georgia anne muldrow

Georgia Anne Muldrow w kreatywnym patchworku

Georgia Anne Muldrow i Sassy J - Patchwork

Georgia Anne Muldrow trafiła na kompilację wytwórni Rush Hour

Rok po premierze udanego longplaya Overload Georgia Anne Muldrow prezentuje nowy solowy singiel „Always”. W międzyczasie piosenkarka nie próżnowała. W czerwcu wydała instrumentalny album VWETO II, a gościnnie można było ją usłyszeć m.in. u Tensei i Joego Armona-Jonesa. W piątek artystka dorzuciła swoje trzy grosze do kompilacji oficyny Rush Hour — Patchwork. Kuratorem krążka jest szwajcarski didżej Sassy J, który od czternastu lat prowadzi w Bernie i Londynie cykl imprez pod tą samą nazwą. Na nowej płycie znalazły się wyłącznie niewydane wcześniej numery — w tym „Always” Georgii Anne Muldrow i szeroki przekrój współczesnego brytyjskiego boogie, house’u, techno z neo-soulowymi i jazzowymi rodzynkami. Patchwork zostanie oficjalnie wydane w poniedziałek 9 grudnia na winylu, CD i w formatach cyfrowych.

#FridayRoundup: Mark Ronson, Prince, Nia Andrews, Quantic i inni

To był długi weekend i chwilę dłużej zajęło nam wytropienie, zebranie i opisanie piątkowych wydawnictw. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zajrzeć na naszą plejlistę, poniżej krótki przewodnik po zeszłotygodniowych premierach — wśród nich Mark Ronson, Nia Andrews, Quantic, Gucci Mane, Kroki, Georgia Anne Muldrow w roli beatmakerki, a jako wisienka na torcie dotychczasowy Tidalowy exclusive z archiwów Purpurowego Księcia.


Late Night Feelings

Mark Ronson

Sony

Tym razem, jeden z czołowych producentów muzyki popularnej, na swoim piątym albumie postawił wyłącznie na żeńskie głosy i jak twierdzi, jest to do tej pory jego najlepsza płyta. Late Night Feelings to 13 tanecznych, a jednocześnie emocjonalnych i smutnych piosenek, na których udzielają się choćby Miley Cyrus, Camila Cabello, Alicia Keys, Lykke Li czy Yebba. Część kawałków na pewno w tym roku już słyszeliście! — Klementyna


Originals

Prince

NPG

Monetyzacja dorobku i muzyczny elitaryzm w dniu urodzin Prince’a rozkwitły w pełnej krasie. Niektórzy pewnie stwierdzą, że wydany ekskluzywnie na Tidalu Originals, czyli zbiór oryginalnych wersji utworów podarowanych przez Księcia innym artystom (między innymi Sheila E., Kenny Rogers czy Jill Jones), jest spodziewaną kontynuacją zeszłorocznego kameralnego zbioru dem Piano & A Microphone 1983. Z jeszcze większą pewnością można by stwierdzić, że piosenki wyselekcjonowane na potrzeby Originals przez Jaya-Z i Troya Cartera (ten drugi do niedawna związany ze Spotify) przywołano z powrotem do życia w celu wywarcia wrażenia. Doskonale wyważony zestaw zapiera dech w piersiach, prezentując Prince’a w równie doskonałej formie. Słuszne posunięcie czy nadmierna eksploatacja artefaktów z Paisley Park Vault? O trafności tego kroku niech każdy osądzi w zgodzie z własnym sumieniem. — Maja Danilenko


No Place Is Safe

Nia Andrews

World Galaxy/Alpha Pup

Jeżeli szukacie schronienia przy nienachalnej i przytulnej kameralistyce, No Place Is Safe pozwoli wam przycupnąć w swoim cieniu, z dala od nieprzychylnych warunków atmosferycznych. Na pełnoprawnym debiucie ghostwriterka i chórzystka głośnych nazwisk Nia Andrews serwuje mieszankę soulu i R&B w wersji sauté. Z premedytacją stroni tu nie tylko od nowocześnie brzmiącej produkcji, ale i od gitarowych partii muzyków sesyjnych, którzy pierwotnie byli zaproszeni do współudziału. Niedoskonałość gry Nii ma służyć pełniejszemu oddaniu wrażliwych tematów poruszanych na płycie. No Place Is Safe świata nie zawojuje, ale dla chcących rozpłynąć się w subtelności być może zostanie przebojem. — Maja Danilenko


