźnie nakreśla swoje życiowe priorytety. Jego historie są tak wiarygodne i opisane z taką starannością, że nie potrzebują żadnego certyfikatu autentyczności. Wywołują u nas to niekomfortowe wrażenie, że nasza codzienność wydaje się być nudna i bezbarwna w porównaniu z życiorysem Gibbsa. Kiedy w jednym z utworów emcee rozlicza się ze swoim dawnym wydawcą Young Jeezym, nie zostawia na nim suchej nitki i nazywa go po imieniu — taka szczerość jest na wagę złota w czasach kiedy raperzy częstują się zaczepkami-aluzjami, by potem się ich wypierać na twitterze niczym panienki. Chociaż Freddie nieraz popisuje się swoim wygimnastykowanym flow, nigdy nie daje mu brać górę nad cierpkim, ulicznym przekazem. Jest niebywale niedzisiejszy, co nie znaczy zacofany. Nie stara się na siłę przypodobać tetrykom narzekającym na wszystko, co świeże we współczesnym hip hopie. On po prostu jest w stu procentach sobą, taka postawa jest i zawsze będzie na czasie.

Oczywiście każdy, kto kiedykolwiek miał styczność z rapem Gangsta Gibbsa, wie już to wszystko. Tym co uczyniło Piñatę jego najwybitniejszym projektem jest drugi bohater, czyli legendarny Madlib. Producent z zachodu Stanów również nikogo innego nie udaje. Brudne, wysamplowane z zakurzonych jazzowych i soulowych winyli pętle, melancholijne melodie, pomysłowe partie perkusyjne, powycinane z filmów dialogi to wciąż jego znaki szczególne. Tak samo zahaczające o psychodelikę efektowne przejścia i dodatkowe aranżacje z użyciem wyszukanych instrumentów, choć tych elementów jest znacznie mniej niż zazwyczaj. Efekt końcowy jest jednak znakomity — album brzmi bardzo oldschoolowo i ulicznie, ale idealnie doprawiony został czymś, czego nie uświadczysz na swoim ulubionym gangsterskim albumie z lat dziewięćdziesiątych. Madlib nie próbuje — tak jak w kultowej kolaboracji z MF DOOMem — wkraczać na pierwszy plan, jego bity stanowią przede wszystkim tło dla tematów poruszanych przez Freddiego. Idealne tło, gdy przyjrzymy się paranoicznemu „Shitsville”, narkotycznemu „High„, oddającemu hołd upieczonej słońcem Kalifornii „Lakers” albo bezlitośnie bujającemu naszymi głowami „Real”.

Hip hop jako gatunek muzyczny daje nieograniczone możliwości jeśli chodzi o posługiwanie się treścią i formą. Gdy przychodzi co do czego, pewne wartości pozostają jednak najważniejsze. Nic tak nie satysfakcjonuje jak uliczne opowieści raperów z niewypłacalnym street creditem. Inny przykład to doskonała chemia między jednym emcee i jednym producentem. Piñata doskonale łączy w sobie oba te aspekty i uzależnia słuchacza — nieważne czy wypełniona słodyczami, czy kokainą.

Danny Brown zdradza tracklistę Old

Old Danny’ego Browna to jeden z najbardziej oczekiwanych hip-hopowych albumów tego roku. Po niezaprzeczalnym sukcesie poprzedniego krążka XXX, poprzeczka postawiona jest naprawdę wysoko. Czy pan Brown jej dosięgnie? Przekonamy się już 8. października. Tymczasem poznaliśmy pełną listę utworów projektu. Dziwaczne tytuły nie zaskakują, ale spójrzmy kogo my tu mamy z gości. Freddie Gibbs, SchoolBoy Q, Ab-Soul, A$AP Rocky, Charli XCX. Zapowiada się nieźle. Najbardziej ciekawi mnie jeden utwór: „Dubstep”. Co jest Danny? Jakieś eksperymenty?

Nowy teledysk: Freddie Gibbs & Madlib „Shame”

Nowy teledysk projektu MadGibbs to bezpośrednia kontynuacja klipu „Thuggin'”, czyli hiphopowy raport z osiedla w najlepszym wykonaniu. W oczekiwaniu na pełny album obu panów, koniecznie sprawdźcie ich na żywo 25 sierpnia na festiwalu Tauron Nowa Muzyka w Katowicach.

Madlib i Freddie Gibbs w Polsce!

Bezsenność jednak czasem się opłaca. Wczoraj w nocy internet obiegła fantastyczna wiadomość – MadlibFreddie Gibbs pojawią się w Polsce! Artyści wystąpią na festiwalu Tauron Nowa Muzyka, który odbędzie się w dniach 23-26 sierpnia w Katowicach. Czterodniowe karnety zostały już wyprzedane, radziłabym zatem jak najszybciej zaopatrzyć się w pozostałe: trzydniowe (170 zł), dwudniowe (140 zł) lub w bilet na koncert otwarcia (60 zł). Więcej informacji znajdziecie na facebooku oraz na oficjalnej stronie festiwalu.

Nowy teledysk: Freddie Gibbs & Madlib „Thuggin'”

madgibbs

Pierwszy klip projektu MadGibbs, czyli utwór „Thuggin'” opowiada o zwyczajnym dniu w życiu mieszkańców przedmieść Los Angeles. Na pewno znacie to z autopsji – spotkania ze znajomymi, wspólne spacery i zakupy. Jednym słowem sielanka. Zapraszam do oglądania!

MadGibbs!

thuggin-ep

Najpierw był Jaylib, chwilę potem Madvillain, a teraz kolejnym wynikiem połączenia jest MadGibbs. Madlib + Freddie Gibbs. Nie będę przypominał dwóch pierwszych kolaboracji, które dla każdego fana Madliba, J-Dilli, MF Doom’a, czy po prostu hip hop’u powinny być bardzo ważne. Teraz, przynajmniej dla mnie, pojawiła się nowa twarz – Freddie Gibbs. 29 letni raper, pochodzący z Gary (Indiana). Oficjalnie moża było usłyszeć od niego kilkanaście mixtape’ów oraz trzy EP’ki. W tym Thuggin’ EP, która powstała w oparciu o produkcje Madlib’a i nie mogła wyjść nigdzie indziej jak w Stones Throw Records. Wspólnym planem obu panów jest LP, którego premiery możemy spodziewać się w 2012 roku. Co ciekawe, Gibbs szykuje się także do albumu z Alchemist’em.

(więcej…)

Nowa epka: Freddie Gibbs & Madlib „Thuggin”

st_live_show_090

Nowa kolaboracja – Freddie GibbsMadlib owocuje nową epką Thuggin. 6 utworów – 2 z wokalem, 2 instrumentale, 2 bonusy bitowe, składają się na to wartościowe wydawnictwo, które zostało stworzone specjalnie na Madlib’s Medicine Show Tour. Panowie w pierwszym kwartale przyszłego roku planują wydać wspólny album. Tytuł nie znany, ale po Thuggin i po znajomościach pozostałych produkcji Madliba kwestia „biorę w ciemno” jest stuprocentowo pewna. MUZYKA jak się patrzy i słucha!

Freddie Gibbs & Madlib – Thuggin’ by Rappcats