jay-z
„Watch The Throne” tydzień później

Jay-Z i Kanye West przesuwają premierę wspólnej płyty „Watch The Throne” o tydzień. Do sklepów drepczemy więc 8, a nie 2 sierpnia. Oprócz tej wiadomości związanej z krążkiem, chłopaki umieścili jeszcze na stronie Roc Nation daty koncertów, które zamierzają zagrać na jesień. Nietrudno się domyśleć, że trasa niestety obejmuje miasta tylko w USA.
Nowy utwór: Jay-Z & Kanye West – Otis ft. Otis Redding

Jeśli “H•A•M” to dla Was mało stuffu od Jay-Z & Kanye, mam dobrą wiadomość. W sieci pojawił się nowy numer z płyty „Watch The Throne” – „Otis”. Dwa, najpotężniejsze organy w mainstreamowym rapie odświeżyły pamięć o afroamerykańskim piosenkarzu Otisie Reddingu. Użyli sampla z jego piosenki „Try A Little Tenderness”. To bardzo mocne uderzenie ze strony gigantów. Już teraz można powiedzieć, że płyta namiesza sporo w rapie. Gotowi na oblężenie sklepów drugiego sierpnia?
Mamy tracklistę Watch the Throne

Ujawnienie mało której tracklisty wywołuje takie zamieszanie. Tymczasem spis utworów Watch the Throne odkrywa sporo nieznanych wcześniej informacji o tajemnicznym jak do tej pory projekcie. „H•A•M” jako bonus, gościnnie Beyoncé, Frank Ocean, Mr. Hudson, a także… Otis Redding i Curtis Mayfield! Płyta w sklepach już 2 sierpnia. Po skoku tracklista wersji podstawowej i deluxe. (więcej…)
Co wiemy o Watch The Throne, nowy album Jaya-Z

Coraz więcej wiadomo nam o wspólnym krążku Jaya-Z i Kanye Westa, najgłośniejszej kolaboracji rapowej ostatnich lat. Znamy już okładkę, datę premiery, plotki o współpracy z innymi artystami przestają być plotkami, ciągle jednak brakuje jakiegokolwiek singla promującego Watch The Throne, który dałby nam jakieś pojęcie o brzmieniu tej produkcji (chłodno przyjęte przez fanów „H.A.M.” ma ostatecznie się tutaj nie pojawić). Mamy za to coś innego – dostępne do przeczytania w sieci wrażenia z premierowego odsłuchu płyty zorganizowanego przez Jaya 8 lipca. Oto czego mogliśmy się dowiedzieć: (więcej…)
Królowie w natarciu
Złota, metaliczna okładka to doskonała szata dla obecnych królów hip-hopu. Kanye West i Jay – Z, bo o nich mowa, powoli odkrywają kolejne karty swojego wspólnego albumu ‚Watch The Throne’. Mamy mało pewników. Wiadomo, że okładka jest zatwierdzona, a jej twórcą jest Riccardo Tisci – gość od Givenchy. Pewny też jest numer ‚H.A.M’, o którym wspominaliśmy już na łamach naszej strony, aczkolwiek czy znajdzie się na liście? Nie wiadomo. Wszystko owiane jest tajemnicą, żadnej (potwierdzonej przez Daf Jam) tracklisty nie dostaliśmy, nawet data premiery (4 lipca), która została podana przez większość portali okazała się fałszywa. Chodzą plotki, że kolejny singiel nosi tytuł “Lift Off” i udzielają się na nim poza bossami Beyonce i Bruno Mars , ALE! poczekamy, zobaczymy… Oficjalna strona wydawnictwa umożliwia przedsprzedaż i poza wydaniem standardowym, oferuje także wersję delux.
Nowy teledysk: Kanye West ‚Monster’
Prawie rok po debiucie samej piosenki ‚Monster’, Kanye W KOŃCU serwuje nam finalną wersję teledysku. Upiory, krwiopijcy, mordercy, zombi. To wszystko może was przestraszyć w tym obrazku. Zamysł jest fajny i dobrze zrealizowany. Poza jednym z moich mężów zobaczycie tam eleganckiego Jay’a- Z, Rick Rossa oraz dwie Nicki Minaj – jedną dobrą barbi, drugą szaloną wariatkę. Boicie się?
Jay-Z zarabia więcej od żony

Ostatnie 12 miesięcy okazały bardzo się łaskawe dla kieszeni Jay’a. Po raz pierwszy w historii ich małżeństwa (choć od 2008 roku nie minęło w sumie tak dużo czasu) Beyonce, jako supergwiazda, nie zgarnęła o 20 milionów dolarów więcej od ukochanego. Wręcz przeciwnie – według magazynu Forbes, $35 milionów zarobionych przez Bee, zostało przebite o kolejne 2 przez Jay’a. Jak widać, opłacają mu się kolaboracje z innymi mainstreamowymi gigantami, współposiadanie klubu oraz drużyny koszykarskiej, pisanie bestsellerów, długoterminowy kontrakt z Live Nation i tak dalej, i tak dalej…
Nowy utwór: Jay-Z & Kanye West „H.A.M.”

Pojawił się oficjalny singiel zapowiadający wspólny krążek Hovy i Kanye zatytułowany „Watch The Throne”. Utwór H.A.M. (Hard As A Motherfucker) został wyprodukowany przez Lexa Lugera…i jakoś niespecjalnie mi się podoba. Ciężki, południowy bit jakoś nie trafia do mnie szczególnie, choć flow Jaya jak zawsze daje radę. Czekam na kolejne numery na innych bitach.
Ogłoszono nominacje do Grammy

Z roku na rok prezentują się coraz bardziej dramatycznie i zdają się hołdować co najmniej średniej, jeżeli nie miernej, muzyce. Tym razem liderem wśród nominacji jest Eminem, który dostał ich aż dziesięć, w tym te najważniejsze w kategoriach: album roku za Recovery i piosenka roku oraz nagranie roku za… „Love the Way You Lie”! To nie koniec! 7 nominacji dostał debiutant Bruno Mars, a po sześć zgarnęli go równie nijacy Lady Antebellum, krzykliwa Lady Gaga i powtarzający samego siebie Jay-Z. W dodatku wśród kandydatów do albumu roku znalazło się potworne Teenage Dream Katy Perry, a najlepszym nowym artystą ma szanse zostać Justin Bieber! Są na szczęście także pozytywne niespodzianki jak The Suburbs Arcade Fire nominowane jako album roku czy dwie ciekawe kompozycje z nurty americany „The House That Built Me” Mirandy Lamber i „Beg Steal or Borrow” Raya LaMontagne docenione w kategorii: piosenka roku. Poza tym statuetka zarówno za nagranie roku, jak i piosenkę roku ma szanse trafić do Cee-Lo za jego przełomowy singiel „Fuck You”!. Również w „czarnych” kategoriach rzeczy słabe łączone są z ciekawymi. Szczęśliwie nominacjami obdarzono Janelle Monae (podwójnie), Bilala, The Roots czy Erica Robersona. Lista wszystkich nominacji do znalezienia na oficjalnej stronie Grammy, a te najbardziej interesujące Soul Miskę po skoku.