Atlantic Oscillations

Quantic

Tru Thoughts

Choć Quantic nie daje o sobie zapomnieć, jego nowy album Atlantic Oscillations wraz z trzema promującymi go od marca singlami to pierwsza stricte solowa rzecz w jego dyskografii od krążka Magnetica z 2014 roku. Long time, no see! Mimo tego u Quantica zmieniło się stosunkowo niewiele — to nadal połączenie egzotycznego lounge’u i chilloutowej elektroniki, którą cechują upbeatowa rytmika i nastrój mimowolnej melancholii. Na krążku gościnnie usłyszymy Denitię, Sly5thAve i wcześniejsze współpracowniczki producenta — Alice Russell i Nidię Gongorę. — Kurtek


VWETO II

Georgia Anne Muldrow

Mello

Georgia Anne Muldrow nie próżnuje. Po głośnym zeszłorocznym powrocie pod skrzydłami Flying Lotusa na Overload piosenkarka właśnie wypuściła kolejny krążek! W piątek światło dzienne ujrzało VWETO II — kolekcja kosmicznych instrumentalnych tracków produkcji Muldrow — followup albumu z 2011 roku. Jeśli ciekawi was, jak obdarzona niepowtarzalnym wokalem piosenarka radzi sobie jako beatmakerka, oto nadarza się okazja, by na godzinę zanurzyć się w jej świat. — Kurtek


Love Will Find a Way

Philip Bailey

UMG

Po dwóch latach pracy nad nowym materiałem, Philip Bailey powrócił ze swoim 12 albumem. Znany obok Maurice’a White’a jako lider grupy Earth, Wind & Fire, w swojej solowej karierze stawia na poszerzanie własnych muzycznych horyzontów. Nie inaczej jest w przypadku jazzowego, aczkolwiek przepełnionego soulem Love Will Find a Way. Artysta łączy na nim jazzowe tradycje z nowoczesnymi rozwiązaniami, a przy albumie współpracował zarówno z legendami takimi jak Christian McBride, Chick Corea i Steve Gadd, jak i obecnie największymi nazwiskami współczesnej sceny jazzowej. Usłyszymy tu także reinterpretacje — świetnie wypada na przykład „Once in a Lifetime” Talking Heads w utworze o tym samym tytule. — Klementyna


Controlled Chaos

Kroki

Kayax

Debiutowali w 2016 roku epką Stairs. Teraz powracają z długogrającym albumem — Kroki wydali właśnie Controlled Chaos! Druga płyta zespołu to 12 utworów, w których dominuje indie rock. Słychać również echa inspiracji soulem, rapem czy szeroko pojętą muzyką alternatywną. Członkowie zespołu przyznają, że zależało im głównie na przekazaniu emocji — w tekstach znajdziemy ich osobiste doświadczenia i refleksje. Całość tworzy rodzaj pamiętnika, niedoskonałego muzycznie, ale są to zamierzone niedoskonałości, dzięki czemu Controlled Chaos jest luźne i intymne. — Polazofia


Delusions of Grandeur

Gucci Mane

Atlantic

Gucci Mane powrócił niedawno do świadomości polskich słuchaczy za sprawą głośnego hitu Deemza, w którym udzielający się gościnnie Bedoes jako swoiste życiowe motto wykrzykuje „Trap, trap aż po grób tak jak Gucci Mane”. I w tej deklaracji wieloletniej wierności współczesnemu rapowi wydaje się trwać również sam przywoływany, gdyż jeden z najważniejszych ojców współczesnego trapu powraca z nowym długogrającym albumem. Ostatnimi czasy poziom jakościowy wydawnictw rapera wydaje się odwrotnie proporcjonalny do ich długości i najlepiej wypadają krótkie strzały, nastawione na przebojowość i wyizolowaną, chłodną produkcje. Delusion of Gradneur ze swoim niemal godzinnym runtimem wpisuję się, niestety, w tę tendencję i tam, gdzie można by doszukiwać się minimalizmu i skromnych środków wyrazu, wieje zwyczajnie nudą. A szkoda, bo przyzwoitych strzałów jest conajmniej kilka, by wymienić chociażby zaskakująco przyjemny, letni klimat w „Love Thru the Computer” z Justinem Bieberem (prawie „Kiss me thru the phone”…) czy spokojne, ale maniakalne „Human Chandelier”. Czekamy chyba, mimo wszystko, na mniej materiału a więcej przemyślanych, trapowych bangerów.— Wojtek


