kękę

#FridayRoundup: Chloe x Halle, Toni Braxton, Dwa Sławy i inni

Przedstawiamy kolejną garść interesujących, cotygodniowych nowości płytowych. Chloe i Halle wypuszczają swój debiutancki krążek, Toni Braxton powraca z dojrzałym albumem po ośmiu latach, a fani polskich bitów ucieszą się z premier KęKę, czy Dwóch Sław. Na koniec niespodzianka zza naszej wschodniej granicy. Przyjemnego słuchania.


The Kids Are Alright

Chloe x Halle

Parkwood

Jeszcze nie otrząsnęliśmy się po rewelacyjnym zeszłorocznym mikstejpie Chloe x Halle The Two of Us, którym duet niewątpliwie wypracował sobie miejsce w pierwszym szeregu bacznie obserwowanych projektów alternatywnego R&B, a dziewczyny już wydały oficjalny debiutancki longplay. Nie, żeby nic na to nie wskazywało. Jeszcze w listopadzie ukazało się singlowe „I Say So”, a w styczniu dziewczyny upubliczniły hymniczne „The Kids Are Alright”, które, jak się okazało, zostało tytułowym numerem z nadchodzącej płyty duetu. Brzmieniowo nie jest to może kierunek, w którym wyobrażałem sobie przyszłe odsłony projektu, porównując go do THEESatisfaction i pozostaje mi tylko nadzieja, że nie będzie to stylistyczny klucz do nowej płyty, ale w dalszym ciągu Chloe x Halle intrygują. Na płycie znajdziemy aż 18 utworów o łącznej długości przekraczającej 52 minuty. Wśród zaproszonych artystów Goldlink, Kari Faux i Joey Badass. — Kurtek


Sex & Cigarettes

Toni Braxton

Def Jam

Najpierw zapowiedziała, że kończy karierę. Następnie niespodziewanie wydała projekt z Babyface’em, który okazał się dużym sukcesem. Teraz Toni Braxton powraca z solowym albumem Sex & Cigarettes, na który kazała czekać fanom aż 8 lat. Przed premierą płyty poznaliśmy połowę jej zawartości, a co zawiera druga połowa? Mocne, otwierające krążek trio, z „Deadwood” na czele, jest zdecydowanym filarem wydawnictwa. Później otrzymujemy typowe dla Toni ballady, a nawet osłuchany już tropical house i wciąż taneczne, nawet w podstawowej wersji „Coping”. Poznany przed premierą albumu spis utworów, na którym znalazło się tylko osiem pozycji, solidnie rozczarował, ale nadzieję przynosiła pozostała zawartość Sex & Cigarettes. Czy po jej przesłuchaniu można ze spokojem powiedzieć, że jest to solidna płyta? Nie spodziewajcie się hitów i przeszywających ciało dreszczy. Raczej nastawcie się na dojrzały album, niezależnej i silnej kobiety, która w typowy dla siebie sposób śpiewa o miłości, nieszczęśliwych związkach i rozstaniach. — Forrel


Coś przerywa

Dwa Sławy

X2

Dwa sławy powracają we właściwy im, gęsty od hasztagów i językowych smaczków sposób. Przeważają żywiołowe numery pokroju singlowych „Zdejm czapkę” czy „Buty do wódy”, ale bywa również refleksyjnie, jak chociażby w utworze „Jestem”. Coś przerywa w wersji standardowej zawiera piętnaście utworów, bonusowo dostać możemy numer „X” wyprodukowany przez samego Astka. Na płytę zaprosili czworo gości: Kękiego, Sariusa, Jareckiego oraz Kasię Grzesiek, a bitami zajęli się między innymi Returnersi, SoDrumatic czy Michał Graczyk. Czy coś się zmieniło? Charyzma, błyskotliwość i muzyklaność nadal ta sama. Słychać jednak pewien kontrast między podkładami, które brzmią zazwyczaj jak soundtrack imprez a refleksjami, które obok humoru, zawierają w sobie dużo melancholii. — Polazofia


They Might’ve Even Loved Me

NoMBe

Th3rd Brain

Debiutancki projekt pochodzącego z Niemiec, a mieszkającego w Los Angeles, Noaha McBetha, występującego pod pseudonimem NoMBe to idealna propozycja dla poszukujących wrażliwego soulu, subtelnej elektroniki i odważnych rozwiązań. To właśnie te przymioty charakteryzują styl utalentowanego artysty, kompozytora i producenta, który zaistniał na scenie w 2015 r. za sprawą numeru „California Girls”. Płeć piękna wciąż stanowi główny temat jego muzyki — They Might’ve Even Loved Me to aż 18 utworów w całości poświęconych kobietom, które pojawiły się w jego życiu. NoMBe to barwna postać o interesujących korzeniach i z nietuzinkowym stylem. Mam nadzieję, że wykorzysta swoje atuty w pełni, aby trafić w końcu do szerszej publiczności — Adrian


ToTu

Kękę

Takie Rzeczy

Obserwując przemianę Piotra Siary wielu zastanawiało się, jak to wpłynie na jego twórczość. Wszak ślady po grubym karku i pijackiej nawijce KęKę zostały wyłącznie na YouTube i w serwisach streamingowych, a raper przechylanie kielicha zamienił na abstynencję, liczenie kalorii i sprawy rodzinne. Album To Tu można więc z całą pewnością traktować jako oddzielenie się grubą kreską od tematyki, którą Radomianin poruszał na swoich trzech ostatnich albumach z serii Rzeczy. Najnowsze wydawnictwo przedstawia KęKę jako bardzo świadomego gościa – głowę rodziny, ojca, męża, ale i ziomka, z którym, co prawda, nie można się już napić, ale od którego wciąż można usłyszeć wiele cennych i trafnych linijek.– Dźwięku Maniak


California

Diplo

Mad Decent

W czerwcu ubiegłego roku w jednym z wywiadów Diplo zapowiedział, że pracuje nad epką, na której pojawią się głównie nagrania z udziałem raperów. W zasadzie taki ruch to żadne zaskoczenie, zwłaszcza, że członek Major Lazer wielokrotnie zapuszczał się w podobne rejony. Kogo więc usłyszymy na Californii? Przede wszystkim młode twarze – Drama, Goldlinka, Lil Yachty’ego, Desiignera i innych. Sądząc po pierwszym singlu „Look Back” nie będą to jedynie trapowe bangery z elementami elektroniki, a gospodarz postanowił namówić gości, by na moment porzucili znaną sobie stylistykę. Czy California czymś nas zaskoczy? Sprawdźcie! — Mateusz


Run Deep

Deva Mahal

Motema Music

Charyzmatyczna Deva Mahal po zeszłorocznej EP-ce opatrzonej wyłącznie imieniem i nazwiskiem tym razem prezentuje się w pełnokrwistej odsłonie na debiutanckim albumie. Sama wokalistka twierdzi, że płytę zainspirowała przede wszystkim idea siły tkwiącej we wrażliwości. Ze słuchaczami Deva łączy się poprzez bogatą warstwę muzyczną połączoną z rozbrajająco szczerymi tekstami o miłości, stracie i ludzkiej wytrwałości w nieszczęściach. Trudno oderwać się od krążka wręcz ociekającego głębokim, prawdziwym soulem z niemałą domieszką współczesnego vibe’u. Warto odpalić szczególnie w nadchodzące wiosenne wieczory.– Empee


Kintsukuroi

Meron Addis

Rogue Blvd

Zaczynała od coverów znanych przebojów na YouTubie, a teraz brytyjska soulowa wokalistka Meron Addis wydała debiutancki mixtape zatytułowany Kintsukuroi. Enigmatyczny nieco tytuł oznacza japońską sztukę naprawy stłuczonych wyrobów ceramicznych poprzez sklejanie ich złotem przez co ubytki te zyskują nowy wymiar piękna. Na wydawnictwie znajdziemy 7 utworów, które utrzymane są w stylistyce łagodnego r&b oraz soulu i opowiadają głównie o dobrych i złych stronach relacji. Opublikowany w zeszłym roku singiel „Listen”, do którego klip możecie znaleźć na YouTubie, to zdecydowanie najbardziej wybijający się z reszty utwór. Fanom Joyce Wrice twórczość Meron na pewno przypadnie do gustu. — Pat