Moon Mood

Tuzza Globale

Tuzza Globale

Zeszłoroczny debiutancki album Tuzzy Globale to nie tylko moje ulubione wydawnictwo zeszłego roku, ale też w moim personalnym rankingu ścisła topka najlepszych okołohiphopowych rzeczy ostatniej dekady. Martwiłem się zatem niemiłosiernie o poziom przyszłych wydawnictw duetu, jednak ten wychodzi obronną ręką. Po sukcesie longplaya podejmuje kroki z rozmachem i najnowsze Moon Mood EP w całości wyprodukowane jest przez 808Mafię (tak, tą) i rezygnuje z powolnej narracji i niemal sakralnego ducha na rzecz dynamicznych, przebojowych strzałów i narkotycznej ekstrawagancji. Na zwrotkach Benito bryluje z błyskotliwym poczuciem humoru i pełną pasji ekspresją, w trakcie gdy Ricci ściąga uwagę intymnymi, nieco egzaltowanymi wersami i rozmytymi, ale chwytliwymi refrenami. EPka, choć skromna, wyraźnie nakierowuje raperów w kierunku kariery na scenach bardziej europejskich niż tylko polskich. Tuzza jest już zatem Globale, oby zatem, zgodnie z zapowiedzią, ich kariera była immortale, immotale, immortale… — Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Trzy nowe single Georgii Anne Muldrow

Georgia Anne Muldrow nie ustaje. Po głośnym zeszłorocznym powrocie pod skrzydłami Flying Lotusa na Overload piosenkarka właśnie zapowiedziała kolejny krążek! 21 czerwca światło dzienne ma ujrzeć VWETO II — kolekcja kosmicznych instrumentalnych tracków produkcji Muldrow — followup albumu z 2011 roku. Dwa spośród nich „When the Fonk Radiates” i „Emo Blues” artystka udostępniła w miniony piątek. Tych zaś, którzy spragnieni są wokali Georgii, piosenkarka nie zostawiła jednak samych sobie — wczoraj wydany został wspólny singiel Muldrow i pochodzącego z Chicago duetu producenckiego Tensei — znakomicie zrównoważony pop-soulowy numer czerpiący jednocześnie z jazzu, funku i R&B. Wszystkich możecie posłuchać poniżej.



Recenzja: Georgia Anne Muldrow Overload

Georgia Anne Muldrow

Oveloard (2018)

Brainfeeder

Jeśli kiedykolwiek miało się do czynienia z wizją soulu Georgii Anne Muldrow, jej nowa albumowa odsłona, prawowity powrót na scenę po trzyletniej przerwie, nie powinna stanowić niespodzianki — artystka nadal nagrywa uduchowiony neo-soul, który z eksperymentalnym zacięciem łączy harmonię z chaosem i hip-hop z jazzem.

Po tym jak w 2009 roku jej freesoulowe Umsindo wyprodukowane przez wieloletniego partnera w zbrodni Dudleya Perkinsa zwróciło uwagę krytyków i słuchaczy, Muldrow regularnie wyrzucała z siebie kolejne krążki, czasem kierujące się bardziej w stronę rapu czy jazzu, ale jednak trzymające się jej charakterystycznej szkoły melodyczno-wokalnej. W niewielu z tych prób udało się jednak Muldrow swój pomysł na soul przekazać z godną jego sprawnością produkcyjno-songwriterską. Najbliżej było bez wątpienia nagrane we współpracy z Madlibem Seeds z 2012 roku, które bardziej koherentnie niż na kunsztownym, ale rozwleczonym na niemal 80 minut Umsindo, z odpowiednim doborem nagrań i bitów, przedstawiało słuchaczom, o co w muzyce Muldrow chodzi. Od tamtego czasu jednak piosenkarka ewidentnie rozmieniała się na drobne, w związku z czym naturalnie obietnica współpracy z Flying Lotusem i Aloe Blackiem sprzed kilku miesięcy musiała rozbudzić wyobraźnię miłośników jej powykręcanego melodycznie psychodelicznego neo-soulu.