Mozaïka

Onuka

Vidlik

Ukraiński zespół elektroniczno-folkowy, który gatunkowo krąży również wokół soulu, R&B i popu, zaprezentował swoje trzecie wydawnictwo. Mozaïka jest następcą ciepło przyjętego debiutu z 2014 roku oraz bardzo popularnego klubowego EP Vidlik. Na płycie znajdziemy dziesięć dojrzałych utworów autorstwa Naty Zhyzhchenko i Jewgienija Filatova, z których każdy ma swój nastrój, tło i miejsce. Duet skupia się tym razem na dojrzałych życiowych tematach, bo ich publiczność także dojrzewa. Również temat miłości nie jest poruszany w sposób infantylny, lecz wyrywa się ogólnie przyjętym schematom. Nowy album w dużej mierze jest odzwierciedleniem osobistych tematów. W szczególności Onuka porusza temat samotności wśród osób publicznych. Jeśli jeszcze nie znacie dokonań muzycznych tej ukraińskiej grupy, koniecznie odróbcie lekcje, a potem wybierzcie się na interesujące widowisko, które Onuka oferuje na koncertach. — Forrel

Nowy teledysk: VNM x KęKę x Sokół x Quebonafide „Brać życie za mordę”

brac zycie

Dzisiaj ma premierę Prosto Mixtape Cztery. Na mocne wejście dostajemy klip do jednego z mocniej obsadzonych numerów na płycie. 4 raperów, 4 różne osobowości i zupełnie inne style. O ile sam numer nie jest jakimś sztosem, tak klip ogląda się bardzo przyjemnie. (więcej…)

„Wszystko musi grać z muzyczką” – KęKę dla soulbowl.pl

Screen Shot 04-28-15 at 07.37 PM

 

Wszedł z buta do mainstreamowej rap gry. Dwie legalne płyty i obie ozłocone. Ta druga już po dwóch tygodniach przekroczyła próg 15-stu tysięcy sprzedanych kopii. Prezentujemy Wam krótki wywiad z reprezentantem Radomia, który opowiedział nam trochę o koncertowaniu, życiowych zmianach czy… literakach. Przed Wami, nie kto inny jak… KęKę.

(więcej…)

KęKę, Zipera oraz Żyto zapraszają na Prosto FestXVal!

prosto

Do Festiwalu zostało już tylko 10 dni, dlatego też Prosto udostępnia kolejną zapowiedź, która ma Was zachęcić do licznego przybycia. Tym razem o bliskich dla siebie miejscach opowiedzieli: Kękę — świeżo po wydaniu nowej płyty, gdzie w Warszawie zagra z nią premierowo, FuKoras z legendarnej Zipery, oraz młoda krew — Żyto. Dzisiaj jest również ostatni dzień, kiedy możecie kupić tańsze bilety i karnety.

 

Recenzja: KęKę Nowe rzeczy

KęKę

Nowe rzeczy (2015)

Prosto

KęKi jest niepodrabialny. Widać to w wywiadach, aktywnościach w mediach społecznościowych, a przede wszystkim charakterystycznej stylówie, odznacza się w każdym kawałku. Młode wilki do spółki z pierwszym legalem należycie przedstawiły Piotrka szerokiemu gronu słuchaczy. Zyskał rozpoznawalność, na którą zasługiwał od dawna i wykorzystał szansę. Zjeździł Polskę wzdłuż i wszerz, nauczył kluby woogie boogie, a teraz przyszedł czas na jego Nowe rzeczy. Trochę się zmieniło…

W zasadzie większość została wywrócona do góry nogami. Z dala od alkoholu, bez wybryków, z poważniejszym podejściem do wielu życiowych spraw. Czy to aby naprawdę KęKę? Wielu mogłoby wątpić. Czy przez Nowe rzeczy stracił pazur? Ani trochę. To dalej chłopak z sąsiedztwa, który przy papierosie i pogawędce, opowie ci o swoich poglądach, czemu przestał tańczyć jak wcześniej i dlaczego zaczął wychodzić na prostą. Bez ogródek, wyszukanych metafor, „po radomsku z iskrą”. Czasami się uśmiechniesz, zaśmiejesz lub zastanowisz nad tym, czy faktycznie nie ma racji. Picie opowiedziane jest z drugiej strony podobnie jak życiowa postawa, „poglądy na prawo” pozostały wraz z mnóstwem humoru i rapowaniem według własnego widzimisię. Wyróżnić należy na pewno „W dół kieliszki” o ciemnej stronie picia, ale z dystansem i przepięknym komentarzem na sam koniec numeru. Idealnie wchodzi również „Fajnie”, które będzie na 100% hitem występów na żywo (tak samo jak „Wyjebane”), a wersy „na koncertach jest konkretnie, znowu gramy / Vazee został mistrzem w tufu tufu, Radom Pany” instalują uśmiech na twarzy. „Było blisko” to świetne rozliczenie przeszłości i pokazanie kilku perspektyw barwnego życia bohatera. KiKi jak zawsze jedzie po swojemu z pewnością siebie i charakterystyczną manierą w głosie, która towarzyszy mu od „Sentymentalu” czy „Od zawsze, na zawsze”.

Muzycznie jak to u KęKego zwykle bywa, są bity lepsze („Fajnie”), słabsze („Nie bądź zły”) i średnie („Niezrzeszony”) — wszystkie raczej proste, ale dopasowane do jego stylu. Ten typ tak ma, tutaj prostota jest zaletą. Każdy bit w górę ciągną teksty i charyzma Piotra. Producencko jest może i ciut bardziej nowocześnie, ale styl rapowania pozostał ten sam — z niezłą próbą przyśpieszania w „Zmysłach”. Przeskokiem między TakimiNowymi rzeczami jest przede wszystkim zupełnie inne podejście do życia, co uwypukliło różnicę w treści. Gości — co nie powinno dziwić słuchaczy radomskiego rapera — nie ma. „Sam ozłociłem to solo, nie do działy ze sceną” nadal aktualne.

Nowe rzeczy uniknęły rewolucji i na dobrą sprawę nikt nie powinien być tym zaskoczony. KęKę uzbrojony w amunicję złożoną ze swoich życiowych historii, poglądów (politycznych też) i mnóstwem dobrego humoru (jak zwykle) robi dalej swoje. Trochę smutno, trochę radośnie, nostalgicznie, ale przede wszystkim dumnie. Bez gości, udawania i gonienia za modą. Nowe rzeczy, ale rap regularnie na Kękowym poziomie. Ja to kupuję i życzę kolejnego złota. Braka.

Nowy utwór: Kękę „Pamięć zostaje”

kiki

„Pamięć zostaje, a ja lecę i lecę i lecę”. Kiki nie kłamie, bo leci jak zawsze po swojemu, po radomsku, z iskrą i jak zawsze charakterystycznie. Raper z krwi i kości i z pełną świadomością tego, co chce powiedzieć. Bez ogródek, ubierania w wyszukane metafory – tylko prosto i celnie. To jest jego siła i pokazuje to kolejny raz w nowy singlu z Nowych Rzeczy, które ukażą się za miesiąc 20 marca.

PROSTO FestXVal – znamy pełny line-up i ceny biletów

plakat festxval-

Tydzień temu informowaliśmy Was o inicjatywie hucznego świętowania 15-lecia istnienia PROSTO. Obiecaliśmy też na dniach podać szersze informacje odnośnie line-upu oraz biletów — tak też więc czynimy!

Specjalni goście, którzy wezmą udział w PROSTO FESTXVAL w dniach 10-11 kwietnia na warszawskim Torwarze to ludzie, którzy znacząco zapisali się w historii Prosto: Hemp Gru, Małolat, Zipera oraz Dragon Davy w z francuskiej grupy Soundkail.

Kompletny line-up tego wydarzenia prezentuje się następująco:

Piątek – 10 kwietnia:
KęKę, VNM, KaeN, Hades, Małolat, Czarny HIFI, Małach/Rufuz, Solar/Białas, Obywatel MC, Parzel, HuczuHucz

Sobota – 11 kwietnia:
Sokół i Marysia Starosta, Hemp Gru, Diox, Pokój Z Widokiem Na Wojnę, Dragon Davy (Soundkail), Zipera, PMM, 2sty, Ńemy + Live Band, Żyto, Official Vandal

Ceny biletów / karnetów:
– zakup do 28 lutego: 49 zł bilet jednodniowy, 79 zł karnet
– zakup w dniach 1-31 marca: 59 zł bilet jednodniowy, 99 zł karnet
– zakup w dniach 1-11 kwietnia: 69 zł bilet jednodniowy, 119 zł karnet
Bilety dostępne są do kupienia na tej stronie.

Jeśli młodsi czytelnicy zastanawiają się, czy uda im się wejść na teren Torwaru — jak najbardziej! Jedynie osoby poniżej 15. roku życia wpuszczane będą wyłącznie w towarzystwie dorosłego opiekuna.