I rzeczywiście — Overload to jej najbardziej przestrzenna płyta w karierze. Plemienna rytmika i uduchowione wokale Muldrow wreszcie zyskały godną jej afrofuturytycznych inspiracji oprawę — choćby w mechanicznym, metalicznie brzmiącym bangerze „Play It Up”, które mocny hiphopowy bit zestawia z natchnioną neo-soulową wokalizą zupełnie tak, jak robiła to Badu na pierwszej Nowej Ameryce. Muldrow podobnie jak Badu nie bierze jeńców i w zlokalizowanym na przeciwstawnym krańcu tracklisty „Bobbie’s Dittie” miesza rytmicznie syntezatorowy steel band, afrykańskie tańce i zaśpiewy oraz specyficznie pojmowany plumkający drum and bass. Nawet bardziej konwencjonalne bity mają w sobie cząstkę kosmicznego brzmienia — może też za sprawą magnetyzującego, niepodrabialnego sposobu śpiewania Muldrow. W singlowym „Overload” zręcznie stapia w jedno sprawdzony neo-soul z trapową rytmiką, sprawiając, że po raz kolejny oczywiste staje się intrygujące. Podobnie jest z autorską interpretacją klasycznego „You Can Always Count on Me” grupy Gap Band, w którym łączy siły wokalne z Shaną Jenson. Doskonale prezentuje się w zbudowanym na wibrafonowym motywie interludium „Conmigo” odkrywającym jej bardziej konwencjonalne, kameralnie jazzowe oblicze.

Choć produkcją większości utworów na krążku zajęła się sama Muldrow, słychać rękę szkoły Flying Lotusa w procesie nadania pełnej stylistycznych rozbieżności grupie utworów charakteru doświadczenia zamkniętego i koherentnego albumu długogrającego. Nawet jednak pomimo tego odsłuch Overload nie należy ani do najłatwiejszych, ani do najprzyjemniejszych — Muldrow w dalszym ciągu nie udało znaleźć się złotego środka pomiędzy jej charakterystycznym wokalem, krzywą melodyką na skraju fałszu a pierwiastkiem prostolinijnej przebojowości, który nie ująłby jej muzyce charakteru, ale nadał powabu i lekkości. Nie, żeby nie próbowała — wymienione „Play It Up”, „Overload”, gniewne „Blam” czy nu-swingowe „These Are the Things I Really Like About You” z gościnną zwrotką Perkinsa spełniają ten warunek z nawiązką, ale są też na krążku momenty bezkształtne i toporne, które z kolejnymi odsłuchami wcale nie stają się słuchaczowi bliższe. Niemniej jednak Georgia Anne Muldrow dołożyła w tym roku do swojej dyskografii solidną pozycję rozwijającą w sposób zupełnie satysfakcjonujący jej unikalną wizję muzyki soul.

#FridayRoundup: Nao, Mick Jenkins, Georgia Anne Muldrow i inni

Z tygodnia na tydzień robi się coraz ciekawiej w obrębie piątkowych premier płytowych. Końcówka roku z pewnością obrodzi w wiele ciekawych rzeczy, a dzisiaj dorzucamy do tej puli m.in. nowe albumy od Nao, Micka Jenkinsa czy The Black Eyed Peas, a  wydany dzisiaj krążek Johna Legenda z pewnością uświadomi co niektórym, że powoli zbliżają się już święta.
(więcej…)

Krążek Overload Georgii Anne Muldrow w październiku

Od czerwcowej premiery tytułowego, jak się okazało, singla „Overload” Georgii Anne Muldrow minęło już kilka miesięcy czasu. Wówczas sieć zelektryzowała informacja, że wkrótce pierwszą od trzech lat płytę piosenkarki wyda oficyna Brainfeeder Flying Lotusa. W zeszłym tygodniu poznaliśmy więcej szczegółów. Album zatytułowany (również) Overload trafi do słuchaczy 26 października, trafi na niego 13 utworów, a wśród jego producentów wykonawczych znajdą się Aloe Blacc, Dudley Perkins i sam Flying Lotus. Piosenkarka nazwała nadchodzący projekt „eksperymentem w powściągliwości” (w opozycji do „eksperymentu w interpretacji”, którym są występy na żywo) i „rzeczą możliwie najczystszą”. Jak to przekłada się na muzykę? Posłuchajcie poniżej nowego utworu „Astrosol”.

Georgia Anne Muldrow wraca z nowym singlem

„Overload”, nowe solowe nagranie Georgii Anne Muldrow, zaatakowało w piątek serwisy streamingowe! Po trzech latach odpoczynku od wydawania muzyki pod własnym nazwiskiem (wyłączając tegoroczną epkę The Mixtapers z Dudleyem Perkinsem), piosenkarka wraca w znakomitym stylu. „Overload” nie jest coverem Sugababes. Jest za to wszystkim tym, co u Georgii uwielbiamy — uduchowionym neo-soulowym numerem, który z eksperymentalnym zacięciem łączy hip-hop z jazzem, a harmonię z chaosem. To jednocześnie pierwszy utwór piosenkarki wydany pod banderą oficyny Brainfeeder.

Odsłuch: Josef Leimberg Astral Progressions

00-josef_leimberg-astral_progressions-wg002-web-2016

Zastanawiacie się kim jest Josef Leimberg? Lista artystów, z którymi współpracował jest bardzo długa. Wspomnę tylko Snoop Dogga (sprawdźcie „Pimp Slapp’d” na Paid Tha Cost To Be Da Bo$$), Erykę Badu, SA-RA Creative Partners i Robina Thicke. Ostatnio wydatnie udzielał się na To Pimp A Butterfly Kendricka (razem z Terracem Martinem jako LoveDragon). Jego trąbki można posłuchać w otwierającym krążek „Wesley’s Theory”, ale też między innymi w „These Walls” i „How Much a Dollar Cost”. Jeśli chodzi o west coast, ma już wyrobioną markę jako producent i instrumentalista. Teraz przyszedł czas na pierwszy w pełni autorski projekt. Jak sobie tak słucham Astral Progressions, a jeszcze nie doszedłem do końca, jest bardzo jazzowo i soulowo. Gościnnie da się usłyszeć Georgię Anne Muldrow i Bilala. Jest też Kurupt, wspomniany Terrace Martin, Miguel Atwood Ferguson i uwaga, uwaga… Kamasi Washington! Nie ma potrzeby więcej pisać. Posłuchajcie sami.

Georgia Anne Muldrow zapowiada kolejny album

Image1

Nie wiem jak wy, ale ja od kilku lat jestem odrobinę rozczarowany muzycznymi propozycjami od Georgii Anne Muldrow. Po obiecującym Umsindo w 2009 zaczęła niestety skutecznie rozmieniać swój talent na drobne i poza nielicznymi wyjątkami robi to do dziś. Cały czas jest jednak nadzieja, że niewątpliwie obdarzona talentem i nietuzinkowym charakterem piosenkarka nagra jeszcze swoje magnum opus. Pierwsza okazja nadarzy się już niebawem. 19 maja do sklepów trafi A Thoughtiverse Unmarred.

Krążek wyprodukowany w całości przez Chrisa Keysa zawierał będzie 12 numerów (tracklista poniżej), a promuje go wypuszczony w zeszłym tygodniu rapowany singiel „Great Blacks” brzmiący trochę jak trueschoolowa odsłona THEESatisfaction. Złoty łańcuch i czarne okulary na okładce płyty wskazują, że takich brzmień na krążku może być więcej. Ja na razie wstrzymam się z oceną. Posłuchajcie sami poniżej.

Spis utworów:
1. „Prologue”
2. „Monoculture”
3. „Great Blacks”
4. „Fifth Shield”
5. „The Outcome”
6. „Ankles”
7. „Arkansas”
8. „Pop Iconz”
9. „Tungsten Babalawo”
10. „Child Shot”
11. „Gitdown”
12. „Sans Vacay”

Nowa płyta instrumentalna: Georgia Anne Muldrow oLIGARCHY sUCKS!

a1533352587_10
Georgia Anne Muldrow powróciła z nową płytą. Instrumentalną, nie licząc wokali, które pojawiają się w numerze „CIAO” — oficjalnym singlu promującym wydawnictwo. Właśnie słucham sobie oLIGARCHY sUCKS! na bandcampie i wiecie co? Jest idealnie. Georgia Anne Muldrow szaleje na beatach podszytych funkiem, jazzem i neosolem, jak pierwszoligowy producent. Chętnie usłyszałabym kilku raperów nawijających pod jej kawałki. Kto wie, może w przyszłości tego rodzaju projekt zostanie zrealizowany?

Nowy teledysk: Georgia Anne Muldrow „Ms. One Atrwork”

georgia-anne-muldrow-ms-one-ep-teaser-video-featPrzyznam szczerze, że o tej pani zapomniało mi się troszeczkę jakoś od czasu wspólnego albumu z Declaimem, aka Dudleyem Perkinsem, z którego szczególnie w pamięć zapadło mi znakomite „Mages Sages II”, wyprodukowane przez przejawiającego już wtedy pierwsze oznaki geniuszu Flying Lotusa. Nie to, żeby album był słaby, w związku z czym zaprzestałem śledzenia jej poczynań, zwyczajnie muzycznie poszedłem w innym kierunku. Dziś Georgia Anne Muldrow przypomina się w dobrym stylu z singlem zwiastującym jej nową epkę, gdzie popisywać się będzie swoimi raperskimi umiejętnościami. Video przedstawia proces powstawania okładki tegoż wydawnictwa, za którą odpowiedzialny jest duński grafficiarz Juse One. Muzykę w „Ms. One Artwork” wyprodukował Kriswontwo, a Ms. One EP ukaże się już 24 czerwca.

Nowy teledysk: Georgia Anne Muldrow & Dudley Perkins „Timeline”

gam

Georgia Anne MuldrowDudley Perkins promują swoje najnowsze wspólne wydawnictwo The Lighthouse. Po bujającym singlu „PopStopper” duet częstuje kolejnym kawałkiem. Poniżej możecie obejrzeć krótki, ale za to robiący wrażenie, teledysk do “Timeline”. Niezupełnie wiadomo, czy G&D są w tym klipie ofiarami przypadkowej napaści, czy zakładnikami. Mocno poturbowana już para siedzi związana na krześle w zdemolowanym domu, a zamaskowany napastnik stoi obok z karabinem. Jedno jest pewne – to jeszcze nie koniec tej historii…

To też nie koniec nowości od pani Muldrow. Jyoti to jej elektroniczno-jazzujące wcielenie. Trzy lata temu ukazał się album Ocotea. Teraz pora na kolejny instrumentalny projekt zatytułowany Denderah. Bonusowe nagranie „Conmigo” delikatnie zdradza, czego możemy oczekiwać od nadchodzącego krążka.

Muldrow i Perkins w hołdzie mamom

3709389686-1

Dzień Matki w Polsce dopiero za dwa tygodnie, ale w USA świętują już w najbliższą niedzielę. Idealnie w tempo wstrzelił się ze swoim numerem „Muthadear” duet Georgia Anne Muldrow i Dudley Perkins. Ta radosna oda skierowana do wszystkich mam na świecie, to połączenie hip-hopowego klimatu z duchem doo-woopu. Para pokazuje tym utworem swoje szczere podejście do robienia muzyki. Kawałek jest również singlem z ich wspólnego krążka pt. Lighthouse, który ukaże się 21 maja. Być może to najwspanialszy prezent, jaki obydwoje mogli dać swoim mamom. Jak przyznaje Muldrow kobieca energia spaja rzeczy w świecie, dlatego razem z Perkinsem postanowiła to uhonorować.

Nowy teledysk: Georgia Anne Muldrow „Kneecap Jelly”

Georgia Anne Muldrow cały czas promuje swój zeszłoroczny album …i słusznie boSeeds to chyba jej najlepszy album. Spójny oraz dopracowany, na świetnych produkcjach Madliba, który tym razem na każdy bit poświęcił trochę więcej czasu niż parę minut. „Kneecap Jelly” to drugi singiel z tego wydawnictwa, któremu towarzyszy bardzo oszczędny w formie teledysk.

Nowy teledysk: MED feat. Georgia Anne Muldrow „Candlelight”

Mimo że utwór „Candlelight” pochodzi z wydanego jeszcze w 2011 mixtape’u Bang Your Head 3, MED postanowił właśnie teraz zilustrować ten numer klipem. Medaphoar raperem nigdy nie był wybitnym, ale w sposób wystarczający potrafi przykuć uwagę słuchacza i ma znakomite ucho do bitów. Musi być niezwykle sympatycznym gościem bo co chwila dostaje od swoich koleżanek i kolegów produkcje, którymi śmiało można zamiatać podłogi. Za produkcję i gościnne popisy wokalne w tym konkretnym przypadku odpowiada Georgia Anne Muldrow.

Lada chwila ukaże się również czwarta część jego serii Bang Your Head, a zapowiada ją nagranie „Run It”, w którym z pomocą przychodzą panowie z Gangrene.

Robert Glasper z nową epką

Po niezwykle udanym albumie Black Radio, Robert Glasper Experiment nie zwalnia tempa. 9 października ukaże się nowy materiał Black Radio Recovered: The Remix EP . Na płycie znajdą się remiksy kilku utworów z tegorocznego wydawnictwa. (więcej…)

Recenzja: Georgia Anne Muldrow Seeds

Georgia Anne Muldrow

Seeds (2012)

Entertainment One Music

Fenomenalne single wróżyły najnowszej płycie Muldrow najwyższe noty. Wieść o tym, że całość wyprodukuje Madlib zaostrzyła apetyty. Spodziewałem się po Seeds najlepszego materiału. Nie zawiodłem się.

Georgia przypomina emocjonalny wulkan, który drażni się z naturą. Nikt nie ma pojęcia, kiedy nastąpi erupcja. Singlowy numer nasączony psychodelicznym sosem to popis znakomitego operowania głosem. Georgia potrafi zwolnić („Kali Yuga”), pobudzić serca („Best Love”), oddać hołd afrykańskiej kulturze („Calabash”) i wypracować nieskomplikowany, lecz zapadający w pamięć refren („Husfriend”). Nie można przejść obojętnie wobec poruszanych kwestii politycznych w „Kneecap Jelly” czy pełnego emocji i bólu „Seeds”.

Madlib, niewątpliwie współautor sukcesu krążka, w 2012 roku wciąż potrafi dać fenomenalną lekcję samplingu. Brudny funk/jazz wspomagany bluesem (“The Birth of Petey Wheatstraw”) czy bujającym disco (“Best Love”) poprzeplatany z głębokim basem daje mistrzowskie efekty. Dawno nie słyszeliśmy u niego tak dobrze dopracowanych bitów.

Seeds jest mniej chaotyczne od poprzednich albumów Muldrow, gdzie bywało, że najlepsze numery trwały raptem półtorej minuty, a wokalistka przesadzała z temperamentem. Tym razem Georgia z wyczuciem wyważyła proporcje i świetnie wpasowała się w produkcje Madliba. Murowany kandydat do podsumowania roku.

Nowy utwór: Georgia Anne Muldrow & Madlib – Best Love

Dane nam było usłyszeć już dwa single z nadchodzącej płyty Georgie Anne Muldrow, której premiera w najbliższy wtorek. Tytułowy numer był najwyższej próby, ale track, który odsłuchujcie w tym momencie… jest ze szczerego złota. Jeśli na całej płycie Madlib będzie prezentował poziom podobny do tego singlowego, a Georgia będzie tonować wybuchy wokalnej ekspresji, które dwa lata temu były (więcej…)

Nowe wideo: Georgia Anne Muldrow ‚Seeds’

Biorąc pod uwagę wiek Georgi i zestawiając go z umiejętnościami , zarówno tymi wokalnymi jak i producenckimi, mamy przed sobą obraz artystki kompletnej, wybijającej się zdecydowanie ponad przeciętność. Nie sposób zliczyć wszystkich kolaboracji i projektów, w których młoda Amerykanka brała do tej pory czynny udział. Najnowszym z nich jest nadchodzący wielkimi krokami album ‚Seeds’, za który od strony producenckiej odpowiada Madlib – jeden z najbardziej zasłużonych i cenionych hiphopowych producentów. Do tej pory ukazały się dwa single zapowiadające krążek, a tytułowy utwór Seeds kilka dni temu doczekał się wideoklipu, na którego – choćby tu – możecie śmiało rzucić okiem.

 

Nowy utwór: Georgia Anne Muldrow „Husfriend”

Producent Madlib obdarzył nas, a właściwie eksperymentalną wokalistkę Georgię, beatem, który skupia się na hipnotyzującym bassie. Efekt jest… no, właśnie hipnotyzujący. Trochę jak te ostatnie poetyckie wybryki Eryki Badu – czy może tylko ja to słyszę? A tak w ogóle ktokolwiek wie, co to znaczy „husfriend”? Krążek Seeds już 27 marca.