Przypominamy też o oficjalnym wydarzeniu na facebooku, do którego zapisać się możecie już teraz. Do zobaczenia w kwietniu!

FestXVal PROSTO w kwietniu w Warszawie!

ogloszenie_prosto_festxval

Niektórzy pewnie wiedzą, inni mogą być zaskoczeni, ale PROSTO w tym roku świętuje 15 (piętnaście!!!) lat obecności na rynku! Jest to wynik, za który ekipie należy ukłonić się w pas, bo w rozwój ulicznego rapu w Polsce włożyli oni ogrom, a i teraz nie zwalniają tempa. W swojej stajni wydawali i wydają nadal albumy artystów, których zna bądź kojarzy nad Wisłą każdy: HadesHemp GruHiFi Banda,HuczuHuczKaeN, KęKę, Pezet, Ras Luta, VNM, czy legendarne WWOZIP Skład.

Jako, iż takiego jubileuszu wręcz nie wypada nie świętować, to za dokładnie 2,5 miesiąca – 10 i 11 kwietnia – będziemy mogli spotkać się na Torwarze, gdzie odbędzie się jedno z najważniejszych wydarzeń hip-hopowych w Polsce, a na pewno na taką skalę. Będzie to ta przysłowiowa wisienka na torcie, zaraz po wydaniu jubileuszowej kolekcji streetwearowej, 15 premierach płytowych i kompilacji Prosto XV. A na festiwalu co? Oprócz pięknie zapowiadanej, niezwykłej oprawie sceniczno-wizualnej, wystąpią też prawie wszyscy artyści reprezentujący PROSTO – wczoraj i dziś. Spodziewajcie się zatem takich gości:

Sokół i Marysia Starosta, VNM, KaeN, KęKę, Diox, Hades, Pokój z Widokiem Na Wojnę, Małach/Rufuz, Czarny HIFI, Parzel, 2sty, Ńemy, Żyto, Official Vandal, HuczuHucz, Obywatel MC, Solar/Białas, PMM, Zipera.

Ponadto pojawią się wyjątkowi goście specjalni, związani z historią Prosto, których nazwiska ujawnione zostaną wkrótce, tak samo jak informacje o biletach.

My na pewno będziemy przekazywać Wam odpowiednie wieści na bieżąco, ale mimo wszystko zachęcamy do zapisania się do fejsbukowego wydarzenia i zakreślenia daty 10-11 kwietnia 2015 na czerwono, by pamiętać o obecności na Torwarze!

Kękę sampluje Jarocką

Image2

A może Jarecką? Jemu w każdym razie wszystko jedno. Nie jestem za bardzo rapsiarzem, ale akurat album Kękę był jednym z tych rodzimych rapowych krążków, które (odrobinę skipując) przesłuchałem w zeszłym roku. Hajp, jak to czasem bywa, nijak nie przełożył się na faktyczną wartość wydawnictwa i Kękę raczej nie zostanie moim ulubionym raperem, ale może dlatego, że nie tylko nie jestem dresem, ale nawet nie mam dresu. Nie dlatego jednak zdecydowałem się napisać o nim na Misce. Chodzi o utwór, który powstał w cyklu „Rap bez dubli”, w którym prezentowane są stworze spontanicznie i od podstaw numery rapowe. W ostatnim odcinku pojawił się właśnie obszerniej opisany przeze mnie Kękę i raczej lakonicznie wspomniana Irena Jarocka — jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek lat 70., z zastrzeżeniem, że to nigdy nie był szczególnie hipsterski stuff, a nawet wówczas raczej muzyka rodziców czy nawet dziadków. Niemniej jednak, mając w pamięci rewelacyjny duet Tedego ze Zdzisławą Sośnicką sprzed, ho ho ho, już nawet nie pamiętam ilu lat, zdecydowałem się dać szansę temu numerowi. Kękę jak Kękę, ale sampel z Jarockiej wypadł pierwszorzędnie. (Swoją drogą mam nawet tę płytę na czarnym krążku, można się na nią też często natknąć w antykwariatach czy u ulicznych handlarzy winylami, nie żebym polecał). Taki recycling muzyki naszych rodziców czy nawet dziadków, zwykle na propsie. Rzućcie uchem, opcjonalnie okiem.

Oryginalny numer Ireny Jarockiej, „Ty i ja”, poniżej: